sticky

czwartek, 16 stycznia 2014

Jak rysować węglem - technika kreski

Czyli wdrażamy teorie w życie :)

Witam was serdecznie w ten jakże przecudowny czwartkowy dzień ! :P Na początek to chciałabym zaznaczyć dwie istotne kwestie. Wkrótce wyznaczę termin pierwszego hangouta. Prawdopodobnie będzie to któryś piątek albo sobota, jeszcze dokładnie nie wiem. Kolejna rzecz bardzo istotna to filmiki blogowe. Od dzisiaj będą miały nieco inną postać jako, że wreszcie przemogłam się w sobie i dodałam narrację. Mój głos nie koniecznie musi mi odpowiadać ale dla was może być to znacznym ułatwieniem oraz wygodą. Tak więc nie musicie już czytać, wystarczy słuchać i patrzeć. Napisy naturalnie pozostają ale w anglojęzycznej wersji. Mam nadzieję, że takie rozwiązanie się wam spodoba, bo w końcu to wszystko dla Was :)
A dzisiaj chciałabym zacząć temat związany z użyciem węgla w praktyce. Na podstawie tej poniższej pracy postaram się wytłumaczyć jak radzić sobie z rysunkiem w węglu.

Camelia
Pomijając fakt, że węglem rysuje się podobnie do ołówka to nie jest do końca to samo. Węgiel inaczej się prowadzi w ręce, zostawia inne ślady na kartce i przede wszystkim nie używamy gumki do mazania, a co za tym idzie bawiąc się z węglem nie uzyskamy efektów, które moglibyśmy uzyskać rysując ołówkiem. Dlatego działamy ostrożnie tak by nie popełnić błędów, których moglibyśmy później żałować. Węgiel także szybciej się ściera, a tym bardziej węgiel w kredce. Trzeba często strugać chcąc mieć końcówkę w dobrej formie ale pomimo tego, że czasem bardzo wydaje nie przyjemne dźwięki to jednak jest to dosyć przyjemna technika. Na pewno nie błyszczy się pod światło jak ołówek i łatwiej zrobić zdjęcie.  Dlatego też naszą dzisiejszą naukę zacznę od prostego sposobu przygotowania szkicu. Jeżeli nie jesteście pewni czy sobie poradzicie węglem, możecie wstępny szkic wykonać delikatnie w ołówku. Pamiętajcie jednak aby nie nakładać go za dużo i zbyt mocno ponieważ później możecie mieć problem z nałożeniem węgla. Śliski ołówek będzie blokował grafit węglowy.


Kiedy już mamy gotowy szkic, wszystkie linie poprawiamy węglem. naturalnie chwytamy za węgiel w kredce ponieważ jest precyzyjniejszy i wygodniejszy do małych przestrzeni oraz detali. Robimy delikatny obrys postaci czy innej rzeczy, którą rysujecie. W zależności od natężenia światłocienia wykonuje ten obrys silniejszy albo słabszy. Nie zawsze jest to konieczne, dlatego warto uważnie obserwować wzorzec. Jeżeli cień silniej układa się na krawędziach, to warto zrobić tło delikatne by nie zlało się z konturem. Jeżeli  tego konturu nie ma a cień układa się w miarę równomiernie na całości to warto tło zrobić ciemniejsze. Chodzi o to by jedno  drugim się nie zlało. Ciemne tło podkreśli jasny element, a jasne podkreśli ciemny.  W "Camelii" jest sporo miejsc ciemnych, dlatego też tło zostawiłam na zasadzie delikatnego cienia za postacią. 
Jeżeli chodzi o sposób cieniowania, wszystko wykonujemy na zasadzie krzyżowania ze sobą kresek. Poniżej zaznaczyłam na czerwono jak powinno się nakładać jedne na drugie. Można powiększyć i się przyjrzeć. Naturalnie kreski można na siebie nakładać w dowolnej ilości nie tylko  na dwa razy ale i na kilka w różnych kierunkach. Im więcej linii tym lepiej pokrywamy powierzchnię.  


Im staranniej nakładamy linie tym rysunek sprawia wrażenie bardziej dopracowanego im bardziej spontanicznie i niechlujnie tym bardziej nasza praca przybiera charakter szkicowy. Taką technikę rysowania można wykorzystać także w ołówku. Różnica między jednym a drugim polega na tym, że przy ołówku możemy używać gumki, przy węglu już nie bardzo. 
Naturalnie można użyć gumki ale w sporadycznych momentach, w celach drobnego retuszu i przede wszystkim do zlikwidowania odciśniętych paluchów z kartki. Niestety jest to normalne. Węgiel się ściera i trzeba na to uważać, a odbite paluchy to rzecz standardowa.
Kiedy rysujecie pamiętajcie, że im bardziej coś jest wypukłe tym jest jaśniejsze, im bardziej wklęsłe tym ciemniejsze. Jeżeli macie sporą przestrzeń do zapełnienia ( w tym przypadku suknia ), która nie posiada żadnych szczegółów i detali  to używamy węgla w sztabce. Mniej precyzyjna sztabka szybciej pomoże nam wypełnić puste pole kolorem. Często przy tego typu popiersiach nie warto wdawać się w rysownie szczegółów. Najważniejsza jest twarz i to ona ma być najbardziej dopracowana ze wszystkich elementów, tym samym przyciągając uwagę widza. 


Na raz następny przedstawię problem rysowania włosów węglem i jak wydobyć kształt włosa bez użycia gumki. A na dziś to już wszystko, lecę pędzę bo farby na mnie czekają ;)


8 komentarzy:

  1. Masz bardzo przyjemny głos. Inny niż go sobie wyobrażałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetnie ! Cieszę się, że nie charczę jak wiedźma :P :D

      Usuń
  2. Śliczna ta fryzurka ciągle poszukuję zdjęcia z jakąś ładną fryzurką ale nic nie mogę znaleźć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, też mam z tym zawsze problem. Kiedyś próbowałam się tak uczesać ale za cholerę nie mogłam dać sobie z tym rady :)

      Usuń
  3. Ale tu fajnie! :) Co do ścierania błędów węglem - da się to zrobić przy pomocy skórzanej szmatki (na prawo od koperty) https://fbcdn-sphotos-b-a.akamaihd.net/hphotos-ak-frc3/t1/1508060_591929984222731_1464434791_n.jpg Działa naprawdę dobrze, polecam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło ! Dziękuję także za radę :) Pierwsze słyszę o skórzanej szmatce. Może kiedyś spróbuję kiedy się w takową zaopatrzę ! ;) Pozdrawiam ;)

      Usuń
  4. pieknie, bardzo pomocny filmik. xx

    OdpowiedzUsuń

----