sticky

  • szoping
  • deviantart
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tutoriale. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tutoriale. Pokaż wszystkie posty

piątek, 21 lipca 2017

Jak rysować atramentem ? Informacje podstawowe.

Cześć kochani! Ostatnio pędzę z materiałem. Przez dłuższy czas nie miałam takiej możliwości, więc teraz nadrabiam straty. Tym razem chciałabym poruszyć temat dotyczący rysowania atramentem. Czekał on na swoją premierę już od dłuższego czasu, ale ze względu na ilość obowiązków i małą ilość czasu, zmuszona byłam z nim zwlekać. Ale nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Ostatnim razem pisałam o odpowiednich przyborach, które pomagają w tej technice więc teraz mam okazję przejść zwyczajnie do konkretów.
Sam pomysł zrodził się na moim kanale, z którego ostatnio zdezerterowałam, za co bardzo przepraszam. Niestety nie jestem w stanie, w chwili obecnej, działać na dwa fronty. Moje wolne dni są policzone, więc wzięłam się najpierw za bloga.  Ale wracając do rzeczy.
Otrzymałam jakiś czas temu propozycję, na challenge dotyczący rysowania piórem - jakimkolwiek. Tak się złożyło, że challenge przyjęłam a że jestem właścicielką pióra stalówkowego, siłą rzeczy musiałam radzić sobie również z atramentem. W trakcie pracy okazało się, że technika ta nie jest taka łatwa i napotkałam wiele utrudnień, które nadwyrężyły moje nerwy. Problemem okazało się być nie tylko pióro ale i sam atrament. Jednak udało mi się dotrwać do końca pracy. Dzięki temu, dzisiaj chciałabym podzielić się z Wami kilkoma informacjami, które mogą Wam pomóc podczas atramentowych zmagań. O ile będziecie mieli ochotę się ich podjąć.

Czytaj Więcej »

sobota, 11 kwietnia 2015

Kredki Akwarelowe Koh - I - Noor Mondeluz

Witam wszystkich ciepło ! Jak zauważyliście pojawiło się w tym tygodniu wiele postów. Wszystko dlatego, że zrobiłam delikatny remanent w blogowym menu. Informacje techniczne nie zniknęły lecz zostały przeniesione do innego działu. Można poszperać i popatrzeć. Remanent jeszcze się nie zakończył, ale już nie będzie tak gruntowny :3 
A na dzisiaj przygotowałam kolejną notatkę, na którą wielu z Was za pewne czekało. Otrzymałam wiele próśb, więc uznałam że dłużej nie mogę zwlekać z recenzją kredek akwarelowych Koh- I - Noora.  
Jako fanka tej firmy liczyłam na to, że drogi zakup nie poszedł na marne i że się nie zawiodę. Tak też się stało. Kredki bardzo miło mnie zaskoczyły, zresztą nie mogło być inaczej. Zdecydowałam się na zakup 36 kolorów i zaryzykowałam te 60 zł. Zazwyczaj kupuję 24 ale tym razem doszłam do wniosku, że co mi tam, jak szaleć to szaleć ! :)
Przede wszystkim jak sama nazwa wskazuje są to kredki rozpuszczalne wodą, które powinny dawać efekt podobny do tego, jaki dają nam farby akwarelowe. Ale tak na prawdę używać je można na dwa sposoby :
  • na sucho
  • na mokro

Charakterystyka... 




  1. Grafity oprawione są w drewno cedrowe, które jest drewnem wysokiej jakości i dlatego też nie powinniśmy mieć żadnych problemów ze struganiem i z użytkowaniem. Ja nie miałam. Strugało mi się je bardzo dobrze, zwykłą strugaczką, bo tylko takiej używam.
  2. Ponoć są odporne na zawilgocenie. Tego nie wiem, przekonam się za jakiś czas, jako że dopiero rozpoczęłam ich użytkowanie. Naturalnie informację uzupełnię w miarę możliwość. :)
  3. Gama kolorystyczna jest bardzo bogata. Trudno aby nie była, skoro w opakowaniu mam 36 kolorów. Natomiast kolory same w sobie są ładne, soczyste ( również po przeniesieniu na papier ) i aż zachęcają do rysowania. Całą gamę również możemy podziwiać z tyłu na opakowaniu. Bardzo podoba mi się ten motyw bo dzięki niemu możemy, bez otwierania paczki, stwierdzić czy są w środku kolory, które nas interesują :).
  4. Samo opakowanie tradycyjne dla kredek. Kartonik zamykany od góry na zakładkę. Estetyczne opracowanie graficzne. Jedynym minusem, który mogłabym przytoczyć jest to, że kredki ułożone są w dwóch rzędach, jeden na drugim. Utrudnia to nieco szybkie chowanie i wyjmowanie, a przynajmniej ja się zwiesiłam kilka razy. Albo to moje niezdarne paluchy...? No i tak postanowiłam ostatecznie wyjąć kredki z opakowania i trzymam je teraz w moim piórniczku Zipit , z wielkim próchniastym uśmiechem :).
  5. Grafity są rewelacyjnie miękkie. Z tego powodu też, zawsze do zwykłych kredek, dołączam białą akwarelową, bo jest miękka. Dobrze kryją. Przy mocniejszym docisku odcienie stają się niesamowicie intensywne, a przy lżejszym pozostawiają delikatne, aczkolwiek uroczo-soczyste ślady.   
  6. Przede wszystkim kredki możemy kupować w zestawie, i na sztuki w celach uzupełnienia braków w zestawie. 


