Witam wszystkich ciepło ! Jak zauważyliście pojawiło się w tym tygodniu wiele postów. Wszystko dlatego, że zrobiłam delikatny remanent w blogowym menu. Informacje techniczne nie zniknęły lecz zostały przeniesione do innego działu. Można poszperać i popatrzeć. Remanent jeszcze się nie zakończył, ale już nie będzie tak gruntowny :3
A na dzisiaj przygotowałam kolejną notatkę, na którą wielu z Was za pewne czekało. Otrzymałam wiele próśb, więc uznałam że dłużej nie mogę zwlekać z recenzją kredek akwarelowych Koh- I - Noora.
Jako fanka tej firmy liczyłam na to, że drogi zakup nie poszedł na marne i że się nie zawiodę. Tak też się stało. Kredki bardzo miło mnie zaskoczyły, zresztą nie mogło być inaczej. Zdecydowałam się na zakup 36 kolorów i zaryzykowałam te 60 zł. Zazwyczaj kupuję 24 ale tym razem doszłam do wniosku, że co mi tam, jak szaleć to szaleć ! :)
Przede wszystkim jak sama nazwa wskazuje są to kredki rozpuszczalne wodą, które powinny dawać efekt podobny do tego, jaki dają nam farby akwarelowe. Ale tak na prawdę używać je można na dwa sposoby :
- na sucho
- na mokro
Charakterystyka...
- Grafity oprawione są w drewno cedrowe, które jest drewnem wysokiej jakości i dlatego też nie powinniśmy mieć żadnych problemów ze struganiem i z użytkowaniem. Ja nie miałam. Strugało mi się je bardzo dobrze, zwykłą strugaczką, bo tylko takiej używam.
- Ponoć są odporne na zawilgocenie. Tego nie wiem, przekonam się za jakiś czas, jako że dopiero rozpoczęłam ich użytkowanie. Naturalnie informację uzupełnię w miarę możliwość. :)
- Gama kolorystyczna jest bardzo bogata. Trudno aby nie była, skoro w opakowaniu mam 36 kolorów. Natomiast kolory same w sobie są ładne, soczyste ( również po przeniesieniu na papier ) i aż zachęcają do rysowania. Całą gamę również możemy podziwiać z tyłu na opakowaniu. Bardzo podoba mi się ten motyw bo dzięki niemu możemy, bez otwierania paczki, stwierdzić czy są w środku kolory, które nas interesują :).
- Samo opakowanie tradycyjne dla kredek. Kartonik zamykany od góry na zakładkę. Estetyczne opracowanie graficzne. Jedynym minusem, który mogłabym przytoczyć jest to, że kredki ułożone są w dwóch rzędach, jeden na drugim. Utrudnia to nieco szybkie chowanie i wyjmowanie, a przynajmniej ja się zwiesiłam kilka razy. Albo to moje niezdarne paluchy...? No i tak postanowiłam ostatecznie wyjąć kredki z opakowania i trzymam je teraz w moim piórniczku Zipit , z wielkim próchniastym uśmiechem :).
- Grafity są rewelacyjnie miękkie. Z tego powodu też, zawsze do zwykłych kredek, dołączam białą akwarelową, bo jest miękka. Dobrze kryją. Przy mocniejszym docisku odcienie stają się niesamowicie intensywne, a przy lżejszym pozostawiają delikatne, aczkolwiek uroczo-soczyste ślady.
- Przede wszystkim kredki możemy kupować w zestawie, i na sztuki w celach uzupełnienia braków w zestawie.
Użytkowanie
Tak jak już wcześniej pisałam kredki te, jak i wiele innych akwarelowych, można używać na dwa różne sposoby. Na sucho i na mokro.
Technika na sucho, to zwykłe kolorowanie grafitem, bez użycia wody. Nie będę wdawać się w szczegóły, bo każdy wie o co chodzi. Kredki te świetnie się do tego nadają, a wielbiciele miękkich grafitów będą, a być może już są, wniebowzięci.
