sticky

  • szoping
  • deviantart
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą *bloki papiery szkicowniki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą *bloki papiery szkicowniki. Pokaż wszystkie posty

piątek, 24 września 2021

Szkicowniki Leuchtturm 1917- nic dodać, nic ująć!

Jakiś czas temu dostałam, od Złotego Sklepu Internetowego Faber Castell, szkicowniki. Świadoma tego, że chcę zrobić rzetelną recenzję produktu, ale w krótkim czasie, troszkę się obawiałam rezultatu. Szkicowniki wyglądały bardzo solidnie i zachęcająco. Niestety długo trwało zanim ogarnęłam temat jak należy, ale dzięki temu odkryłam wiele nowych sposobów, które pozwolą mi w przyszłości dawać upust swoim artystycznym przedsięwzięciom. 
Tak więc, tematem dzisiejszego posta są szkicowniki Leuchtturm. Na moim kanale już pojawiła się na ten temat recenzja, ale wiem że wielu z Was lubi czytać, więc dla Was moi drodzy czytelnicy napiszę o wszystkim, co wiem na ten temat. Do dzieła!

Czytaj Więcej »

czwartek, 4 marca 2021

Bloki ArtPastel Koh-I-Noor to bloki pod kredki?!

Byłam mile zaskoczona kiedy zobaczyłam nową serię bloków pod pastele Koh-I-Noora. Nie tylko dlatego, że widnieje na nich rysunek mojego autorstwa, ale nowa grafika na okładce oraz kolory papieru nadały świeży powiew całej serii. Bloki nie są zupełną nowością, ponieważ już od jakiegoś czasu można je dostać w sklepach, jednak w tej nowej odmianie przyciągają uwagę. Teoretycznie ich nazwa brzmi "ArtPastel", ale ja odkryłam w nich zupełnie inny potencjał, o którym dzisiaj napiszę. 

Czytaj Więcej »

piątek, 17 stycznia 2020

Szkicowniki książkowe Sakura

Witam wszystkich cieplutko! Po dłuższej przerwie, którą musiałam sobie zrobić z przyczyn osobistych, wracam ze skromną, ale treściwą notatką. Dzisiaj chciałabym się z Wami podzielić wiedzą na temat świetnych szkicowników, które zdobyły pierwsze miejsce na mojej artystycznej półce. Większa część z Was zdążyła zapewne zauważyć po tytule, jakie szkicowniki mam na myśli. Pozwolę sobie jednak przytoczyć raz jeszcze tą nazwę ponieważ uważam, że warto ją zapamiętać - SAKURA. Szkicowniki Sakura. Dlaczego tak bardzo mi się spodobały i dlaczego warto je mieć? O tym własnie będzie w dzisiejszej notatce. 
Czytaj Więcej »

niedziela, 10 grudnia 2017

O Szkicownikach NIKI

Ostatnio pisałam na temat farb akwarelowych. Teraz przyszedł czas na odrobinę informacji dotyczących papieru. A dokładnie konkretnych szkicowników, które przez przypadek trafiły w moje ręce i jednocześnie mile zaskoczyły. Są to szkicowniki Niki, które zostały wyprodukowane dla firmy Koh-I-Noor. Dzisiejsza notatka będzie dotyczyła dwóch konkretnych, zupełnie różnych od siebie. Mam bowiem do dyspozycji tradycyjny szkicownik biały oraz szkicownik  w wersji czarnej.

Czytaj Więcej »

wtorek, 8 sierpnia 2017

Szkicowniki do projektowania mody - Lilla Lou

Witam wszystkich radośnie! Dzisiejszy post będzie krótki ale bardzo przyjemny. Ponieważ wielu z Was pytało mnie wielokrotnie o kwestie dotyczące projektowania mody, postanowiłam opublikować te informacje tak, aby wszyscy mieli do nich dostęp. A ponieważ większość pytań dotyczyła metody tworzenia postaci, uznałam że najwyższy czas podzielić się z Wami tym, co wiem.  Bo nie będę ukrywać, że istnieją bardzo ciekawe opcje aby tę część projektowania pominąć. Tak więc, dzisiaj będzie co nie co na temat szkicowników firmy Lilla Lou, które przeznaczone są do żurnalowego projektowania mody. Dlaczego warto się nimi zainteresować ? O tym, za chwilę. Zanim jednak przejdę do konkretów, chciałabym podzielić się z Wami pewną informacją, która jest drugim elementem motywującym mnie do działania.
Myślę, że część z Was dobrze zna szkicowniki Lilla Lou. Ci którzy znają, mogą zapewne domyślać się, że jakiś czas temu współpracowałam z firmą Lilla Lou, głównie na płaszczyźnie tutorialowej. Cieszę się ogromnie, że mogłam być częścią tak wspaniałego projektu, który pomaga młodym dziewczętom w rozwijaniu swoich talentów.  Ale szkicowniki te są nie tylko przeznaczone dla najmłodszych ale również i dojrzałych dziewczyn czy kobiet, które pasjonuje projektowanie mody.

