sticky

  • szoping
  • deviantart
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kolaż. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kolaż. Pokaż wszystkie posty

sobota, 2 marca 2013

Tworzymy pseudo kolaż :)

Dzisiaj odbiegnę od tradycyjnego prezentowania tutoriali i WIP w jakiejkolwiek technice czy postaci. Zamiast tego będę nawijać namiętnie o detalach,  które sprawiają że nasze prace mogą wyglądać korzystniej lub ciekawiej niż zazwyczaj. Tymi detalami będą wszelkie przedmioty użytku lub nieużytku domowego, które nam zalegają w szufladach i które z czystej przyjemności  co roku gromadzimy...... bo tak...
Właściwie to nie wiem od czego zacząć, więc zacznę może od początku. Wszyscy chyba wiemy co to kolaż a jeśli nawet nie, to nie ma się czym przejmować bo ja też wielu rzeczy nie wiem a od czego jest Wikipedia ? Tak więc kolaż to naklejanie na płótno różnych rzeczy  i mieszanie ich ze sztukami plastycznymi. Dzisiejszym tematem jest jednak" pseudo kolaż" czyli coś co stoi pomiędzy i nam coś przypomina.  Inaczej sprawę ujmując można się trochę pobawić nie tylko rysując  ale także naklejając różne badziewia na gotową pracę. W zasadzie to może być wszystko, poczynając od własnoręcznie przygotowanych wycinanek papierowych po różne  materiały. 


Powyżej widzimy zdjęcia dwóch prac, w których zastosowałam np.: motyw wycinanek. W jednej  konfetti, którego nie kupiłam ale jak nawiedzona  wydziurkowałam z dziurkacza, uprzednio przygotowawszy sobie dwa kolory kartek do zniszczenia.  Efekt - cekiny, które odlatują z bluzki ciągnięte przez jakąś nieznaną siłę. 
W kolejnym rysunku pobawiłam się trochę nożyczkami.  Zapewne każde z was kiedyś wycinało mini serwetki z papieru złożonego w kosteczki lub trójkąciki. Nic bardziej prostszego. W ten sposób stworzyłam płatki śniegu.
Poniżej zastosowałam motyw wstążki. Aby bardziej wyglądała naturalnie i lepiej się układała, poprzecinałam ją na kawałki, dopasowałam fragmenty o  odpowiedniej długości do odpowiednich miejsc na rysunku i posklejałam ze sobą aby zbytnio nie odstawała od papieru. 


A mając inne zalegające materiały w domu można także i je wykorzystać do  pracy. Przynajmniej znajdą odpowiednie zastosowanie dla naszego rysunku  a nie dla kurzu. Do jednej z  prac podkradłam mamie kawałek materiału na zasłonę ..... w sumie to chyba nie zalegał w szafie  ale na szczęście nie krzyczała :P 


W ten oto sposób powstała góra część sukni.  Właściwie z obawy przed marszczeniem papieru nie użyłam kleju  lecz dwustronną taśmę klejącą uznając, że tak będzie bezpieczniej i estetycznie. We włosy jeszcze tylko wkleiłam element ususzonego kwiatu jaśminu i tyle. 
Punktem kulminacyjnym pseudo kolażu właśnie miały być suszone kwiaty. Naturalnie żeby ich użyć należy je uprzednio zebrać i ususzyć. Chyba nie muszę mówić, że podług starej znanej metody - między kartki starej książki, ale takiej której nie szkoda ubrudzić. 
Na takie zbiory warto oczywiście wybrać się gdzieś na łąki, pola, do lasu....a potem sterczą takie kikuty nie wiadomo po co. Jestem jak taki mały szkodnik, jak nawiedzona wiedźma co to chodzi po chaszczach i zielska zbiera a potem suszy je w swojej chatce, co by to się na później przydało. Ale czego się nie robi dla obsesji. 
Kiedy już ususzę to co muszę, przychodzi czas na przechowywanie. W zasadzie mam jedna wielką teczkę, w której zawsze trzymam mniejsze kwiaty opakowane dodatkowo w foliowe koszulki. Często aby usztywnić suszki by uchronić je przed połamaniem, wkładam kartkę papieru lub tekturki.


Suszonych kwiatów używam do wszystkiego więc nałogowo muszę ich mieć w zapasie. Większe trzymałam kiedyś w dużych teczkach z brystolu, pod dywanem. Teraz mam tylko kafelki więc trzymam w teczce tekturowej pod łóżkiem. Nie , nie , to nie przesąd  tylko metoda na mniejszy bałagan. Jak nie wiesz gdzie co trzymać, to trzymaj to pod łóżkiem ...


Tak więc mam charakter kota z tendencjami  chomika :) "Kwiaty we włosach potargał wiatr" - przynajmniej przekazałam swoją odwieczną mądrość : "zbieraj, zbieraj i wykorzystaj ".


Czytaj Więcej »
----