sticky

  • szoping
  • deviantart
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą *akcesoria. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą *akcesoria. Pokaż wszystkie posty

sobota, 24 kwietnia 2021

Podstawki do kaligrafii nie tylko dla piszących!

Dzisiejsza notatka będzie bardzo swobodna i luźna. Nie będzie testowania, ani tutorialu, ponieważ w ostatnim czasie byłam chora i z tego powodu postanowiłam odpocząć. Także dzisiaj zwyczajnie pojawi się prosta informacja o czymś, co wpadło mi ostatnio w ręce. Wszystko zaczęło się od malowania. Jakiś czas temu zaczęłam częściej sięgać po akwarele, a co za tym idzie miałam wrażenie, że czegoś mi brakuje. Postanowiłam więc dogłębnie przyjrzeć się sprawie i coś z tym zrobić. Niedługo później znalazłam rozwiązanie, dzięki blogowi Art Gretta Design.

Czytaj Więcej »

środa, 20 grudnia 2017

Pasty akrylowe CreaBox Marabu ( z Lidla)

Dzisiaj mam dla Was małą niespodziankę. Już od dawna zamierzałam napisać o tym notatkę, jednak zawsze zmuszona byłam odkładać pomysł, ze względu na ważniejsze tematy. Tym razem jednak będzie inaczej.
Choć nie jestem zwolenniczką farb akrylowych, wiem że wielu z Was jest i dlatego też chciałabym Was zapoznać z pastą akrylową. Konkretnie jest to zestaw z Lidla CreaBox, marki Marabu.  To produkt niemiecki, który spory kawałek czasu zalegał mi już w szafie. Kilkakrotnie wpadały mi do głowy pomysły, jak go wykorzystać, dlatego też dzisiejszy post nie tylko poświęcę testowaniu produktu, ale również postaram się podpowiedzieć, jak użyć go w praktyce. 
Czytaj Więcej »

czwartek, 14 grudnia 2017

Temperówka KUM Ellipse, z wymiennymi ostrzami

Ostatnio pisałam o szkicownikach, a teraz napiszę o temperówce, ponieważ wiem że niektórzy bardzo lubią ten temat i mają na tym punkcie zdrowego bzika. Temperówka, którą dzisiaj przedstawię, jest dla mnie szczególna, ponieważ zaliczam ją do grona swoich ulubionych. To temperówka produkcji niemieckiej, o bardzo wdzięcznej nazwie: Kum Ellipse. 
Czytaj Więcej »

środa, 1 lutego 2017

Strugaczka/Temperówka na korbkę, w stylu retro! Koh-I-Noor ☻

Witam wszystkich słonecznie! Dzisiaj mam krótką notatkę o pewnej rzeczy, która wpadła mi ostatnio w ręce i którą bardzo polubiłam z wielu powodów. No bo jak tu nie lubić strugaczki/temperówki, która wygląda jak stary aparat fotograficzny! Jest to wynalazek firmy Koh-I-Noor, który musiałam Wam pokazać i przedstawić. A dlaczego ta strugaczka/temperówka tak mnie zafascynowała, to już za chwilkę.

Czytaj Więcej »

sobota, 1 października 2016

Urocza strugaczka/temperówka Faber Castell ♥

Cześć, czołem ! W dniu dzisiejszym kolejna skromna recenzja. Na chwilę obecną jestem w trakcie testowania akwarelowych kredek Faber Castell art grip, więc wkrótce pojawi się na ten temat recenzja. Do tego czasu będzie skromniej. Pracy mam ostatnio bardzo dużo, więc i na rysowanie czas mi się drastycznie skrócił. Nie mniej jednak działam artystycznie a w międzyczasie udało mi się już wypróbować kolejną rzecz, która była na mojej liście - strugaczkę/temperówkę biedronkę! Strugaczkę/temperówkę znajdziecie na stronie sklepu Faber Castell. Przypominam o rabatach :) Przy składaniu zamówienia wpisujecie: marcysiabush i otrzymujecie -10 % na nieprzecenione produkty tej marki.
Czytaj Więcej »

