sticky

środa, 9 grudnia 2015

Historia Sztuki Średniowiecza - Romanizm

Romanizm X-XIII w. n.e.

Witajcie kochani. Dzisiaj nadprogramowo będzie trochę o historii sztuki. Bo dawno nic nie robiłam, a wypadałoby ruszyć się z tym tematem nieco do przodu. Ostatnio skończyłam na sztuce Islamu, więc teraz przyszła kolej na okres Średniowiecza. Na pierwszy rzut - Romanizm. :) 

Okres Przedromański 


Początek średniowiecznej Europie dał lud Germanów ( Ostrogoci, Wizygoci, Frankowie), który przybył z północy i  doprowadził do upadku Cesarstwa Rzymskiego. Pierwsze dzieła sztuki  gł. architektury, powstały za panowania Karola Wielkiego ( 742 -816 ). Zdobył on znaczne terytoria Europy  i koronował się na chrześcijańskiego cesarza wielkiego państwa Franków.
W tym czasie powstały liczne bazyliki podobne do architektury starochrześcijańskiej - na planie prostokąta. Nawę główną kończyła absyda i dodatkowo pojawił się transept - nawa poprzeczna.
Największą  świątynią bazylikową  był kościół w Fuldze ( Niemcy ). Budowano także kaplice centralne.  Np. Kaplica pałacowa w Akwizgranie. 





Przede wszystkim kwitło malarstwo miniaturowe. Rozwijała się sztuka ręcznie pisanych  i malowanych, dekorowanych ksiąg z tekstami Pisma Św.  Czasem oprawiano je w  rzeźbione płytki z kości słoniowej  lub złotej blachy, dodatkowo wysadzane klejnotami.
W Polsce świątynią była tzw gontyna, budowana z drewna. Niestety nie zachowały się do naszych czasów więc ciężko określić jak wyglądały.  Po przyjęciu chrześcijaństwa ( 966 ) również były to bazyliki i budowle centralne np. rotundy. Budowane na planie koła, w formie walca,  zbudowane z łupków kamiennych, przykryte stożkowymi dachami. Czasem z jednej lub kilku  stron posiadały dobudówkę w postaci absydy. Np. Kaplica grodowa w Cieszynie. 


Okres Romański


Po śmierci Karola Wielkiego imperium przestało istnieć. Na mocy traktatu w Verdun ( 843 r n.e.) podzieliło się na odrębne terytoria, z których powstały trzy wielkie państwa :  Francja, Niemcy i Włochy. Tam też miała swój początek sztuka dojrzałego Średniowiecza.  Okres Romański datuje się na X-XIII w. Choć niektóre źródła podają, że dopiero od XI - XIII wieku.

Architektura 

Architektura Romańska charakteryzuje się monumentalnością i prostotą bryły. To przede wszystkim budowle o kształtach zgeometryzowanych - graniastosłupy, ostrosłupy, prostopadłościany, półwalce itp.
Głównymi budowlami były kościoły. Budowano je na planie krzyża łacińskiego, z kamienia spajanego zaprawą, co zapożyczone było od Rzymian. Mury budowano grube, dzięki czemu budowle pełniły, poza funkcją sakralną, również i funkcje obronne. 


Oś pionową stanowi nawa główna, którą przecina nawa poprzeczna zwana transeptem. Znamy ją ze sztuki Starochrześcijańskiej i Bizantyjskiej. Po obu stronach nawy głównej znajdują się dwie nawy boczne. Taki podział nazywamy trójnawowym, ale tak jak i w sztuce starochrześcijańskiej czy bizantyjskiej, może zdarzyć się i pięcionawowy. Następnie nawa główna przechodzi w miejsce ołtarzowe zwane prezbiterium, które zakończone jest apsydą. W prezbiterium znajdował się ołtarz oraz miejsce dla duchowieństwa. Odgrodzony był od reszty balustradą. Ołtarz budowano zawsze od strony wschodniej, na cześć Boga, ponieważ Boga kojarzono ze wschodzącym słońcem, siłą, energią i życiem.
Nawę główną od bocznych, oddzielają arkady ( rzędy kolumn ). Znamy ten motyw już ze sztuki Starochrześcijańskiej i Bizantyjskiej. Nawy posiadają własne zadaszenie - główna jest najwyższa i posiada zadaszenie dwuspadowe. Natomiast nawy boczne posiadają zadaszenie jednospadowe. Zadaszenie składa się z przęseł - elementów dźwigających filary, słupy, sklepienia itp. Jednemu przęsłu nawy głównej odpowiadają dwa przęsła naw bocznych ( na rysunku poniżej ). Jest to tzw. System Wiązany, który jest charakterystyczny dla tej epoki.