Czytaj Więcej »

czwartek, 9 kwietnia 2015

Papier Akwarelowy

Czyli "podobrazie" do farb wodnych :) 

Papier akwarelowy jest to specyficzny rodzaj papieru, który przeznaczony jest do farb wodnych. Charakteryzuje się tym, że jest grubszy, twardszy i bardziej wytrzymały od przeciętnego arkuszu. Posiada charakterystyczna fakturkę, która ułatwia rozprowadzanie i wchłananie się rozwodnionej farby. Dostępny jest na sztuki albo w bloku. 
Pierwszą rzeczą przy kupowaniu takiego papieru, na którą należy zwrócić uwagę, są gramy. Jeżeli kupujecie blok akwarelowy, na okładce powinno pisać ile gram posiada dany blok. Jeżeli kupujecie papier na sztuki to warto spytać się o to sprzedawcy, który na pewno będzie znać i wagę i markę. 
Gramy odgrywają tutaj bardzo istotną rolę, ponieważ papier ważący poniżej 260 gram jest cienki i niezbędne jest jego napinanie, przed malowaniem. Napinanie ma zapobiec marszczeniu się papieru po jego wyschnięciu. Cały proces napinania opisałam TUTAJ. Oczywiście w trakcie pracy papier i tak będzie się wybrzuszał, marszczył i wyginał. Im grubszy i twardszy papier tym mniej, czyli jeżeli papier będzie ważyć od 260 / 300 gram wzwyż, będziemy mieli zwiększony komfort pracy. Papiery tej wagi, czyli cięższe i grubsze, nie wymagają napinania. Przed przystąpieniem do pracy wystarczy je tylko przytwierdzić taśma papierową do blatu lub deski, aby nie poruszały się w trakcie pracy, co może być dosyć uciążliwe. 
Tak więc ogólnie rzecz biorąc :
  • Papiery poniżej 260  gram należy napinać, aby potem nasze prace nie były pomarszczone. 
  • Papiery powyżej 260 gram nie trzeba napinać. 
  • Oba w trakcie pracy się wybrzuszają - im lżejsze tym bardziej, im twardsze tym mniej.
  • Oba przytwierdzamy do podłoża za pomocą taśmy papierowej. 
Poniżej widzicie blok akwarelowy, który posiadam. Na okładce wyraźnie jest zaznaczone, że blok posiada wagę 190 gram. Oznacza to że kartki są cieńsze, lżejsze i że należy je napinać przed malowaniem.  





Cały proces związany z napinaniem papieru akwarelowego jest dosyć uciążliwy, dlatego polecam osobom początkującym aby zaopatrzyli się od razu  w papier 300 gramowy. Przede wszystkim odchodzi nam problem konieczności napinania ale i świetnie on współpracuje z płynem maskującym. Niestety te cieńsze i lżejsze kartki nie łączą się z nim zbyt dobrze w efekcie czego zamiast zdejmować sam płyn zdejmujemy go razem z papierem. Podsumowując :

  • Papiery poniżej 260 gram nie współpracują z płynem maskującym.
  • Papiery powyżej 260 gram bardzo dobrze się z nim łączą. 


Osobiście kupuje przeważnie Cansona na sztuki 300 gramowy. To bardzo fajny papier. Nie wybrzusza się zbytnio w trakcie pracy, a po wyschnięciu idealnie się prostuje. W dodatku świetnie współgra z płynem maskującym. Naturalnie myślę, że każdy papier 300 gramowy powinien spełniać podobne warunki, nie mniej jednak zostawiam drobną sugestię a decyzję zostawiam Wam.
   

