sticky

  • wydarzenia
  • galeria
  • portfolio

czwartek, 17 maja 2018

Markery Sharpie

Witam wszystkich cieplutko! Po dłuższej przerwie, podczas której zbierałam swoje artystyczne siły, wstawiam kolejną recenzję. Tym razem napiszę o czymś, przed czym zawsze skutecznie się broniłam. Dlaczego? Temat markerów nigdy nie był dla mnie znajomy. Zawsze sięgałam po nie w sytuacjach nie wymagających pełnej, artystycznej działalności. Mimo wszystko z chęcią napiszę parę słów o markerach, które wpadły ostatnio w moje ręce i przekonały mnie by spróbować czegoś nowego. Tak więc, dzisiaj napiszę parę słów na temat markerów amerykańskiej firmy Sharpie/Sanford.

Rodzaje markerów Sharpie


Zanim zacznę omawiać poszczególne rodzaje markerów, chciałabym wcześniej napisać o typach końcówek, jakich można się spodziewać. W zasadzie są trzy najważniejsze, które różnią się od siebie kształtem oraz wielkością. Jest to Ultra Fine Point, Fine Point, Bullet Tip oraz typ Płaski, tzw. Chisel Tip.
Ultra Fine Point to rysik niezwykle cienki. Można  śmiało zaliczyć go do grona typowych cienkopisów.
Fine Point charakteryzuje się średniej grubości sztyftem, który zakończony jest szpicem.
Bullet Tip wygląda bardzo podobnie do Fine Point, lecz w przeciwieństwie do Fine Point posiada zaokrąglony szpic, który przypomina pocisk.  Jest zdecydowanie grubszy od sztyftu Fine Point.
Typ Płaski ( Chisel Tip ) ma różne wielkości i jest po prostu płaski, ścięty ukośnie.

SHARPIE MINI

Markery Sharpie są dostępne w wielu rodzajach i wielkościach. Zacznę od wersji najmniejszej - MINI. Wersja mini liczy sobie 8,5 cm długości, więc jest niezwykle drobna i poręczna, zwłaszcza jeżeli myślimy o niekonwencjonalnych metodach przechowywania tych markerów. Część z nich posiada dodatkowe metalowe krążki, dzięki którym możemy je przytwierdzić jako breloczek do kluczy lub innych przedmiotów. Istnieje również wersja bez krążków.
Markery mini są na prawdę mini i posiadają wygodne punktowe zakończenie typu "fine point", które pozwala na odtworzenie detali, jak również świetnie daje sobie radę podczas pisania.
Oprawka markera wykonana jest z plastiku.






SHARPIE RETRACTABLE

Kolejnym bardzo ciekawym rozwiązaniem, które mile mnie zaskoczyło, jest marker typu "fine point" RETRACTABLE - w formie wysuwanej. 

Mechanizm działa na podobnej zasadzie jak w tradycyjnym długopisie. Długość markera wynosi 15, 8 cm. Więc jest nieco dłuższy niż przeciętny długopis, jednak wyśmienicie spełnia podobną rolę.
Dodatkowo posiada on zabezpieczenie, które chroni sztyft przed wyschnięciem. Plastikowa przekładka zamyka się i otwiera, gdy wsuwamy i wysuwamy sztyft na zewnątrz. 
Długość markera wynosi 15, 8 cm. Więc jest nieco dłuższy niż przeciętny długopis, jednak wyśmienicie spełnia podobną rolę. Oprawka wykonana jest z plastiku.

SHARPIE PEN

Miłą odmianą jest Sharpie w formie cienkopisu. Świetnie nadaje się do odtwarzania detali, wykonywania rysunków oraz tradycyjnego pisania. 
Rysik poprzedzony jest antypoślizgową warstwą, dzięki której cienkopis dobrze trzyma się w dłoni.
Ponad to cienkopis wygląda klasycznie, a jednocześnie elegancko. Jest niezwykle lekki.
Kontur jest przyjemny dla oka. Widać to zwłaszcza przy tworzeniu delikatnych rysunków, o niewielkim formacie. Rysik radzi sobie z kredkami, jednak najlepiej sprawdza się przy niewielkiej ilości nałożonych warstw. Gdy warstw jest zbyt dużo, ślizga się po powierzchni, a tusz nie chce pozostawać śladów. Jeżeli więc planujemy łączyć go z kredkami, najlepiej używać go w rysunkach o niewielkiej ilości warstw.



