sticky

środa, 8 marca 2017

Kupujemy kredki - jak dokonać właściwego wyboru ?

Witam wszystkich ciepło ! Dzisiejszy post będzie poświęcony gdybaniu. Naturalnie chodzi o to gdybanie konkretne, ponieważ będzie uwzględniało bardzo istotną kwestię - co kupić żeby nie przesadzić finansowo i w dodatku trafić na te właściwe. Mam tu na myśli oczywiście kredki. I nie, nie piszę tego posta dlatego, że ostatnio kredki stały się tak bardzo popularne i z pewnością nie dlatego, że otrzymałam bardzo dużo pytań w związku z tą kwestią. :P Tak czy siak, postanowiłam zakasać rękawy i zabrać się do pracy. Dzisiaj oficjalnie powiem Wam, na co zwrócić uwagę podczas kupowania swoich pierwszych kredek.


Miękkość grafitów 


Jest sporo zagadnień, o których chciałabym Wam powiedzieć a wszystkie są tak niezwykle istotne, że nie wiem od czego zacząć. Myślę jednak, że miękkość grafitu będzie na początek sprawą kluczową, głównie ze względu na jej subiektywny wydźwięk.  Bo niestety, kupując swoje pierwsze kredki, przede wszystkim należy się zastanowić jaka miękkość grafitu nam odpowiada. A jak zdążyliście się już sami zapewne przekonać ( a przynajmniej ta większość z Was )- skala miękkości jest sporo. Mimo wszystko należy brać pod uwagę dwie kluczowe: twarde i miękkie. Tak więc, na pierwszy ogień warto przemyśleć problem i rozwiązać go we własnym zakresie, ponieważ nikt za nas nie stwierdzi, czy lubimy twarde, czy miękkie grafity. Każdy z nas ma inny docisk ręki, inny sposób stawiania kresek - inny gust. Każdy z nas wie jaką miękkością lubi się posługiwać, jaka mu odpowiada najbardziej. A jeśli ktoś jeszcze nie wie albo nie jest pewny,  to nic straconego. Właśnie w tym celu, pozwolę sobie zasugerować różnicę między grafitem twardym a miękkim i jak to się łączy z "wrodzoną siłą" naszej dłoni. 
"Wrodzoną siłą" określam TO COŚ, czego sama jeszcze nie potrafię nazwać, a co jest odpowiedzialne za nasz styl, za to jak stawiamy linie, jak piszemy i jak posługujemy się przeróżnymi mediami.  
Myślę, że każdy rozumie różnicę pomiędzy twardym a miękkim. Wystarczy przełożyć to na grafity kredek i  wszystko będzie jasne. Problem pojawia się gdy chcemy dopasować odpowiednią miękkość do naszej dłoni.  Nie jest to łatwe dla mnie jako osoby postronnej, ale dla Was już jak najbardziej. W tym celu warto zwrócić uwagę na fakt iż osoby o mocnym docisku dłoni, zdecydowanie lepiej sobie radzą z kredkami o twardym graficie ze względu na tą siłę, z którą na co dzień rysują i piszą. W ich dłoniach kredki o twardym graficie, wydobędą z siebie pożądane tonacje oraz kolory. Natomiast osoby o lekkim docisku dłoni,  potrzebują kredek o miękkim graficie, który z łatwością pozostawi ślady na papierze bez większego wysiłku. Oczywiście to wcale nie tworzy reguły, niczego również nie wyklucza. Ponieważ nawet osoby o mocnym docisku dłoni, mogą doceniać wygodę oraz komfort pracy z miękkimi grafitami i na odwrót. 

Test
Tak więc, pierwszą rzeczą nad którą musimy się zastanowić, to nasze preferencje i to czy lubimy twarde czy miękkie grafity. A jeżeli nie potrafimy wybrać, to warto zwrócić się ku trzeciej opcji: średniej miękkości. I to jest optymalny wybór dla osób, które są całkowicie "zielone" w temacie i nie potrafią jeszcze ocenić, czy lubią twarde, czy miękkie grafity. Ale jest prosty sposób aby to sprawdzić. Wystarczy wybrać dwa ołówki ( które posiada każdy z Was ) o różnej kontrastowej miękkości. Polecam 5H ( twardy ) i 5B ( miękki ). Mogą być też 3H i 3B. Następnie zestawcie w praktyce jeden z drugim i oceńcie, którym z nich lepiej się wam rysuje. Potem zostaną już tylko same formalności, do których właśnie chciałabym przejść.