Czytaj Więcej »

czwartek, 30 października 2014

Blok do Pasteli Clairefontaine

Clairefontaine na tapetę


Witam wszystkich serdecznie ! Dzisiaj będzie dosyć krótko ponieważ czas jest taki a nie inny, no i ostatnio mam trochę więcej pracy poza - artystycznej. Tak więc tym razem będzie mniej tutorialnie a bardziej "produktowo". Jako, że ostatnio pisałam trochę na temat pasteli olejnych, dzisiaj poruszę temat papierowego podkładu który, dzięki sklepowi plastycznemu GraART, miałam możliwość wypróbować, przy okazji użytkowania pasteli olejnych. 
  • Okazało się, że blok Clairefontaine ( bo o nim mowa ) świetnie nadaje się nie tylko do pasteli olejnych. Pomimo iż używałam go głównie w oparciu o tą technikę, blok można zastosować również do rysunków w technikach suchych w ogóle. Czyli inne rodzaje pasteli, ołówek, sepia, sangwina, węgiel itp. 
  • Blok zawiera 25 arkuszy o charakterystycznej fakturze przypominającej gazę, która układa się w charakterystyczne prążki. Dzięki niej jesteśmy w stanie uzyskać ciekawe efekty, których nie będziemy w stanie otrzymać rysując na gładkiej powierzchni.  


  • Blok dostępny jest w różnych rozmiarach, także z  kolorowymi arkuszami papieru, oraz w postaci bloku na spirali. 
  • Przede wszystkim rysując pastelami olejnymi zauważyłam, że łatwiej jest pozbyć się ewentualnych błędów, co przy tej technice jest raczej trudne. Tym bardziej, że  nie idzie ona w parze z gumką do mazania a co za tym idzie usunięcie nawet drobnych pomyłek bywa upierdliwe. Rysując na papierze Clairefontaine odniosłam wrażenie, że właśnie dzięki występującej fakturze można łatwo pozbyć się przypadkowych i drobnych pomyłek - delikatnie zeskrobując warstwę pasteli z papieru. Oczywiście można to samo wykonać na gładkim papierze ale faktura w tym momencie ułatwia zadanie i jest bardzo pomocna. 
  • Również działając w innej technice, która dopuszcza użycie gumki do mazania i jest na nią podatna, nie ma problemów. Wszystko schodzi bez większego śladu. 




  • Faktura papieru na pewno sprawia, że nadaje się on do mniej szczegółowych rysunków, aczkolwiek im większy arkusz tym większe możliwości. Za to daje fajny efekt szybkiego szkicu a przy doborze odpowiednich mediów efekt ten się wzmacnia. 
  • Rysunki stają się bardziej delikatne dzięki przebijającym się wgłębieniom papieru. Również dlatego, że faktura blokuje mocniejszy docisk ręki a co za tym idzie zmniejsza kontrasty między światłocieniem. Dzięki niej papier jest także bardziej wytrzymały.


  • Miłym dodatkiem jest fakt, że kartki są dosyć grube/ sztywne ( 130 g ), łatwo się je wyrywa a gruba tektura wieńcząca blok sprawia, że można wygodnie pracować również na kolanie. 
Blok jest jak najbardziej wygodny podczas użytkowania, ale należy wziąć pod uwagę, że efekty rysowania na nim będą zupełnie inne niż na tradycyjnym gładkim papierze czy też papierze pod pastele. Faktura, która stanowi jego charakter jest według mnie wyjątkowa i takie również są efekty jeżeli wiemy co chcemy uzyskać.
No i tyle na dziś. Na raz następny postaram się przygotować jakiś fajny tutorial ;) 








Czytaj Więcej »

poniedziałek, 21 lipca 2014

Papier Pod Pastele

Witam wszystkich serdecznie. Dzisiaj chciałam pomarudzić trochę o papierach pod pastele. Większość z Was zapewne je zna, ale są też  tacy którzy dopiero raczkują w tej materii. Osobiście jestem jego wielką fanką, ponieważ używam go do wielu rzeczy i wielu technik. Przede wszystkim doceniam go za sporą gamę barwną jaką można dostać na rynku a także za wygodę w użytkowaniu i efekty jakie można osiągnąć za pomocą takiego arkusza i ...pasteli. 