A teraz parę słów na temat kompatybilności rysika z rożnymi technikami. Bo nie będę ukrywać, że mixed media kręcą mnie najbardziej.
  • W przypadku farb akwarelowych, temper, plakatówek, czy akryli, rysik sprawdza się bardzo dobrze. 
  • W przypadku technik suchych, pozostawiających pyłki takich jak: pastele suche czy węgiel, rysik może mieć problemy. Pyłki będą oblepiać rysik, w efekcie czego praca nim będzie utrudniona. Podobnie jest z tłustą powierzchnią np. w przypadku pasteli olejnych. 
  • W przypadku ołówka, nawet przy mocnym i śliskim pokryciu papieru, nie odczułam żadnych problemów. Rysik radził sobie bardzo dobrze, aczkolwiek jego kolor był słabo widoczny na tle koloru ołówka.
Grubość rysika wynosi 0.4 mm. Daje ładne pewne i precyzyjne linie. Są one ciągłe, rysik nie przerywa, co jest znaczące podczas pracy, nie tylko w trakcie pisania, ale również rysowania. 
SHARPIE PEEL-OFF CHINA MARKER


Bardzo ciekawą formą markera jest marker Sharpie w formie "peel off", czyli obieranej. Nazwa ściśle zawiązana jest z metodologią działania markera. Ponieważ przypomina on raczej kredkę, nie tylko w praktyce, ale i wyglądzie.
Jednak w przeciwieństwie do zwykłych kredek, specjalistycznych kredek "peel off" nie ostrzy się za pomocą temperówki, lecz sznureczka przymocowanego do trzonu. Sznureczek pociągamy, nadrywając zewnętrzną warstwę trzonu, a następnie obieramy ją by uzyskać dostęp do wkładu.
Oczywiście sam proces obierania wydawał się niezwykle prosty, jednak w praktyce nastręczył mi wiele trudności. Nie mogłam rozwikłać zagadki, w którą stronę ciągnąć za papierek, ponieważ niezależnie od strony w jaką ciągnęłam, papierek nie bardzo chciał się odrywać i nie byłam w stanie osiągnąć pożądanych rezultatów. Po dłuższej walce wygrałam, ale i przy okazji rozstroiłam się nerwowo. Prawdopodobnie górę wziął brak doświadczenia w tej czynności. 
Kredka "peel off" przeznaczona jest do znaczenia szkła, ceramiki, plastiku oraz innych gładkich powierzchni. Rysuje lekko i równie lekko schodzi z powierzchni, co umożliwia wykonanie korekty rysunku. Wystarczy użyć chusteczki papierowej. Rysik natomiast nie zejdzie z powierzchni w przypadku zwykłego pocierania palcem.



Ponad to, według producenta, odporny jest na wysoką temperaturę, rozpuszczalniki, kwasy, a także zasady. Niestety nie jestem w stanie sprawdzić jak przedstawia się odporność na kwasy, ponieważ ich nie posiadam w domu, ale inaczej sprawa wygląda z rozpuszczalnikiem.
Do testu użyłam zwykłej terpentyny i niestety przy najmniejszym dotknięciu, rysik ulega rozmyciu. Test przeprowadziłam na najtrudniejszej powierzchni - szkle.
W przypadku drewna, metalu oraz plastiku china marker pisze bardzo dobrze, ale pod wpływem terpentyny niestety ulega rozmyciu.