piątek, 16 września 2016

Pojemnik na Wodę CLICK & GO Faber Castell ☻

Witam wszystkich ciepło ! Dzisiaj postanowiłam napisać notkę o czymś, co już od dawna zapadło mi w pamięci. Nie będą to kredki lecz bardzo praktyczna rzecz, z której posiadania jestem na prawdę bardzo zadowolona. Mam tu na myśli pojemniczek na wodę Click & Go marki Faber Castel. W poprzedniej notatce wspomniałam o nim zaledwie parę słów. Tym razem jednak przeznaczę na niego całego posta ponieważ wydaje mi się, że warto. Jeżeli po przeczytaniu recenzji będziecie nim zainteresowani to klikajcie na linki w tekście, a potem przy zakupie wpisujcie hasło: marcysiabush, dzięki temu dostaniecie 10 % zniżki. Przypominam, że zniżka jest na wszystkie produkty Faber Castell, które nie są przecenione w danym momencie.  :) 


Czytaj Więcej »

czwartek, 28 kwietnia 2016

Kontur Do Szkła - do czego się przydaje ? ♥

Cześć kochani ! Wiosna rozkręciła się na dobre i mam nadzieję, że podniosła wszystkim poziom energii, nie tylko do tworzenia. Słońce działa cuda, ale nie o tym będę dzisiaj pisać. Dzisiaj postanowiłam wspomnieć o pewnym dodatku, którego często używam do dekorowania i wzbogacania moich prac, nie tylko rysunków ale i malowanych przedmiotów. Już od dawna zamierzałam poruszyć ten temat, jednak zawsze znajdywałam ważniejsze. Tym razem jednak postanowiłam zająć się nim na dobre. Dzisiaj bowiem będę pisać o konturze do szkła. 

Czytaj Więcej »

czwartek, 12 listopada 2015

Sztaluga Stołowa w Walizce z Lidla

Witam ponownie ! Tym razem piszę na temat kolejnego produktu, który jest już w sprzedaży  w sklepach Lidl !. Nie mogłam się oprzeć pokusie, ponieważ miniaturowa sztaluga z pewnością przyda mi się na drobne wyjazdy i plenery. Tym bardziej, że nie jest to tylko sztaluga sama w sobie, ale również i kufer, w którym schowamy farby, pędzle i inne przybory malarskie.
Taka sztaluga zresztą przyda się również i w domu, zwłaszcza osobom, które zaczynają swoją przygodę malarską, jak również i tym którzy mają niewiele miejsca w domu na sztalugę większych gabarytów. Dodatkowo to świetny sposób aby uporządkować swoje farby i pędzle wraz z innymi malarskimi dodatkami. 


Czytaj Więcej »

Zestaw Crelando, w rozkładanej kasetce, z Lidla

Witam wszystkich cieplutko ! Dzisiaj będą dwa szybkie posty ! A mianowicie chciałam Was miło poinformować, że od dzisiaj w Lidlu ponownie do kupienia są fantastyczne zestawy artystyczne !
Już kiedyś udało mi się coś podobnego dostać, a miało to miejsce bardzo niedawno i notatkę znajdziecie TUTAJ. Dzisiaj natomiast jest coś znacznie większego i bardziej okazałego. Do kupienia jest bowiem ogromna walizka rozkładana na cztery części, która zawiera w sobie nie tylko zestaw malarski ale i rysunkowy. Świetna sprawa dla początkujących a także i dla bardziej zaawansowanych. Bo jak wiadomo, produkty się wyczerpią ale opakowanie zostaje, co zawsze mnie bardzo cieszy. ;)