Charakterystyka


Papier pod pastele jest specyficzny, znacznie grubszy i mocniejszy niż zwykła kartka papieru. Przede wszystkim to papier matowy z jednej strony gładki z drugiej wytłoczony fakturą, która umożliwia nam pracę pastelami, ułatwia ich ścieranie oraz wzmacnia efekty rysunku. 
Papier ten nadaje się nie tylko do pasteli. Używam go również do kredek, węgla, sepii, sangwiny itp. Można go wykorzystać na wielu różnych płaszczyznach - często robię z niego passe partout, gdy oprawiam obrazy w antyramy, a także wykorzystuję jako tła do innych dziwnych pomysłów, które wpadną mi do głowy. 




Gama kolorystyczna jest ogromna. Wiadomo, że jedynym naszym ograniczeniem jest dostępność odpowiednich kolorów w sklepie w jakim robimy zakupy. Ale zawsze można także poszukać w sklepach internetowych. Zdecydowanie jednak lepiej jest obejrzeć towar zanim się go kupi - innymi słowy sprawdzamy czy nie jest gdzieś pobrudzony lub nie ma zgięć i śladów, które znacznie obniżają jego wartość a także jakość naszej pracy. Poniżej zaledwie namiastka tego co możemy dostać. :)


Użytkowanie

Zagadką dla niektórych jest- co zrobić z taką ilością barw i odcieni i jak wybrać ten właściwy? Przede wszystkim kierujemy się własnym instynktem i potrzebą. Ja ubóstwiam ciepłe barwy - miodowe, kremowe, morelowe, łososiowe, rude. Ale czasem zdarzało mi się pracować również z chłodnymi. Wiele też zależy od tego co chcecie rysować i w jakiej gamie kolorystycznej. Czyli jeżeli chcecie rysować zimę warto wybrać kolor podług kolorystyki zimowej, która doda charakteru i klimatu naszej pracy np. błękity, jasne szarości, jasne fiolety itp. Czasem sprawdzają się odwrotne dopasowania kolorów, ale wszystko zależy od indywidualnej koncepcji autora. 

Przechowywanie


Z tym przechowywaniem bywa różnie bo każdy ma swoje sposoby. Często po zakupie takiego papieru, kiedy jeszcze miałam dywan, prostowałam go pod dywanem. Wiadomo taki papier pozwijany bywa upierdliwy, niestety w chwili obecnej nie mam innej możliwości więc przechowuję tylko w rulonie. No chyba, że mieści mi się w teczce. Ale i na rulonik znalazłam sposób. Stoi sobie pionowo nie spięty gumką więc siła zwinięcia nie jest aż tak szkodliwa jakby się mogła wydawać. 



UWAGA  !!!

Warto po zakupie takiego papieru od razu spakować go do teczki, wadzić pod dywan, lub postawić luzem w rulonie i sięgnąć po niego dopiero w momencie kiedy faktycznie będziemy go użytkować. Takie wielokrotne zwijanie i prostowanie może uszkodzić papier i pogiąć nie tylko na krawędziach ale i w środku, co znacznie obniży jakość naszej pracy. 

Arkusze

Papier pod pastele kupimy praktycznie w każdym sklepie plastycznym. Poza tym, że dostaniemy go w różnych kolorach, dostaniemy go także w różnych formatach. Ceny będą się wahać w zależności od firmy i wielkości. Szczerze powiedziawszy nigdy nie zwracam uwagi na firmę. Zawsze patrzę na wielkość i cenę. Poniżej podaję przykłady i ceny najpopularniejszych formatów.
  • A4 - ok. 1 zł
  • A3 - ok  2 zł
  • B2 - ok 5 zł
  • B1 - ok 8 zł
Przy czym ja najczęściej kupuje B2 i B1....bo tak :P Ale przypuszczam, że każdy ma swoje "Bo Tak". W przeciwnym razie nie byłoby relatywizmu ani indywidualizmu i świat byłby nudny.

