sticky

czwartek, 13 czerwca 2013

Jak rysować i cieniować usta - część praktyczna bez błyszczyka

Usta zamknięte bez błyszczyka :) 

Tak jak obiecałam poruszam kwestię dzisiaj ust zamkniętych i bez błyszczyka. :) Są bowiem pewne różnice w cieniowaniu. Ostatnio pisałam o wargach pokrytych błyszczykiem, teraz będzie na odwrót. :) W zasadzie to wszystkie teoretyczne zasady pozostają niezmienne. Jedynie co zmieniamy to sposób, lub metodę nakładania cienia.

Obrazek do powiększenia. Oczywiście całą pracę tworzymy tak jak pisałam na początku, za pomocą wspomagania się liniami osi przecinających się ze sobą. Kiedy wyćwiczycie rękę, wszystko będziecie rysować bez wspomagaczy, ale to kwestia ćwiczeń i praktyki. Chciałabym zauważyć jeszcze tylko jedną rzecz. Jeżeli się przyjrzycie mojej pracy powyżej, środkowa linia ust wygięta jest w delikatny łuk i nie zbiega się z poziomą linią osi, tylko unosi się lekko ponad nią. To dlatego, że usta są ustawione w perspektywie żaby. W zależności os tego z jakiej perspektywy  patrzymy na usta ich linia  i kształt będzie się nieco zmieniać. Na ten temat napiszę na raz następny bo jest to również bardzo istotna rzecz. Te informacje bowiem pozwolą wam odtworzyć usta w dowolnym układzie twarzy. :) To będzie krótka notatka, żeby was nie zanudzić.:P Tak więc o perspektywach ust na raz następny a teraz zajmujemy się usteczkami bez błyszczyka.
Nie będę się wdawać w szczegóły powstawania ust, bo na ten temat już pisałam dwa razy. Chciałabym tylko zwrócić uwagę na sposób cieniowania powierzchni niepokrytej....czymkolwiek i jakąkolwiek chemią :P. Jeżeli macie ochotę i możliwość możecie podejść sobie do lustereczka i przyjrzeć się swoim wargom. Zauważycie na nich bruzdy i wgłębienia. Niektóre z nich nieregularne inne regularne. One przypominają nieco zmarszczki i to jest właśnie ta różnica między ustami pokrytymi błyszczykiem a naturalnymi. Usta z błyszczykiem posiadają powierzchnię gładką, tutaj tego nie ma. Rysując wargi w ich naturalnym wyglądzie, warto zaznaczyć ten charakterystyczny element.  Wszystko będzie oczywiście pokazane na filmie, więc będziecie mogli zaobserwować.
Jak poradzić sobie z rysowaniem takich bruzd ? Kiedy już macie częściowo wycieniowaną wargę, zaznaczacie sobie od środkowej linii ust na zewnątrz, do góry lub w dół ( w zależności na jakiej wardze je rysujecie ) cienkie linie. Niektóre krótsze, niektóre dłuższe. Niektóre powinny być mocniej naznaczone inne mniej. Wszystko zależy od wzorca, z którego czerpiecie ich wygląd. Te nasze bruzdy to wgłębienia na wargach, pomiędzy którymi znajdują się wypukłe przestrzenie. To wygląda jak wypchany watą i przeszyty materiał. Warto je uwydatnić, właśnie za pomocą cieniowania. Bardzo przydatne jest cieniowanie po formie, czyli zgodnie z kierunkiem biegu tychże bruzd i zmarszczek - czyli od góry w dół ( warga dolna ), lub od dołu do góry ( warga górna ). A na koniec zadziałać gumką do mazania. Te najbardziej wypukłe miejsca rozjaśnić i wykonać parę drobnych i cienkich pociągnięć, które są widoczne na powyższym rysunku. :) Należy pamiętać także o tym, że dolna warga zawsze będzie nieco jaśniejsza od górnej. Środkowa część wargi górnej nieco wypukła, no i zaznaczamy wszelkie dołeczki i wgłębienia dookoła. :)


No i to tyle jeżeli chodzi o naturalnie wyglądające usta. Na raz następny rysowanie ust w perspektywach. Uwierzcie mi, że się wam to przyda choć wiem, że możecie już być znudzeni tematem ust. Na raz następny ostatnia lekcja i przechodzimy do innego tematu ;)


8 komentarzy:

  1. To ja mam znowu logiczne (chyba) pytanie... Usta z tego wpisu są tak jakby smutne a co z uśmiechem jak wtedy wygląda ta linia (cały czas rozwijam szósty zmysł który powinien mieć każdy rysownik- zmysł obserwacji)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To wynika z perspektywy patrzenia na usta. Te są przedstawione z perspektywy żaby, czyli jakby spoglądamy na nie nieco od dołu. Dlatego zaniknął wyraz "uśmiechu" a stworzył się delikatny łuk wygięty do góry.Pierwsze zamknięte usta, były en face (od frontu). :) O takich ewentualnościach będę pisać następnym razem. Może wtedy coś się rozjaśni. Z drugiej strony różne są usta, o różnej budowie anatomicznej i czasem może zdarzyć się tak, że trzeba będzie zdać się tylko i wyłącznie na zmysł obserwacji. Sztuka i anatomia to dwie, bardzo rozległe i otwarte na różne warianty, dziedziny ;)

      Usuń
  2. Aha dziękuje no ale dzięki tej rozległości zawsze masz o czym pisać cooo :D A tak serio to ja ogólnie wole rysować martwą naturę bo jak raz narysowałam człowieka to mi całkowicie nie wyszło i się zraziłam teraz rysuje ludzi tylko na lekcji polskiego ku zgrozie nauczycielki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe, ja rysowałam na historii :P Wszystko w swoim czasie, wszystkiego jesteś w stanie się nauczyć.;) Martwą już też przerabiałam wiele razy, ale wolę chyba ludzi ;) A co do tematów, to raczej nie powinno mi braknąć ;)

      Usuń
    2. U na historii bym się bała (surowy nauczyciel) Ja się odrobinę martwię że człowieka oszpecę...

      Usuń
    3. No u mnie też był surowy nauczyciel, tym bardziej rysowanie stawało się ekscytujące :)
      Szpecić czy nie, od czegoś trzeba zacząć;)

      Usuń
  3. Wspaniały blog, to aż niesłychane, że tak sprawnie wykonujesz perfekcyjny rysunek ;D A jakim ołówkiem się posługujesz, jeśli można dociec ? :))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ! To zwykły ołówek automatyczny. Napisałam o nim w dziale "Rysunek/ Przybory artystyczne" ;)

      Usuń

----