sticky

poniedziałek, 2 lutego 2015

Jak rysować ołówkiem odbicie w okularach przeciwsłonecznych ?

Czyli ołówkowe refleksje :) 

Witam Was moi kochani ! Po ostatniej recenzji pasteli olejnych Pentela nadszedł czas na tutorial. Ale tym razem przygotowałam coś na temat rysowania okularów przeciwsłonecznych, a konkretnie jak radzić sobie z odbiciem, które często się na nich pojawia. Nie jest to rzecz trudna ale wymaga sporo uwagi, umiejętności obserwacji a także operowania ołówkiem. Mam tu na myśli nie tylko sposób nakładania poszczególnych warstw ale także tworzenia delikatnych przejść pomiędzy światłem a cieniem - czyli delikatnego i mocniejszego dociśnięcia ołówka. Oczywiście te tematy już są na blogu od jakiegoś czasu, więc na wszelki wypadek je podlinkowałam. Ot tak, gdyby ktoś chciał sobie przypomnieć, lub po raz pierwszy zapoznać się z moją metodą rysowania, która zresztą nie dotyczy tylko ołówka, ale także każdej innej techniki wchodzącej w skład dziedziny, jaką jest rysunek w ogóle.  
Zacznę może od podstaw, które bardzo ułatwiają pracę. Dla tych, którzy pamiętają post na temat rysowania upiętych włosów - sprawa wygląda bardzo prosto i dosyć znajomo, ponieważ będziemy działać na podobnej zasadzie.  

Pierwsze co musimy zrobić, to dokładnie rozrysować kształt okularów a następnie skupić się na plamach, cieniach i kształtach, które stanowią odbicie w szkle. Te kształty musimy linearnie zaznaczyć w obszarze naszej szybki i tak jak włosy upięte, tak i te plamki oraz kształty, traktujemy jako poszczególne sektory, które następnie będziemy wypełniać grafitem. 

Zaczynamy od dokładnego rysunku każdego z kształtów. Potraktujmy je na zasadzie linii granicznych państw na mapie. Warto wykonać to dosyć delikatnie aby potem nie były one widoczne przy pokrywaniu sektorów jaśniejszymi tonacjami ołówka. 
Jeżeli zaczynamy pracę od lewej do prawej strony, dobrze rozpocząć ją od oprawki a dopiero potem skupić się na odbiciach w szkle.
Jeżeli na oprawce pojawi się światło lub połysk zwyczajnie omijamy to miejsce, bądź cieniujemy je delikatnie aby potem poprawić połysk gumką do mazania.  Często do takich detali używam gumki w ołówku Koh - I - Noora. 
Wypełniam ołówkiem kolejne sektory i zaczynam od nakładania jaśniejszych tonacji. Czyli nakładam warstwy na siebie delikatnie dociskając ołówek do kartki. Dopiero potem, w razie potrzeby, stopniowo je przyciemniam. Taka kolejność jest ważna ponieważ nie tylko wpływa na estetykę pracy ale także na jej komfort, gdyż łatwiej zawsze przyciemnić jasne, niż rozjaśnić ciemne. Co zresztą czasem, po ciężkich zmaganiach,  okazuje się być widoczne i psuje nieco efekt. Oczywiście jeżeli ktoś czuje się pewnie może od razu rysować " w ciemno " ;).


Jeżeli na okulary spadają kosmyki włosów, warto je omijać. Zwłaszcza wtedy, gdy za nimi rozciąga się ciemna przestrzeń wymagająca bardzo miękkiego grafitu i mocniejszego dociśnięcia ręki. Na takiej przestrzeni bowiem gumka do mazania może sobie nie poradzić. Jeżeli jednak zostawimy sobie takie pasemko i potem poprawimy gumką, będzie ono czystsze i bardziej widoczne. 
Z czasem przyciemniamy nasze sektory, jednocześnie minimalizując różnice między ich granicami. Czyli jeżeli tego wymagają, wykonujemy delikatne przejścia od jasnych do ciemnych tonacji lub na odwrót, pomiędzy tymi sektorami.  Czasami odbicia w okularach są niczym rozmyte plamy, a czasami są to wyraźnie odcięte pojedyncze pasma lub kształty. Jeżeli widzicie taką ostrą granicę między jasną plamą a ciemną, należy ją zaznaczyć. 

