sticky

piątek, 14 sierpnia 2015

Lidlowy Starter Akrylowy Crealando !

Witam wszystkich serdecznie ! Dzisiejszy post jest nadprogramowy i będzie dosyć szybki, jako że mam do przekazania krótką nowinkę. Natrafiłam wczoraj w Lidlu na bardzo fajny starter akrylowy w bardzo stylowym opakowaniu. Nie wiem jak Wy, ale ja jestem bardzo łasa na takie drewniane opakowania, tym bardziej że kolorów jest sporo a poza farbami mamy także drobne co nieco. Oczywiście nie ma co liczyć na jakieś niesamowicie znane marki i cuda wianki, jednak dla osób zaczynających przygodę z akrylami może się to okazać całkiem przyjemnym rozwiązaniem, również ze względu na sposób opakowania, które na pewno szybko się nie zniszczy a i ładnie będzie prezentować się na półce. 



Tak więc mamy w posiadaniu taką oto drewnianą kasetkę, lub walizeczkę - jak kto woli - z drewna bukowego, a w niej :
  • 26 farb akrylowych po 12 ml 
  • 2 okrągłe pędzle
  • 2 płaskie pędzle 
  • 1 paleta malarska
  • 1 ołówek HB i B
  • 1 podwójna temperówka metalowa 
  • 1 instrukcja 
Oczywiście taka instrukcja raczej jest przeznaczona dla osób całkowicie niezorientowanych i uwierzcie mi, nie ma w niej nic, czego byście nie wiedzieli o akrylach, więc można się jej pozbyć już na starcie.
Koszt takiego zestawu to ok 67,00 zł.

Farby


Teraz przejdźmy do drobnego omówienia poszczególnych elementów zestawu.
Jak widać tubki są miniaturowych rozmiarów ( 12 ml ), ale i początkujący nie potrzebują wielkich podobrazi, więc na start wystarczy. Opakowanie jest o tyle wygodne, że gdy nasze farby się wyczerpią możemy dokupić nowe tubki podobnych rozmiarów, lub zwyczajnie pozbyć się plastikowych wkładek i trzymać w teczuszce tubki, różnych firm i różnych wielkości, luźno. Tak właśnie  zrobiłam z farbami olejnymi i w tym akrylowym przypadku raczej będzie podobnie.

Miłym plusem jest fakt, że w zestawie mamy dodatkowe tubki kolorów, które lubią szybko znikać. Czyli biel i czerń. Kolorystyka jak widać ładna i w zasadzie mamy wszystkie niezbędne odcienie do mieszania i podstawowej nauki malowania farbami w ogóle.








Kolory nie są podpisane nazwami lecz numerkami, więc i ja ponumerowałam poszczególne odcienie aby było wiadomo, który jest który.

 
Konsystencja tych farb jest raczej rzadka a zapach też bardzo akrylowy, więc pod tym względem nie ma żadnych rewelacji. Farby są oczywiście świeże i nowe, więc na chwilę obecną nie ma " efektu wody ", który czasem pojawia się przy wyciskaniu farby z tubki.  Ale zobaczymy co będzie jak sobie poleżą. Zrobiłam także próbę łączenia tych farb z farbami innych marek i rezultaty okazały się dosyć pozytywne.
Ogólnie farby miksują się z innymi bardzo dobrze, choć ich konsystencja zmienia się w zależności od konsystencji farby, z którą je mieszamy. Niestety ich rzadkość sprawia, że podczas łączenia z gęstszą farbą przymusowo trzeba zużyć ich nieco więcej.  W przeciwnym razie ciężko będzie uzyskać interesujący nas kolor i odcień. Dzieje się tak głównie dlatego, że gęste farby posiadają więcej pigmentu a rzadkie mają go mniej. Nie pojawiają się natomiast żadne grudki a jedynie delikatne pęcherzyki  powietrza, które podczas pracy i tak  w niczym nie przeszkadzają.

Co do krycia, to kryją kiepsko. Ale nie można oczekiwać cudów po farbach o rzadszej konsystencji.













Ołówki 



Jeżeli chodzi o zestawowe ołówki to mają ładny wygląd zwykłego ołówka. Bez napisów i oznakowań, skąpe w numerki serii itd., natomiast są oznaczenia B i HB więc twardości nie pomylimy. W akcji wypadają całkiem przyzwoicie. Dla porównania zrobiłam poniższy test.


Jak widać wszystko wyszło standardowo. Odcień grafitu bardzo zbliżony do ołówków Koh - I - Noora. Da się nimi rysować, wykonać wstępny szkic na podobraziu itd.. Również pomyślnie przeszły test gumki do mazania. 