Rysik w swojej konsystencji przypomina kredki świecowe. Jest bardzo miękki, ale nie łączy się zbyt dobrze z kredkami ze względu na swoją woskową naturę. China marker pokryje kredki, ale nie odwrotnie. Kredka niestety będzie się po nim ślizgać.
China markery dostępne są w podstawowych kolorach. Również w białym, który świetnie poradzi sobie na ciemnych powierzchniach. 


SHARPIE PERMANENT FINE POINT oraz ULTRA FINE POINT MARKER

Do klasycznych przedstawicieli markerów Sharpie, zaliczyłabym markery permanentne typu "fine point". Oprawka wykonana jest z plastiku, a wielkością przypominają tradycyjny długopis. Ich długość wynosi 13,7 cm. Inną, bardziej precyzyjną ich wersją, jest marker typu Ultra Fine Point.
Tego typu markery Sharpie raczej przypominają cienkopisy, jednak w przeciwieństwie do cienkopisów zachowują swoje "markerowe" właściwości, do których można zaliczyć odporność na wodę. 

Obie wersje dostaniemy nie tylko na sztuki, ale również w opakowaniu. Opakowanie jest kartonowe o wielkości 40 x 40 cm. Wieczko połączone jest z dnem pudełka, które otwiera się w standardowy sposób - poprzez podnoszenie wieczka. 

Opakowanie mieści w sobie 24 sztuk markerów permanentnych typu "Fine Point" oraz 6 sztuk markerów Ultra Fine Point, ułożonych w okręgu. FP od UFP łatwo od siebie odróżnić według końcówek - markery Ultra Fine Point posiadają kolorowe zakończenia.

Markery można wyjmować w bardzo łatwy sposób. Specjalne wgłębienia pozwalają na wygodne korzystanie z zestawu i nie komplikują życia, gdy chcemy szybko wydobyć konkretny odcień.




Gama kolorystyczna jest całkiem spora, co daje nam znacznie większe, bardziej artystyczne możliwości. Kolory jak widać są ładne, intensywne, dzięki czemu pozwalają osiągnąć wiele ciekawych efektów.


Barwy kładą się ładnie. Przy dokładnym kolorowaniu dobrze się blendują, dając efekt gładkiej i rozmytej akwareli. Miejsca łączeń zawsze będą widoczne w postaci ciemniejszych plamek. Jednak nie rzucają się one tak bardzo w oczy. Po paru sekundach ( po nałożeniu ) kolor rozmywa się, dzięki czemu przejścia na łączeniach są gładkie i płynne. 
Również cienkopisy spisują się dobrze. Kolorów w opakowaniu jest mniej, ale są ładne, soczyste i wyraźne. Są idealnym uzupełnieniem markerów. Dobrze sprawdzą się przy odtwarzaniu delikatnych detali oraz konturów.

Markery te są bardzo trwałe. Odporne na wodę i bezkwasowe. Przede wszystkim szybko schną.  Poradzą sobie z większością powierzchni takich jak metal, plastik czy szkło. Ale o tym później.

SHARPIE PERMANENT BULLET TIP, EXPO ORAZ M15/10

Następne w kolejce są markery permanentne typu Bullet i Chisel Tip, Expo ( Chisel Tip ) - przeznaczone do tablic, a także markery M15 i M10. 
Na temat Bullet Tip nie będę pisać, ponieważ sama nazwa mówi za siebie - permanentny z zakończeniem w kształcie pocisku. Markery te dostaniemy również w niewielkich paczuszkach mieszczących cztery sztuki.
Są przeznaczone do tzw. "trudnego użytku", czyli do pisania po wilgotnych, tłustych lub zabrudzonych powierzchniach.
Naturalnie postanowiłam to sprawdzić i wypróbować markery na metalowej blaszce, którą wysmarowałam wazeliną, tak by powierzchnia była tłusta. Markery zdały egzamin. Owszem, czasem kolor tracił przyczepność do podłoża, ale nie było to szczególnie uciążliwe. Wręcz przeciwnie - nieszczególnie przeszkadzało. 