Warto pamiętać, że twardość ma również wpływ na intensywność koloru. Miękkie grafity mają w sobie więcej pigmentu, przez co kolory są bardziej wyraziste. 





Ilość Kolorów



Pierwszą formalnością, z którą musimy się teraz uporać, jest ilość kolorów. Oczywiste jest dla nas wszystkich, że ilość kolorów podwyższa kwotę kredek. O jakości już nie wspomnę, zresztą to kwestia do omówienia w osobnym punkcie.  Tak czy siak, im więcej kolorów w opakowaniu, tym wyższa cena. Naturalnie, duża ilość kolorów mieni się w oczach ale warto zastanowić się, czy tak na prawdę będzie nam potrzebna aż taka ilość? Z dużymi opakowaniami często bywa różnie - zazwyczaj połowa kredek leży zwyczajnie nietknięta, podczas gdy inna jest namiętnie używana. Więc ile tak na prawdę kolorów kupić, w pełni użytkować zestaw, aby nie przepłacić i być w pełni zadowolonym ? 
Według mnie takim złotym środkiem jest 24 do 36 kolorów. Ale ogromny wpływ na decyzje, mają wasze umiejętności. Jeżeli nigdy nie tworzyliście w kolorze, kupno mniejszych opakowań będzie mijało się z celem. Aby poradzić sobie z tak małą ilością braw, trzeba posiadać umiejętności w zakresie mieszania kolorów. 
Jeżeli tworzyliście już w kolorze inną techniką i macie pojęcie o mieszaniu barw, możecie się skusić na mniejsze zestawy i spróbować swoich sił w wersji minimalistycznej. Albo zakupić ogromny zestaw kolorystyczny i tworzyć za pomocą większej ilości kolorów, pod warunkiem że większości użyjemy. Bo kredki leżące odłogiem, to dla mnie starta pieniędzy. Głównie przez to, zakup tak dużej ilości kolorów, nie ma sensu.  
Zdecydowanie w gorszej sytuacji są osoby, które zaczynają swoją przygodę z kolorem właśnie od kredek. Tak więc, poza mniejszymi zestawami odradzam takim osobom również większe, ponieważ tu pojawia się inny problem. W tak dużej ilości barw można się ( na początku naszej pracy z kolorem ) nieco pogubić. Ogromna ilość barw może wywołać wrażenie konsternacji i oszołomienia - "Którego mam teraz użyć odcienia ? Tego ciemniejszego czy jaśniejszego?", "Tu pisze aby użyć tego koloru a ja mam aż trzy podobne, który wybrać?". Wydaje mi się, że nie ma sensu komplikować sobie życia. Wiem, że duża ilość odcieni wydaje się być niesamowicie profesjonalna, ale tak na prawdę to nie ona o tym świadczy. Tak więc ostatecznie sugeruję 24- 36 kolorów. Zazwyczaj w tym przedziale znajdziemy wszystkie standardowe kolory, za pomocą których będziemy w stanie cokolwiek narysować. Z czasem będziecie dobierać kolory intuicyjnie i zwiększać swoją gamę kolorystyczną w miarę rosnącego apetytu. 
                    Teraz pojawia się kolejna kwestia - dobór kolorystyki i odpowiedniego zestawu. Obecnie na rynku do dyspozycji znajduje się wiele przeróżnych zestawów, zaczynając od tych standardowych poprzez zestawy do pejzażu czy portretu. Jako starter idealnie byłoby wybrać ten klasyczny zestaw. Za jego pomocą możemy narysować wszystko: pejzaż, portret itp. Naturalnie jeżeli ktoś ma ochotę zakupić specjalistyczny - oczywiście nie widzę przeciwwskazań. Jednak osobiście nie jestem ich zwolenniczką głównie dlatego, że mnie ograniczają kolorystycznie. Więc jeśli kupię zestaw do pejzażu, portretu już nim nie stworzę. Dla osób początkujących, które jeszcze nie do końca mają sprecyzowaną tematykę tworzenia, może to być sporym utrudnieniem. Dlatego tego typu zestawy uważam za fajne, jednak traktowałabym je bardziej jako uzupełnienie tych podstawowych, a nie jako główny zestaw do kolorowania. Również wydaje mi się, że są bardziej odpowiednie dla osób, które są już ukierunkowane tematycznie. 
Tak więc wraz sumując - optymalna ilość kolorów w zestawie: 24-36. Zestaw standardowy.

