sticky

wtorek, 5 lutego 2013

Farby Akrylowe Koh-I-Noor

Jak sam tytuł wskazuje, dzisiaj trochę teorii o akrylach. Choć sama nie praktykuję zbyt często tej techniki (do wszelakiego typu prac płóciennych zdecydowanie wolę oleje) to jednak zdarza mi się ich używać. Tak więc, akryle znajdują się w moim artystycznym arsenale jako farby "do wszystkiego". Potrafią być bardzo użyteczne. Wiele przedmiotów w moim otoczeniu znajduje się pod ich silnym wpływem. Tym razem skupię się na farbach Koh-I-Noora.

Opakowanie i Wygląd


Opakowanie jest papierowe. Czyli standardowe, ponieważ większość akryli w zestawach pakowanych jest w ten sposób. Naturalnie opakowanie papierowe nie należy do trwałych i bardzo często, tubki z takiej paczki lądują u mnie w plastikowym pudełku, w którym panuje jeden wielki "miszung" farb akrylowych.
Wewnątrz opakowania, mamy do dyspozycji 6 lub 10 sztuk, w zależności od tego na jaki zestaw się zdecydujemy. Według mnie lepszym rozwiązaniem jest 10 sztuk. Z pewnością daje on większe możliwości.

Do dyspozycji mamy trzy różne rodzaje tubek, które ostatecznie nie mają żadnego wpływu na użytkowanie. Może poza nakrętkami. Mogą tutaj bowiem pojawić się pewne różnice w wytrzymałości materiału pomiędzy (płaskim) typem nakrętki a standardowym (białym). Przeważnie mam tubki ze standardowym dlatego ciężko jest mi cokolwiek powiedzieć na temat tych różnic. Jeśli macie jakieś pomysły i doświadczenia, to proszę śmiało dzielić się nimi w komentarzach.
Tubki w opakowaniach są małe i mieszczą 16 ml farby. Do drobnych przedsięwzięć w zupełności wystarczy. Natomiast jeżeli ktoś zamierza tworzyć wielkoformatowe prace, warto zaopatrzyć się w większe pojemności, ponieważ 16 ml to niewiele w porównaniu z tym co będziemy zmuszeni zużyć na płótnie.






Charakterystyka Farb akrylowych


Akryle mają wiele ciekawych zastosowań i przede wszystkim szybko schną, co pozwala przyśpieszyć pracę. Niestety dla niektórych jest to zaleta a dla innych wada. Dla mnie jedno i drugie, w zależności do czego chcę użyć farb. Do płótna - zdecydowanie wolę oleje, ponieważ woniej schną ale jeżeli myślę o dekorowaniu przedmiotów - wybieram akryle.  Są idealne  zwłaszcza gdy musimy zrobić coś szybko i bez zbędnej zwłoki.
Naturalnie można schnięcie farb opóźnić, za pomocą odpowiednich do tego mediów. Jednak standardowym medium, które pomoże rozrobić farby jest zwykła woda. Dzięki temu, nie cierpimy z powodu uciążliwych zapachów, roznoszących się w powietrzu.

Kolorystyka


Kolorystyka zestawu składającego się z dziesięciu sztuk jest niewielka, ale dla kogoś kto wie jak mieszać farby w zupełności wystarczająca.
Taka ilość również jest wystarczająca dla osób początkujących. Podstawowe kolory, które znajdują się w zestawie pomogą nauczyć się mieszać kolory i zachęcą do poszukiwania różnych tonacji.

Zestaw składający się z sześciu sztuk, wydaje mi się już zbyt ubogi. Brakuje w nim zieleni, a więc ogranicza wygodę użytkowania i zwiększa zużycie materiału, ponieważ aby uzyskać ten kolor zużyjemy dwa inne.

Naturalnie jeżeli nawet posiadamy tak małe opakowanie sytuację da się uratować. Farby bowiem można zakupić na sztuki. Poniżej podaję ogólnodostępną kolorystykę z numerami poszczególnych odcieni. 

 Użytkowanie farb


Teraz parę słów o samej farbie i o tym jak zachowuje się ona w użyciu. Ogólnie nie mam większych zastrzeżeń, ponieważ nie używam jej do płótna.

Jednak osoby lubiące farby o gęstej konsystencji mogą być zawiedzione, ponieważ jest ona dosyć rzadka.  W związku z tym nie poradzi sobie z kryciem w szybki sposób. Z pewnością będzie wymagało to dodatkowej pracy, nałożenia warstwy i zużycia materiału.
Z dodatkiem wody, farba staje się jeszcze rzadsza ale dzięki temu płynnie się rozprowadza. Niestety z dodatkiem wody, krycie jest jeszcze słabsze. Natomiast sam proces rozrabiania farb jest całkiem przyjemny. Nie sprawiają one również problemu, w połączeniu z innymi farbami akrylowymi. Dla porównania zmieszałam farbę KIN, z trzeba różnymi firmami. Mieszanki były gładkie i rozrabiały się płynnie bez żadnych grudek. Więc jeśli będziecie zmuszeni połączyć inne farby akrylowe, z farbami akrylowymi KIN, to śmiało możecie kombinować. 