Strugaczka / Temperówka


Kolejnym elementem zestawu jest strugaczka/temperówka - muszę przyznać, że jedna z moich ulubionych. A i cieszę się, że jest w zestawie bo akurat moja stara się stępiła, więc mam nowy zamiennik.  W działaniu bardzo dobra. Niezawodnie struga do szpica. 







Paleta


Paleta niestety nie wywołała u mnie "ochów" i " achów ", bo formę posiada ona przedziwną. Wykonana jest z plastiku i w dodatku bije od niej hasłem " użyj mnie do akwareli ". Nie mniej jednak swoją funkcję spełnia a głębokość poszczególnych rowków sprawia, że farba nie ucieka na boki i nie wycieka. Dodatkowo więcej jej zostaje na palecie do zebrania. Niestety mało jest na niej miejsca i ilość kolorów wykładanych do mieszania musi być ograniczona. Tak czy siak, dla początkujących to dosyć dobra opcja, biorąc uwagę że to starter a w starterach zazwyczaj jest wszystko ale w wersji mini, czyli okrojonej i zdeformowanej. Nie ubliżając słowu "zdeformowany", bo nic złego nie miałam tutaj na myśli.

Pędzle


No i dochodzimy do ostatniego elementu zestawu - pędzli. Mamy cztery pędzle syntetyczne. Dwa płaskie - płasko ścięte i dwa okrągłe w szpic. W każdym zestawie mamy dwa różne rozmiary. W pierwszym 8 i 4 a w drugim 6 i 4. Rozmiary raczej nie pomogą nam w dużym rozmachu, ale za to na małych formatach sprawdzą się idealnie.  Tym bardziej, że na małych formatach lepiej jest podjąć naukę, zważywszy na niewielką przestrzeń do zapełnienia. Ponad to, na upartego okrągły nr 4 można potraktować jako pędzel konturowy, nr 8 - do większych powierzchni, nr 4 płaski - do mniejszych, a okrągły nr 6 - jako wspomagacz do większych detali. Poniżej próbki śladów jakie zostawiają te pędzle. 


Podsumowując zestaw jest fajny ale dla mniej wymagających malarzy. Wielbiciele gęstych farb na pewną zawiedzeni, ale to jeszcze nie znaczy że farbami nie da się niczego zdziałać. Poza standardowym ich przeznaczeniem, można ich użyć do innych artystycznych przedsięwzięć i chyba właśnie do tego mi posłużą. A jak się skończą to zostanie fajne opakowanie, które przyjmie rolę schowka dla innych akrylowych farb.
No i tym optymistycznym akcentem zakończyłam swoje skromne opowiadania. Przepraszam za wszelkie błędy w tekście i inne pomyłki. Post pisany był w nocy, bo zależało mi aby wam szybko przedstawić powyższy zestaw, póki jest dostępny w sklepie, na wypadek gdybyście mieli ochotę na zakup. ;) Z podobnych względów nie udało mi się jeszcze tymi farbami czegokolwiek namalować, dlatego też kiedy to się stanie na pewno notatkę uzupełnię.


24 komentarze:

  1. noo własnie, ja nie mogę wchodzić do Lidla jak takie promocje puszczają. Zawsze coś mi się przyda :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam ten sam problem. Bo miałam kupić jedną rzecz a kupiłam trzy @-) :)

      Usuń
  2. Ach, ja z lidla kupiłem za stówkę sztalugę skrzynkową z pełnym wyposażeniem ;> Pędzle, ołówki, wielka paleta, akryle, płótno małe, ale zawsze no i oczywiście sztaluga ;> Ostatnio zniszczyłem sobie obraz bo akryl przywarł do drewna i nic nie działało ;> Scyzoryk zawsze się przydaje... Szkoda, że o nim zapominam, jak gdzieś wyjeżdzam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje gratulacje ! :) Hmm Czy mi się wydaje czy Ty zawsze masz jakieś przedziwne przygody ? :>) Zawsze to miłe wspomnienia i nowe doświadczenie :)

      Usuń
    2. Oj mam :-d Pół palca zdartego, bo szarżowałem na kajaku :D Ostatnio zrobiłem sobie uśmiech jokera :D Taki ze mnie charakteryzator haha. Taaak, w sumie to i tak te płótno z jakąś leciutką podmalówką było zmarnowane, bo to za mały format był na takie cuda i za małe me umiejętności. Wolę to kredkami zrobić :) P.S Wygląd strony trochę mnie oszołomił, bo taka wielka zmiana. Ale to może tylko przyzwyczajenie. Za to emotikony są mega :D Powinny być w poprzedniej , następnej i każdej wersji( ogólnie, nie muszą być te) Kończę bo się rozpisałem, a książki przecież nie piszę :p

      Usuń
    3. No to masz przygody =))
      A no wiem zmiany oszałamiają, ale jest teraz przejrzyściej. Czasem trzeba coś zmienić. Cieszę się bardzo że emotki przypadły do gustu :)