Poniżej przedstawiam te dwa zestawy kolorystyczne z odcieniami, jakie według mnie powinny się znaleźć w opakowaniach. Naturalnie jeżeli jakiegoś odcienia nie będzie w opakowaniu kredek, na których wam zależy - nic straconego. Kupcie ten kolor osobno. Nawet jeśli będziecie musieli kupić kredkę innej firmy, nic nie stracicie. Kredki mają pewną wrodzoną umiejętność miksowania się ze sobą, pod warunkiem że grafity mają podobną twardość.

Kolorystyka dla 24 sztuk według Bic Tropicolors.


 Kolorystyka dla 36 sztuk według Koh-I-Noor Polycolor.

Jaki rodzaj kredek wybrać? 


No i teraz przechodzimy do istotnej kwestii. Jak wiadomo, mamy trzy rodzaje kredek: permanentne, zwykłe, akwarelowe. Pastelowych tutaj nie będę wymieniać, ponieważ tak na prawdę to nie są prawdziwe kredki, tylko pastele suche w kredce. Więc nie dajcie się nabrać. Ponad to, post poświęcony jest kredkom w sensie stricte, więc temat pasteli zostawmy może na inny termin.
No więc na początek, osobom zaawansowanym i tym niezaawansowanym, z całej trójki sugerowałabym zwrócić się ku zwykłym lub permanentnym. W tym przypadku decyzyjna jest kwota, znajdująca się w Waszym portfelu. Umiejętności nie mają tutaj większego znaczenia - w zasadzie nie mają żadnego. Nazwa "permanentne" już na samym wstępie sugeruje, że chodzi o jakieś kredki specjalistyczne. W pewnym sensie tak jest i dlatego kredki takie będą zawsze kosztować więcej, niż kredki zwykłe.

Kredki Permanentne

Kredki permanentne to kredki, których grafit zalicza się do trwałych. Po nałożeniu na papier jest odporny na różne uszkodzenia - rozcieranie oraz czynniki zewnętrzne, takie jak woda czy słońce, które sprawia, że kolory mogą z czasem blednąć. Kredki permanentne znajdziemy wśród kredek znanych firm. Są to kredki z wyższej półki - profesjonalne, typowo artystyczne. Są drogie i nie trudno domyślić się dlaczego.


Kredki Akwarelowe


Kredki które znajdziemy wśród kredek profesjonalnych oraz tych z niższej półki. Idealne do pracy na mokro, która umożliwia osiągnięcie akwarelowych efektów. Również dadzą sobie radę w suchej technice. Jeżeli rozważacie kupno tego typu kredek, warto sprawdzić ich rozpuszczalność oraz możliwości, właśnie pod tym kątem. Nie każde kredki są w tym dobre.




Kredki Zwykłe

Kredki zwykłe są po prostu zwykłe, bez żadnych udoskonaleń. Znajdziemy je wśród tych profesjonalnych, ale i tych z niższej półki. Nie posiadają trwałych grafitów ale równie dobrze mogą spełniać swoje artystyczne powinności. Do kredek zwykłych można zaliczyć nie tylko profesjonalne kredki artystyczne (wysoki pułap cenowy) ale również i kredki szkolne z wyższej półki (średni pułap cenowy) oraz kredki szkolne z niższej półki, które zazwyczaj są dostępne w każdym sklepie papierniczym oraz supermarkecie ( niski pułap cenowy).



Jeżeli chcecie się dowiedzieć, które kredki są które, wystarczy czytać opakowanie albo opis na stronie sklepu. Producent zawsze informuje o takich rzeczach.
Tak więc, wybór zostawiam Wam. Osobiście sugeruję aby na początek wybierać między między permanentnymi a zwykłymi. Akwarelowe lepiej zostawić na później, gdy już oswoimy się dobrze z techniką na sucho i nauczymy się dobrze mieszać kolory. Oczywiście, osobom bardziej zaawansowanym nie mogę odmówić takiej przyjemności. Jednak kupując kredki warto się zastanowić nad częstotliwością akwarelowych działań, o ile one w ogóle wystąpią. Bo może nie warto inwestować w kredki akwarelowe, których nigdy nie użyjemy zgodnie z ich akwarelowym przeznaczeniem ?      

