sticky

piątek, 14 lutego 2014

Akwarele- Jak lawować mniejsze powierzchnie ?

Czyli co zrobić by nie narozrabiać :) 

Zanim zaczniemy chciałam tylko poinformować wszystkich o tym, że pamiętam o waszych prośbach. Wszystkie tematy, o które mnie prosicie zostaną poruszone na blogu, niestety jest tego sporo, a każdy wymaga sporej uwagi, tak więc proszę was o cierpliwość. Mam swój zeszyt blogowy i zapisuję wszystko po kolei. Tak więc możecie spać spokojnie - o niczym nie zapomnę. ;)
A dzisiaj będzie temat nawiązujący do poprzedniej lekcji dotyczącej lawowania. Jednak tym razem będziemy spoglądać na tą technikę z mniejszego punktu widzenia, ponieważ temat będzie dotyczył lawowania mniejszych lub po prostu małych powierzchni. Jak już wiecie lawowanie to świetny sposób na osiągnięcie ciekawych efektów w akwarelowej pracy - mam nadzieję, że trochę poeksperymentowaliście ;) Tylko czasem problem pojawia się kiedy chcemy osiągnąć ten sam efekt tylko na małych powierzchniach jak np.: drzewa, dachy domów, pnie itp. Otóż kochani nic straconego. 


Zaczynamy od analizy naszego obrazka. Czyli zastanawiamy się co będziemy lawować na mniejszych powierzchniach a czego nie będziemy. Bo jak już zaczniemy to musimy to skończyć. Dobrze jest mieć jakiś plan działania na start. Zdecydować które partie będą lepiej wyglądać na mokro a które na sucho. 

 W moim przypadku były to drzewa i dach domku. Zanim zaczniemy pracę warto przygotować sobie farby. Wymieszać i rozrobić sobie kilka odcieni, których będziemy używać. Dlaczego tak ? Przy lawowaniu mniejszych powierzchni trzeba się nieco bardziej pośpieszyć niż gdybyśmy lawowali duże przestrzenie. Siłą rzeczy nakładamy mniej wody ponieważ obszar, na którym będziemy pracować na inną opcję nam nie pozwala. Dlatego też mniejsza ilość wody szybciej zostanie wchłonięta przez papier i szybciej zacznie wysychać. 

Lawowanie mniejszych przestrzeni wykonujemy nie za pomocą spryskiwacza lecz za pomocą pędzelka. Pamiętajcie, że im mniejsza przestrzeń tym mniejszy dobieramy pędzelek i na odwrót. Jeżeli do lawowania użyjemy na małej powierzchni pędzelka dużego, możemy rozlać wodę poza obszar nas interesujący i zepsuć sobie pracę. 




Zaczynamy od tego, że moczymy pędzelek w czystej wodzie i nakładamy wodę na powierzchnie, które będziemy malować. Staramy się nie wybiegać za brzegi aby nie rozmyć wodą kolorów elementów sąsiednich. 








Następnie delikatnie nakładamy uprzednio przygotowane kolory dokładnie na zmoczone pole. Farba powinna się przyjemnie rozmywać. Oczywiście możemy stopniowo wzmacniać jej odcień lub dodawać innych kolorów by otrzymać interesujący nas efekt. 







Jeżeli chcemy uzyskać ostre krawędzie na zewnątrz a rozmyte plamy wewnątrz wato nałożyć wodę tylko na środkowe partie obszaru. W tym momencie farbę zaczynamy nakładać przy krawędziach ( z zewnątrz ) na sucho a potem stopniowo zbliżamy się do środka, który z pomocą pozostawionej wody nam się przyjemnie rozmyje. 





Lawowanie mniejszych powierzchni można wykonywać nie tylko w jednym ciągu, czyli pewnym pociągnięciem pędzlem ale także punktowo dotykając nim sporadycznie i zostawiając jasne odcienie papieru akwarelowego prześwitujące między farbą.