Czytaj Więcej »

poniedziałek, 9 listopada 2015

Automatyczne Gumki do Mazania


Cześć kochani !! Ostatnio miałam drobną przerwę, ponieważ trochę spraw nagromadziło mi się na głowie, ale dzisiaj wracam  z krótkim wpisem na temat automatycznych gumek do mazania, które ostatnio zajęły w moim arsenale przyborów, swoje honorowe miejsce. Bowiem okazały się być bardzo poręczne i praktyczne jeżeli chodzi o pracę na mniejszych formatach.
W mojej małej kolekcji znajdują się cztery gumki. Przy czym z dwóch korzystam najczęściej. Ale zacznę od samego początku.
Gumki automatyczne działają na bardzo podobnej zasadzie jak ołówek automatyczny. Zużywamy tylko wkład a opakowanie z mechanizmem pozostaje. Jedyne co należy zrobić, to wymienić wkład gdy się skończy. Naturalnie gumek automatycznych jest wiele a każda posiada inny model oraz średnice wkładu. Dlatego decydując się na konkretną gumkę automatyczną, musimy liczyć się z tym, że gdy skończy się wkład, będziemy musieli kupić nowy odpowiednio dopasowany do obwodu mechanizmu, oraz odpowiednio dopasowany do naszego modelu. 

Charakterystyka

Oczywiście poza różnicami w wyglądzie oraz budowie takiej gumki, istnieją również różnice dotyczące jej użytkowania, a także średnicy, kształtu oraz jakości wkładu.


Czytaj Więcej »

piątek, 20 marca 2015

Piórniki ZIPIT

Czyli przyjemność w przechowywaniu :) 

W tym tygodniu będzie taki krótki post o takiej fajnej ale mniej tutorialowej rzeczy. Jako, że jestem po drobnym zabiegu chirurgicznym, i jestem nim bardzo zaaferowana, zwyczajnie postanowiłam sobie zrobić wolne :) I dlatego dzisiaj chciałbym się z Wami podzielić ciekawym miejscem pochówku kredek :P - piórnikiem zwanym Zipit. 
Piórniki Zipit są na tyle charakterystyczne, że przejście osoby skłonnej do dziwactw ( czyli mnie ) obok takiego czegoś mija się z wszelkimi ramami rozsądku - zwyczajnie chce się to mieć, nie zważając na wszelkie przeszkody.  Tylko, że przeszkód nie ma żadnych bo piórniki drogie nie są a i dostępność ich jest bardzo szeroka. Wystarczy wpisać w przeglądarkę " piórniki Zipit" i już mamy tysiące sklepów internetowych, które oferują nam piórniczki o różnych wielkościach, kolorach, minach itd. 
A teraz trochę o piórniczku. 
Są one dostępne w wersji standardowej albo w wersji JUMBO - czyli takiej duuuużej. Ja mam tą wersję duuuużą. I muszę przyznać, że ma sporą pojemność, a co za tym idzie można ładować ile wlezie. 
Dodatkowym urozmaiceniem są różne kolory i wzory. Ja mam taki z zepsutymi zębami ( srebrne ), ale są i takie ze zdrowymi ( białe ), a nawet z różnym spojrzeniem, czy w postaci żaby, a nawet króliczka. 




Piórniki Zipit mają to do siebie, że są strasznymi gryzoniami i lubią wszelkie przybory...ohm...nom...nom... Dodatkowo to swoiste spojrzenie wywiera wielki uśmiech na mojej twarzy i aż przyjemniej do niego sięgać po przybory rysunkowe. Żałuję, że gdy chodziłam do szkoły, takich piórników nie było. Gdyby były, to zapewne kupiłabym taki w pierwszej kolejności i nie rozstawałabym się z nim na krok, zwłaszcza na lekcjach matematyki :P 



Poza tym, że piórnik jest lekki sam w sobie, jest wykonany z jednego, długiego zasuwaka i dlatego też można go spokojnie wyprać gdy się zabrudzi, jak i rozwinąć na jeden cienki paseczek, ot tak, dla zabawy. Innymi słowy brutalnie pozbawiamy naszego piórnika ciała.