      Usuń
  3. Witam. W zasadzie to były moje pierwsze farby akrylowe, nie licząc leżących Cryli,
    W tym przedziale cenowym nie ma co wymagać za dużo. Jednak da się nimi malować całkiem przyjemnie. Szczególnie urzekające są odcienie niebieskiego. Szczególnie 14. Pędzle? Rzecz gustu. Ja używam głównie naturalnych, ale syntetyczne też mam (głównie do akryli, choć niektóre są przeznaczone do olejnych).
    Paleta załączona to w zasadzie zapchaj-dziura. Nijak ma się do akryli.
    Kolega wspomniał o sztaludze z Lidla. Mam cztery sztalugi ale lidlowa jest najczęściej używana.
    Dodam, że skrzyneczkę nadal posiadam :>)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie no plastikowa paleta do akryli to drobna pomyła, raczej do akwareli ale na upartego można jej użyć. :) A ja mam jedną studyjną i więcej mi nie trzeba :-d Aaaaaa skrzyneczka na pewno zostanie ! :)
      Pozdrawiam serdecznie !

      Usuń
  4. Właśnie coś mi się o uszy obiło, że w Lidlu można takie cudeńka znaleźć, ale nigdy nie miałam czasu... może to się zmieni :]
    Dziwne że zawsze do zestawu farb dają jakiś dodatek. Jakby nie można było szkicu zrobić własnym ołówkiem. Mi do farb olejnych wcisnęli węgiel, no błagam xD

    Zastanawia mnie, czy naprawdę nie szkoda Ci tej farby przy mieszaniu? Na moje oko jest jej tam bardzo dużo! :O

    Pozdrawiam :]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taak też się dziwię dlaczego dają węgiel do farb olejnych czy akrylowych, kiedy wykonywanie mim szkicu pod farby to jakaś porażka. :-s
      Eeee nie, nie szkoda. Używam jej naprawdę niewiele. Tak się tylko wydaje na zdjęciu bo jest duże zbliżenie. :) Tak na prawdę jest tam tylko kapka.

      Usuń
  5. Szkoda że takiej drewnianej walizeczki nie można kupić osobno, faktycznie fajne by było mieć takie opakowanie na różne akcesoria.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A chyba można, tylko trzeba poszukać. Ja mam jedną taką skrzyneczkę, którą dostałam na urodziny bez wyposażenia :) Tylko taka kupiona ma znacznie większą pojemność od takiej, którą zdobędziemy po zestawie ;)

      Usuń
    2. Chyba się wybiorę do Lidla pobuszować.

      Usuń
    3. A pobuszuj, może znajdziesz coś więcej niż ja ;)

      Usuń
  6. Ja kupiłam ten zestaw chyba 6 lat temu. Zawartość walizki prawie się nie zmieniła jednak są różnice. Po pierwsze kosztowała ok. 50 zł a teraz jest droższa, tubki były podpisane w kilku językach, ołówki były emaliowane na szaro, a pędzelki wyglądały jak pierwsze lepsze kupione dla dzieci z podstawówki. W zestawie znajdowała sięteżgumka chlebowa. Były to moje pierwsze akryle, ale jestem z nich zadowolona. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O to świetnie ! Nie ma to jak dobry zakup,z którego jest się zadowolonym :) Ja cieszę się, że sobie kupiłam choć nie przepadam za rzadkimi farbami. Nie mniej jednak na pewno zrobię z nich jakiś użytek. Nic się nie zmarnuje. :)

      Usuń
  7. http://gazetka.lidl.pl/f21db05a-652b-44e1-938b-0497f50ca55a/#/32 :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja zaczęłam od takiego zestawu, tylko że nie z lidla i nie żałuję, że go kupiłam.
    Farby były bardzo fajne, podobnie jak inne rzeczy z tego pudełka. Nie spodziewałam
    się, że napiszesz posta o tym starterze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To bardzo miłe wracać wspomnieniami prawda ? A wspomnienia dotyczące pierwszych przyborów zawsze są jakieś szczególne. Cieszę się, że mogłam je przywrócić ;)

      Usuń
  9. zestaw fajny, tylko szkoda troche krycia, bo nie lubię męczyć się z nim... mam inne farby z których jestem zadowolona, ale podoba mi się tak jak tu fakt, że są dwie białe farby - mojej została końcówka a inne jeszcze prawie całe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety białe idzie najczęściej. Z kryciem też się trochę obawiam bo wolę zdecydowanie gęstsze farby, ale tych pewnie też użyję :)

      Usuń
  10. ja kupiłam wtedy blok kreatywny do albumu ;D

    OdpowiedzUsuń

----