sticky

poniedziałek, 22 lipca 2013

Jak cieniować ucho

Czyli ucho po raz kolejny :) 

Ostatnio rozwodziłam się strasznie nad techniką rysowania ucha. Zajęło mi to bagatela jednego posta. Idealny temat na pracę doktorską ! Samą ilością powalających informacji oblałabym obronę :P Dzisiaj będzie kolejna kwestia w związku z uchem. Nie, nie piercing :P Cieniowanie. Dzisiaj będziemy cieniować ucho. Przypuszczam także, że ilość informacji dotycząca tego tematu także nikogo nie powali na nogi, ale za to łatwiej będzie wszystko zapamiętać. Ucho jest bardzo proste, wbrew pozorom, i nie mogę lać wody na coś co już jest przemoczone :)
Przede wszystkim zacznę od zaprezentowania gotowego ucha już ze światłocieniem.


Może nie być idealne i perfekcyjnie wykonane, ale to nie o to chodzi. Na perfekcje przyjdzie czas. Teraz biega mi tylko o to  by, wam pokazać i wytłumaczyć w jak najprostszy sposób, samą metodę cieniowania ucha. Przede wszystkim opiera się ona na ogólnej i bardzo uniwersalnej zasadzie: przyciemniać tam gdzie jest głębiej, miejsca bardziej wypukłe rozjaśniać. I obserwować światło, jak ono układa się na danej rzeczy, którą rysujemy. 
Światłocień jaki tutaj pokazałam jest podstawowy, ale także relatywny w zależności od stopnia padania światła. Tak więc niektóre niuanse mogą ulec zmianie. Aby  się na nie wyczulić, trzeba niestety indywidualnie obserwować swój wzorzec. Tego nie jestem w stanie na odległość i bez kontaktu z uczniem przekazać, ponieważ nie mam tego, co rysujecie przed oczami, nie wiem jaka reakcja cienia ze światłem zachodzi itd. Mogę wam jedynie użyczyć pomocnej dłoni  w stawianiu pierwszych kroków, ewentualnie naprowadzić na właściwy tor. 
Co jest bardzo istotne  to kwestia chrząstek przy otworze słuchowym. Tam z pewnością będzie najciemniej, a także przy górnej części obrąbka, który zasłania górną partię muszelki i daje silniejszy cień. Kolejna zasada. Jeżeli jakiś przedmiot zasłania nam rzecz drugą, to zawsze na niej będzie cień. A ten cień będzie wychodził spod przedmiotu, który zasłania ową rzecz. Im dalej przedmiot będzie od rzeczy, którą zasłania tym słabszy i bardziej rozleglejszy będzie jego cień. Im będzie bliżej, tym cień będzie silniejszy, mocniejszy i przede wszystkim mniejszy. Tutaj chrząstki i obrąbek są w bliskiej odległości od muszelki ucha stąd  cień jest dosyć silny. 
Całej reszty nie będę tłumaczyć bo wszystko obija się o to, co napisałam powyżej. Wszystko musicie sobie ogarnąć na zasadzie obserwacji. I przede wszystkim stosować się do powyższej zasady, że jeżeli coś jest wypukłe musi być jaśniejsze. Jeżeli coś jest wklęsłe musi być ciemniejsze. Pamiętajcie także, że tonacje warto złagodzić. No chyba, że cień pada tak, że tworzy bardzo ostry kontrast i kontur. 


Cieniowanie ucha nie jest  trudne, zwłaszcza, że na rysunku widać wszystkie zaznaczone elementy. Najlepszym ćwiczeniem będzie rysowanie i cieniowanie różnych rodzajów i kształtów uszu, w różnym oświetleniu. I w zasadzie poza tym to tylko zostaje nam już sama praktyka, czas i cierpliwość :) 


2 komentarze:

----