sticky

wtorek, 4 sierpnia 2015

Jak Rysować Zmarszczki Białą Kredką Na Czarnym/Ciemnym Papierze ?

Witam wszystkich ciepło ! Jak mijają Wam wakacje ? Leniwie czy pracowicie ? U mnie bywa różnie. Ostatnio wpadłam w wir przeróżnych czynności, które absorbują mnie bez reszty, jednak nie zapomniałam o Was ! Mam dzisiaj dla was przygotowany tutorial, ponownie dotyczący rysowania białą kredką na czarnym papierze. Oczywiście ostatnio już udało mi się opublikować parę podobnych postów o rysowaniu koronki, czy też sierści. Tym razem tematem głównym będą zmarszczki. 

Do pracy użyłam jak zwykle białej kredki o miękkim graficie - Derwent Coloursoft a także czarnego bloku Canson. W zastępstwie można użyć kredki Koh- I- Noor Mondeluz, Derwent Drawing, Inktense lub innej miękkiej białej kredki, a także innego czarnego papieru, które będzie nam odpowiadał np.: papier pod pastele.

Zanim zaczynam pracę uważnie przyglądam się modelowi lub fotografii, z której będę rysować. Dokładnie rozpatruje każdy element po kolei. W tym przypadku będą to zmarszczki. Rysuję je jedna po drugiej, jedną obok drugiej, w zależności od strony, od której zaczynam. Układam je na zasadzie kafelków przedzielonych ciemnymi liniami.

Białą kredką zaznaczamy przede wszystkim wypukłe fałdy skóry. Czarne linie, które je oddzielają od siebie, to głębokie bruzdy. Bruzdy, jako że są wklęsłe, pozostają w kolorze kartki. Tak więc w trakcie zaznaczania fałd bielą, na bieżąco zostawiam pomiędzy nimi puste przestrzenie, tzw. miejsce na bruzdy. 
Fałdy potraktujcie jako sektory, w których każdy jest inny od drugiego. To samo dzieje się z bruzdami. Tworząc fałdy - tworzycie również i bruzdy, a jedno nadaje kształt drugiemu.

W miejscach, w których partie skóry są wyraźnie oświetlone, bruzdy można delikatnie rozjaśnić białą kredką ( partia ciała w trójkącie ). Dzięki temu również staną się płytsze, doświetlone i wpłyną na wysokość poszczególnych fałd skóry. Naturalnie rozjaśniając bruzdy warto również rozjaśnić odrobinę fałdy skóry aby uzyskać bardziej wiarygodne światło, ale nie zawsze jest to konieczne.



Rysując zmarszczki należy zwracać uwagę nie tylko na detale ale i na ogólny światłocień na twarzy. Partie mocniej oświetlone wzmacniamy bielą, dociskając kredkę do papieru - mniej oświetlone, zaznaczamy delikatniej. To zróżnicowanie światłocienia widać wyraźnie na zdjęciu po lewej, pomiędzy dolna partią( dolne kółko ) a górną ( dwa górne kółka ).
Podczas gdy światło określa głównie elementy wypukłe, cień określać będzie partie wklęsłe czy też głębokie (  kółko środkowe ) ale również i te wypukłe, które toną w cieniu ( zdjęcie po lewej, kółko górne ). I tak na przykład powieka oka pomimo tego, że jest wypukła, częściowo tonie w mroku ze względu na określony kont padania światła na twarz. Natomiast fałdy skóry pod okiem ( środkowe kółko ) są wyraźnie głębokie i wklęsłe, stąd toną w cieniu. 
Intensywność odcienia bieli na poszczególnej grupie zmarszczek, zależna jest od tego, czy znajdują się one w części ciemnej ( dwa górne kółka ) czy oświetlonej ( kółko dolne ). Jeżeli w ciemnej - zaznaczamy je bardzo delikatnie albo w ogóle. Jeżeli w jasnej - zaznaczamy je wyraźnie bielą, którą z kolei intensyfikujemy względem partii wypukłych na skórze ( elementy jaśniejsze i ciemniejsze na policzku - kółko dolne.
Istotne jest również aby wykonywać delikatne przejścia tonacyjne pomiędzy oświetlonymi a ciemnymi partiami zmarszczek.
Kwestia uchwycenia światłocienia jest umowna i indywidualna, zależna od modela, światła, czy wybranego przez nas zdjęcia.