Dodatkowo szerokość naw bocznych zazwyczaj równa się połowie szerokości nawy głównej.  Czyli gdybyśmy złączyli szerokości dwóch naw bocznych, otrzymalibyśmy jedną szerokość nawy głównej. Idealnym przykładem romańskiej bryły, jest kolegiata w Tumie pod Łęczycą z XII w. 


Widać wyraźnie kształty geometryczne: prostopadłościany przykryte ostrosłupami, a także półwalce oraz walce, przykryte stożkowym dachem.  
Dwa duże prostopadłościany krzyżują się ze sobą i zazwyczaj wewnątrz tworzą  transept, wraz z prezbiterium. Ich ostrosłupowe zadaszenie nazywamy Hełmem. Półwalec na pierwszym planie to apsyda. Zaraz za nią jest nawa główna, a po bokach, mniejsze nawy - boczne.  Fragment jednej jest widoczny między prostopadłościanem a walcową wieżyczką w tyle budowli.

Bardzo istotna kwestią w architekturze romańskiej są okna. Przede wszystkim są one niewielkich rozmiarów, od góry zakończone łukiem. Często pojawiają się nie tylko pojedynczo, ale i w potrójnym podziale - triforium-  lub podwójnym - biforium


Jako, że okna były małe, stanowiły funkcję nie tylko oświetleniową ale także obronną, ponieważ budowano je mając na uwadze napady i ataki z zewnątrz. Jak wiadomo małe okna dają mało światła i dlatego też często aby doświetlić wnętrza, stosowano tzw. rozglifienie - czyli ścinano brzegi wokół okna. Stosowano to nie tylko wewnątrz ale i z zewnątrz, w zwykłych otworach okiennych lub otworach strzelniczych. 


Następnym istotnym elementem jest strop świątyni. Początkowo przypominał on budowle starochrześcijańskie, gdzie widoczne było całe belkowanie, jednak później strop zaczął być przykrywany sklepieniem kolebkowym, które znamy już z architektury Rzymskiej. Takie sklepienie nazywamy także beczkowym - było wsparte na kamiennych półkolistych pasach, które zwiemy gurtami. Gurty wyznaczały przęsła, o których wcześniej już pisałam.


Innym typem sklepienia, często stosowanego w romanizmie, jest sklepienie krzyżowe.


Takie sklepienie powstaje na wskutek przecięcia się ze sobą dwóch sklepień kolebkowych.
               Powyżej opisana została podstawowa konstrukcja takiego kościoła romańskiego. Oczywiście wersji było mnóstwo, a wszystko zależało od ukształtowania terenu oraz od obecnego w danym miejscu surowca, z którego powstawały takie budowle. Architektura Romańska ma charakter addycyjny - czyli polega na dodawaniu elementów, szczególnie jeżeli chodzi o architekturę sakralną czy klasztorną. Tak więc skromny kościół mógł przemienić się w ogromną bryłę z wieloma absydami, wieżami, różnorodnymi kryciami dachu. Idealnym przykładem jest kościół w Cluny we Francji.



Kościół ten składa się z pięciu naw. Jest niesamowicie rozbudowany, ale wyraźnie widać plan krzyża łacińskiego, na którym stoi. Długa nawa główna, przecięta jest nawą poprzeczną, udekorowaną aż trzema wieżami, które zwieńczone są hełmami. Ołtarz zwieńczony jest dużą apsydą, którą dekorują liczne dobudówki. Jednymi z nich są jakby miniaturowe apsydy - w formie półwalcy - które zwie się apsydiolami. Pełniły funkcję kapliczek i tworzyły, wraz z dużą apsydą, architektoniczną formę koniczyny.

