sticky

poniedziałek, 17 marca 2014

Jak malować twarz akwarelami - jasna karnacja.

Czyli, sposoby, kolory i takie tam ...

Witam Was moje żabki ! Jak samopoczucie ? Mam nadzieję, że po weekendzie wszyscy są gotowi do pracy, choć nie koniecznie z syndromem wielkiej ochoty :P Nie martwcie się, ja też nigdy nie przepadałam za poniedziałkami i  jakoś tak się dzieje, że zawsze zaczynam wszystko z grubej rury a w piątki ledwie żyję :P  A może to prawidłowo? 
Dzisiaj przygotowałam temat związany z malowaniem twarzy akwarelami. Zwrócę poniżej uwagę na pewne kwestie dotyczące śmigania faciaty pędzlem, a także wytłumaczę na co uważać i czym  się sugerować.  Chciałabym też Was uczulić na fakt, iż każdą twarz maluje się zupełnie inaczej głównie dlatego, że światło za każdym razem układa się inaczej. Ponad to każda twarz jest inna i posiada inne kształty. Malując musicie uważnie obserwować swój wzorzec. Zapewne przeprowadzę z Wami jeszcze wiele ćwiczeń związanych z rysowaniem i malowaniem twarzy ponieważ obiecałam, ale na dzień dzisiejszy będą akwarele. 

     
Zacznę może od przyborów. Poza farbami akwarelowymi użyłam pędzli z numerem : 16, 11 i 0. Kolory to przede wszystkim: biel, siena palona, brilliant red, brąz van dyck, czerń, odrobina żółci. Jeżeli macie kolor "flesh tint" to macie świetne udogodnienie, bo to załatwia za Was wiele formalności i nie musicie tyle mieszać co ja. :P 

1. 

Zanim przystąpimy do jakiejkolwiek farbkowej działalności warto zastanowić się, które partie będziemy kryć płynem maskującym. Powinny być to te partie, które muszą pozostać białe i które będziemy dopracowywać po wykonaniu kolorystyki skóry. Tak więc aby ułatwić sobie pracę pokryłam płynem maskującym usta oraz oczy - głównie prawe ponieważ lewe i tak pozostaje w cieniu i nie wymaga od nas aż takiej uwagi.
UWAGA!!!

Na początek wybieramy gruby okrągły pędzel ( nr.16 ). Jest on najlepszy do szybkiego wypełniania sporych powierzchni lub równomiernego nakładania  warstwy koloru.   


2.

Pierwszą warstwę nakładamy po spryskaniu powierzchni wodą. Farbę rozprowadzamy delikatnie na całą twarz . W miejscach najjaśniejszych zbieramy farbę za pomocą np. chusteczki higienicznej. Można również na bieżąco omijać te miejsca, które są najbardziej oświetlone. Wybór należy do Was. 
Kolorystyka : przede wszystkim pierwsza warstwa powinna być bardzo jasna- łosoś połączony z jasnym beżem lub ochrą.  
Po nałożeniu pierwszej warstwy można od razu na mokro dodać nieco ciemniejszych tonacji tam, gdzie pada cień. Później warstwy nakładamy już po wyschnięciu poprzednich.





UWAGA!!!
Dlaczego przy pierwszej warstwie możemy jeszcze dodać ciemniejszych odcieni na mokro, a potem już nie bardzo ? Ponieważ kiedy nakładamy kolejną warstwę możemy rozmyć tą która znajduje się pod spodem i kolor będzie rozłożony nierównomiernie plus nie otrzymamy intensywnego cienia do jakiego będziemy dążyć. Pierwsza warstwa zawsze pozwala na dodatkowe mieszanie kolorów, potem niestety już ten sposób nie zadziała a w konsekwencji możemy zepsuć sobie pracę. 

3.

Kolejną warstwę nakładamy po wyschnięciu poprzedniej. Część twarzy, zwłaszcza ta która ma dużo miejsc wklęsłych i którą zasłaniają włosy, tonie w głębokim cieniu. Warto to podkreślić a także zaznaczyć ciemniejszym kolorem linię pod dolną wargą.
Stopniowo dodajemy brązów, ciemnych brązów, tudzież pomarańczu. To jakich kolorów użyjemy zależy od naszych barw  występujących we wzorcu.
Warto także podkreślić cieniem dolną część policzka oraz okolice oka i skroni. Wyobraźcie sobie że wykonujecie makijaż ale kolorem skóry. Ostrożnie dobierajcie tonacje. Jeżeli nie jesteście pewni zacznijcie od najmniejszych niuansów pomiędzy kolorami. Akwarelą zawsze można przyciemnić, rozjaśnić natomiast już nie bardzo.        




UWAGA !!!
Szyja przesłonięta i tonąca w gąszczu włosów, zawsze będzie zalana cieniem, który silniej będzie działać bliżej kontaktu z włosami a słabiej w przednich partiach skóry. 
Mniejsze powierzchnie warto malować pędzlem o średniej grubości czyli np. nr. 11. 