Marker EXPO, przeznaczony jest do suchościeralnych tablic. Jego rysik jest ścięty płasko i według producenta nie powinien zbytnio śmierdzieć, ponieważ posiada "atest Low Odour". Według mnie i tak jest odczuwalny, a tym bardziej dla osoby z wrażliwym nosem. Ale na pewno nie czuć go tak bardzo, jak markery King Size lub Magnum, o których za chwilę napiszę.
EXPO można dostać na sztuki lub w opakowaniu, które zawiera sześć różnych kolorów w tym pomarańczowy, czarny, zielony, niebieski, czerwony i fioletowy.
Sharpie M15 - brzmi jak nazwa karabinu maszynowego. To jednak zwykły marker, o zakończeniu Bullet Tip. 
Jego kolegą po fachu jest M10, który posiada zakończenie płaskie, ścięte skośnie. Oba markery należą do permanentnych i lepiej poradzą sobie ze znacznie bardziej obszerną powierzchnią, niż Sharpie Fine Point, ponieważ średnica ich rysików jest po prostu większa. To pozwala pokolorować większą przestrzeń, w krótszym czasie.
SHARPIE KING SIZE I MAGNUM

Kolejne na liście są markery permanentne w dwóch wielkich rozmiarach: King Size i magnum. Oba markery mierzą 14 cm długości. Oba trzony wykonane są z metalu, różnią się natomiast średnicą trzonu. Marker King Size posiada  średnicę 2 cm, natomiast Magnum 2,6 cm. 
Oba markery dobrze leżą w dłoni, pomimo swoich rozmiarów. Niestety ostry, alkoholowy zapach może być dla niektórych uciążliwy.
Oba rysiki są płaskie i ścięte ukośnie. Natomiast w przypadku wersji Magnum, końcówka jest na prawdę sporych rozmiarów. Idealnie sprawdzi się w kolorowaniu ogromnych powierzchni. 


SHARPIE STAINED - DO TKANIN

Przedostatnim rodzajem markerów Sharpie, jest moja ulubiona ( od teraz ) wersja do tkanin. Markery Stained to świetny zestaw do kolorowania różnego rodzaju materiałów. Bardzo dobrze sprawdzą się w przypadku dekorowania starych jeansów, tenisówek, plecaków oraz innych tkaninowych przedmiotów codziennego użytku.
Do dyspozycji mamy opakowanie, które zawiera osiem kolorów. Niestety opakowanie nie jest przeznaczone do wielokrotnego użytku. Zawiera jednak to co najważniejsze - markery, a także niewielką ulotkę, która inspiruje do działania oraz poddaje ciekawe pomysły na tkaninowe dekoracje.
Markery Stained są nieco dłuższe od standardowych markerów Sharpie. Ich końcówka jest ostrzejsza, co daje większe możliwości w przypadku rysowania detali. Uważam, że dzięki temu są wygodniejsze w użyciu.
Sharpie Stained wypróbowałam na starych spodniach jeansowych. Kto wie, co to za symbol, ręka do góry! ♥
Markery rysują miękko i płynnie. Praca z nimi jest na prawdę przyjemna i delikatna. Naturalnie ze względu na odcień tkaniny, intensywność kolorów nie jest tak wyraźna, jak w przypadku rysowania na białej powierzchni. Co wcale nie znaczy, że barwy nie rzucają się w oczy. Uważam, że markery są rewelacyjną alternatywą farb do tkanin.

Dużym plusem jest to, że nie przemakają. To, co widać na załączonym materiale jest tak delikatne, że zupełnie mi nie przeszkadza. Mimo wszystko sugeruję, aby dla bezpieczeństwa podłożyć pod rysunek tekturkę ochronną. Wiele również zależy od grubości oraz rodzaju tkaniny. Inaczej bowiem zachowa się gruba tkanina jeansowa, a inaczej delikatna bawełna w T-shircie.





Markery są naturalnie wodoodporne, ale aby uzyskać najlepsze rezultaty, kolorowane tkaniny zaleca się prać w chłodnej wodzie i nie suszyć w suszarce.


