sticky

niedziela, 10 lutego 2013

Cieniowanie Ogólne Twarzy

Czyli takie ogólne porady :)


W zasadzie światłocień to temat rzeka. Można by o nim pisać i tłumaczyć bez końca. Zapewne nadejdzie taki moment, że znowu do niego wrócę ale na chwilę obecną chciałabym się skupić na zdjęciu naszej Louise Brooks i wytłumaczyć parę istotnych kwestii związanych z naszym dzisiejszym tematem. 
Wybrałam zdjęcie Louise Brooks  LINK z jednego ważnego powodu-> światło. Dobrze na początek wybrać sobie fotografię, na której mamy pokazany wyraziście światłocień. W naszym przypadku twarz Louise oświetlona jest od prawej strony, tak więc łatwo dostrzec można kontrasty widniejące na twarzy i przelać je na papier. Niekiedy światło na twarzy rozkłada się mało atrakcyjnie i ciężko wydobyć ołówkiem światłocień tak, by wyglądał on efektownie. 


Tak więc jak zwykle zaczynam pracę od oczu, co nie powinno już stanowić problemu zważywszy, że ostatnio przytoczyłam wszelkie istotne informacje na ten temat. LINK Kiedy już oczy są gotowe zaczynam cieniować miejsce nasady nosa ( wgłębienie pomiędzy brwiami ). To punkt, który zawsze należy przyciemnić słabiej lub mocniej,  w zależności od tego jak prezentuje się na zdjęciu, a nawet wtedy, gdy jest prawie na fotografii nie widoczny.
Podczas cieniowania trzeba mieć też zawsze na uwadze to, że zaczynamy od najjaśniejszych tonacji i z czasem przyciemniamy w zależności od nasycenia światła w danym miejscu. W naszym przypadku cień rozkłada się po lewej stronie, a światło po prawej, dlatego zaczęłam od lewej. Technicznie jest to wygodne ponieważ jestem praworęczna i biegnąc od lewej do prawej nie zamazuję ręką tego, co zakryłam ołówkiem. Dla osób leworęcznych radzę cieniowanie zaczynać od prawej do lewej.:)


Cieniując lewą część twarzy musimy zaznaczyć cień padający za nosem.  Im coś  jest bliżej tym daje ciemniejszy cień, im dalej jest położone od głównego przedmiotu, tym cień jest słabszy.
Jako że lewy policzek jest wypukły musimy go nieco rozjaśnić w najbardziej wypukłym punkcie, robiąc delikatne przejście od cienia rzucanego przez nos.
Warto zostawić jasną linię graniczną między nosem a jego cieniem. ładnie podkreśli ona jego kształt i wydobędzie ku przodowi.






Dopiero potem delikatnie przyciemniamy środkową część - trzon nosa. Nie jest to jednak uniwersalna rada. Wszystko zależy od układu twarzy i padającego światłocienia. Czasem trzeba czubek nosa zostawić najjaśniejszy a całą resztę przyciemnić.
Pod nosem cieniujemy charakterystyczną bruzdę, która łączy go z ustami.
Usta natomiast w tym przypadku są bardzo ciemne, wręcz czarne ale istnieje taka ogólna zasada dotycząca rysowania ust. Zazwyczaj mocniej zaznaczamy wargę górną a dolną bardzo delikatnie. W tym przypadku jest nieco inaczej, bo inaczej ustawia się światło. Warto też, przy rysowaniu ust uwydatnić charakterystyczne bruzdy pionowe, które na nich występują.
Pod ustami zazwyczaj jest wgłębienie, które zawsze warto podkreślić cieniem i które delikatnie przechodzi w wypukłość brody. Jej czubek naznaczamy jasną plamką.

Następnie przyszła kolej na włosy. Niektórzy mogą mieć z tym problem. Włosy są trudne, żmudne i wymagają dużej ilości czasu i poświęcenia. Nie martwcie się, mnie też czasem szarpią nerwy kiedy widzę ile jeszcze przede mną roboty ale trzeba po prostu robić swoje. Tak samo jak twarz, zaczynam od lewej i biegnę do prawej. Czasem dobrze jest sobie wyznaczyć delikatnie miejsca połysku na włosach i podczas wypełniania jest łatwiej nad nimi zapanować. Należy pamiętać że włosów nie wypełniamy jak kolorowankę. Należy prowadzić ołówek w górę i w dół po linii, tak jak się one układają. Wyglądają wtedy naturalnie a uwydatnione połyski dodają realizmu całej pracy. Ale włosy to zupełnie osobny temat.

Ostatnią częścią jest wypełnianie ramienia oraz szyi. Zwracamy uwagę na silny cień pod żuchwą.
Następnie warto zwrócić uwagę, że światło pada z prawej więc plecy pozostają jasne. Brzeg ramienia powoli tonie w mroku więc delikatnie go przyciemniamy.
Następnie zarysowujemy delikatnie linie ramiączka od sukni. Pomimo tego, że tkanina przylega gładko do skóry zostawia zawsze jakiś cień i należy o tym pamiętać. Delikatne na niej wzory to zwykłe niewyraźne plamki na rysunku.

Na sam koniec warto skorzystać z gumki i wykonać nią parę ciekawych sztuczek, o których będę jeszcze pisać, ale to już odrębny temat i na pewno do niego wrócę.



9 komentarzy:

  1. Cieszę się!!!:D I mam nadzieję, że nie wybuchnie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo dziękuję :)
    Dzięki tym wskazówkom narysowałam całkiem udaną twarz :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super ! Gratuluję ! I życzę wszystkiego dobrego w następnych podejmowanych wyzwaniach ;)
      Nie ma za co, bardzo się cieszę że wszystko się przydało :) Pozdrawiam serdecznie !

      Usuń
  3. Cześć! Świetny blog, dużo fajnych ciekawostek, porad. Rysuję już znacznie lepiej. Dziękuje bardzo! Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj ! Cieszę się bardzo i życzę dalszych sukcesów :) :)

      Usuń

----