4.

Temat oczu i ust to kwestia do indywidualnego poruszenia. W skrócie tylko powiem, że przed przystąpieniem do malowania oczu warto zaznaczyć sobie płynem maskującym wszelkie połyski. Pamiętajcie także o zaznaczeniu linii górnej powieki a także wzmocnieniu rzęs. Usta natomiast malujemy podług barw jakie występują we wzorcu. W moim przypadku były czerwone, ale wiadomo, że nie zawsze są one czerwone a czerwień nie jest standardowym kolorem dla każdego typu warg tudzież pomadki. Tak więc dobieramy kolory podług tego co widzimy.
Wzmacniamy także zarys elementów, które toną w głębokim cieniu. W tym celu dodajemy do brązów czerni.

UWAGA !!!

Malując bardzo ciemne partie skóry warto na pograniczu z jasną częścią dodać delikatną linię pomarańczu lub różu. To wzmocni kolorystykę twarzy i barwnie wzbogaci naszą pracę . Jeżeli wykonamy zbyt ostrą granicę koloru, można ją złagodzić pociągając ją delikatnie wilgotnym pędzlem.  

5.

Końcowy etap pracy to zwyczajne dopieszczanie szczegółów. Czyli wzmacnianie linii ust, brwi czy ostatecznie poprawianie rzeczy, które przeoczyliśmy.  Linie brwi wykonujemy pędzelkiem konturowym, używamy go także do malowania rzęs.
Jeżeli planujecie na usta nakładać wiele warstw, to warto pierwszą pokryć całą ich powierzchnię a przy następnej nakładać tylko w miejscach ciemniejszych.  W ten sposób pierwsza warstwa wyjdzie do przodu tworząc delikatny, kolorystyczny połysk.
I niechaj tradycji stanie się zadość ! Zapraszam do obejrzenia uzupełniającego filmiku :)  


I tak oto wygląda sprawa twarzy. Życzę wam powodzenia i przede wszystkim wytrwałości aby dotrwać do weekendu. Ja lecę szukać weny ale najpierw biorę się za solidne porządki ;)


10 komentarzy:

  1. Piękna notka. Gdybym ja tylko znalazła chwilę czasu, żeby coś zmącić. Szkoła niszczy marzenia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ! Z marzeń nie rezygnuj, bo jeszcze przyjdzie twój czas ;) A szkołę trzeba jakoś przeżyć...Będę trzymać kciuki ;)

      Usuń
  2. Ty ciotka, ale dajesz z tymi postami! ;D
    Ja mam często problem z tym że juz na samym poczatku przy nakładaniu pierwszej warstwy na mokro, kiedy dodaję te ciemniejsze tony tak jak Ty tutaj z tymi bardziej zacienonymi miejscami) to mi sie to rozchodzi brzydko we wszystkie strony, rozlewa sie i juz dupa... ;) a nie do konca idzie to usunąc zwłaszcza przy malowaniu twarzy. Dlatego tez unikam twarzowych malowideł chyba... :) Przy tym portrecie to mi sie strasznie spojrzenie podoba! jest takie... takie Monalisowe ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Daje , daje, bez przerwy :D Też miewam problem z tym że się rozlewa. Czasami żeby temu zapobiec zbieram nadmiar farby z wodą chusteczką, albo daje mniejszą ilość ciemniejszej farby kolorów :) Czasami jest też tak, że nic nie robię i pozwalam aby się rozlało bo zdarza się, że farba stworzy ciekawy efekt :)
      Monalisowe powiadasz....kurczę, nigdy nie myślałam o tym w ten sposób ciekawa sugestia ;)

      Usuń
  3. Dzięki a co to za muzyka w tle leci?
    Zawsze miałam wyłączone głośniki i teraz tak jakoś podoba mi się.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma za co, też nie lubiłam szkoły za wiele rzeczy :P
      A kombinuję jak koń pod górę żeby przyjemnie się tutaj zrobiło i szukam fajnych utworów. :) Jeśli się podoba to super ! Co jakiś czas planuję zmieniać repertuar :) A jak będziesz miała dosyć to zawsze pod menu jest paseczek i można albo pauzować albo wyłączyć.

      Usuń
  4. Właśnie znalazłam Pani bloga i muszę przyznać, że bardzo mi się podoba i wiele się z niego nauczę. Jednak mam już kilka pytań. Apropo tematu: jak Pani uzyskuje akwarelą tak intensywne kolory? I jak Pani udaje się zamaskować ołówek, bo widzę, że wykonała Pani szkic do akwareli.
    Pozdrawiam i życzę weny
    Michalina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam, dziękuję ! Cóż intensywność kolorów w dużej mierze zależy od jakości farb, ale także i od ilości nakładanych warstw. :)

      Usuń

----