Osobiście przeprowadziłam test, ale nie w chłodnej wodzie lecz ciepłej, o takiej temperaturze, którą najczęściej ustawiam w pralce, czyli 30 C°. Do wody dodałam proszku do prania, aby konkretnie wypróbować markery. 
Po zamoczeniu tkaniny, wielokrotnie pocierałam dłońmi narysowane partie i muszę przyznać, że markery miło mnie zaskoczyły. Żaden kolor się nie odbarwił. Nie zabrudził też pozostałej części materiału. 


SHARPIE METALLIC


Ostatnim rodzajem markerów są markery Sharpie Metallic. Należą do moich faworytów ze względu na swoje metaliczne odcienie. Prezentują się rewelacyjnie, zwłaszcza na ciemnym papierze. Ale poradzą sobie również w przypadku innych powierzchni typu szkło, drewno czy plastik.
Dostępne są na sztuki oraz w pełnym opakowaniu, w trzech odcieniach: złotym, brązowym ( miedzianym ) oraz srebrnym. Osobiście mogłam wypróbować srebrny oraz miedziany. 
Markery bardzo ładnie mienią się pod światło, jednocześnie dają takie efekty, jakie powinny dawać markery metaliczne.










Kolory są intensywne i wyraźne. Położone obok siebie, ładnie ze sobą kontrastują.
Markery nie śmierdzą aż tak bardzo. Zapach naturalnie nie jest przyjemny, natomiast nie uprzykrza pracy, a przy odpowiednim dystansie, w ogóle go nie czuć.
Uważam, że są bardzo ciekawym dodatkiem do papierowego graffiti, jak również do dekorowania kartek świątecznych, czy też innych przedmiotów wymagających nietypowej kolorystyki oraz podejścia. I tak na przykład, wysmarowałam srebrem cały swój kalendarz na nowy rok.
Markery są odporne na wodę. Tworzywo, na którym wykonywałam podstawowy test, to szkło. Próbowałam zmyć markery wacikiem mocno nasączonym wodą, ale kolory bardzo dobrze trzymały się podłoża. Myślę, że szkło jest najtrudniejszym podłożem ze względu na swoją gładką powierzchnię. Dlatego też najczęściej odwołuję się i będę odwoływać do tego typu tworzywa.


Testowanie markerów pod względem odporności oraz podłoża


Niektóre markery testowałam na bieżąco ( China marker, markery Stained, markery Metallic ), natomiast pozostałe permanentne ( Magnum, King Size, M15, Fine Point ) podsumuję razem, ze względu na objętość notatki.
Ogólnie rzecz biorąc, testowałam markery na czterech rożnych powierzchniach: szkle, metalu, drewnie i plastiku. Papieru i tektury nie brałam pod uwagę, ponieważ jest dla mnie oczywiste, że na tego typu podłożach markery będą działać zawsze. 
Próbki markerów, na załączonych materiałach, ustawione są w następującej kolejności: Magnum, King Size, M15, Fine Point.
Odporność markerów na wodę najgorzej wypadła w przypadku szkła. Szkło jest najgorszym z możliwych tworzyw, ze względu na swoją gładką powierzchnię. Ślady można łatwo zmyć, a nawet zdrapać. Mimo wszystko są w sprzedaży artykuły plastyczne, które świetnie poradzą sobie na tej powierzchni. Niestety markery Sharpie to markery permanentne, ale nie są one przystosowane tylko i wyłącznie do dekorowania szkła. Służą tutaj raczej jako element pomocniczy w przypadku wykonywania linii technicznych do malowania, czy grawerki. Choć przyznam się szczerze, że po cichu liczyłam na dobry efekt. Ostatecznie egzamin zdał tylko Sharpie Fine Point oraz Metallic. Reszta uległa rozmyciu.
Inaczej sprawa przedstawia się na drewnie. Wszystkie próbki przetrwały "atak".
W przypadku powierzchni metalowej, markery ponownie zdały egzamin. Tutaj dołączyłam także markery metaliczne ( dwie ostanie próbki ), które niestety są słabo widoczne na błyszczącej, jasnej powierzchni. Mimo wszystko wytrzymały próbę wody na metalowej powierzchni, tak jak wcześniej wytrzymały próbę na szkle. 
Markery równie dobrze spisują się na powierzchniach plastikowych i podobnie jak w przypadku drewna oraz metalu, nie ulegają rozmyciu. 