Markowe czy Niemarkowe? 


Skoro już poruszyłam różnicę między kredkami permanentnymi a zwykłymi, przejdę teraz do sprawy, która jest ściśle z tym powiązana. Mam na myśli wybór, pomiędzy kredkami markowymi a niemarkowymi. Tutaj po raz kolejny decydujący wpływ będzie miała cena. Kwestia finansowa to ciężki przypadek - zwłaszcza dla mnie, jako osoby postronnej, która nigdy nie będzie Wam zaglądać
do portfela (wystarczy, że z przerażeniem zaglądam do swojego). Tak więc, "wałkowania" o tym ile powinniście przeznaczyć na swoje kredki, nie zaliczam do moich kompetencji. Myślę, że każdy dobrze wie ile złotówek chce wydać. Jedno jest pewne. Kredki profesjonalne zawsze będą droższe od zwykłych. Nawet jeżeli mówimy o kredkach zwykłych tej samej renomowanej firmy. Bo przecież mamy również do czynienia z kredkami zwykłymi firm podrzędnych, które najczęściej widujemy w supermarketach lub stacjonarnych sklepach papierniczych. Te można spokojnie zaliczyć do najtańszych. 
Osobiście jestem zwolenniczką i tych markowych i tych niemarkowych, ponieważ uważam że i jedne i drugie mogą dać świetne rezultaty. Jedyne na co warto zwrócić uwagę, to jakość kredek. Mam tutaj na myśli taką powszechnie rozumianą jakość, która wypływa nie tylko z części wizualnej ale i użytkowej kredek. Do niej zaliczamy: 
  • wytrzymałość grafitów (łamliwość) - myślę, że to najistotniejsza rzecz, o której trzeba pamiętać. Dobre kredki to takie kredki, które się nie łamią. Łamliwość grafitów często negatywnie wpływa na pracę - nie tylko blokuje proces rysowania ale i skraca czas użytkowania kredek ( częściej strugamy/temperujemy ).. 
  • wytrzymałość trzonów - trzony, tak jak i grafity, również mogą się łamać. Miałam ten problem podczas pracy z kredkami Colorino Kids. Problem ten rzadko występuje, ale może się pojawić.  
  • zestaw kolorystyczny/nasycenie kolorystyczne - warto sprawdzić czy kolory zestawu oraz nasycenie kolorystyczne kredek nam odpowiada. Są osoby, które lubią intensywne barwy a są takie, które uwielbiają wypłowiałe i blade. 
  • miękkość grafitu - o miękkości grafitu już mówiłam na samym początku. Istotna kwestia bardzo subiektywna i koniecznie trzeba ją sprawdzić. 
  • umiejętność pracy z warstwami -  bardzo ważna cecha kredek, która pozwala na wygodne mieszanie kolorów, polegające na nakładaniu ich na siebie. 
  • kształt trzonu ( jego wpływ na komfort pracy) - ostatnia rzecz, dla niektórych bardzo istotna. Ponieważ kształt trzonu często wpływa na komfort naszej pracy, warto zastanowić się który nam najbardziej odpowiada. Do wyboru mamy trójkątne, sześciokątne, i okrągłe. 
Poniżej typy różnych trzonów:

Klasyczne Sześciokątne w Jasnym Drewnie

Klasyczny typ trzonu w kształcie sześciokąta, lakierowane na końcach choć nie zawsze. Drewno wysokiej jakości - miękkie, dobrze się struga/temperuje. Np. koh-I-Noor Polycolor.


Klasyczne Sześciokątne z gumką, w jasnym drewnie


Kredki oprawione w miękkie drewno z dodatkową powłoką ochraniającą grafit przed uszkodzeniami. Trzon sześciokątny z dodatkową gumką, umożliwiającą wymazywanie grafitu. Np. Staedtler Norris Club. 