Końcowy etap to poprawki i dokładne wygładzenie ołówka. Czyli jeżeli nam przeszkadzają jakieś linie lub kreski, to zwyczajnie je łagodzimy drobniejszymi ruchami ręki. Również w grę wchodzą liczne poprawki w stylu " tu może jeszcze trochę przyciemnić ", " tu podbłyszczeć gumeczką " .
W końcowej fazie przyciemnienia dobrze jest użyć miękkiego grafitu. Ja użyłam dwóch - przez cały czas rysowałam wkładem  o miękkości B a na koniec użyłam grafit 6 B, w efekcie czego okulary wyglądają następująco :

  

No i tak....notka przeczytana, filmik obejrzany, tak więc nie pozostaje mi nic innego jak się na dzisiaj z Wami pożegnać...ale tylko na dzisiaj ;)



22 komentarze:

  1. W końcu notka. Widzę, ze niemoc już Cię opuściła i dobrze. Bardzo mi się podoba kolejna piegowata ruda kobitka(" Powiew wiosny"). Twórz nie przestawaj. A ja ostatnio stworzyłem na A4 po raz pierwszy całą postać i to jest straszne - na takim małym formacie tworzyć całą postać. Ja i portret na A3 to lepsze połączenie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No witam, witam ! Powoli niemoc odchodzi i mam nadzieję, że wkrótce ponownie się rozkręcę na dobre ;) Bardzo dziękuję za miły komentarz i zgadzam się - A4 na pełną postać to trochę za mało ;)
      Pozdrawiam serdecznie !

      Usuń
  2. Cudowny , jak zwykle bardzo pomocny tutorial :). Na pewno skorzystam ;).
    Prześliczny rysunek. ♥
    Tak na marginesie , ma pani miły głos na tym wideo ;].
    Od ilu lat pani rysuje ?
    Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję ! I proszę bez "pani" :3
      Rysuję całe życie od małego ;)
      Pozdrawiam serdecznie ! ♥

      Usuń
  3. Pięknie! Mi to nigdy dobrze okularki i odbicia wyjść nie chciały, ale może teraz jak trochę poćwiczę to się uda :) Twój rysunek wyszedł rewelacyjnie ;)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W końcu na pewno się uda ! Będę trzymać kciuki ;)
      Bardzo dziękuję ♥ ;)
      Pozdrawiam również !

      Usuń
  4. Oglądałam ostatni twój filmik o cieniowaniu twarzy... Dzięki Tobie udało mi się!! Zmarnowałam co prawda jakieś 10000000 kartek ale nic. Dzięki:)
    Pozdrawiam:)
    PS: Masz świetny głos! Taki miły. Nie myślałaś aby śpiewać albo czytać i nagrywać bajki dla dzieci?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super ! Cieszę się, moje gratulacje ! :3 I o to chodzi aby próbować dopóki się nie uda. Tym bardziej, że rzadko kiedy udaje się za pierwszym razem. Wszystkiego trzeba po trochu się nauczyć. No ale teraz to tylko będziesz iść do przodu ;)
      Bardzo dziękuję :) Kiedyś myślałam o śpiewaniu ale to dawne czasy były i może lepiej, że mi się nie udało....bo nie byłoby bloga :)
      Pozdrawiam serdecznie ! ♥

      Usuń
    2. Jaka ulga, że wybrałaś rysowanie a nie śpiewanie. Od kogo ja bym się uczyła??

      Usuń
    3. Hehe, no tak też nie żałuję decyzji - mam tylu wspaniałych ucznióFF !. ;) Tym bardziej, że w przeciwieństwie do śpiewania nauka rysowania i malowania odbywa się dla mnie bezstresowo :D

      Usuń
  5. Świetny i bardzo przydatny tutorial, jeszcze takiego nie widziałam. Aż mam ochotę narysować jakąś stylizację z takim dodatkiem! :) Nigdy nie skupiałam się tak na okularach (może dlatego, że rysowałam nieco innaczej i nie zagłębiałam się aż tak w szczegóły jak teraz), a przecież takie wyglądają o wiele lepiej niż jakieś czarne koła z jasną linią na środku. Koniecznie muszę wypróbować rysowanie z Twoimi wskazówkami :)
    day-dreamin-g.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję, cieszę się bardzo zwłaszcza z tej motywacji, którą się zachłysnęłaś ! To działaj, działaj bo szkoda zaprzepaścić napływ nowej i świeżej weny ! :3

      Usuń
  6. Można wiedzieć jakimi kredkami malujesz skórę na papierze własnej roboty? A wiesz może gdzie można kupić kredki bic na sztuki? A wiesz może gdzie można dostać taki talent jak twoj??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Głównie rysuję kredkami BIC ale jak się da to mieszam wszystkie jakie mi wpadną w rękę. :) Kredki Bic są kredkami typowo dla dzieci, szkolnymi więc o takim luksusie jak kupno na sztuki możemy sobie tylko pomarzyć. Kredki na sztuki dostaniemy tylko tych firm, które produkują kredki typowo artystyczne dla plastyków.
      Heheh, myślę że z talentem trzeba się urodzić ale niestety sam talent nie wystarczy. Trzeba dużo rysować, ćwiczyć i uczyć sie przez całe życie ;)