Użytkowanie


Tak jak już wcześniej pisałam kredki te, jak i wiele innych akwarelowych, można używać na dwa różne sposoby. Na sucho i na mokro. 
Technika na sucho, to zwykłe kolorowanie grafitem, bez użycia wody. Nie będę wdawać się w szczegóły, bo każdy wie o co chodzi. Kredki te świetnie się do tego nadają, a wielbiciele miękkich grafitów będą, a być może już są, wniebowzięci.   



Przede wszystkim były to pierwsze kredki, w których nie musiałam podmieniać ani koloru białego, ani czarnego. Pierwszy raz użyłam białej kredki z właściwego opakowania. To była taka rodzinna współpraca, bez obcych. I choć podmienianie kolorów męczące nie jest, miło było się tym nie przejmować.
Biała jak i czarna kredka z zestawu idealnie zdała egzamin.

Metoda na mokro może nastręczać więcej problemów, aczkolwiek nie jest ona szczególne trudna. Kredki możemy rozmywać na wiele sposobów. Dokładnie będę pisała na ten temat osobno, bo jest o czym. 
  • Tak więc rozmywamy kredki pędzelkiem i możemy sposób ten stosować na całą powierzchnię, pozostawiając pracę w pełni akwarelowych efektów.
  • Albo możemy w zwykłym rysunku rozmyć tylko wybrane partie, aby dodać pracy charakteru. 
  • Stosujemy pędzelki do farb akwarelowych.
  • Do techniki na mokro używamy papieru pod akwarele.

Niestety nie ma takich kredek akwarelowych, które uległyby całkowitemu rozpuszczeniu. Zawsze gdzieś, w mniejszym czy większym stopniu, spozierać będzie ślad kredki. Nie ma się jednak czym przejmować, bowiem to także może stanowić zaletę. 
Nie mniej jednak mogę uznać, że kredki te dobrze ulegają rozpuszczeniu i im więcej dodamy wody, tym delikatniejsze niuanse kolorystyczne i bardziej akwarelowe efekty uzyskamy.

Kiedyś pisałam na temat użycia płynu maskującego podczas pracy z farbami akwarelowymi. I o tym, że dzięki niemu możemy uzyskać dodatkowe efekty, oraz pomóc sobie podczas pracy w czynnościach, które bez niego byłyby niemożliwe. Użycie płynu podczas pracy z kredkami oczywiście jest możliwe, ale i bardziej upierdliwe i męczące. Płyn przede wszystkim nakładamy przed kolorowaniem czy malowaniem, na czystą kartkę. Dlatego należy zachować ostrożność, aby rysując kredką, nie zedrzeć ochronnej gumy. Jest ona dosyć delikatna po wyschnięciu, dlatego też idealnie nadaje się pod farby. Pędzel jest delikatny, kredkę natomiast musimy już docisnąć do papieru, przez co możemy zdrapać warstwę ochronną, jaką tworzy nam płyn. Osobiście nie polecam. Więcej problemu niż przyjemności. A bez płynu praca i tak będzie się dobrze prezentować. Oczywiście może sobie trochę utrudnić i kolorować omijając, pokryte powierzchnie płynem maskującym.

Poniżej umieszczam próbnik wszystkich kolorów z opakowania na sucho i na mokro. Bez koloru białego, którego i tak niebyłoby widać.