Ponad to w architekturze romańskiej dodatkowo pojawiła się tzw. kruchta pełniła tę samą rolę co  narteks w okresie Starochrześcijańskim i Bizancjum. Czyli był to rodzaj krytego przedsionka, prowadzącego do wejścia kościoła. Także pojawił się ambit, tzw. obejście. Było to przedłużenie naw bocznych, które stanowiło obejście wokół prezbiterium wraz z apsydą.
Poniżej, wyznaczone na planie, najważniejsze elementy architektury, które są wyżej omówione.


Do innych elementów architektonicznych, które zaistniały w tym czasie, zaliczamy przede wszystkim lizeny - wypukłe, pionowe pasy, wystające nieco z lica ściany, które pełnią rolę nie tylko dekoracyjną ale i konstrukcyjną. Stanowią wzmocnienie dla ściany. W okresie gotyckim rozwiną się w przypory i łuki przyporowe.
Następne w kolejności będą gzymsy kordonowe - czyli gzymsy poziome, dzielące budynek na poszczególne kondygnacje. Najlepszym przykładem dla gzymsów jest kościół we francuskim mieście Poitiers.


Pod takim gzymsem często występował fryz arkadowy. Jak sama nazwa wskazuje był to pas dekoracyjny przypominający łuki arkadowe, jakie występują we wnętrzu kościoła.
Pojawiły się również galerie emporyjne, czyli tzw. Empory. Były to wydzielone na piętrze miejsca, otwarte do wnętrza budowli, dla dworu, chóru, lub zakonnic. A w zależności od tego czy mówimy o kościele, czy o budownictwie świeckim, także miejsce dla muzyków.







Bardzo istotnym również elementem były Portale. Spełniały one bardzo podobną funkcję co portyk, jednak ich charakter i wygląd był zupełnie inny. Jak pamiętamy z antyku, portyk prowadził do wejścia świątyni, wspierał się na kolumnach o określonym porządku. Posiadał zadaszenie, tympanon oraz inne charakterystyczne mu elementy składowe. Portal natomiast to również wejście do świątyni, jednak w postaci ogromnej, zdobionej ramy otaczającej drzwi, zakończonej u góry okrągłym łukiem lub wieloma łukami, charakterystycznymi dla tej epoki. Posiada tympanon, ale zamiast zwykłych kolumn i zadaszenia, pojawiają się półkolumny, oraz ogromny łuk widniejący nad drzwiami. Przykładem jest portal kościoła w Tumie pod Łęczycą.

Portale mogły być mniej lub bardziej dekorowane. Dekorowano je scenami z Nowego i Starego Testamentu, jak również ornamentyką roślinną, geometryczną. W takim portalu często pojawiały się półkolumny, kapitele pół- kolumnowe i bazy pół- kolumnowe, czyli wszystkie elementy jakie posiada zwykła kolumna, lecz w przekroju podłużnym.
Pól-kolumny nigdy nie stoją samodzielnie, lecz przylegają do ściany i pełnią funkcję dekoracyjną.           W tympanonach takich portali, umieszczano kluczowe przedstawienia, np. Marię z dzieciątkiem.

Bardzo istotnym elementem jest kolumna. Składa się dokładnie z tych samych elementów co kolumny antyczne, zmienia się tylko jej wygląd. Kolumny romańskie są bardzo różnorodne w swojej formie i dekoracji.
Kapitel ma kształt kostki z zaokrąglonymi dolnymi krawędziami, które zdobione są przedstawieniami figuralnymi, roślinami, lub dekoracjami geometrycznymi. Czasem zostawiany jest w formie gładkiej, bez dekoracji.
Same kolumny mogą być gładkie, dekorowane kompozycjami rzeźbionymi w pasach, a także powykręcane.

Bazy również są dekorowane i występują w różnych formach. Niekiedy bardzo prostych, a  niekiedy bardzo przypominają bazy kolumn z porządków antycznych.
Szczególnym elementem, charakterystycznym dla bazy tej epoki, jest tzw. żabka. Umieszczona na jej narożach, w formie listków lub małych zwierząt.








Inne przykłady kolumn, głowic i baz Romańskich. 




