sticky

wtorek, 14 stycznia 2014

Jak Rysować Węglem ?

Czyli techniki nakładania węgla :) 

Dzisiaj będziemy kontynuować temat węglowy. Tym razem trochę na temat sposobu rysowania węglem. Poza tym, że każdy z was musi sam popróbować jak się trzyma takie cacko w rączce, co raczej skomplikowane nie jest, postaram się wam pokazać jak najlepiej radzić sobie z rysowaniem w tej technice. Jako, że węgiel działa na bardzo podobnej zasadzie co ołówek, to nie będę za bardzo się rozwodzić nad szczegółami a przedstawię temat bardziej ogółem, choć nie zawaham się wspomnieć o różnych kwestiach związanych z  użytkowaniem, które jednak nieco od ołówka odbiegają.
Zanim zaczniemy bazgrać węglem po papierze należy zwrócić uwagę na fakt, że węgiel naturalny jest zdecydowanie miększy i zdecydowanie jaśniejszy odcieniem od pozostałych rodzai. I lepiej nie łączyć go z pozostałymi. Natomiast węgiel w kredce i sztabce można spokojnie ze sobą skomponować i nie będzie śladu, że coś innego było tutaj a tam już jest różnica. 

Technika Kreski

Pracę w węglu tworzymy  w bardzo podobny sposób do pracy w ołówku. Nakładanie kresek odbywa się na tej samej zasadzie. Szybkimi zamaszystymi ruchami ręki zostawiamy blisko siebie położone ślady kresek, a następnie pokrywamy je podobnymi ale już  w innym kierunku. Naturalnie w miarę docisku dłoni odcień nam robi się intensywniejszy im lżej dociskamy rękę do papieru tym mamy jaśniejsze tonacje. W ten sposób cieniujemy węglem. Ale będę jeszcze o tym pisać osobno. Na dzień dzisiejszy chciałabym przedstawić wam jeszcze parę ciekawostek w użytkowaniu węgla. Poniżej trzy rodzaje węgla oraz ich różnica w odcieniu. 


Można także się dokładnie przyjrzeć jak wygląda ślad krzyżowania się linii na papierze. Pamiętajcie, że im dokładniej będziecie stawiać kreski tym wasza praca będzie precyzyjniejsza, im bardziej będziecie je stawiać niechlujnie i zamaszyście,  tym bardziej rysunek będzie przypominał szybki i swobodny tzw. "szkicowy". To się także tyczy nakładania ołówka, kredek, pasteli oraz innych przyborów służących rysowaniu. 

Technika Rozcierania

Poza stawianiem widocznych kresek można węgiel rozcierać. Niestety nie jestem zwolenniczką tej metody, ponieważ jest to dla mnie zbyt banalne i efekt jest według mnie żaden, ale to jest moja opinia i jak wiadomo każdy ma prawo do swojej. Tak więc przy pastelach rozcieranie palcem jest niezbędne i pożądane, choć nie obowiązkowe, przy węglu jest dozwolone, natomiast niedopuszczalne przy ołówku. I tego niestety będę się trzymać. 
Jeżeli chodzi o rozcieranie węgla to przede wszystkim najłatwiej w tej dziedzinie rozciera się węgiel naturalny. Nie dość że ma grafitowy odcień to jeszcze w dodatku działa jak sucha pastela. Po roztarciu robi się jeszcze jaśniejszy, zostawia sporo pyłków i nie zostawia żadnych śladów po kreskach. Inaczej sprawa się ma z pozostałymi gatunkami.  Węgiel w kredce jak i w sztabce, owszem rozcierają się ale już nie tak dobrze jak węgiel naturalny i po rozcieraniu widoczne pozostają ślady kresek. Natomiast odcień czerni nie ulega zmianie. 


Tak więc gdybym miała rysować węglem to na pewno do techniki kreski użyłabym wszystkich rodzajów węgla, natomiast do techniki rozcierania tylko węgla naturalnego. Ale każdy musi tutaj znaleźć własne wyjście z sytuacji. Może macie w sobie takie zdolności że połączycie wszystko w jedno. W sztuce jest wszystko możliwe ;)  

Węgiel a gumka do mazania

Jeżeli zabieramy się za technikę węglową to odradzam nagminnego używania gumki. W parze z ołówkiem było to świetne połączenie, możliwość uzyskania efektów itd. Z węglem gumka niestety nie idzie w parze. Naturalnie można jej czasem użyć do delikatnego retuszu, tudzież wymazania niechcąco pozostawionych śladów po palcach. Ale poza tym to lepiej radzić sobie bez niej, gdyż nie zdołamy uzyskać za pomocą gumki tego co mogliśmy uzyskać w ołówku.