Bloki

Fanom szkicowników radzę popytać o BLOKI POD PASTELE np. :
  • Art Deco - ok 25 zł  ( kolorowe arkusze )
  • Pop Pastel - ok 24 zł ( Białe lub kolorowe arkusze- do wyboru )
Zwolennikiem nie jestem, ale każdy ma swoje potrzeby i preferencje. Tak więc kolorować, kolorować na kolorowym papierze. Na zakończenie dodam jeszcze, że tak się "rozpaperniczyłam" dzisiejszym postem, że chyba zaraz pójdę coś "zapapierniczyć" .....na kolorowo ma się rozumieć ;) Do zobaczenia i trzymajcie się pozytywów ! ;)


Czytaj Więcej »

poniedziałek, 16 czerwca 2014

Szkicownik Canson "ONE" w zeszycie ...

Czyli ArtBook dla artystóFF ;)

Pozwoliłam sobie ostatnio na zakup szkicownika firmy Canson. Ci którzy śledzą mnie na Facebooku wiedzą, że ze mnie powsinoga i że wywiało mnie na mały plenerek :) Za nim to jednak nastąpiło uznałam, że warto się przygotować w coś niewielkiego, co pozwoli schować się do torby a nie do walizki :) Tak więc ArtBook "ONE" wygrał. Co zaplusowało ? Przede wszystkim format zbliżony do A4 - 21,6 x 27,9 cm, tak więc bez problemu torbiszcze go zakryje i mogę mieć go przy sobie gdzie tylko postanowię się udać. Kolejna rzecz to czarna, klasyczna okładka bez żadnych dupereli. W razie potrzeby można ją pozaklejać. No i najważniejsza kwestia to papier. Bardzo spodobał mi się w dotyku. Grubsze niż zwykła kartka i szorstkie z fakturą a przez to matowe, co jest według mnie ogromnym plusem. Nie lubię cienkich i śliskich kartek. Tak jak nigdy nie lubiłam błyszczących zdjęć. Zawsze wywoływałam na matowym papierze. Ale myślę, że takie detale to już rzecz indywidualna, czyż nie ?






Niektórzy mogą uznać za mankament fakt, że kartki nie są przystosowane do wyrywania, niektórym może być szkoda się ich pozbywać, ale ja z natury jestem psuja i dla mnie każdą kartkę można wyrwać jeśli się tylko chce. :P Dlatego takie szkicowniki nigdy nie były dla mnie problemem. Rysowałam jak w zeszycie, a kiedy potrzebowałam coś oprawić albo komuś dać, zwyczajnie wycinałam nożykiem. Po kilkunastu takich akcjach szkicownik oczywiście pustoszał, ale uzupełniałam go luźnymi pracami. A jak spustoszał całkowicie wyrzucałam okładkę, resztkę prac chowałam do teczki i kupowałam następny. :) Raz nawet udało mi się przechować taki szkicownik w całości i cały zarysowany pracami, ale szybko się to skończyło kiedy przyszedł czas wystawienia prac na korytarzu szkolnym :P
Podsumowując ArtBooka :
  • Jest niewielkich rozmiarów, które ułatwiają transport w tradycyjnej podręcznej torbie. 
  • Posiada klasyczną twardą oprawę, dzięki której się dobrze szkicuje i rysuje.
  • Kartki są solidne i matowe z delikatną fakturą - bez możliwości wyrywania. 
  • Papier idealny pod techniki suche takie jak kredki, ołówek, węgiel, pastele, sepia itp.
  • 100 arkuszy. 
  • Dostępne rozmiary to : A6, A5, A4, A3.
Czyli jak dla mnie wielki plus, ale każdy ma swoje preferencje. Oczywiście użytkowanie jest również sprawą indywidualną, ja jednak rysuję tylko na jednej stronie kartki. Nigdy nie rysuję na dwóch z tego względu, że od nacisku kredki czy ołówka jeden rysunek zabrudzi następny lub zabrudzi następną czystą kartkę. W ten sposób zachowuję estetykę każdej ze swoich prac. Tym bardziej się to przydaje kiedy chcę wyciąć rysunek w celach wystawienniczych. Wtedy nie mam żalu że, będę musiała poświęcić pracę, która widnieje na drugiej stronie. Jedna kartka - jeden szkic. Tak jak w tradycyjnym szkicowniku.
W chwili obecnej - plenerowej - szkicownik niesamowicie mi się przydaje i wygodnie mi się z nim pracuje.  Tak więc kończę swoje wywody i wracam do pracy :)
 No a wy? Jakie macie doświadczenia z ArtBookami, czy wogóle je macie ? :) Lubicie czy nie lubicie ? Oto jest pytanie :)


Czytaj Więcej »
----