sticky

środa, 10 kwietnia 2013

Sepia i Sangwina - informacje

Czyli krótko o teorii , co by to mieć podstawy do praktyki  ;)

Dzisiaj nieco o sepii i sangwinie ale bardziej teoretycznie aniżeli praktycznie. Przede wszystkim sepie można dostać w każdym sklepie plastycznym w trzech różnych odcieniach :
  • brązowym ciemnym  
  • brązowym jasnym 
  • rudym - a sepie w rudym odcieniu zwie się z reguły sangwiną :) 
Co istotne sepie też określa się jako kolor, tak więc może się zdarzyć na przykład zdjęcie w sepii albo pastela w kolorze sepii. Trzeba jednak być ostrożnym ponieważ określanie czegoś kolorem lub mianem sepii to nie to samo co używanie sepii jako przedmiotu technicznego stricte, o którym dzisiaj mowa.

Charakterystyka Sepii i Sangwiny


Przede wszystkim Sepię i Sangwinę możemy kupić w paczce w formie sztyftów - innymi słowy jako wkłady do KUBUSIA. W postaci ołówkowej spotkamy głównie pastele sangwinę lub sepię, ale to nie to samo.  Sepia i sangwina nie przypominają w konsystencji pasteli ani tłustej ani suchej ani twardej. Raczej mają konsystencję ołówkowego grafitu - są twarde i śliskie w dotyku, lecz po nałożeniu na papier nie błyszczą się jak ołówek.  Nie rozciera się całkowicie jak pastela sucha lecz raczej jak ołówek. Czyli połowicznie - możemy ją rozetrzeć ale na papierze i tak zostaną silne ślady kresek.  Kupując sepię w paczkach zazwyczaj mamy ten komfort, że jest to zakup na dłuższy czas. W jednej paczuszce jest około sześciu sztuk. Grafity są grube i długaśne, więc nie trzeba płakać nad wydatkiem. 
W moim małym składziku artystycznym mam dwa opakowania sepii w sztyfcie - brązowej jasnej i sangwiny. 



Sepia lubi brudzić paluchy. Ma ona bowiem podobną tendencje podczas pracy do ołówka i lubi się zacierać i brudzić ręce choć nie tak jak pastela sucha. Dlatego dla estetyki i bardzo ważnej wygody osobistej warto zaopatrzyć się w ołówek automatyczny typu  KUBUŚ. O Kubusiu wszystko jest napisane osobno.


Jak widać na załączonym obrazku powyżej Kubuś ma wygląd gigantycznego ołówka automatycznego  i zresztą spełnia podobną funkcję, działając na podobnej zasadzie. A zamiast wkładów 0,5 czy 0,7 wkładamy grafity o grubości np.: 5 mm.
Kubuś ułatwia znacznie pracę technicznie i estetycznie , choć rysowanie takim grubym grafitem może okazać się problematyczne w precyzyjnym odtwarzaniu detali . Zawsze można na upartego sięgnąć po strugaczkę albo troszkę podostrzyć końcówkę grafitu nożykiem.  Tak czy siak nie mamy możliwości na idealna precyzję podczas rysunku i niektórzy mogą się tym zniechęcić ale to wcale nie znaczy, że należy uznać pracę za nieudaną. Brak szczegółów wcale nie oznacza, że praca jest do bani. Czasem warto zrobić coś innego , bardziej ekspresyjnego albo w uproszczonym wydaniu. Zwłaszcza , że wiele uroku pracy dodaje brązowawy odcień sepii.

Paczka sepii czy sangwiny kosztuje około 9,00 zł. Można kupić je w paczkach osobnych lub można kupić zestaw kompilacyjny. 

Plusy :

  • Ładne odcienie brązu i rudego
  • Wygodna w użyciu
  • Konsystencją i techniką przypomina ołówek
  • Można dodatkowo rozcierać by uzyskać ciekawy efekt
  • Nie jest droga

Minusy:

  • Brudzi ręce
  • Dla zwiększenia wygody warto zapatrzyć się w KUBUSIA
  • Jest mało precyzyjna

 Technika Nakładania Sepii i Sangwiny

A jak sobie poradzić technicznie ? Najlepiej w praniu - a to pranie ma dwa sposoby. Albo rysujemy sepią jak ołówkiem, na zasadzie nakładania krzyżujących się ze sobą kresek ( Post - technika nakładania ołówka ) czyli szkicowo, albo nakładamy ją a następnie rozcieramy palcem. Ponieważ sepia ma podobną konsystencję do ołówka jest to możliwe. Warto jednak uważać ponieważ zaciera się ona tylko w połowie a pod rozmazaną powierzchnią zawsze prześwitywać będą ślady kresek .