Klasyczne Sześciokątne w Czarnym Drewnie


Grafity oprawione w drewno z dodatkiem czarnego barwnika. Trzony klasyczne, sześciokątne, lakierowane na końcach. Drewno miękkie - dobrze się struga/temperuje. Np. Tree Creation Black Line. 

Okrągłe, w Jasnym Drewnie

Trzon okrągły, zazwyczaj lakierowany na końcach. Drewno miękkie, wysokiej jakości. Np. Derwent Artists.
Okrągłe Grafitowe

Brak drewna - sam grafit, lakierowany na całej długości trzonu. Są kruche i wrażliwe na upadki. Wymagają pewnej delikatności od użytkownika. Nieco ciężkie. Np. Koh-I-Noor Progresso.

Grafity Cienkie - Wkład Typu Kubuś


Kredka w formie nielakierowanego, cienkiego grafitu będącego wkładem do Kubusia. Praca takimi grafitami może być problematyczna jeśli nie mamy wystarczającej ilości dyspozycyjnych Kubusi. Przy ilości mniejszej od liczby grafitów, konieczne jest częste przekładanie grafitów, co negatywnie wpływa na jakość pracy. Np. Koh-I-Noor Polycolor Art Set.

Okrągłe, grube, w Jasnym Drewnie

Grube trzony, miękkie jasne drewno, które dobrze się struga/temperuje. Trzon lakierowany na końcu. Niestety według mnie, trzony takie należą do najbardziej niewygodnych - są toporne i nieprzyjemnie się je trzyma w dłoni. Np. Koh-I-Noor Wax Aquarell.

Trójkątne z Wypustkami, w Jasnym Drewnie

Trzon trójkątny z dodatkowymi wypustkami antypoślizgowymi. Lakierowany na końcu. Drewno miękkie, dobrze się struga/temperuje.  Np. Faber Castell Watercolor Art Grip.

Trójkątne, Trójkolorowe, w Jasnym Drewnie

Trzony trójkątne, masywne, barwione według ubarwienia wkładu. Końcówka trzonu nielakierowana. Np. Koh-I-Noor Magic. 

Pomijając już typy trzonów, z wszystkich cech które wymieniałam, najważniejszymi są cztery kluczowe: wytrzymałość grafitów ( nie łamią się ), miękkość grafitu ( taka która nam odpowiada ), dobór kolorystyczny zestawu ( w tym intensywność odcieni ), umiejętność pracy z warstwami. Jeżeli kredki spełniają te trzy cechy, nie ma znaczenia czy są markowe czy nie. Dla mnie jest to sygnał, że mam do czynienia z dobrymi kredkami.

Niestety sprawa nadal nie jest prosta, ponieważ wybierając kredki musimy przecież ustalić, czy sięgniemy po te profesjonalne, szkolne z wyższej półki, czy szkolne z niższej półki. Naturalnie decyduje często cena. Myślę jednak, że osobom, które dopiero zaczynają przygodę z kredkami, poleciłabym szkolne z wyższej półki. Są zazwyczaj lepsze gatunkowo od tych kredek z supermarketów. Oczywiście nie ma reguły, nawet drogie kredki mogą się łamać (czego już zdążyłam doświadczyć), bądź nie spełniać naszych oczekiwań. Mimo wszystko szkolne kredki znanej firmy, to taki optymalny pułap jakościowy i cenowy. A jeśli ktoś chce coś droższego lub tańszego, nie widzę przeszkód. Natomiast jeżeli technika się nie spodoba to trudno. Przy tańszych kredkach - mała strata krótki żal. A jeżeli się spodoba to za jakiś czas można spokojnie sięgnąć po kredki typowo artystyczne. Tak czy siak, podczas wybierania kredek pamiętajcie o tych czterech najważniejszych wytycznych.  


Kupujemy Kredki 


Teraz bardzo ważna rzecz - jak dowiedzieć się czy kredki spełniają wszystkie nasze oczekiwania? Są na to sposoby ale wiele zależy od metody kupna. Oczywiście najwięcej zyskamy, jeśli będziemy kupować kredki w sklepie. Ale oczywiście nie każdy posiada sklepy artystyczne w pobliżu, a nawet i mieście. Zanim jednak pójdziemy na zakupy, warto ustalić sobie czego szukamy. Zrobić sobie skromną listę kredek, które potencjalnie nas interesują a przede wszystkim warto wiedzieć, jaka miękkość grafitu nas interesuje, oraz jaki zestaw kolorystyczny.

