sticky

poniedziałek, 9 listopada 2015

Automatyczne Gumki do Mazania


Cześć kochani !! Ostatnio miałam drobną przerwę, ponieważ trochę spraw nagromadziło mi się na głowie, ale dzisiaj wracam  z krótkim wpisem na temat automatycznych gumek do mazania, które ostatnio zajęły w moim arsenale przyborów, swoje honorowe miejsce. Bowiem okazały się być bardzo poręczne i praktyczne jeżeli chodzi o pracę na mniejszych formatach.
W mojej małej kolekcji znajdują się cztery gumki. Przy czym z dwóch korzystam najczęściej. Ale zacznę od samego początku.
Gumki automatyczne działają na bardzo podobnej zasadzie jak ołówek automatyczny. Zużywamy tylko wkład a opakowanie z mechanizmem pozostaje. Jedyne co należy zrobić, to wymienić wkład gdy się skończy. Naturalnie gumek automatycznych jest wiele a każda posiada inny model oraz średnice wkładu. Dlatego decydując się na konkretną gumkę automatyczną, musimy liczyć się z tym, że gdy skończy się wkład, będziemy musieli kupić nowy odpowiednio dopasowany do obwodu mechanizmu, oraz odpowiednio dopasowany do naszego modelu. 

Charakterystyka

Oczywiście poza różnicami w wyglądzie oraz budowie takiej gumki, istnieją również różnice dotyczące jej użytkowania, a także średnicy, kształtu oraz jakości wkładu.




1. Gumka Automatyczna Koh - I - Noor


Zacznę może od gumki automatycznej Koh - I - Noora, którą zakupiłam, w swoim sklepie plastycznym, jako pierwszą. Wkład do tej gumki oczywiście można zakupić praktycznie wszędzie, również na internecie.
Cały mechanizm bardzo przypomina Kubusia. Ząbki trzymające wkład są widoczne na zewnątrz, a gumkę wymieniamy wsuwając ją od tyłu, lub od przodu.

Średnica wkładu wynosi 6 mm. W użytkowaniu wydaje się twardszy, przez co może sprawiać wrażenie opornego, jednak dobrze czyści. Na pewno wystarcza na dłużej ponieważ jego długość wynosi 12,2 cm.  Dobrze radzi sobie przy większych i mniejszych powierzchniach.
Niestety ta gumka jest przeze mnie najmniej używana, nie ze względu na brak jakości, bo tego jej nie brakuje, ale bardziej ze względu na wystające, profilowane prążki, które zdobią górę trzonu uchwytu. To nieco uprzykrza mi trzymanie jej w palcach. :P
Zauważyłam także, że czasem nierównomiernie się wysuwa.

Gumka jest bardzo tania. Zapłaciłam za nią  2,50 zł. Jest dostępna w różnych kolorach, tak więc można śmiało wybierać. 








2. Gumka Automatyczna Derwent 



Gumka automatyczna Derwenta była moją trzecią gumką w kolejce. Przede wszystkim mile mnie zaskoczył estetyczny wygląd samego mechanizmu. Czarny aczkolwiek gruby, jednak delikatnie profilowany sprawia, że bardzo dobrze trzyma się go w dłoni.
Wkład posiada średnice 7 mm, więc o milimetr większą od wkładu Koh- I - Noora. Wymieniamy go ściągając uchwyt z napisem i wsuwając gumkę do środka. Niestety wkład jest dosyć krótki - 8,9 cm, więc znacznie krótszy od poprzedniczki i aby się wyłonił na zewnątrz, trzeba długo naciskać. Fakt, że wkładowi brakuje tych trzech centymetrów sprawia, że szybciej się on zużywa, jednak jakość mazania wynagradza to w znacznym stopniu. Gumka sprawia wrażenie gładkiej i miękkiej w obejściu. Dobrze radzi sobie przy mniejszych jak i większych powierzchniach.
Cena za gumkę wyniosła mnie ok 10,00 zł.


3. Gumka Automatyczna Factis BM2



Gumkę automatyczną Factis BM2 kupiłam przez przypadek, skuszona dobrą współpracą ze zwykłą gumką Factisa, której bardzo często używam.
Gumka wygląda bardzo estetycznie, jest szczupła i smukła a trzon pokryty jest warstwą antypoślizgową, dzięki której wygodnie trzyma się go w ręce.  