Tak jak wcześniej już wspomniałam, farby akrylowe Koh-I-Noor są dosyć rzadkie i nie kryją zbyt dobrze za pierwszym razem. Podczas pracy papier musiałam pokrywać dwukrotnie aby zakryć nie tylko ołówek ale i "mazy" - czyli różnice kolorystyczne pomiędzy kolejnymi pociągnięciami pędzla.  Tak więc, farby bardziej zachowywały się jak tempery a nie akryle. Niemniej jednak poradziły sobie z kryciem w drugiej warstwie.




Akrylami można wykonać podmalówkę obrazu pod warstwę olejną. Nawet jeżeli farby będą nieco rzadsze, nie ma się czym martwić ponieważ to czego nie pokryją akryle, pokryją farby olejne.

Pomimo tego iż jestem zwolenniczką gęstych farb, rzadkie konsystencje mają swoje plusy. Można takie farby śmiało wykorzystać do dekorowania, czy też postarzania drewnianych przedmiotów codziennego użytku. 

17 komentarzy:

  1. Fajne drzwi, fajne prace, powodzenia pisz dalej

    OdpowiedzUsuń
  2. wiesz Tatu, co ja myśle! ZAJEBISTE!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że się podoba ! :D Dziękuję !

      Usuń
  3. Naprawdę świetne :D Dobrze mówisz, trzeba się cieszyć z malowania.

    _______________
    http://fantasyx333.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wielkie Fantastyczne Dziękuję ;) Cieszmy się razem ! ;)

      Usuń
  4. akrylami przedewszystkim maluję, ale nigdy nie bawię się w rysowanie na płótnie/drewnie, bo irytują mnie te farfocle z gumki, ołówek rozcierający się, no i nie pozwala mi to dobrze ołówka trzymać. Zawsze biorę kalkę (w moim przypadku papier do pieczenia lub śniadaniowy, najtaniej jest) rysuję na nim co trzeba, odwracam na drugą stronę, obrysowuje wszystkie linie bardzo miekkim ołówkiem, (9B-4B) nakładam na miejsce malowania, przymocowuję, twardym ołówkiem lub długopisem odrysowuję i tatatadam! odbitka gotowa ;) a jeśli coś maluje pare razy, wystarczy odbić jeszcze raz ;)
    juoart.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta metoda sprawdza się tylko w przypadku odbijania 1:1 - owszem stosuję ją , troszeczkę co prawda inaczej niż ty, ale bardzo rzadko. Do małych przedmiotów zazwyczaj nie robię projektów tylko idę na żywioł. :) Projekty tworzę kiedy mam dużą przestrzeń i pomysł na duży motyw. Tylko projekt robię mały bo bieganie z załóżmy 2 x 2 metrowym kartonem to tak trochę nie wygodnie :) Dlatego wolę przerysowywanie - jest dla mnie wygodniejsze niż odbijanie przy okazji ćwiczę cały czas rękę i zmysł obserwacji :) Ale jak to się mówi co kraj to obyczaj ;)

      Usuń
    2. Temat: gęstość farby...?
      Witam. Testuje farby.Szukam takiej która da mi maksymalnie gładką powierzchnie. Do testu używam waty na patyczku. Wszystko byłoby pięknie bo testowane akryle Amsterdam maja zestawy 72 barw. Tylko, że wydają mi się mało gęste i mimo wszystko nie pokrywają dostatecznie kartki papieru.Jest ona widoczna mimo kilu warstw. Co innego gdy próbowałem gwasze. Jakby były gęstsze i nie było widać papieru pod uzyskaną plamą. Tyle że nie mają szerokiej gamy kolorów. Może masz inne doświadczenie z akrylami innej firmy i jakieś możesz polecić dla uzyskania ww efektu gładkiej plamy bez prześwitów. Chyba że olejne ale pisałaś że długo schną i potrzebne im dodatkowe media. Chodzi mi wyłącznie o malowanie na papierze.
      A może znasz producenta gwaszy który ma większą ofertę kolorystyczną. Choć domyślam się że mało masz z nimi do czynienia lub wcale.
      Pozdrawiam.

      Usuń
    3. Czy zakładka malarstwo: gwasz, tempera jest pusta czy to u mnie coś nie działa?