Podsumowanie


Podsumowując dzisiejszy temat. Markery Sharpie to markery bardzo dobrej jakości. Choć ich permanentny charakter nie przeszedł próby szkła ( poza Fine Point i Metallic ), to jednak w pozostałych przypadkach wypadły świetnie i zaprezentowały swoje walory. Piszą na każdej powierzchni. Temu nie można zaprzeczyć. Może nie poradziły sobie ze szklaną powierzchnią, tak jak tego oczekiwałam, ale szkło jest trudnym materiałem, który wymaga odpowiednich, specjalnie przygotowanych, mediów.
Uważam, że marka Sharpie oferuje wiele ciekawych rodzajów markerów, które warto miksować nie tylko z innymi mediami i technikami, ale również między sobą. Niestety jestem artystą klasycznym i markery to dla mnie trudna technika. Z tego powodu nie publikowałam nic na temat metod ich używania. Uznałam, że na chwilę obecną nie mam odpowiedniego doświadczenia oraz wiedzy, aby cokolwiek komuś sugerować. Myślę jednak, że z czasem wszystko się odpowiednio wyklaruje i wtedy przystąpię do działania.
Poniżej podlinkowałam stronę oficjalną marki Sharpie abyście mogli zaczerpnąć więcej wiedzy oraz inspiracji. 

10 komentarzy:

  1. O matko, mega obszerna recenzja, jestem pełna podziwu dla twojej pracy!
    Nie miałam przyjemności używać tych produktów, ale widzę, że co kolejny to ciekawszy. Najbardziej zainteresowały mnie markery do tkanin i te metaliczne, oraz te do znaczenia na szkle.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Strasznie długo nad nią siedziałam :) Moje faworyty to właśnie metaliczne i do tkanin :D

      Usuń
  2. Nieźle się napracowałaś. Warto było czekać. Chyba je sobie kupię.....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt. Sporo markerów i miałam sporo pracy, ale cieszę się, że mogłam się tym z Wami podzielić po tak długim czasie i choć w niewielkim stopniu, jakkolwiek, pomóc! :)

      Usuń
  3. Super artykuł :) bardzo ciekawe oraz przydatne porady na temat rysunku

    OdpowiedzUsuń
  4. Hej, od jakiś dwóch dni śledzę twojego bloga i prace które pokazujesz są naprawdę niesamowite tak samo jak recenzja tych markerów �� chciałem się jeszcze zapytać czy wszystkie rysunki tworzysz z wyobraźni

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziekuję i cieszę się ogromnie.
      Jeżeli chodzi o tworzenie - to niestety nie. Zawsze wspieram się zdjęciami. Czasem coś zmieniam według swoich potrzeb, ale gdzieś ten wzorzec zawsze się przewija :)

      Usuń
  5. Witam
    Czy markery Fine Point sprawdza sie rowniez do uzytku na tkaninach?
    (np. t-shirtach)
    Zestaw Stained(typowo do tkanin) ma niestety mocno ograniczona game kolorystyczna.
    Czy inne pisaki Sharpie rowniez "przetrwaja" pranie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli coś nie jest przeznaczone do tkanin, to trzeba mieć na uwadze, że może się sprać. Rysować na tkaninach można każdym markerem, ale jeśli nie są one przeznaczone do tkanin to nie utrzymają się tak jak markery do tkanin. :/ Bałabym się więc ryzykować. Ale zamiast markerów polecam farby do tkanin :) Są niezwykle trwałe. Polecam naszą polską firmę Profil :)

      Usuń

----