Temat lawowania w podstawach jest zakończony, ale będzie się wielokrotnie przewijał przez następne zajęcia. Poćwiczcie sobie w domku. Nie musicie od razu malować całego obrazka jeżeli nie wiecie czy lawowanie wam wyjdzie i czy sobie poradzicie. Wystarczy na kartce wykonać parę eksperymentów i dopiero potem zabrać się za całość. ;) 
A na raz następny nauczymy się używać płynu maskującego ;) 


8 komentarzy:

  1. Witam :)
    Piękna praca! Lawowanie z Tobą jest łatwiejsze. Akwarele na razie nie dla mnie ;) I w końcu się ogarnęłam - mam terpentynę :P Dziś kupiłam ją i jeszcze kredki te, które Ty masz i na serio mają twardy grafit. Kolory się fajnie mieszają i fajnie mi się je trzyma :D I wiesz co, okazuje się, że moja koleżanka ma kredki tej firmy (ponad 30 kolorów chyba) i ja je często pożyczam od niej... Parę lat nimi koloruję i jestem trochę obeznana, to pewnie dlatego dobrze mi się nimi rysuje ;) Mam na razie 12 kolorów, ale większych ilości nie było. Na raz następny będzie większa ilość kredek i w dodatku kolorowy papier. Beżowy. Tak jakoś mi się spodobało, bo też lubię ciepłe barwy, a to może dodać mojej twórczości barw :) Mam jeszcze zestaw miękkich kredek - Koh-I-Noor Polycolor Portrait. Mają miękki grafit, są kolory twarzy (niestety nie ma szarości i czarnego, są żółcie, kremowe, łososiowe, różowe, ciepłe i chłodne brązy, zielony, niebieski i fioletowy), te łososiowe itp. pokrywają tak pory papieru, że ich po prostu nie ma i na tych jasnych ciężko wchodzą ciemne, co jest wadą. Czyli rysować trzeba od ciemnego do jasnego, a ja wolę na odwrót, np. piegi, jak skóra jest jasna, a piegi ciemne to będą mało widoczne... Znowu się rozpisałam -,-' Recenzja kredek w komentarzu. To ja idę obejrzeć film do końca i rysować szkic na płótnie. To pozdrawiam, pa pa ^.^
    Martyna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Okropnie chcę tych kredek, ale na razie ich nie spotkałam. ;(

      Usuń
    2. Dziękuję za komentarz. Życz naturalnie bujnej twórczości z kredkami. Ja mam 24 kolory. Szkoda tylko że nie da się dokupić na sztuki bo mi się kończy powoli brązowa i czarna. :P Trzymaj się ciepło w barwach papieru ;) Pozdrawiam !

      Usuń
    3. Olijko, chodzi Ci i Tropicolorsy czy o Koh- i Nora Policolor Portrait ? Spróbuj może przez Allegro albo poszukaj na internetowych sklepach plastycznych :) Zawsze to szerszy zakres działania ;)

      Usuń
  2. Możliwe, że już o tym pisałaś, nie wiem, ale czy ta kartka to najzwyklejsza kartka pod słońcem czy jaka specjalna, techniczna?
    Z chęcią spróbowałabym namalować cały obrazek, ale wolę jednak, jak napisałaś, poćwiczyć, zwłaszcza, że już dawno nie miałam pędzla w ręce. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest specjalny papier pod akwarele :) Wszystkie szczegóły odnośnie papieru są pod działem malarstwo/ akwarele / technika i przybory a także jak napinać papier ;)
      Ćwiczenia są bardzo pomocne zanim się przystąpi do konkretnego malowania. Zwłaszcza przydatne jest przy akwarelach :) Jak chwycisz za pędzel to wszystko wróci ;)

      Usuń
  3. Jak zwykle śliczny malunek. Żebym ja tak mogła przezwyciężyć lenistwo i pójść w końcu do plastyka wszystko byłoby łatwiejsze... między innymi po płyn maskujący. Ale mam wrażenie że to na razie za daleko, zwłaszcza w stosunku do pogody. Poczekam do ferii i się zastanowię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ! Jak to się mówi nic na siłę ;) Też miewam stany lenistwa. Przejdzie ;)

      Usuń

----