      Usuń
  7. Hej! Nie wiesz może jakie pastele olejne świetnie nadają się dla początkujących? Bo ja kupiłam sobie ze trzy miesiące temu firmy pentel... Myślałam że chyba umrę i pastele leżą. Znienawidziłam pasteli olejnych! Ostatnio po przeczytaniu twojej notki o pastelach (skąd wiedziałaś że je kupiłam???? jasnowidz!) stwierdziłam że może to nie we mnie a w pastelach leży problem. Pieniążki już odłożone tylko czekam aż jakaś profesjonalistka mi doradzi w sprawie firmy z której mam kupić pastele:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, nie dziwie się bo gdybym zaczynała przygodę z pastelami olejnymi i trafiła na Pentele to pewnie też dostałabym załamania nerwowego. :)
      Jeżeli o mnie chodzi do wydaje mi się racjonalne kupić pastelki w sklepie plastycznym, równiez mam na myśli internetowe. Ja kiedyś miałam Koh - I - Noory i byłam zadowolona. Ostatnio dostałam do wypróbowania Campus by Raphael ( jest recenzja na blogu przy dziale rysunek / pastele olejne ). Muszę przyznać, że bardzo dobrze mi się nimi pracuje. Niestety rzadko sięgam do tej techniki więc zużycie było mniejsze a co za tym idze, firm nie wypróbowałam zbyt wielu. Natomiast wiem jak powinny się zachowywać dobre pastele olejne i ze szczerym sercem mogę je polecić. Dobrze się je miesza, nakłada i przy mocniejszym docisku można fajnie zakryć powierzchnię kartki. :)
      Nigdy nie miałam problemu z tanimi przyborami, sama używam kredek dla dzieci ale jeśli chodzi o pastele olejne to chyba lepiej sięgnąć do typowo plastycznych sfer, żeby wydać pieniądze i kupić coś faktycznie dobrego :)

      Usuń
    2. Dzięki:) Kurczę jak ty szybko odpowiadasz:) Chyba kupię sobie te Campus. Niedłudo koniec moi=jego chorobowego więc kończy się też czas na rysowanie.... nieeeeeee (ale za to jestem wreszcie zdrowa)

      Usuń
    3. Bo akurat siedzę na blogu :) Poczytaj sobie recenzję zobacz jak one wyglądają. Na stronie sklepu e-graart ( w reneczji jest wszystko podlinkowane ) , są dostępne 12 i 24 kolory. Osobiście wzięłabym 24 bo mają większą gamę barwną a cena jest na prawdę niewielka bo niecałe 18.00 zł. :)
      Tak, zdrowie jest najważniejsze a tworzyć można w każdej chwili ;)

      Usuń
  8. Dobry dzień! Nie wie pani czy w liceum plastycznym trzeba mieć własne przybory? A i jak się nie umie rzeźbić a przed dostaniem jest test z malarstwa, rysunku i rzeźby, to chyba się nie zda?? Dręczą mnie taki pytania... A i jeszcze jedno skąd wiedzieć jakich informacji trzeba się nauczyć na egzamin teoretyczny... my na plastyce żadnej teorii nie mieliśmy... Za tydzień niecały ferie więc chciałabym się zacząć uczyć ale nie wiem kompletnie czego...
    Pomoże Pani?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, trzeba mieć własne przybory i gry zaczyna sięnaukę profesorzy mówią w co trzeba się zaopatrzyć. Osobiście nie miałam egzaminu z rzeźby ale z malarstwa i rysunku tak i były to najważniejsze egzaminy. Wszystko jest do zdania, tylko musisz się zacząć przygotowywać, rysować, malować, kupić sobie glinę i próbować coś wyrzeźbić.
      Chodzi o historię sztuki ? Ja przygotowywałam się z podręczników "Plastyka" od klas 4- 8 . To stare podręczniki i nie wiem z jakich materiałów teraz przygotowują.
      Najlepiej będzie jeśli zadzwonisz sobie do szkoły i zapytaj się o zajęcia korepetycjnye przed egzaminami. U mnie coś takiego było. Szkoła organizowała zajęcia przygotowawcze z malarstwa, rysunku, historii sztuki, polskiego itp. dla osób zdających egzaminy wstępne do szkoły :)

      Usuń

----