KUPUJEMY KREDKI W SKLEPIE PLASTYCZNYM

W sklepie plastycznym dostaniemy przede wszystkim kredki profesjonalne. Ale czasem można również znaleźć te zwykłe szkolne. Zależy od sklepu. Przed nabyciem kredek, warto je sprawdzić i wypróbować. Zazwyczaj sklepy plastyczne dają taką możliwość pod warunkiem, że nie jest to naciągane. Nie można bowiem nadużywać produktów, które mają iść na sprzedaż. Nie raz jednak miałam możliwość bliższego zapoznania się z zestawem. W końcu produkt jest drogi i jako klient mam prawo wiedzieć za co płacę.
W zasadzie już po pierwszych paru ruchach powinniście wiedzieć, czy miękkość grafitu wam odpowiada, czy dobrze kredka trzyma się w ręce. W sklepie również macie możliwość zapoznania się z kolorystyką, pod warunkiem że opakowanie nie jest zafoliowane a zazwyczaj nie jest. To, czy kolory dobrze się ze sobą miksują, można sprawdzić podczas próbowania grafitu - nałożyć na siebie dwa lub trzy kolory. I to wszystko. Nie naciągacie pani ekspedientki i nie zrobicie z siebie naciągaczy.
Aby nie rozpętać w sklepie zbędnego zamieszania, warto iść tam z przekonaniem, że wiemy czego szukamy. Choć czasem bywa tak, że ostatecznie pani zasugeruje zupełnie inne kredki i nagle dostaniemy olśnienia, że to są właśnie te, o których marzyliśmy. Takiej opcji, również nie można wykluczyć.
No a jeśli sklep nie zaoferuje nam możliwości przetestowania, to trzeba sięgnąć po inne metody.

KUPUJEMY KREDKI W SKLEPACH INTERNETOWYCH -  Tu pojawia się pewien problem, ponieważ nie mamy kredek fizycznie w ręce. W tym przypadku trzeba zdać się na "wirtualne testowanie". Czyli robimy rozeznanie na podstawie czytania lub oglądania recenzji. Warto dowiedzieć się jakie są dostępne marki, co oferują, jakie zestawy, jakie kredki posiadają grafity a przede wszystkim, jaka jest jakość danych kredek. Takie rozeznanie to raczej konieczność, zwłaszcza gdy kupujemy coś "w ciemno". Dobrze jest przecież wiedzieć, co się kupuje.  Chociaż czasem nawet i po takim dokładnym "śledztwie", można minąć się z oczekiwaniami. 

I niestety nie jestem w stanie Wam powiedzieć, jakie kredki powinniście kupić i jakie wybrać. To jest rzecz tak indywidualna jak dobór odpowiedniego podkładu do twarzy ( sorry panowie, musicie sobie znaleźć własne porównanie dla waszej męskiej społeczności :P ). Kredek po prostu trzeba szukać i sprawdzać, ale przede wszystkim trzeba wiedzieć czego się szuka. Czasem trafimy za pierwszym razem a czasem za którymś z kolei. Nie ma reguły. 
Również nie mogę rzucać sugestii osobom zaawansowanym w tej technice. Jeżeli ktoś kupuje kredki profesjonalne i posiada zaawansowany stopień umiejętności to zazwyczaj wie czego oczekuje od kredek i czego mu potrzeba do pełni szczęścia. A często jest tak, że gusta się różnią i coś, co wydaje się dla mnie idealne, dla kogoś może być zupełnie beznadziejne i nieużytkowe.

Co z Kolorowankami ?

W związku z tym, że dostaję ostatnio sporo pytań odnośnie kupna kredek do kolorowanek, postanowiłam w tej notatce uwzględnić również i ten problem. Nie będę jednak się rozpisywać bo akurat tutaj nie mam o czym. Jeżeli planujecie kupić kredki tylko po to, by kolorować kolorowanki i nie macie zamiaru nimi pracować w pełnowymiarowych rysunkach, nie ma sensu przepłacać i kupować kredek artystycznych. Wystarczy większy zestaw kredek szkolnych z wyższej półki. Mają ładne kolory i są dobrej jakości. Oczywiście jeżeli ktoś ma życzenie kupić sobie droższe - nie widzę przeszkód. 


