sticky

czwartek, 30 stycznia 2014

Jak napinać papier akwarelowy ?

Czyli sporo informacji o papierze i nie tylko :) 


Pierwszą rzeczą przy kupowaniu papieru pod akwarele, na którą należy zwrócić uwagę są gramy. Jeżeli kupujecie blok akwarelowy, na okładce powinno pisać ile gram posiada dany bloczek. Jeżeli kupujecie papier na sztuki to warto spytać się o to pani sprzedawczyni, która na pewno będzie znać i wagę i markę. 



O co chodzi z tą wagą ? Tak więc papier ważący poniżej 260 gram jest cienki i niezbędne jest jego napinanie. To napinanie ma zapobiec marszczeniu się papieru po jego wyschnięciu. Niestety w trakcie pracy papier i tak będzie się wybrzuszał, marszczył i wyginał. Im grubszy i twardszy papier tym mniej, czyli jeżeli papier będzie ważyć od 260 / 300 gram wzwyż. Papiery tej wagi nie wymagają naciągania. Przed przystąpieniem do pracy wystarczy je przytwierdzić taśma papierową do blatu  lub deski, aby nie poruszały się w trakcie pracy, co może być dosyć uciążliwe. Innymi słowy:
  • Papiery poniżej 260  gram należy napinać, aby potem nasze prace nie były pomarszczone. 
  • Papiery powyżej 260 gram nie trzeba napinać. 
  • Oba w trakcie pracy się wybrzuszają - im lżejsze tym bardziej, im twardsze tym mniej.
  • Oba przytwierdzamy do podłoża za pomocą taśmy papierowej. 
Jak napinać papier ? 

Jeżeli zamierzamy pracować z akwarelami musimy sobie ustalić czy będziemy pracować na blacie biurka czy na desce. Ja z początku pracowałam na blacie, ale potem zaopatrzyłam się w deseczkę, co jest o wiele bardziej praktyczne, ponieważ jesteście bardziej mobilni z pracą. Jeżeli jej nie skończycie w ciągu danego dnia, możecie ją zestawić z biurka i zacząć pracę z zupełnie czymś innym. Ponad to możecie deską obracać tak, aby dotrzeć do różnych miejsc na pracy i jej nie zatrzeć ręką.


Taką deskę nabywacie w każdym większym sklepie gdzie docinają płyty na wymiary. Wybieracie swój rozmiar na jakim planujecie pracować grubość płyty i to by było na tyle. 
Deska  bardzo przydaje się niezależnie od tego czy pracujemy na papierze naciąganym czy nie. A do samego procesu naciągania musimy przygotować sobie:
  • Dowolną gąbeczkę 
  • Miseczkę z zimną wodą ( nie używamy ciepłej, ani gorącej, bo może zniszczyć nam papier )
  • Taśmę papierową
  • Papier

Zaczynamy od tego, że moczymy gąbeczkę w zimnej wodzie i przecieramy delikatnie od góry do dołu papier. Jeżeli używacie dwustronnej gąbki to przecieracie papier delikatniejszą stroną, aby go nie uszkodzić.



Uważajcie na to by nie zmoczyć brzegów kartki. Jeżeli je zamoczycie to taśma ich nie chwyci i całe napinanie szlag trafi. Kartkę moczymy tak by była mokre, ale żeby z niej woda nie spływała. Po zmoczeniu papieru zaczynamy go przyklejać do podłoża i rozpoczynamy ten proces  od górnego brzegu kartki. 


Kiedy już mamy umocowaną górę, chwytamy dłonią jej dolną część i delikatnie pociągamy aby ją nieco naprostować, a następnie kleimy jej dolne brzegi.


Czasami lepiej jest najpierw chwycić brzeg taśmą, następnie pociągnąć kartkę w dół i dopiero przykleić do podłoża. Mając w ten sposób zamocowaną górę i dół, przystępujemy do oklejania boków. Zaczynamy od dowolnej strony. 


Po zaklejeniu jednego z boków, w celu zaklejenia drugiego, można delikatnie wygładzić papier dłonią. Bywa to pomocne ale nie konieczne. Podczas napinania papier akwarelowy będzie się oczywiście marszczył i wybrzuszał. Miejcie to na uwadze i się nie zrażajcie. 
Kiedy już mamy papier napięty, czekamy aż wyschnie, co może potrwać od godziny do dwóch. Po wyschnięciu powinien być gładki i prosty, gotowy do malowania. 


UWAGA !