Architektura Romańska to nie tylko architektura sakralna. To również budowle świeckie, które bardzo często bryłą i wyglądem, zbliżone były do budowli sakralnych. Tak jak i kościoły czy klasztory, posiadały one charakter obronny. Budowano je jednak na innym planie i przede wszystkim najczęściej na skałach lub szczytach gór, co utrudniało zdobycie takiej twierdzy najeźdźcom z zewnątrz. Takie budowle zwie się Orlimi Gniazdami. Typowym przykładem takiej budowli jest zamek Oravski ( jego górna część na skale ). Na wzgórzach budowano także klasztory, w szczególności Benedyktyńskie.

Ponad to budowano także na nizinach, jednak tego typu twierdze posiadały tzw. Donżon - wieżę budowaną na planie koła, prostokąta lub wieloboku, która również poza funkcją obronną, posiadała funkcję mieszkalną.
Początkowo budowano ją w obrębie dziedzińca. Wieża posiadała wewnętrzną fosę, za którą umieszczano pozostałe budynki  a całość otoczona była murem obronnym, oraz zewnętrzną fosą.
Po lewej donżon z Provins, we Francji,  na planie wieloboku otoczony zabudowaniami, oraz murem warownym z fosą.
Z czasem ( w gotyku ) Donżon został włączony w mur obronny, co spowodowało, że uzyskał funkcję wyłącznie obronną.
Mur obronny często zakończony był blankami - wycięciami w postaci grzebienia, co miało charakter obronny, ponieważ w wycięciach umieszczano łuczników. Blanki również chroniły przed strzałami z zewnątrz.
Do wnętrza twierdzy, prowadziła brama lub most zwodzony.




Alternatywą blanek były Hurdycje - wysunięte przed lico ściany dobudówki, lub drewniane ganki z otworami w podłodze, przez które atakowano wroga gorącą cieczą lub pociskami. Pełniły oczywiście funkcję obronną.









Rzeźba 

Rzeźba Romańska kamienna nie występowała samodzielnie. Była ona związana ściśle z architekturą, głównie sakralną. Była jakby "przyklejona do murów", lub w nie wkomponowana. Umieszczano ją na fasadach, portalach, czy kolumnach. Przede wszystkim były to sceny z Nowego i Starego Testamentu, które miały służyć wiernym. Wówczas ludzie nie potrafili ani pisać ani czytać. Edukacja była tylko dla wybranych. Tą częścią społeczeństwa, poza szlachtą, był oczywiście kościół. Tak więc za pomocą rzeźby próbował on dotrzeć do zwykłej ludności, którą w ten sposób edukowano w wierze chrześcijańskiej.

Tak więc na ścianach budynków pojawiały się wyobrażenia Boga Ojca, Chrystusa, oraz innych świętych. Pojawiały się także motywy diabła oraz przeróżne zwierzęta i motywy roślinne.  
Jako że rzeźba wkomponowana została w przestrzeń architektoniczną, kompozycje poszczególnych przedstawień zostały podporządkowane powierzchni, na której miały zaistnieć. Dostosowywano je do kształtu oraz wielkości danej powierzchni. Stąd w niektórych miejscach postacie są nienaturalnie zgarbione, powykręcane, z powodu braku miejsca, a w innych stoją na baczność.

Wyjątkiem jest Chrystus, który na portalach zawsze był wyprostowany i sztywny, nieporuszony, surowy. Po lewej, scena Sądu Ostatecznego w tympanonie kościoła Św. Łazarza w Autun we Francji ( XII w).









Innym przykładem dekorowanego tympanonu, jest ten z portalu kościoła w Tumie. W jego centralnej części znajduje się przedstawienie Marii z Dzieciątkiem.











W twórczości tego okresu, artysta był anonimowy. Przedstawiano postacie ludzkie czy demony, ale nie starano się uzyskać podobieństwa przedstawianej postaci. Twarze były bardzo podobne do siebie, nie posiadały indywidualnych rysów.  Natomiast przedstawiano je na dwa różne sposoby. Z jednej strony twarze tchnęły dostojeństwem i powagą, a z drugiej przepełnione były ekspresją. Ekspresja, miała przemawiać do sumienia wiernych.

Po lewej kapitel romański z motywem diabła. Widać, że postacie są nienaturalnie ułożone, jakby powykręcane i dopasowane do wielkości danej przestrzeni, twarze są niedopracowane, natomiast widać ekspresję na twarzy diabła, która miała za zadanie straszyć wiernych i upominać o prawidłowym postępowaniu w ciągu swojego życia. Anioł chwytający diabła, jest z kolei idealnym przykładem powagi.
Tak więc widać wyraźnie, że sztuka ta miała charakter bardziej dydaktyczny, niż artystyczny.







