sticky

piątek, 6 marca 2015

Jak rysować zarost i wąsy ołówkiem ?

Czyli coś na temat panów :) 

Witam wszystkich serdecznie ! Na dzisiaj przygotowałam dla was tutorial. Skromny, bo skromny ale jest i przede wszystkim przedstawia on moją metodę, szybkiego radzenia sobie z wąsami i zarostem. Oczywiście, że wiele zależy od indywidualnych preferencji oraz dokładności, nie mniej jednak z tą metodą możecie zacząć swoją przygodę z włoskami na twarzy, tudzież potraktować ją jako metodę wyjściową i z czasem udoskonalać po swojemu. Zresztą tak jest z wszystkimi poradami, których udzielam. Nie chcę do końca dawać Wam gotowego rozwiązania, ale możliwość na rozpoczęcie własnego i pobudzenie Was do indywidualnej kreatywności. ;) Jak wiadomo każdy musi znaleźć własną ścieżkę, dzięki której będzie się odróżniał od innych. A taką ścieżkę niestety każdy z nas  tworzy sam, w oparciu o własne wzloty i upadki, próby i błędy. 
Przechodząc do rzeczy - mój sposób na rozpoczęcie przygody z owłosieniem, jest dosyć szybki i prosty, a zastosowałam go przy portrecie osoby, którą za pewne, każdy z Was zna. Tak więc na twarzy Jacka Sparrowa było tyle wąsów i zarostu ile było, ale musicie brać pod uwagę. że każda twarz jest inna. Owłosienie na każdej twarzy wygląda inaczej, jest inaczej rozlane, tudzież posiada różną długość. Grunt to dobra obserwacja tego, co rysujecie i zwyczajne zróżnicowanie długości śladów ołówkowych, które stawiacie. Bacznie obserwujcie szczegóły, które przedstawiają się następująco... 

Wąsy


 Przede wszystkim musimy zacząć od przygotowania sobie rysunku twarzy. Dobrze jest wziąć pod uwagę również cały światłocień i jak on rozlewa się na skórze. Nie musi być on przygotowany w stu procentach ale przynajmniej w takim stopniu aby tworzył dla nas dobry podkład pod włosy. 
Na tak przygotowana skórę zaczynamy nakładanie linii. Jeżeli chodzi o wąsy te linie muszą być nieco dłuższe. Stawiamy je od góry ku dołowi lub od dołu ku górze. Najlepiej aby linie te wyginały się w delikatne łuki i nachodziły na siebie, tak jak pokazują czerwone strzałki. Łuki mogą wyginać się w różne kierunki ale linie kierujemy zawsze w dół lub w górę. 
Im więcej nałożonych linii, tym gęstsze będą wąsy. Im mniej tym będą rzadsze. 
Dodatkowo istotny jest docisk ręki i ołówka do papieru. Im większy, tym mocniejsze i wyraziste będą linie, im lżejszy, tym wąsy będą delikatniej zarysowane. Przekłada się to również na światłocień. Czyli jeżeli nałożymy dużą ilość linii ale delikatniej, wąsy wydadzą się jaśniejsze. Jeżeli dociśniemy ołówek, będą ciemniejsze. Warto zastosować tą metodę tam, gdzie wyraźnie widać kontrasty światła i cienia. 


Jeżeli długość wąsów tego wymaga, warto najechać liniami na usta, ale wiadomo, że nie każdy wąsik jest tak długi ;) 
Dodatkowo warto włos zaznaczyć delikatniej tam, skąd wyrasta. Dlatego w takim przypadku dobrze jest kierować ołówek od środka wąsów, ku górze. W ten sposób linia włosa kierująca się ku skórze będzie coraz cieńsza i będzie wyglądać naturalnie. To samo robimy z dolną częścią wąsów, która nachodzi na usta, lub nie jest równo przycięta, tak jak w tym przypadku. Wtedy kierujemy kreski od środka wąsów ku dołowi. Spójrzcie na strzałki :)

Zarost


Zarost, w przeciwieństwie do wąsów, jest krótszy. Dlatego długość stawianych linii również powinna być znacznie krótsza. Stawiamy je na zasadzie króciutkich pociągnięć. Im gęstszy zarost, tym więcej kresek, im rzadszy, tym mniej. Zazwyczaj gdy kierujemy się ku centralnej części twarzy, zarost jest coraz słabiej widoczny a im bliżej szczęki lub krawędzi twarzy, tym mocniej zarysowany. Jednak nie ma na to reguły. Wszystko zależy od genetycznych uwarunkować każdego z naszych modeli a także ustawienia twarzy i zdjęcia ;)


No i ostatecznie efekt wygląda w ten sposób. Więcej tu wąsów, niż zarostu jako takiego, ale jest niezaprzeczalnie i tego się trzymajmy ;) 


Na dzisiaj tyle. A na raz następny przygotuję mała recenzję. No i nie mogę pominąć faktu, iż kupiłam nowe kredki akwarelowe i wkrótce powinny się pojawić posty na ten temat ;)





5 komentarzy:

  1. Genialny tutorial! Jack Sparrow jak żywy a może nawet bardziej. Rysunek jak rzadko który pokazuje delikatne szaleństwo tej postaci. Podziwiam cieniowanie, trochę niedbałe a jednak odzwierciedla charakter osoby portretowanej. Akwarelowe kredki? Mam nadzieję że "mondeluzy". Mam takie od jakiegoś czasu ale niestety ich nie "ogarniam". Czekam z niecierpliwością, może podsuniesz mi coś dzięki czemu praca z nimi będzie łatwiejsza. Na koniec chciałbym życzyć Ci wszystkiego dobrego z okazji nadchodzącego Dnia Kobiet.Tyle się mówi o parytetach a tu na polu rysunku królują kobiety, i to jak- bezkonkurencyjnie! Dalszych sukcesów i mocnej weny życzy wierny widz Twojego bloga. Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  2. Witam ! Bardzo dziękuję, cieszę się że tutorial jak i praca przypadły do gustu ! Tak, dokładnie, moje ołówkowe prace przeważnie takie są, trochę niedbałe. Może dlatego że lubię widzieć ślad ołówka, w przeciwieństwie do kredek gdzie lubie mieć gładką powierzchnię :) Tak ! Mam Mondeluzy , dokładnie :D Właśnie testuję je na sucho a potem będę działać na mokro. ;)
    Bardzo dziękuję za życzenia i za miłe słowa ;)
    Pozdrawiam serdecznie !

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny tutorial i w ogóle ekstra blog :) Niedawno zacząłem samodzielnie uczyć się rysunku i jestem na etapie podstaw portretowania. Dzięki Tobie teraz nie muszę się golić przed ćwiczeniem autoportretu ;)

    OdpowiedzUsuń

----