Na zakończenie



Podsumowując dzisiejszą notatkę. Jeżeli planujecie kupić swoje pierwsze kredki to przede wszystkim weźcie pod uwagę 
  • Jaka miękkość grafitów Wam odpowiada - jeżeli tego nie wiecie, zróbcie test.  
  • Jakiego zestawu kolorystycznego ( ilość kolorów w opakowaniu ) potrzebujecie. Tzn. czy są tam wszystkie potrzebne kolory, które umożliwią Wam Wasze kolorystyczne zamierzenia (moja sugestia kolorystyczna podana we wzorcach). 
  • Oscylujecie między 24 a 36 kolorów.
  • Szukajcie wśród permanentnych albo zwykłych (zależy od tego ile chcecie przeznaczyć na kredki).
  • Jeżeli kredki spełniają wasze oczekiwania i potrzeby, nie ma znaczenia czy będą markowe cz nie. Chodzi o to, byście mogli za ich pomocą wydobyć TO, czego inni nie potrafią. 
  • Kupujcie tam, gdzie wam wygodniej.
  • A do kolorowanek sięgajcie po kredki szkolne z wyższej półki (Koh-I-Noor, Faber Castell).
     

Co lubię JA ?



Bic Tropicolors - kredki o twardym graficie, kolorystyka standardowa, nasycenie również. Trzon wykonany z elastycznego drewna. Odporne na łamanie i uderzenia - pod tym względem idealne dla dzieci ale i dla dorosłych, którzy mają mocny docisk dłoni i lubią "szorować" papier. Opakowanie tekturowe. Niezbędny zestaw kolorystyczny w opakowaniu 24 sztuk. Biały kolor słaby, warto podmienić na Mondeluz albo Derwent Drawing.  




Conte - kredki twarde, lubią "szorować" papier, odporne na uderzenia -  z tego względu sprawdzą się również u dzieci. Nasycenie kolorystyczne - standardowe. Optymalny zestaw kolorystyczny 24. Biała do podmiany.  Opakowanie metalowe. 

Derwent Artist - kredki permanentne, twardszy grafit, mniej intensywna, stłumiona kolorystyka. Nie łamią się ale ich odporność na uderzenia może mieć swoje granice. Biała do podmiany. Opakowanie metalowe. 24 sztuki to idealny zestaw kolorystyczny. 
Polycolor - nasycona kolorystyka, permanentne, miękki grafit - taki akurat do "głaskania papieru". Metalowe opakowanie. Biała do podmiany. Zestaw 24 kolorów jest idealny to tworzenia.







Mondeluz - kredki akwarelowe o dobrej rozpuszczalności, miękki grafit, nasycona kolorystyka (dużo pigmentu). Opakowanie metalowe - zestaw 24 sztuk jest idealny. Nie ma potrzeby podmieniać białej kredki. 







Pewnie jak się jeszcze coś pojawi to dopiszę do listy ;) A na pewno tak będzie. 
No i to na tyle jeżeli chodzi o moje faworyty. Tak między nami artystami to przyznam się, że najczęściej sięgam po BIC i Polycolory - to są takie moje kredki na co dzień. Ale poza wyżej wymienionymi lubię wiele innych, z których korzystam ale niestety rzadziej, ponieważ są bardzo drogie i z obawy przed szybkim zużyciem, staram się je "kosztować" oszczędnie.   


16 komentarzy:

  1. Jaki wspaniały post:D
    Co do kredek to dla mnie najważniejsza jest miękkość/twardość, oraz jak łączą się kolory. Zestaw kolorystyczny nie ma dla mnie większego znaczenia.
    Na ten moment najlepier rysuje mi się kredkami akwarelowymi FC grip, bo nie są tak miękkie jak Koh-i-Noory, ale miększe od Polycolorów, które nota bene są moim małym utrapieniem. Mam zestaw Polycolor Portrait i nie potrafię z niego korzysać, bo nakładanie na siebie kolorów to lekka męczarnia:/ Mam nadzieje, że kiedyś je opanuje:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję !
      A FC Art Grip bardzo lubię, ale rzadko używam bo mi ich szkoda XD. Zestaw portretowy Polycolor posiadam, muszę go w końcu zrecenzować ale brakuje mi ostatnio czasu na rysowanie. Ale jak będę testować te kredki to zwrócę uwagę na to, co mówisz. Aż jestem ciekawa :)