Kredki akwarelowe, w przeciwieństwie do zwykłych kredek, mają spore zastosowanie i dają ładne efekty. Niestety technika na mokro nie przypadła mi zbytnio do gustu. I gdybym miała wybierać zdecydowałabym się na farby, które według mnie dają o wiele większe możliwości, niż kredki. Praca na sucho natomiast, to już inna bajka, którą z chęcią obejrzę wielokrotnie ;)

KREDKI MONDELUZ DOSTĘPNE TUTAJ

Poniżej kilka prac, które wykonałam za pomocą kredek akwarelowych Koh-I-Noor Mondeluz, z czego pierwsza jest na mokro.



Czytaj Więcej »

środa, 26 listopada 2014

Jak rysować piegi kredkami ?

Pieguski na kolorowo :)

Witam wszystkich ! Dzisiaj będzie o piegach. Czyli tutorial. Tematykę tę poruszałam już przy technice ołówka ale muszę ją zrewitalizować jako, że jest to stary post i nie bardzo konkretny. Może wkrótce uda mi się co nieco go udoskonalić, tymczasem dzisiaj będzie o rysowaniu piegów kredkami. Czyli trochę bardziej skomplikowanie co wcale nie znaczy, że trudniejsze. 
Zacznę może od tego na co warto zwracać uwagę podczas rysowania piegów. Przede wszystkim na wypukłości i wklęsłości twarzy a także na kierunek w jakim one biegną względem jej kształtów. Kiedy rysujemy piegi nie stanowią one zwykłych plam dekorujących skórę. Pomagają nam również podkreślić formę poszczególnych partii ciała. Bo jak wiadomo piegi występują nie tylko na twarzy. Dlatego ważna jest obserwacja ich kształtów i kierunku w jakim się układają a przeważnie są to łuki wklęsłe ( nos, dołki pod oczami itp.) lub wypukłe ( czoło, broda, ramię, policzki itp. ). 


  • Tak więc kiedy zaczynamy rysować piegi musimy dokładnie przyjrzeć się naszemu wzorcowi i ustalić sobie w jakich kierunkach i w jakie łuki układają się nasze piegi. Istotny jest również fakt, że piegi nie muszą występować na całej twarzy i ciele tylko w konkretnych jej partiach. Dodatkowo nie są idealnymi kropkami lecz plamami które posiadają indywidualne kształty. Łączą się jedne z drugimi i rozdzielają lub występują osobno o różnej wielkości i średnicy. Czasem nawet tworzą całe skupiska o różnej intensywności kolorystycznej.
  • Do kolorowania piegów używam : brązu lub miedzi, ciepłego różu, opcjonalnie ciemnego brązu oraz czerni. Jeżeli nie posiadacie ciepłego odcienia różu wykorzystajcie zimny i dodajcie do niego delikatnie pomarańczu. Naturalnie tylko wtedy kiedy faktycznie nasz wzorzec będzie tego wymagał. Pomarańcz ładnie ociepli róż i zrobi się nam z tego przyjemny łososiowy odcień, bliski ciepłemu różowi.

Tak więc po naszkicowaniu twarzy rozpoczynamy kolorowanie. Ale zanim zajmiemy się piegowaniem musimy sobie uprzednio przygotować całą kolorystykę twarzy lub ciała. Czyli kolorujemy wszystko według naszego wzorca tak, jakby piegów wogóle nie było. W ten sposób będzie nam łatwiej rozmieścić piegi i ustalić gdzie mają one być jaśniejsze a gdzie ciemniejsze ponieważ cały światłocień będzie już gotowy.

Zaczynam od zaznaczania piegów brązem. Tam gdzie plamki ciemnieją dociskam kredkę a tam gdzie są delikatniejsze staram się to robić delikatnie. Wszystko robięzgodnie z ich kierunkiem biegu aby dokładnie podkreślić kształty poszczególnych części twarzy.
Piegi, które są bardzo delikatne, słabo widoczne lub zlewają się z kolorytem skóry, zwyczajnie rysuję ciepłym różem. Róż ładnie wkomponuje się w odcienie ciała i podpowie, że coś dzieje się na skórze ale nie jest to do końca wyraźne. Ponad to jest to świetny odcień przejściowy między piegami a odcieniem skóry.
W zaciemnionych miejscach oraz tam, gdzie piegi mają bardzo ciemny odcień poprawiam brąz czernią. Sporadycznie przyciemnione plamki dodadzą efektu piegom i wzmocnią ich różnorodność.







No i to wszystko w tym temacie. Kwestia piegów nie jest trudna. Jedynie trzeba się naśmigać paroma odcieniami ale dzięki temu otrzymamy bardzo przyjemne efekty.


Czytaj Więcej »
----