sticky

wtorek, 14 października 2014

Pastele Olejne

Firma Campus by Raphael na początek :)

Witam wszystkich serdecznie ! Tych stałych bywalców jak również i " świeżynki " ;) Na dzisiaj przygotowałam notatkę dotyczącą pasteli olejnych. Na początek trochę informacji o samych pastelach a innym razem o technice.  
Z pastelami olejnymi miałam bardzo długą przerwę, jako że technika ta nie była u mnie wiodąca. Mimo wszystko postanowiłam do niej wrócić. Tym bardziej, że sklep plastyczny GraART umożliwił mi wypróbowanie pastelek firmy Campus. Z przyjemnością zaznajomiłam się z produktem i muszę przyznać, że jestem mile zaskoczona. Nie będę ukrywać że niedawno miałam styczność również z pastelami olejnymi Pentela i choć dałam sobie z nimi radę to jednak coś mi w nich nie pasowało. Ale o tym będzie osobno. 

Charakterystyka


Pastele Campus - oczywiście 24 sztuki. Poczułam się jakbym pracowała ze swoimi BIC'ami. ;) Opakowanie estetyczne, typowe dla pasteli a one same w standardowej wielkości, w formie okrąglutkich sztyftów. Kolory ładne a gama barwna dobrana tak, że można wiele z nimi zrobić.
Co najważniejsze zachowują się właściwie czyli tak, jak na pastele olejne przystało. Według mnie pastele olejne nie powinny być ani za twarde, ani za miękkie a w użyciu przypominać nieco miększe kredki świecowe z większym potencjałem zakrywania powierzchni. I takie właśnie są Campusy.
Dodatkowo mają charakterystyczny zapach zmieszanego tłuszczu lub masła z olejem. W sumie jak dla mojego nosa całkiem przyjemny. Zresztą jeśli mieliście do czynienia z pastelami twardymi to zapach jest bardzo podobny. 





Użytkowanie


  • Praca z nimi ( sztyftami ) jest charakterystyczna dla pracy ze sztyftami w ogóle. 
  • Nie możemy liczyć na precyzję dlatego też dobrze jest sięgać po większe arkusze papieru. Wtedy nasze detale automatycznie się zwiększą i będzie je łatwiej wykonać. 
  • Niestety ze względu na swoją miękkość pastele te ( mówię tu o pastelach olejnych w ogóle ) podczas nakładania lubią się brudzić od kolorów, z którymi mają akurat kontakt na papierze. Czyli podczas nakładania barw. Dobrze jest czasem podczas rysowania jasnymi barwami sprawdzić czy się nam one nie ufajdały, ewentualnie przetrzeć je chusteczką. Dzięki temu kolory będą czyste i świeże gdy będziemy je nakładać a w miejscu gdzie ma być róż nie pojawi nam się np. niebieski. 
  • Wielkim plusem Campusów jest to, że nie ścierają się za szybko.



  • Kiedy rysujemy pastelami olejnymi nie używamy gumki do mazania ! Nawet nie próbujcie. Pastele są tłuste a w połączeniu z gumką zrobi nam się szaro bura breja, którą ciężko będzie usunąć. 
  • Zamiast gumki polecam niewielki nożyk do papieru. Delikatnie można nim zeskrobać tłustą pastelę z kartki i pokryć powierzchnię na nowo.  Ale trzeba to robić z wyczuciem aby nie zeskrobać papieru. Ponad to metoda ta nadaje się do niewielkich korekt, na wypadek gdyby coś nam poszło nie tak, a nie na duże powierzchnie. 
  • Pastelami olejnymi możemy rysować na powierzchniach z fakturą np. : podobrazie na desce ( panel płócienny ), papier pod pastele olejne, papier pod pastele w ogóle. Dzięki zawartej fakturze prace będą delikatne i bardzo ulotne. 
    Zrezygnowałabym z podobrazia na ramie. Pastelą trzeba czasem docisnąć a płótno na ramie jest bardzo wrażliwe na nacisk. Dlatego warto zamienić je na deskę. 

  • Pastelami olejnymi możemy także rysować na gładkich powierzchniach. Wtedy mamy możliwość większego docisku pastelą a powierzchnia dokładniej się wypełni kolorem. Oczywiście pastele tłuste zostawią nam wtedy delikatną fakturę ( podobną do kredek świecowych ale bardziej zrównaną ) ale gdy nakładamy barwy na siebie i spoglądając ogólnie na pracę to nie jest to żaden mankament. 
  • Z tego co pisze na opakowaniu to można Campusami śmigać rówież na drewnie. 
  • A wielkim plusem jest to, że nie są takie drogie jakby się mogło wydawać. Bo 17,30 zł to  kwota mniejsza nawet od tego co daje za swoje kredki.

Poniżej próbki gamy kolorystycznej. 


I przykładowo dwie prace - jedna na papierze z fakturą a druga na gładkim. 



No i na dzisiaj tyle o pastelach olejnych. Zapraszam do działania ! 