Jeżeli zamierzacie używać płynu maskującego, niestety napinany papier się do tego nie nadaje. Jako że jest słabszy i cieńszy i nawet po wyschnięciu, zrywając płyn maskujący, możemy  uszkodzić kartkę a co za tym idzie zerwiemy razem z fragmentami papieru fragmenty farby i naszej pracy. Tak więc bądźcie ostrożni. Nie ja jedna się już na tym przejechałam.  Tak więc jeżeli chcecie używać płynu maskującego warto zaopatrzyć się w lepszy papier akwarelowy. Ja przeważnie kupuję papier 300 gramowy na sztuki, którego nie trzeba napinać. Posiadam wiele bloków akwarelowych ale niestety lubię używać płynu maskującego i cenię sobie komfort pracy, a że są one słabsze odłożyłam je na inne okazje. :) To jednak wcale nieznaczny, że lżejsze papiery są do niczego. Z akwarelami bowiem można pracować na dwa różne sposoby : 
  • Na sucho
  • Na Mokro - ta metoda jest bardziej efektowna i daje nam znacznie większe możliwości i rezultaty. 
Tak więc w mojej opinii papier poniżej 260 gram lepiej się nadaje do pracy na sucho. Natomiast do pracy na mokro, która implikuje w sobie łączenie przeróżnych  sposobów używania wody ( także i użycia płynu maskującego), lepiej zaopatrzyć się w papier o lepszej jakości i ciężkości. 

Zanim jednak przejdziemy do tajników akwarelowych zaczniemy od techniki na sucho. Tak więc lżejsze papiery jak najbardziej się przydadzą. Chyba, że macie ochotę od razu zaopatrzyć się w lepszy. Dla mnie to nie ma znaczenia, chodzi tu głównie o Wasz komfort pracy. :)

Czynności Końcowe

Kiedy będziemy malować, z doświadczenia wiem, że każdy papier akwarelowy będzie się marszczył i wybrzuszał. Im cieńszy papier tym bardziej. Tak więc jest to naturalne podczas pracy akwarelami. Może czasem denerwować zwłaszcza przy stawianiu prostych linii. Dlatego też zawsze używam do pomocy suszarki do włosów. :) Dzięki temu farby szybciej schną i papier szybciej się prostuje.
Natomiast kiedy już pracę mamy gotową, naturalnie czekamy aż ona wyschnie. Kartka z czasem sama się naprostuje nawet bez użycia suszarki pod warunkiem, że nie będziecie jej odklejać od podłoża dopóki nie będzie w stu procentach sucha. Tak więc nie stresujcie się marszczeniem papieru. Wyschnie będzie prosta i ładna. 
Kiedy praca jest już sucha odrywamy taśmę, ale ważne jest aby to robić delikatnie w prawo lub lewo ale zawsze do zewnętrznej strony pracy. Wtedy mamy gwarancje, że nawet jeżeli coś się chwyciło taśmy to nie uszkodzi farby, a na obrazku pozostanie przyjemna i estetyczna ramka.  


Na koniec jeszcze wspomnę, że jeżeli kupujecie bloki klejone ze wszystkich stron to nie odrywacie kartki od reszty bloku dopóki nie skończycie pracy i dopóki ona nie wyschnie. Potem delikatnie nożykiem do papieru podhaczcie sobie karteczkę i oderwijcie.
I to by było na tyle jeżeli chodzi o problemy z papierem. Na następny raz - zaczynamy malować ;)  


22 komentarze:

  1. Świetny blog! :) Posiadasz może kredki akwarelowe? Sama takie posiadam, a w rzeczywistości nie specjalnie potrafię się nimi posługiwać. Przydatne byłyby jakieś konkretniejsze wskazówki, a w internecie takowych nie ma ehh..Jeżeli takowe posiadasz byłabym wdzięczna, gdybyś o nich napisała notkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obecnie nie posiadam kredek akwarelowych, ale swojego czasu się nimi bawiłam. Wolę farby, ale jasne ! Nic nie stoi na przeszkodzie by kiedyś poruszyć ten temat. ;)

      Usuń
  2. Dziękuje za ten post. Myślałem ,że będę na niego dłużej czekał, ale jestem pozytywnie zaskoczony. Dołączam do powyższej prośby, ponieważ również mam kredki akwarelowe (z koh i noora). Kupiłem je raczej do zwykłego rysowania, ale jako pomoc do tubek chyba też mogą być.
    ~glamonik

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W porządku. :) Natomiast nie mieszałabym kredek akwarelowych z farbami. Z tego co pamiętam kredki nawet po zmoczeniu zawsze zostawiają ślad kreski, nawet jeśli jest on minimalny to jednak. Jeżeli staramy się uzyskać efekt akwarelowych rozmytych plam, to sugeruję bardziej skupić się tylko i wyłącznie na farbach. Kredkami nie uzyska się takich efektów jak za pomocą farb, więc tym bardziej są one dla mnie jako odrębna forma techniczna. :) Wcale nie mówię, że gorsza. Chodzi mi tylko o to, że to dla mnie dwie różne sprawy. Dla mnie farby to farby a kredki to kredki - niby akwarele ale jedne drugim nie równe. :) Ale poruszę temat, nie ma problemu :)