Poza rzeźbą kamienną istniała również rzeźba w drewnie. Ten typ rzeźby nie był już wpisywany w architekturę, a przedstawienia miały charakter przestrzenny - trójwymiarowy. Jednak tak jak i w rzeźbie kamiennej, tak i tutaj przedstawiano z jednej strony powagę i dostojeństwo, a z drugiej ekspresję.

Na zdjęciu obok Madonna z Dzieciątkiem ( Francja XIIw ), jest przykładem powagi i dostojeństwa. Twarz Madonny patrzy przed siebie i nie wyraża żadnych emocji. Poza sztywna i wyprostowana. Tak samo przedstawia się postać dzieciątka. Kompozycja rzeźby opiera się na liniach pionowych i poziomych, jest jakby grubo ciosana, linearna co widać po fałdach szat Marii i dzieciątka. Rzeźba charakteryzuje się tendencją dośrodkową, skupioną a co za tym idzie, kompozycja jest zamknięta. Rzeźba jest polichromowana.
Przykładem rzeźby drewnianej, ekspresyjnej jest Chrystus z Ołoboku ( poł XIII w ). Na twarzy Jezusa widać wyraźnie ekspresję - ból i cierpienie. Brak sztywności oraz kompozycja odśrodkowa, potęgują emocjonalny odbiór dzieła, choć jest ono statyczne i linearne. Rzeźba z pewnością jest polichromowana, jednak na czarno białym zdjęciu tego nie widać.













Bardzo istotnym przykładem rzeźby, a dokładnie mówiąc płaskorzeźby tego okresu, są Drzwi Gnieźnieńskie. Z południowego portalu katedry w Gnieźnie ( ok XII w ).
Drzwi wykonane są z brązu i ukazują życie i śmierć patrona katedry św. Wojciecha. Powołany on został do nawracania ludów pogańskich  w Prusach i tam też został zamordowany. Płaskorzeźby przedstawiają kolejne wydarzenia z życia biskupa. Sceny przedstawione są w poszczególnych pasach, jeden nad drugim, a całość dekoruje ornament z elementów roślinnych, zwierzęcych oraz baśniowych.

Malarstwo


Malarstwo Romańskie charakteryzowało się różnorodnością form i technik. W tym okresie rozwijało się przede wszystkim malarstwo miniaturowe, fresk, oraz haft. Dla malarstwa tego okresu , niezależnie od techniki, charakterystyczny jest brak perspektywy, linearyzm, także duża ilość zdobień czy dekoracji, hierarchiczność oraz symultanizm. 
Brak perspektywy sprawia, że postacie nie stoją na żadnym podłożu lecz wydają się wisieć w powietrzu. Linearyzm sprawia, że widoczne są kontury oraz linie poszczególnych elementów obrazu. Duża ilość dekoracji wypełnia puste przestrzenie i sprawia, że prace są bardzo bogate nie tylko kolorystycznie. Hierarchiczność, która już wcześniej pojawiła się choćby w sztuce Egipskiej sprawia, że postacie różnią się od siebie wielkością, w zależności od swojego statusu w społeczeństwie a także pod kątem religijnym. Dlatego np.  Matka Boska będzie większa od Trzech Króli, a Chrystus lub Bóg, większy od wiernych.  
Symultanizm z kolei pozwalał przedstawiać kilka obrazów lub zdarzeń, rozgrywających się obok siebie w tym samym czasie, ale w różnych miejscach. Symultanizm jest również charakterystyczny dla średniowiecznych sztuk misteryjnych. W dziełach malarskich tego okresu pojawił się także światłocień, na ostro ułożonych fałdach materiałów. Twarze nie posiadały indywidualnych rysów i nie wyrażały żadnych uczuć. 
To również sztuka symboliczna, przedstawiająca zdarzenia dziejące się w nieokreślonym czasie, stosująca tzw. antykizowanie, czyli sięganie do cech charakterystycznych poprzednich epok. W tym wypadku na pewno do sztuki bizantyjskiej ( sposób przedstawiania postaci, brak perspektywy, dostojeństwo itp. ), starochrześcijańskiej ( symbolika religijna ) oraz antyku ( np. sposób przedstawienia ubrań, tkanin - ich forma oraz wygląd ). 