26 komentarzy:

  1. Ja tam nigdy nie umiałem się nimi posługiwać i nadal nie umiem, chociaż potencjał mają. Wymiękam przy nich :P
    ~glamonik

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wymiękaj ! :P Nie jest tak źle, trzeba do nich przywyknąć ;)

      Usuń
  2. Ja: "Ach, porysowałabym sobie nawet pastelami olejnymi, chociaż za nimi nie przepadam"
    Studia: "NIE!"
    Ledwo zaczęłam mój pierwszy olejny obraz, że tak go nazwę, tymi farbami za pierwsze miejsce i jak dobrze pójdzie to go chyba po świętach skończę (oczywiście mam na myśli Wielkanoc). Chlip.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej ... skąd ja to znam...też przez to przechodziłam ale nie ma co się dołować ! Jestem pewna że szybko przyjdzie taki dzień, w którym wszystko skończysz ;)

      Usuń
  3. Ja bardzo lubię pastele, bo przy moim "talencie" plastycznym skutecznie ukrywam wszystkie mankamenty. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. heheh i bardzo dobre podejście ! O to właśnie chodzi ;)

      Usuń
  4. Ja nigdy jeszcze nie miałam ich nawet w ręku... Ale z największą przyjemnością spróbowałabym, tyle że zapewne są drogie;) Obrazki są jak zwykle piękne;) Jestem pełna podziwu i uznania;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pastelki nie są drogie kosztują jeszcze mniej od kredek których używam bo 17,30 zł. Sprawdź sobie w sklepie na stronie, do którego podałam link. ;)
      Bardzo dziękuję ^^ ♥

      Usuń
  5. Przepiękne! W ogóle na blogu jest dużo informacji, z których chętnie skorzystam, dlatego zostaję w na dłużej :))
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło ! Oczywiście zapraszam - proszę czuć się jak u siebie i szperać kiedy dusza zapragnie ;)

      Usuń
  6. Wow 0.o Nie rozumiem jak można narysować takie cuda przy po mocy pasteli olejnych???0.o Przeczytałam na Twoim facebooku że sama sobie przygotowujesz papier to prawda ? 0.0 bardzo mi się spodobał ten lekko brązowawy odcień i szukam od dłuższego czasu na internecie takiego papieru ale jeszcze żadnego ,,skarbu" nie znalazłam ;p a szkoda bo ten papier jest super . pokazałabyś jak zrobić taki papier albo chociaż w instrukcji za pomocą czego go wykonujesz ? Ja nada nie wierze że samemu można sobie przygotować kartkę do rysowania XD No chyba że jestem ciapa i coś źle zrozumiałam xp. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, kochana, czasem przygotowuję papier sama. Ale jest to moja tajemnica zawodowa ^^. Natomiast można podobny odcień znaleźć w papierach pod pastele ^^. A ciapa to ze mnie też jest czasem ;) Dziękuję raz jeszcze ! ♥ :3

      Usuń
    2. A może Pani powiedzieć jakiego papieru używa do swojej produkcji ja już wstawił am szary papier i karton moze coś z tego wyjdzie ;-) pozdrawiam:-)

      Usuń
    3. Biały brystol. Z kartonu bym zrezygnowała ale szary papier może dać bardzo ciekawe efekty :)
      POzdrawiam ciepło ♥ :3

      Usuń
    4. Aaaa, samodzielnie przygotowany papier? No jaaak too. Ja jak nawet próbuję dla zabawy, to wychodzi coś takiego, że można próbować po tym pisać bardzo miękkim ołówkiem, a i tak nie ma gwarancji że się nie rozwali XD

      Usuń
    5. Oj, to nie jest tak, że robię i czerpię papier od podstaw. Ja przygotowuję go sobie kolorystycznie po to aby miał odpowiednią powierzchnię. :)

      Usuń
    6. Uff, to całe szczęście :D

      Usuń
  7. Wspaniały blog.Masz ogromny talent-gratuluję.Krystyna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję i jest mi niezmiernie miło to słyszeć ^^ Pozdrawiam ciepło :)

      Usuń
  8. A wiesz może coś o patio ? Są dobre czy może złe ? Jakie mają plusy jakie minusy :D Czy mają ładne kolory i ogólnie gamę barw czy są tanie na ich wykonanie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie wiem nic, z tej firmy mam tylko kredki :)

      Usuń
    2. Zawsze możesz kupić i wypróbować na własnej skórze. Jeżeli produkt nie jest drogi - mała strata, a zdobędziesz kolejne nowe doświadczenie :)

      Usuń
  9. I teraz nie wiem, czy na urodziny prosić o Campusy czy o twarde pastele :>) I to, i to kusi :)
    Nie mogę się napatrzeć na szczegóły na stroju kobiety z drugiej pracy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jestem zwolenniczką twardych :)
      Cieszę się bardzo, że praca Ci się podoba i przepraszam za zwłokę w odpisaniu na komentarz. Gdzieś zawieruszył mi się w stosie wiadomości na skrzynce pocztowej :)

      Usuń

----