sticky

wtorek, 25 marca 2014

Rozlewamy akwarelą większe powierzchnie

Lejemy, pryskamy i  obracamy wokół własnej osi :P

Kochani ! Bardzo Was przepraszam za tak ogromną obsuwę, ale niestety miałam ostatnio spore problemy techniczne w przygotowaniu i łączeniu materiałów, w dodatku coś się pokiełbasiło ponownie i nie mogę na blogu edytować szablonu html. Tak więc jeżeli problem się szybo nie rozwiąże ( co niestety nie zależy ode mnie )  wszelkie nowe posty będę składować w aktualnościach. Skoro nie mogę dostać się do menu to muszę drogą okrężną i na opak. Przepraszam za te "niekomforcje ", niestety siła wyższa. A paseczek z muzyczką macie w dolnym prawym rogu. Zmieniłam co nieco . Teraz przynajmniej jak buszujecie po blogu to się nie załącza z każdą stroną na nowo, tylko gra w jednym ciągu :) 

A dzisiaj mam dla Was bardzo szybki i prosty temat. Wiem, że wielu z Was mogło mieć z tym problemy i dlatego też chciałam naświetlić pewne kwestie. :) Przygotowałam bowiem temat związany z rozlewaniem akwareli po większych powierzchniach. Poniżej pokażę Wam sposób jak zapełnić duże powierzchnie kartki i stworzyć ciekawe efekty. Niestety w akwareli nie da się osiągnąć jednolitego tła lub koloru. Są to farby wodne i zawsze będą się rozkładać nierównomiernie. Dlatego warto wykorzystać tę magię i wzbogacić odrobinę nasze prace. 



Pierwszą rzeczą o jakiej powinniśmy pomyśleć to deska, na której będziemy malować. W tym przypadku jest ona niezbędna. Może być też coś innego, wodoodpornego i twardego, byle mieć ten komfort pracy, że w każdym momencie możemy ruszyć przytwierdzoną doń pracą. 
Kolejna sprawa to naturalnie zabezpieczenie krawędzi i elementów dla nas najważniejszych. Czyli w moim przypadku były to brzegi sierści kota a także już pomalowanej podłogi. Dlaczego jest to ważne ? Ponieważ dzięki temu farba z wodą będzie miała większą trudność by się przelać poza zabezpieczone granice. Jeżeli macie jakiś fragment gotowy, pomalowany - nie ma problemu. Płynem maskującym możecie pokryć również i takie powierzchnie, pod warunkiem że są bardzo dobrze wysuszone.








Oczywiście nakładamy sporą ilość farby na uprzednio zmoczony papier. Jeżeli uznamy ( co się często zdarza ) , że farby lub wody jest za mało, spokojnie można dodać i jednego i drugiego. Zazwyczaj najlepiej dodać więcej wody i to spryskiwaczem. 

UWAGA !!!
Jeżeli spryskujecie miejsca pokryte farbą róbcie to w miarę delikatnie by nie spryskać sobie farby z kartki. To się często zdarza, w efekcie czego farby zostaje mniej na pracy a i syfu więcej jest na biurku. Razu pewnego psiknęłam sobie tak mocno i zdecydowanie, że zostawiłam na ścianie, na przeciwko drugą pracę o charakterze abstrakcyjnym :P. 



Kiedy już dotrzemy do tego etapu kiedy to farba i woda nam się przelewają, chwytamy za brzegi deski ( czy czegokolwiek innego do czego macie przymocowany papier ) i bujamy nią na boki lub w górę i w dół, jednocześnie rozlewając farbę na różne strony.  
Warto pilnować, w trakcie wykonywania tej czynności, jak zlewa nam się woda z farbą i jakie dekoracje tworzy. Można ją bowiem ukierunkować z punktu, który chcemy pozostawić słabszy do punktu, który chcemy wzmocnić. 



Oczywiście warto zaopatrzyć się w chusteczki higieniczne lub ręczniki papierowe do zbierania nadmiaru wody, która może wypływać poza granice taśmy. Warto także pilnować czy nie przelewa nam się poza granice zabezpieczone płynem maskującym. W każdym bądź razie chusteczki i inne papierowe miękkie cuda miejcie pod ręką. ;)





I w zasadzie to wszystko co powinniście wiedzieć na ten temat. Kolejnym etapem jest albo pozwolić kartce wyschnąć albo uruchomić suszarkę :P 



Na dzisiaj to wszystko. Mam nadzieję, że wszystkie techniczne problemy się rozwiążą i będzie wszystko działać jak należy. W razie potrzeby zacznę walić głową o ścianę, bo ostatnio to najadłam się nie tyle strachu co nerwów a potem cierpiałam jak na brzuszne boleści :) Do zobaczenia szprotki ! ;)