Gumka posiada wkład o średnicy 4 mm a jego długość mierzy 10 cm. Jest więc dosyć długi ale cienki do tego stopnia, że świetnie sobie radzi na małych powierzchniach. 
Jeśli chodzi o jakość mazania to raczej z Factisem nigdy nie było problemów i w tym przypadku również. BM 2 bardzo dobrze sobie radzi.
Wkład wymieniamy zdejmując górną nasadkę i wsuwając go do środka. Można także włożyć go od przodu.



Gumkę można dostać również  w innym zestawie kolorystycznym, ale działanie, funkcja i przeznaczenie się nie zmienia.
Cena za produkt to ok 5,00 zł.


4. Tombow Mono Zero



Na tą gumkę polowałam przez długi czas. Ciężko było mi ją dostać. Za każdym razem natrafiałam na brak produktu, aż w końcu zamówiłam ją z zagranicznej strony Pencil4Artists
Jest to gumka typowo do rysunku technicznego ale dlaczego nie użyć jej do zwykłego rysunku artystycznego ? Gumka jest bardzo oryginalna. Posiada estetyczny wygląd, jest niezwykle smukła i lekka. 


Możemy ją dostać z okrągłymi wkładami, których średnica wynosi 2,3 mm, lub prostokątnymi o wymiarach 2,5 x  5 mm. W moim posiadaniu jest gumka z okrągłymi wkładami, które wydały mi się bardziej uniwersalne. 

Wkłady, poza tym że są bardzo cienkie, są również bardzo krótkie. wynoszą 5 cm. Tak więc aby mechanizm działał poprawnie, do wkładu dopięty jest plastikowy patyczek.



Gumka czyści bardzo dobrze, jednak wielkość i długość wkładu sprawia, że szybko się zużywa, dlatego też nie nadaje się do większych powierzchni, lecz do detali. Tak więc używam jej do zadań specjalnych i wtedy, gdy pracuję z naprawdę małymi powierzchniami. Gumka także świetnie nadaje się do tworzenia dodatkowych efektów w rysunku, jak linia połysku na przedmiocie, lub kosmyki włosów, a także do wielu innych możliwych zastosowań o charakterze praktyczno- dekoracyjnym.  
Wkład wymieniamy, wsuwając go od przodu. 





Poza wymienionymi rozmiarami i kształtami samego wkładu, można dostać również inne kolory i wzory obudowy.
Cena za gumkę to ok 16, 00 zł.

Praktyka i Test Mazania


W praktyce wszystkie gumki w zasadzie spisują się dobrze. Jedne są bardziej lub mniej wygodne, jednak jakościowo działają na podobnym poziomie. Poniżej umieściłam próbę mazania każdej z nich, na śladach standardowego ołówka HB.

Oczywiście każdą z gumek trzyma się inaczej ze względu na jej wielkość, grubość czy też kształt. Każdy z nas musi wybrać tę właściwą, lub kilka właściwych, z którymi  będzie mu się dobrze współpracować. Dlatego też poniżej podaję przykładowe zestawienie wielkości i kształtów gumek, które posiadam, w dłoni.



Z wszystkich czterech gumek najczęściej używam Derwenta, do większych przestrzeni, oraz Factis Bm2, do mniejszych. Tombow trzymam do zadań specjalnych, natomiast Koh- I - Noora używam od czasu do czasu.
Z każdą z gumek pracuje mi się dobrze i w zależności od potrzeb, używam ich rzadziej lub częściej. Gumki automatyczne są bardzo miłym dodatkiem w rysowniczym arsenale, co wcale nie znaczy, że całkowicie powinny wyprzeć zwykłe gumki w sztabkach. Te wciąż są najlepszym przyjacielem artysty jeżeli chodzi o duże i bardzo duże powierzchnie.
A wy ? Macie już swoje ulubione gumki automatyczne ? :)







19 komentarzy:

  1. Bardzo, bardzo ciekawa i przydatna notka! Myślę, że w pierwszej kolejności sięgnę po gumkę Derwenta, później po Tombow, bo uwielbiam detale. Mogłabyś zdradzić na jakich stronach szukałaś albo gdzie udało Ci się ostatecznie ją dostać? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ! Tak, to był sklep Pencil4Artists :) Mają także wkłady, więc warto przy zamawianiu gumki wziąć dodatkowo na zapas. :)