MALARSTWO MINIATUROWE - Księgi, zwane także Kodeksami, były bardzo bogate nie tylko w samą treść ale i w barwne dekoracje czy ilustracje. Takie ilustracje oraz zdobienia zwie się malarstwem miniaturowym. W zasadzie nie obowiązywała tutaj żadna perspektywa. Postacie zdawały się wisieć w powietrzu. Dodatkowo obwiedzione były konturem, co również miało miejsce w malarstwie bizantyjskim. Pojawiały się postacie świętych, liczne ilustracje bogato dekorowane ornamentem roślinnym, geometrycznym lub innymi motywami, również baśniowymi.
Była to sztuka bardzo linearna, która nie starała się oddać indywidualnych rysów twarzy. Postacie malowane były w podobnym stylu, a różniły się od siebie jedynie formą i kolorem strojów. Bardzo często do kolorystyki używano złotego. Przedstawienia były przeważnie statyczne z drobnym poruszeniem, bogato zdobione. Naturalnie pojawiała się również zasada hierarchiczności. Na zdjęciu po lewej widać wyraźnie, że Madonna z Dzieciątkiem jest znacznie większa od pozostałych postaci.
Jest to przykład strony z Ewangeliarza Pułtuskiego z II poł. XI w.

A tutaj przykład strony z Ewangeliarza Kruszwickiego z XII w.
Widać ostro zakończone fałdy materiału, kontur, delikatny światłocień. Twarze są poważne, nie wyrażają uczuć. Tutaj także widać zasadę hierarchiczności. Postacie w delikatnym poruszeniu. Jest symultanizm -dwa zdarzenia dzieją się w tym samym czasie, ale w innych miejscach.










Oczywiście będąc w temacie malarstwa miniaturowego, należy również wspomnieć o tzw. Inicjałach. Inicjałem nazywamy pierwszą literę zdania, lub rozdziału, która jest znacznie większa od pozostałych liter, dodatkowo bogato zdobiona.
FRESKI wewnątrz budynku pełniły tę samą rolę, co płaskorzeźby na jego zewnętrznych ścianach. Ich zadaniem było pouczanie wiernych, jednak same w sobie również stanowiły pewnego rodzaju dekorację wnętrz. Oczywiście były to przedstawienia religijne - postacie świętych oraz sceny z Nowego i Starego Testamentu. W apsydach najczęściej pojawiał się Chrystus siedzący na tronie w geście błogosławieństwa. 

Freski bardzo przypominały ilustracje z ksiąg. Były jakby powiększeniem obrazów znajdujących się na ich stronach, tak więc i wpisywały się we wszystkie zasady malarstwa tego okresu. Również obwiedzione były konturem. Postacie wisiały w powietrzu, ponieważ brakowało perspektywy a twarze zdawały się patrzeć przed siebie, tchnęły spokojem, powagą i dostojeństwem. Ich wyraz był surowy. Nie wyrażały uczuć. Kolorystyka często ograniczała się do zieleni, błękitów, czerwieni, żółci i złota.
Obok Chrystus w Majestacie z kościoła Św. Klemensa w Tahull, w Hiszpanii ( XII ). Widać powagę na twarzy, jest zachowana hierarchiczność, linearyzm, kontur, światłocień na ostrych fałdach materiału. Brak emocji. Chrystus unosi spokojnie swą prawą dłoń w geście błogosławieństwa.