6 komentarzy:

  1. ooo dobry temat! akwarela sa cudowne ale mam z nimi trochę problem, z Tobą ogarnę na pewno ;)
    i kicia^^ jak ja kocham futerka! śliczny wyszedł. No i blog... tak, zmiany na blogu sa przerażające! Też coś ciagle kombinuje i tez nie zawsze działa wszystko tak jak chce. Frustracja jak nie wiem co! ale trzymam kciuki i pozdro ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To cieszę się ^ ^, a jakby coś służę pomocą :) Hehe ja czasem mam wątpliwości czy to wygląda jak kot a nie jak szynszyla :P Ale tak to wyglądało w realu więc... :P
      Zmiany na blogu kurczę może dla mnie nie są przerażające bo strasznie lubię patrzeć co już udało mi się osiągnąć, ale strasznie jest męczące. Zwłaszcza szukanie odpowiednich kodów, szablonów, przygotowywanie tego wszystkiego....najgorsze uruchamianie obrazków. Animacje chyba mnie kosztowały najwięcej czasu :/.
      Ja tym bardziej odczuwam frustrację jeżeli coś nie działa nie z mojej winy. Mam nadzieję, że wkrótce będę mogła dobrać się do mojego szablonu blogowego i google to naprawi - mam jeszcze tyle do zrobienia O.o ! Też trzymam za ciebie kciuki ! Gdybyś z czymś miała problem lub pytania dawaj śmiało. Może będę w stanie poradzić i pomóc. :) Ja z tym ciągłym zmienianiem wszystkiego jak weteranka :P

      Usuń
  2. Tak, tak bardzo dobrze z ta muzyką bo mi wybuchło już nie raz. HTML- gdyby pani z informatyki nie miała przykopconej kopuły to byłby fajny :D Oczywiście kazała zrobić stronę internetową - to zrobiłem o pigułkę wiedzy o węglu pt. "Brudne rączki, czyli węgiel" A że html jest upierdliwy i nie miałem skopiowanych zdjęć na ten sam folder to oczywiście zdjęcia się nie wyświetliły ;< No trudno. Muszę się wyżalić na temat akwareli - wiem, że napinanie było dawno, ale muszę się zapytać co robię źle. Otóż - napnę papier namaluje i oczekuję aż wyschnie i się wyprostuje. A jednak nie papier jak był wygięty, tak i nadal jest! Zamiast prostej kartki mam pofalowaną kartkę i poodlepianą taśmę ... proszę o wyjaśnienie o co tu chodzi, bo ja już nie mam pojęcia
    ~glamonik

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Otóż z napinaniem jest tak że trzeba się trochę śpieszyć zanim papier zacznie falować, a druga rzecz to chwyć sobie najpierw od góry, potem pociągnij rękami w dół i doklej dolną część, i dopiero jeden bok, potem naprostuj delikatnie łapą i drugi. Wiem, że napinanie może być upierdliwe, choć mnie akurat się to udaje, to bywa że ludzie miewają z tym problem. Nie każdy musi umieć od razu. Z czasem załapiesz i wyczujesz, a jeśli Cię to będzie irytować i dalej nie wychodzić, to zrób tak jak ja - kupuj papier 300 g, i nie będziesz musiał napinać :P Lżejszy papier jest cieńszy i czasem taśma może przy odklejaniu go zbierać.
      A html'a nauczyłam się dopiero przy prowadzeniu bloga i nadal uczę :P I mam ochotę pogrzebać w szablonie ale google chyba zawaliło sprawę bo nie mogę się do niego dostać... :/ I jak tu edytować menu? Nienawidzę mieć takiego bałaganu :/

      Usuń
  3. Mam pytanko: jak zrobić te białe nakrapiane kropki (bardzo ciekawie wyglądają), bo białą farbą to mi ich nie widać, a płyn maskujący mam seledynowy...?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety akwarelą nie da się kropić niczego białą farbą. Zwyczajnie nie będzie to widoczne ponieważ są to farby transparentne. Najlepiej nadaje się do tego płyn maskujący ale zwykły, nie kolorowy. Te kolorowe zostawiają konkretną poświatę i przydają się w konkretnych sytuacjach . Zwykły natomiast do białych śladów nada się idealnie :) Tak więc niestety trzeba udać się do sklepu i poprosić o zwykły płyn maskujący. Kropisz nim przed malowaniem. Dokładniej jest to opisane w starszych postach. Poszperaj w menu w kwestiach akwarelowych :)

      Usuń

----