      Usuń
  2. zapomniałam, że coś takiego istnieje ;)muszę sobie kupić ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Myślałam, że będzie o takich elektronicznych gumkach. Ostatnio taką widziałam i bardzo mnie zaciekawiła. Może wiesz coś o nich? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A no nie, gdybym pisała o elektronicznych to bym napisała, że post jest o gumkach elektronicznych a nie automatycznych.
      A elektroniczne ..cóż...zapewne są na baterie i pewnie same się kręcą i bziuczą, robią kawę i w ogóle. Kiedyś wypróbuję, ale na chwilę obecną blokuje mnie moja awersja do sprzętów elektronicznych :)

      Usuń
  4. o właśnie! idealnie post na czas bo jutro idę kupić gumkę/gumki do mazania :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A cieszę się bardzo ! Odpowiedź jest nieco spóźniona więc spytam się skromnie czy zakupy się udały :) ?

      Usuń
  5. Nawet nie wiedziałam, że coś takiego istnieje, a marzyłam o czymś takim. Koniecznie muszę się w nią zaopatrzyć. Dzięki :)

    OdpowiedzUsuń
  6. No, to będę musiała zwrócić uwagę, kiedy będę przetrzepywać sklep plastyczny w poszukiwaniu białego żelopisu ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. PS. Muszę zaniechać czytania tego typu postów, bo potem po nocach mam koszmary, w których terroryzuję ekspedientki z plastycznych, by wymusić na nich produkt :-d

      Usuń
    2. Hehe, zamiast je terroryzoważ, możesz poprosić o mały rabacik :d

      Usuń
  7. O taka gumką co robi kawę byłaby super, a gdyby jeszcze mogła iść za mnie na zakupy ;) Też właśnie szukam "Mono2 Tombow1 zero" 2mm [a co ;) Ty możesz to ja też]. Jednak tak to jest jak się tu mieszka na prowincji artystycznej. Poza tym marzy mi się zestaw cienkopisów sakura 15 kolorów [ POZA ZASIĘGIEM]. Ba znalazłem tylko jeden sklep internetowy w USA i to nie ma wszystkich kolorów. Cóż trzeba dać sobie spokój i zostać przy tym co mamy na naszym podwórku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwielbiam tą gumkę. A cienkopisy Sakury znajdziesz na sklepie Brytyjskim Pencil4Artists. Nie wiem czy o takie chodzi. :)

      Usuń
  8. A jak człowiek zapyta o strugaczkę do ołówków automatycznych to jeszcze zrobią z niego wariata jakby pytał o istnienie złotej rybki bo takie coś nie istnieje.

    A mars stadlera to co - też poza zasięgiem.

    Nareszcie po tylu szarych dniach zapowiada się jeden słoneczny. O to dziś tylko nad jezioro ... :) HURA!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm nie spotkałam się ze strugaczką do ołówków automatycznych. Chyba chodzi o automatyczna strugaczkę do ołówków. Wtedy to ma sens. Automatyczne ołówki posiadają odpowiednio cienkie wkłady, których nie trzeba strugać. A do tych grubszych wystarczy zastosować ostrzałkę. :)

      Usuń
    2. https://www.youtube.com/watch?v=L0SpXUNLPsU

      Mars® 502
      Lead sharpener tub

      Jednak też jestem zdania, że można się bez tego obejść. Niestety i ja nie mogę jej spotkać, ale mimo wszystko kiedyś mam zamiar dołączyć ją do kolekcji dla automatów 2mm.

      Usuń
    3. Hmm no muszę przyznać, że dla mnie to trochę dziwne, że ludzie wymyślają takie rzeczy, które tak na prawdę niewiele wnoszą....ale rozumiem, każdy wymyśla żeby zarobić. Tylko trzeba sobie zadać pytanie, czy te wynalazki na prawdę są nam tak bardzo potrzebne. Po co ostrzyć wkłady, które same w sobie już są cienkie O.o. Osobiście bym tego w ogóle nie kupowała, rozumiem jednak jeżeli ktoś czuje taką potrzebę. :)

      Usuń

----