Teraz skupmy się nieco na szczegółach. Rysując poszczególne fałdy skóry musimy pamiętać, że mają one różne kształty, biegną w różnym kierunku. Są mniejsze i większe, posiadają różną strukturę. Dlatego w trakcie pracy warto zwracać uwagę także na zróżnicowanie światłocienia w obrębie każdej z fałd. Spójrzcie na zdjęcie po lewej - na każdej można zauważyć partie jaśniejsze i ciemniejsze, które określają wklęsłości i wypukłości znajdujące się na  jej powierzchni. 

Poza tym, że każda ze zmarszczek ma swój indywidualny wygląd, długość i kształt, wraz z innymi tworzą razem układ biegnący w konkretnym kierunku ( strzałki na zdjęciu ). Razem nadają ogólnego kształtu twarzy, podkreślając jej krągłości oraz wklęsłości. Wypukłości zazwyczaj układają się łukami do góry  a wklęsłości łukami w dół, jednak jest to bardzo zależne od ujęcia twarzy i działania perspektywy. Może się zdarzyć, że elementy wypukłe będą określone łukami kierującymi się wybrzuszeniem w dół ( pierwsza strzałka od góry.

Długość zmarszczek może także określać odległości pomiędzy poszczególnymi częściami twarzy czy ciała, a ilość będzie dookreślać ich charakter i miejsce występowania na ciele. Na przykład  pod okiem oraz wokół ust, ilość zmarszczek będzie przeważnie większa niż na policzku.
Oczywiście ilość i zagęszczenie zmarszczek, w konkretnym punkcie na ciele, to sprawa indywidualna. Jednak są pewne umowne reguły, którymi można się sugerować.
Tak więc podsumowując, podczas rysowania zmarszczek białą kredką  na czarnym papierze :
  • Zaznaczamy bielą wypukłości oraz światło - czyli głównie fałdy skóry i układające się na nich światło.
  • Bruzdy pomiędzy fałdami pozostawiamy w kolorze kartki.
  • Czasem bruzdy możemy rozjaśnić razem z fałdami skóry, gdzie światło jest najmocniejsze.
  • Miejsca wklęsłe i silnie zaciemnione pozostawiamy w kolorze kartki. 
  • Zwracamy uwagę na ogólny światłocień - jasne partie zmarszczek zaznaczamy mocniej, ciemne partie zaznaczamy słabiej lub w ogóle. Wykonujemy łagodne przejścia od jasnej bieli do czerni kartki. 
  • Światło określa wypukłości, cień określa wklęsłości ale także wypukłości w zależności od konta padania światła na ciało.
  • Zmarszczki / fałdy skóry, posiadają różne kształty, długości, różne wybrzuszenia i dlatego należy zastosować zróżnicowany światłocień w obrębie każdej z nich.
  • Grupa zmarszczek biegnąc w konkretnym kierunku i układając się w określone kształty, nadaje podkreśla wklęsłe i wypukłe partie na twarzy.
  • Długość zmarszczek/fałd może określać odległości pomiędzy poszczególnymi częściami ciała.
  • Ilość zmarszczek/fałd określa miejsce ich występowania na ciele czy twarzy.


I tym optymistycznym akcentem zakończymy przygodę ze zmarszczkami rysowanymi białą kredką. Po prostu rysujcie je, jedna obok drugiej, poświęcając każdej zmarszczce tyle uwagi, ile będzie trzeba.  Układajcie je jak kafelki, zwracajcie uwagę na ich kierunek, kształty oraz światłocień i dużo obserwujcie, nawet jeżeli będziecie zerkać na zdjęcie co sekundę, ponieważ w obserwacji tkwi spora część siły. Niech moc będzie z Wami ;) 




8 komentarzy:

  1. Bardzo ciekawy i przydatny post, a odmieniony wygląd bloga bardzo przypadł mi do gustu!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się bardzo ! Dziękuję - już bałam się że pomysł z szablonem nie przejdzie ... :)

      Usuń
  2. Które - wg Ciebie - zmarszczki rysuje się trudniej, bardzo widoczne (takie jak w tych rysunkach) czy prawie że znikome?
    No i super wygląd, o wiele łatwiej się czyta :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że ta znikome, czyli te malutkie ledwie widoczne - bo ich prawie nie widać. :)
      Bardzo dziękuję :)

      Usuń
  3. Cześć ! Nominuję Cię do LBA :) Więcej informacji na moim blogu :) http://wyobraznianeli.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

----