      Usuń
    4. Hmmm, przyznam że problem nie lada. Nigdy nie czułam takiej potrzeby, jednak mam parę pomysłów. Warto spróbować wygładzać szpachelką. Gwasz faktycznie ma małą gamę kolorów i niestety nie jestem w nim tak zorientowana aby znać inne marki, natomiast osobiście lubię tempery ( rozrabiane wodą ). Też dają ciekawe rezultaty i mają większą gamę kolorystyczną. :) Wszystko z zakładkami działa, niestety akurat te zakładki są w przygotowaniu, więc jeszcze nie mam pod tym tematem notatek. :)

      Usuń
  5. Wiem wiem. Twoje ulubione to olejne. Mnie to spać nie daje. Każdy szuka czegoś odpowiedniego dla siebie. O to to to. Tez pomyślałem o szpachelce tudzież łopatce sylikonowej. Do sprawdzenia. W takich chwilach żałuje, że nie mogę obejrzeć Twoich prac z bliska. Poważnie tempery mają większą gamę? A gdzie dostępną? Sprawdziłem sklepy internetowe [zastawy] i byłem mocno innego zdania. Masz na myśli takie gotowe do użycia czy te magiczne do zrobienia samemu w domu [jajko itp]. Tymczasem sprawdziłem gwasz [dla gęstości] + akryl [dla koloru] .I już już prawie o to chodziło. Jeśli jeszcze uda się z wygładzaniem...

    Miałem na myśli czy masz doświadczenie z akrylami różnych marek [sprawdziłem Amsterdam] Wszystkie są tak wodniste?

    Na te notatki też przyjdzie czas...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, oleje dają mi najwięcej radości i żałuję, że nie mam na nie ostatnio zbytnio czasu. Natomiast jeżeli chodzi o tempery, to widziałam sporo kolorów KOHINOORA. Mają stronę internetową z katalogiem produktów. Tam jest tego dosyć sporo jeżeli chodzi o mnie. musisz wpisać kohinoor katalog produktów i poszukać na dziale z farbami.
      Ja nie wygładzam farby. Zawsze u mnie coś zostaje z faktury. Ale ja to bardzo lubię- fakturę , znaczy się i nie przeszkadza mi ona tak jak nie przeszkadzają mi pory przy rysowaniu kredkami. :) Moje doświadczenie z akrylami jest niewielkie, ale miałam kilka marek w rękach i powiem szczerze że najbardziej lubię Renesans. Są gęste i dobrze kryją. Cokolwiek nie robię, używam renesansów. :)

      Usuń
  6. O... Nawet na niej byłem :) Wybacz, ale zapomniałem. Już mi się nieco w głowie kręci od tego szukania :) Jednak gdy przeczytałem o tym jajku itp ... Wiedziałem, że to nie media dla takiego leniwca jak ja.
    No sam już nie wiem... Może mam zbyt wygórowane i niepotrzebne oczekiwania względem tej faktury. Poza tym wszystko zostawia jakiś ślad. Wymienione wyżej akryle to ze względu na 72 kolory toteż nie mogę jeszcze powiedzieć, które lubię najbardziej. Sprawdzam właśnie stronę firmową "renesans-u"

    Co do szpachelki to faktycznie działa. Wstępnie sprawdziłem. Widzę, że trzeba poszukać jakiejś wystawy w okolicy i zobaczyć jak to z bliska wygląda u mistrzów. I szukać dalej tego swego wyśnionego medium.

    Dziękuję i pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, właśnie tak, czasem trzeba zwyczajnie szukać aż się nie znajdzie. :)

      Usuń
  7. Szukam i testuje już chyba trzeci miesiąc. Nieraz nie śpię i nie jem, a nie daje za wygraną. I tak godzinami przy stole. Ha zacząłem od kredek i tak dotarłem do farb. I mam już stosy kartek a na nich pełno plam w różnych kolorach z opisem jak powstały. Jednak przyjemnie tak sobie po pracy posiedzieć mimo pewnego zmęczenia. I od dziś kolejne dwa dni wolne na testowanie. Mam wrażenie że jestem tuż tuż... Wróciłem właśnie ze sklepu plastycznego zaopatrzony w nowe przybory do sprawdzenia. Ha nawet trafiłem na wystawę obrazów olejnych i się im przyglądałem od strony technicznej. A tematycznie kilka mi się podobało. Choć przyznam, że obrazy abstrakcyjne do mnie nie przemawiają. Nie wiem o co w nich chodzi i po co komu takie coś. No ale ciekawie ten problem poruszono w francuzkim filmie "Nietykalni".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mi się zdarza nie jeść i nie spać. :) "Nietykalni"- rewelacyjny film - zwłaszcza scena golenia XD

      Usuń

----