Który sposób obierzecie  to już kwestia osobistego gustu i stylu. Z rozcieraniem uważajcie, ponieważ trzeba wiedzieć gdzie rozetrzeć aby praca miała efekt i nie stała się kiczowata. Niektórzy mają taką smykałkę , niektórzy się jej dopiero nauczą  a co poniektórzy,  w tym JA ,  obstają przy tradycyjnym rozwiązaniu - szkicowym.  Tak więc nie kombinuję paluchem bo paluchem to można sobie  w nosie pogmerać a i po co się brudzić. Potem trzeba się myć i woda się zużywa, spaliny w powietrzu i lasy się niszczą.... Ekolodzy byliby bardzo ze mnie dumni. Taka "pierdoła dzień dobry". :P


10 komentarzy:

  1. Fantastyczny blog! Już go uwielbiam, podałam dalej mojemu dziecku, niech się uczy od najlepszych :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj dziękuję !!! Jest mi ogromnie miło to słyszeć i bardzo się cieszę, że mogę pomóc :D:D

      Usuń
  2. Nie mogę się zebrać w sobie żeby zainwestować w artykuły właśnie do sepii i jakieś lepsze kredki. Mam nadzieję że uda mi się to zmieni.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ja będę trzymała kciuki żeby się udało :) Ja materiały mam już od czasów liceum, a już jestem trochę po studiach ,więc nie pamiętam jak to cenowo wyglądało. Ale chyba nie powinno kosztować dużo.:) A co do kredek , to używam najzwyklejszych na świecie z firmy BIC KIDS Tropicolors 24 sztuki . Są fajne bo są giętkie i się nie łamią :) Mają tylko twardsze grafity , do których trzeba się przyzwyczaić . Świetnie się rysuje na papierze pod pastele ( strona bez faktury )lub zwykłym papierze kolorowym , polecam ! :)

      Usuń
  3. Fajny blog i swietne prace, ale czytanie skutecznie uniemożliwia mało czytelna czcionka oraz rozpraszające tło...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ! Czcionkę mogę zmienić , tła niestety nie ruszę ...

      Usuń
  4. bardzo podoba mi sie pani blog bardzo mi pomaga przy robieniu prezentacji o roznych technikach i nie tylko rowniez sie uczę rysowania tlo mi sie bardzo podoba i czcinka jest ok

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło, dziekuję za miłą opinię! Cieszę się również że i zawarta tutaj wiedza wspomaga działalność artystyczną ;)
      Pozdrawiam serdecznie !

      Usuń
  5. Hej, czy do pracy z sepią można używać też "zwykłego" papieru, np. jak pod ołówek czy trzeba inwestować... w ogóle świetny blog, jedyne czego mi brakuje to takiego kompleksowego wytłumaczenia krok po kroku jak zabrać się za portret z naciskiem na proporcje i cechy charakterystyczne portretowanego, wiadomo, żeby Marek był Markiem a Zosia poznawał samą siebie:P pozdrawiam serdecznie i żałuje że nie mam takiej nauczycielki:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, możesz rysować na czym kolwiek, według uznania :) . Dziękuję.
      Rozumiem o co chodzi. Jeżeli chodzi o proporcje to wszystko jest na blogu, na co zwracać uwagę aby je dokładnie uchwycić, sąusta, oko, nos itp. Niestety rzeczy takie jak indywidualne cechy poszczególnej twarzy, każdy musi uchwycić sam. Nie mogę podawać wszystkjiego na tacy bo każdy musi uczyć się samodzielności. Tym bardziej że są kwestie, których nie można przekazać przez internet. Najważniejsze we wszystkim to umiejętność uważnej obserwacji, dzięki której te cechy się uchwyca. Niestety jest to ta część, którą każdy musi nauczyć się sam. Przekazuje tę część techniczną. Tą wewnętrzną i zmysłową, każdy musi wykształcić ją sam. Nie jestem w stanie zajrzeć do duszy każdego człowieka. :)
      Pozdrawiam

      Usuń

----