Z drugiej strony pojawiały się ilustracje bardziej luźne i ożywione, które świadczyły pewnej o umiejętności obserwacji życia.
Obok widać Zwiastowanie Pasterzom. Jest to fragment fresku z kościoła św. Izydora w Leon, w Hiszpanii ( XII w ). Widać wyraźne delikatne poruszenie postaci - pasterz karmiący psa, dwa kozły wdające się ze sobą w bójkę.
Jednak nadal obraz ten pozostaje linearny, obwiedziony konturem. Brak perspektywy sprawia , że postacie zdają się wisieć w powietrzu.
Jest to również dobry przykład symultanizmu. Kilka scen rozgrywających się obok siebie, ale w innych miejscach. Pasterz karmi psa a w tym samym czasie walczą ze sobą kozły, bydło się pasie itp.
Trzecim rodzajem, które można zaliczyć do działu malarskiego są dekoracyjne HAFTY na ornatach. Niestety tutaj nie znalazłam żadnych przykładów, nie mam także źródeł jak takie hafty wyglądały, natomiast na pewno poruszały one wątki chrystologiczne.
Aby jednak nie być gołosłownym, wrzucam przykład haftu z XVI wieku. Oczywiście tylko po to by pokazać jak taki haft mógł wyglądać. Tematyka oraz wzory zmieniały się z epoki na epokę, więc ten przykład nie do końca jest adekwatny do romańskiej tematyki. Jeśli jednak znajdę odpowiednie zdjęcie, to podmienię. 

I to tyle o sztuce Romańskiej. Powyższa notatka jest oczywiście wiedzą podstawową, którą można sobie uzupełnić podług własnej potrzeby. Następny w kolejności - Gotyk ;)




10 komentarzy:

  1. Dziękować! Przyda się bardzo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma za co ! Wkrótce kolejne ;) Postanowiłam trochę ruszyć z tematem ;)

      Usuń
  2. Ale mnie ta historia pochłoneła. Zajrzyj na blogujezuzka.blogspot.com. ie jestm profesjonalną artystką bo mam tylko 11 lat. Bedzie styl Gotycki kolejny?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, że zajrzę :) Tak planuję w najbliższym czasie. Może mi się uda. ;)

      Usuń
  3. miałam tego tyle w szkole, że po 10 powtórzeniu ma sie dosć...

    OdpowiedzUsuń
  4. Witam, wynalazłam tą stronę i myślę będę miała sensowne informację, tylko założyciel tej strony, utworzył ją tak, że nie da się kopiować, nie wiem co to za człowiek, ale po prostu, ta strona to dno. Kto w dzisiejszym wieku ma czas przepisywać tak długą wypowiedz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Założyciel tej strony uważa, że informacje tutaj zawarte są tylko do wglądu, pogłębienia wiedzy. Nie są przeznaczone do kopiowania i sugeruje by stworzyć swoje własne notatki. Albo wysilić się, iść do biblioteki i opracować swój własny materiał, bo właśnie w ten sposób założyciel strony opracował posta. Jakoś ten czas znalazł.
      Uważa również, że to komentarz jest dnem, ponieważ jeżeli ktoś podchodzi do cudzej pracy jak do treści wygenerowanej z komputera, to znaczy że nie docenia czasu i poświęcenia z jakim prowadzi się bloga. W takiej sytuacji założyciel cieszy się, że jest na stronie błąd, który uniemożliwia kopiowanie zawartej tu treści.
      Założyciel strony pozdrawia :)

      Usuń
    2. Szanowny założycielu tej strony gdyby dało się kopiować, było by o wiele wygodniej,bo nie sądzę że jak ktoś skopiuje, to od razu jest zabieranie czyjeś pracy "Cudzej" tylko skorzystanie z czyjejś wiedzy, to że napisałam poprzedni komentarz to założyciel powinien przyjąć do wiadomości czyjąś opinie, bo w życiu nie ma łatwo i nie tylko dostaje się pochwały. Pozdrawiam Joanna.

      Usuń
    3. Cóż..nie chce mi się prowadzić tej dyskusji bo wydaje mi się ona zbędna i żenująca. :)
      Wystarczyło napisać dwa miłe słowa i poprosić o udostępnienie zawartej tutaj treści, w innej formie. Nie raz mi się to zdarzało. :) Ale skoro wszystko jest tutaj dnem oraz twierdzenie, że wszystko powinno na internecie być za darmo i że to się zwyczajnie wszystkim należy, bez uwzględnienia choćby jednego miłego słowa za samo opracowanie materiału, to chyba kopiowanie również nie ma sensu. W tym momencie dochodzę do wniosku, że nie mamy o czym rozmawiać, więc kończę ów spór. Każdy następny komentarz dotyczący tej kwestii będzie kasowany. Ponieważ to jest mój blog, moja ciężka praca i nie pozwolę aby traktowano ją jak śmiecia.
      Życzę spokojnej niedzieli. Pozdrawiam :)

      Usuń

----