      Usuń
    2. Dziękuje za odpowiedź. W konkursie zagłosowałem, bo uważam, że co jak co ale pani przekazuje nam wiedzę, więc chociaż tak możemy się odwdzięczyć. Życzę wygranej :D

      Usuń
    3. Nie ma za co i Dziękuję Bardzo ! Jestem dozgonnie wdzięczna :)

      Usuń
  3. ja to akwarelowymi śmigam portrety bo są takie mięciutkie. A co do notki. To bardzo treściwa i przydatna. A zamek po prostu śliczny.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Mięciutkie powiadasz :D Mnie z kolei fascynuje pejzaż i architektura :)
    Cieszę się, że tak uważasz i bardzo ci dziękuję ! Również za wizytę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba mi się słówko nie zapisało bo chodziło mi o kredki akwarelowe. :)

      Usuń
    2. Aaaaaaaa ! Kredki :) No tak, to ja rozumiem teraz o co "kaman" :D Kredki akwarelowe są faktycznie fajne i mięciutkie, też je pod tym względem lubię. Choć mam swoje faworyty kredkowe to białej używam akwarelowej. Właśnie dlatego, że jest mięciutka i dobrze się trzyma podłoża :)

      Usuń
  5. Bardzo dziękuję za ten post, jako że stawiam pierwsze kroki w malowaniu akwarelami, twoje wskazówki na pewno zostaną wykorzystane. Z niecierpliwością czekam na następny post. :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Olu ! Cała przyjemność po mojej stronie. :) Zapraszam ponownie, mam nadzieję, że nie zawiodę ;) Pozdrawiam również :)

      Usuń
  6. Z niecierpliwością czekałam na ten post. W końcu wiem co źle robiłam przy przygotowywaniu papieru do malowania.
    Tak poza tematem to chciałabym zapytać Cię o zdanie na temat tego http://fc04.deviantart.net/fs71/i/2014/017/f/8/mysterious_lady_by_margott022-d71haee.jpg mojego rysunku inspirowanego Twoimi pracami. Bo nie jestem pewna czy załapałam co i jak.

    Trzymam za Ciebie kciuki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje zdanie jest jak najbardziej pozytywne. Wszystko zrobiłaś super. Widać technika na krzyż zadziałała i prezentuje się u ciebie na cacy. :) Musisz jeszcze troszkę popracować nad włoskami, ale spokojnie z czasem dojdziesz i de tego ;)
      Ja nie dziękuję. Grunt to dostać się do pierwszej dziesiątki w swojej kategorii. :)

      Usuń
    2. Obserwuje Twój blog od jakiegoś czasu. Nic nie komentowałam, bo skrupulatnie podpatrywałam i ćwiczyłam i ćwiczę i cholera głowa wie swoje a ręcę robią swoje. Ale czasami się udaje. Mam jednak pytanie. Czy Ty mieszkasz w Holandii lub Belgii?

      Usuń
    3. Bardzo się cieszę ^^. Trenuj dalej synchronizację głowy i rąk a za jakiś czas to "czasem" zamieni się na: "często" ;) Niestety jeszcze nie miałam możliwości aby mieszkać gdziekolwiek poza krajem :)

      Usuń
  7. Cześć, mam pytanie (pytanie od zupełnego laika :P) a mianowicie, czy najpierw szkicujesz zarys ołówkiem na papierze a potem napinasz, czy na odwrót? I czy ma to jakieś znaczenie? pozdrawiam. PS. Świetny blog, zmotywował mnie do powrotu do działań artystycznych :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, ma to duże znaczenie. Najpierw trzeba napiąć papier i przygotować go do pracy. Jeśli zaczniesz od szkicowania to przy namaczniu papieru zmyjesz ołówek i zabrudzisz kartkę :) Inaczej sprawa się ma jeśli pracujesz na papierze, który nie wymaga napinania. :)
      Cieszę się bardzo i dziękuję ! Życzę ogromnej weny twórczej ! :)

      Usuń
  8. Dear Marcy,
    This is beautiful work. Thank you very much for your excellent blog with a very excellent tutorials . Have a nice day and a lot of inspiration. :o :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Thank you so much for visiting ! ♥ Hope to hear from you soon ! Wish you all best, and a lot of inspiration and ideas to ! :)

      Usuń
  9. mam blok klejony ze wszystkich stron ,mam cały moczyć i dopiero potem odrywać? ,bo tak wyszło z osataniego zdania ,serio pytam dopiero zaczynam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli jest to papier poniżej 260 gram, zawsze odrywam i przyklejam do deseczki aby go napinać. Natomiast na start warto kupić papier powyżej 260 gram. Takiego papieru nie musisz napinać i jeśli masz klejony w bloku to nie musisz odrywać kartek. :)

      Usuń

----