      Usuń
  2. Dużo, ciekawie, szczegółowo i wszystko, czego trzeba dla początkującego. Osobiście nie rysuję, ale zaczęłam bawić się w kolorowanki. Podpasował mi zestaw 12/24 Colorino, dokupiłam też 24/48 ale z niego korzystam rzadko, bo okazało się, że ten mniejszy zupełnie mi wystarcza. Co do kredek Bica, nie mam przekonania, jak dla mnie za twarde i blade kolory. Preferuję miększe grafity. Skłaniam się do kupna kredek z wyższej półki typu Polycolor czy coś z FC, ale to po wykończeniu Colorino.
    Pozdrawiam i całuję :*
    Beretowe beztalencie <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję!
      A tak Colorino miałam ale strasznie mi się łamały. A z BIC to tak jest, że albo ktoś je lubi albo nie. Bici mają ładniejsze kolory na kolorowym papierze. Na białym wyglądają blado. ;) Polycolory są fajne, FC też ma bardzo fajne kredki, więc polecam :)
      Pozdrawiam serdecznie !♥

      Usuń
  3. bardzo dobry, wreszcie konkretny treściwy post jakiego szukałam już od dawna w sieci. Takie podsumowania i zestawienia są najlepszą opcją. Dzięki przyda się bardzo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję! Bardzo się cieszę, że mogłam pomóc! :)

      Usuń
  4. Bardzo mi się tutaj podoba, że w postach jest tyle informacji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się ogromnie, że tak uważasz! :) ♥

      Usuń
  5. Kupiłam kredki akwarele Bic i Mondeluz. Dla mnie oba zestawy są dobre i lubię je za coś innego. Kredki Bic bardzo się łamią :/ a Mondeluzy zostawiają dużo okruchów z rysika.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie miałam BIC akwarelowych. Używam zwykłych. Zwykłe jeszcze nigdy mi się nie złamały a używam je od kilku lat, ale niestety nie wiem jak jest z akwarelowymi.
      Okruchy to nie problem. Można je zdmuchnąć z papieru albo delikatniej dociskać grafity. Te okruchy właśnie przydają się bardzo do pracy na mokro :).

      Usuń
  6. Brrr, BIC. Jak ja ich nienawidzę. Kolory tych kredek są potwornie blade, kredki są twarde i łamliwe są jak... jak... tu zabrakło mi porównania. Nawet nieszczęsne Bambino są lepsze niż one.
    W każdym razie moje ulubione kredki to Mondeluzy, Derwent Drawing oraz Prismacolor Premier (zwłaszcza Prismacolor są genialne, ale trochę... trochę kosztują :/)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Napisałam tylko że je lubię, nikomu ich przecież nie wciskam ani nie namawiam do użytku. To oburzenie jest zupełnie niepotrzebne :)
      Cóż, drogie kredki....są po prostu drogie. :)

      Usuń
    2. Wiem, że jest niepotrzebne to oburzenie, ale ponarzekać zawsze można :).

      Usuń
  7. Świetny post :) cieszę się, że zrobiłaś konkretną i jasną notkę co do kredek;D Osobiście bardzo często używam Polycolorów zwłaszcza portretowych i są naprawdę godne polecania:) Większości z zaprezentowanych tutaj nie używałam ale po przeczytaniu tej notki aż chce się wypróbować niektóre zestawy :D Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo i polecam się na przyszłość ;)

      Usuń
  8. Też posiadam Polycolory ale także kredki Derwent drawing, Bic, Tropicolours.. Każde z nich ma wiele zalet tylko trzeba umieć je docenić. Twarde za twarde zalety, miękkie za miękkie itd. Każda kredka z moich zestawów jest przydatna choć jeszcze nie tworzę arcydzieł jak Pani czy Iloileen to jestem Waszą fanką i pilnie trenuję swoje umiejętności.

    OdpowiedzUsuń

----