sticky

wtorek, 21 maja 2013

Jak rysować pastelami suchymi ? - wysokie trawy...

Trawki, chaszcze i takie tam :)

Burza mi się za oknem rozpętała, leje jak z cebra a ja myślę....Myślę i zastanawiam się jaką pracę przygotować następną :) Pewnie mi to trochę jeszcze zajmie bo praca musi być ciekawa technicznie. :) Coś wymyślę, a tymczasem borym lasem, napiszę coś o wysokich trawach, które tak bardzo mnie fascynują :P 
W zasadzie to mnie nie fascynują, ale czasem dobrze się prezentują w tle :) Dla niewtajemniczonych podam link do konkretnej pracy, wokół której obrabiam te wszystkie techniczne teorie - o TUTAJ :) 
I bez zbędnego lania wody przechodzę do rzeczy :).


Jak zdążyliście już zauważyć, cała praca jest w ciepłych barwach i tonacjach, ponieważ zależało mi na otrzymaniu takiego właśnie efektu - przyjemnego dla oczu. Moje oczy lubią ciepłe barwy, poza tym ciepłe kolory poprawiają samopoczucie, a ja nie chciałam tego psuć :P Moją koncepcją był elf siedzący gdzieś wśród tych wysokich traw, więc uznałam, że jakoś z tymi trawami trzeba sobie poradzić. 
Moimi kolorami okazały się być : łososiowy, odcienie brązu, biel, żółć. Z tymi brązami to możecie sobie tak, mniej więcej, poużywać do trzech odcieni. :) Naturalnie na początek tworzymy sobie podkład z koloru łososiowego.  Następnie od linii horyzontu nakładam dużo bieli i żółci, a następnie na utworzonym jasnym paśmie nakładam cieńsze pasemka, z jasnego brązu, które mają imitować ciemniejsze smugi ułożonych spontanicznie traw, majaczących gdzieś w oddali :) Następnie nakładam brązem kolejno sporadyczne plamy,   pomiędzy którymi przestrzenie rozjaśniam bielą. Na to dopiero, jasnym brązem,  żółcią i bielą wykonuję szybkie pionowe pociągnięcia pastelą, które mają na celu imitować wystające trawy. Pamiętajcie jednak, że im trawy są dalej tym kreski są krótsze, im trawy są bliżej tym są dłuższe. Kolejną rzeczą jest to, iż warto zaznaczyć także ciemniejsze partie brązem van dyck. Najlepiej wykonać to w sporadycznych pociągnięciach, aby nie przesadzić. Bielą natomiast, poprawiamy połyski, które tworzą się od słońca. Więcej od horyzontu, mniej od strony widza, czyli od dołu. Bliżej horyzontu możemy te połyski wykonać w postaci poziomych, przerywanych linii, a im dalej od niego jesteśmy, rysujemy je tak jak trawy - w postaci pionowych pociągnięć pastelą. :) 


Biorąc pod uwagę, że trawy mają stanowić jedynie tło dla naszej postaci na pierwszym planie, nie należy się przejmować zbytnio szczegółami i detalami. To postać ma skupiać uwagę a nie tło. :) A kolorystykę oczywiście możecie sobie zmieniać, bo to niczemu nie przeszkadza, byle zgadzało się  mniej więcej z tonacją kolorystyczną całości. Czyli jeżeli rysujemy trawy w ciągu dnia i błękitne niebo, będą one bardziej zielone. No chyba, że będzie to zboże :) . Wtedy możemy pomyśleć nad złotą żółcią :) 
To tyle, jeżeli chodzi o wysokie trawska. Idę kombinować z dalszymi pracami, a wam życzę owocnej pracy :P Bo mnie ostatnio spotkał po wernisażowy kryzys twórczy :P


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

----