Tworzenie rysunku

Jeżeli chcemy zacząć rysować, a boimy się za bardzo, że coś pójdzie nie tak i nie wymażemy wszystkiego bez pozostawiania śladów, możemy zrobić sobie delikatny szkic ołówkiem. Ale należy pamiętać aby nie zostawiać tego ołówka w zbyt dużej ilości. W przeciwnym wypadku węgiel może nie chcieć pokrywać ołówka. Ostatecznie go pokryje, ale  będziemy się męczyć dwukrotnie.

UWAGA ! Węgiel podczas rysowania lubi skrzypieć i świszczeć. Więc jeśli nie lubicie dźwięku wełny w zębach tudzież innych dźwięków jeżących włos na skórze, to niestety albo musicie się przemóc albo zatkać sobie uszy. Mnie czasem szlag trafia i staram się wszystko zagłuszyć muzyką :P


To tyle na temat techniki . Wkrótce praktyka ;) Do następnego misiaczki !


8 komentarzy:

  1. ciekawy post, właśnie zaczęłam pracę węglem, wiec na pewno się przyda. ;D
    pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to się bardzo cieszę, zwłaszcza że temat jeszcze nie został wyczerpany ;) Pozdrawiam, słońce, trzymaj się ciepło !

      Usuń
  2. Najpierw piszesz, że niedopuszczalne jest rozcieranie ołówka a chwilę potem, że w sztuce jest wszystko możliwe. Widziałem przepiękne portrety wykonane metodą rozcierania grafitu i nie uważam osobiście, że jest to niedopuszczalne kto tak powiedział?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, oczywiście zgadzam się i z jednym i zdrugim. Sztuka to wolność ale także i ograniczenia a wszystko zależy od tego jaką drogę obierzemy. Każdy ma prawo działać jak mu wygodnie. Mam swoją opinię na temat rozcierania ołówka palcem ale nie będę się nią dzielić ponieważ nie chcę nikogo urażać, tym bardziej że nie mam prawa krytykować innych za to, że robią to co lubią. Jeśli komuś się to podoba - ok, jeśli ktoś to lubi robić - ok. Jeżeli jednak ktoś myśli o tym by dostać się do szkoły plastycznej i piąć się wyżej np. na ASP to musi pomyśleć o tym, że w szkołach plastycznych są pewne techniczne wyznaczniki ( a przynajmniej w mojej szkole, w której się uczyłam ) i niechętnie na to patrzą, a co za tym idzie starają się tego oduczyć, aby taki absolwent miał większe szanse dostać się na studia wyższe. :)
      Też kiedyś rozcierałam ołówek palcem ale gdy zaczęłam brać lekcje rysunku dopiero wtedy zrozumiałam jak wiele piękna kryje się w linii ołówka. Wtedy to rozcieranie paluchem uznałam za BE i Fuj i to nie tylko dlatego, że tak mówił i kazał profesor . ;) Poza tym, wiesz, blog jest mój więc przekazuje swoje umiejętności, wiedzę jak również i własne opinie . Jeżeli czasem zdają się one ze sobą sprzeczne to tylko dlatego, że nie chcę krytykowac tych którzy pragną tworzyć sztukę na sposób amatorski, dla pasji, ale z drugiej strony chcę przekazać ważną wiedzę i informacje tym, którzy chcą być profesjonalnymi artystami. Bo przecież ani jedno ani drugie nie jest złe ani potępiane. Jednak mam swoją opinię, której się trzymam i którą przekazuję tym osobom, które pragną się ode mnie uczyć. No i tyle, kwestia gustu.
      Mam nadzieję, że wszystko ładnie wyjaśniłam. Pozdrawiam serdecznie ! :)

      Usuń
  3. Świetny post, mnie osobiście się bardzo przydał, zważywszy na to, że dopiero rozpoczynam moją prace z węglem.
    Jeśli chcesz luknij na pierwsze prace i jeśli trzeba nie szczędź sobie słów krytyki :) http://krejzikarola.blogspot.com/2015/10/wegiel.html

    OdpowiedzUsuń
  4. Dziękuję ! Ojej, na pewno nie jest tak źle jak mówisz. Z chęcią zerknę ! Jutro na pewno znajdę chwilę czasu :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Co zrobić, aby rysunki węglem się nie rozmazywały? Jak oprawić taką pracę, bez jej uszkodzenia?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie spryskać fiksatywą lub lakierem do włosów i obchodzić się z nią ostrożnie.

      Usuń

----