Przede wszystkim były to pierwsze kredki, w których nie musiałam podmieniać ani koloru białego, ani czarnego. Pierwszy raz użyłam białej kredki z właściwego opakowania. To była taka rodzinna współpraca, bez obcych. I choć podmienianie kolorów męczące nie jest, miło było się tym nie przejmować.
Biała jak i czarna kredka z zestawu idealnie zdała egzamin.
Biała jak i czarna kredka z zestawu idealnie zdała egzamin.
Metoda na mokro może nastręczać więcej problemów, aczkolwiek nie jest ona szczególne trudna. Kredki możemy rozmywać na wiele sposobów. Dokładnie będę pisała na ten temat osobno, bo jest o czym.
- Tak więc rozmywamy kredki pędzelkiem i możemy sposób ten stosować na całą powierzchnię, pozostawiając pracę w pełni akwarelowych efektów.
- Albo możemy w zwykłym rysunku rozmyć tylko wybrane partie, aby dodać pracy charakteru.
- Stosujemy pędzelki do farb akwarelowych.
- Do techniki na mokro używamy papieru pod akwarele.
Niestety nie ma takich kredek akwarelowych, które uległyby całkowitemu rozpuszczeniu. Zawsze gdzieś, w mniejszym czy większym stopniu, spozierać będzie ślad kredki. Nie ma się jednak czym przejmować, bowiem to także może stanowić zaletę.
Nie mniej jednak mogę uznać, że kredki te dobrze ulegają rozpuszczeniu i im więcej dodamy wody, tym delikatniejsze niuanse kolorystyczne i bardziej akwarelowe efekty uzyskamy.
Kiedyś pisałam na temat użycia płynu maskującego podczas pracy z farbami akwarelowymi. I o tym, że dzięki niemu możemy uzyskać dodatkowe efekty, oraz pomóc sobie podczas pracy w czynnościach, które bez niego byłyby niemożliwe. Użycie płynu podczas pracy z kredkami oczywiście jest możliwe, ale i bardziej upierdliwe i męczące. Płyn przede wszystkim nakładamy przed kolorowaniem czy malowaniem, na czystą kartkę. Dlatego należy zachować ostrożność, aby rysując kredką, nie zedrzeć ochronnej gumy. Jest ona dosyć delikatna po wyschnięciu, dlatego też idealnie nadaje się pod farby. Pędzel jest delikatny, kredkę natomiast musimy już docisnąć do papieru, przez co możemy zdrapać warstwę ochronną, jaką tworzy nam płyn. Osobiście nie polecam. Więcej problemu niż przyjemności. A bez płynu praca i tak będzie się dobrze prezentować. Oczywiście może sobie trochę utrudnić i kolorować omijając, pokryte powierzchnie płynem maskującym.
Poniżej umieszczam próbnik wszystkich kolorów z opakowania na sucho i na mokro. Bez koloru białego, którego i tak niebyłoby widać.
Poniżej umieszczam próbnik wszystkich kolorów z opakowania na sucho i na mokro. Bez koloru białego, którego i tak niebyłoby widać.
Kredki akwarelowe, w przeciwieństwie do zwykłych kredek, mają spore zastosowanie i dają ładne efekty. Niestety technika na mokro nie przypadła mi zbytnio do gustu. I gdybym miała wybierać zdecydowałabym się na farby, które według mnie dają o wiele większe możliwości, niż kredki. Praca na sucho natomiast, to już inna bajka, którą z chęcią obejrzę wielokrotnie ;)
KREDKI MONDELUZ DOSTĘPNE TUTAJ
Poniżej kilka prac, które wykonałam za pomocą kredek akwarelowych Koh-I-Noor Mondeluz, z czego pierwsza jest na mokro.
KREDKI MONDELUZ DOSTĘPNE TUTAJ
Poniżej kilka prac, które wykonałam za pomocą kredek akwarelowych Koh-I-Noor Mondeluz, z czego pierwsza jest na mokro.