A jaka jest cena takiego piórnika ? To różnie, w zależności od sklepu, rozmiaru, czy rodzaju. Przeważnie cena waha się między 10 a 30 zł, więc nie jest tragicznie.
Czy piórnik jest obciachowy ? HAHAHA jasne że....nie. Tym bardziej, że bycie dorosłym mnie nudzi i lubię poszaleć z mniej poważnymi elementami mojej starczej egzystencji. A jeśli ktoś jest zakręcony i lubi się otaczać niezwykłymi rzeczami, to na pewno nie powstydzi się takiego "przybornika". A wy ? Macie jakieś swoje ulubione przyborniki ? Chwytające za serce swoim spojrzeniem, tudzież przerażające swoim przedziwnym kształtem ? :)


Czytaj Więcej »

wtorek, 19 sierpnia 2014

Ołówek automatyczny - KUBUŚ

Czyli zmierzamy się z automatycznym gigantem ;)

Już od jakiegoś czasu postanowiłam wrócić do starych postów. Raczej nie z sentymentu ale by je nieco odświeżyć, udoskonalić zdjęcia i zrównać poziomem z tym co robię teraz. Jakby na to nie patrzeć, kiedy zaczynałam pisać tego bloga nie miałam do końca wizji jak to będzie wszystko wyglądać i czy w ogóle ktoś będzie do niego zaglądać. Teraz mam świadomość, że jest Was sporo i jestem wam bardzo za to wdzięczna, bo gdyby nie wy to nic tutaj nie miałoby swojego kształtu. Swoją drogą witam serdecznie nowych bywalców  ;) 
Tak więc będąc w fazie skrupulatnego segregowania tematów i porządkowania starych, postanowiłam przygotować na dzisiaj post o bardzo przydatnym przedmiocie, który zapewne przez większość z Was jest znany. I tak oto poznajemy się dzisiaj z ołówkiem automatycznym typu Kubuś.

Charakterystyka


Dlaczego nazywa się Kubuś nie mam zielonego pojęcia - równie dobrze można byłoby go zwać Januszek. :P Ale nie w nas jest ta moc - niestety. Kubuś to bardzo przydatne urządzenie, które działa na zasadzie zwykłego ołówka automatycznego. Jednak podczas gdy tradycyjny ołówek automatyczny przyjmuje wkłady o malutkiej średnicy ( 0,5 , 0,7 itp.) Kubuś akceptuje giganty do 5,6 mm średnicy.
Z pewnością przydaje się przy technikach typu węgiel, ołówek, sepia/sangwina i innych które są w postaci okrągłych sztyftów. Można także wsadzić sztabkę pod warunkiem że będzie się mieścić. Jeżeli nie, to lepiej nie wciskać nic na siłę.  Szkoda materiału i Kubusia.




W zasadzie można zakupić sobie Kubusia z plastiku albo z metalu. Oczywiście cena waha się w zależności od wyboru tworzywa - i tak na przykład :
  • Kubuś z plastikową rączką kosztuje ok. 10,00 zł
  • Kubuś z metalową rączką ok 30,00

Nie jestem w stanie powiedzieć który jest lepszy. W moim wyposażeniu jest czerwoniutki, plastikowy z Koh- I- Noora. Mam go już wiele lat i działa bez zarzutu. Zresztą kiedyś nie było takiego wyboru w produktach jak teraz.  Czy zamieniłabym go na metalowy ? Dopóki działa na pewno nie. I choć ten metalowy wygląda bardzo estetycznie i elegancko to warto się zastanowić czy do takiej brudnej roboty na prawdę jest on nam potrzebny. Może kiedyś sobie kupię ....ale na pewno jeszcze nie teraz. 

Zalety:

Przede wszystkim :
  • wygodnie się trzyma
  • dzięki niemu nie brudzimy rąk i palców
  • można wygodnie pracować nawet z małymi fragmentami sztyftów 

Wady : 

  • Ograniczenie do 5,6 mm średnicy
  • czasem ciężko dopasować grafity w sztabkach
  • Pastele suche lub tłuste przeważnie się nie mieszczą ( zbyt duża średnica )
Ogólnie rzecz biorąc bardzo przydatna rzecz. Umożliwia nam estetyczną i w miarę czystą pracę nad rysunkiem. Jeżeli chodzi o pomoc przy grafitach w sztyfcie jest jak najbardziej pomocny :)
I to na tyle na dzisiaj. Życzę wszystkim miłego tygodnia i byle do soboty....



Czytaj Więcej »

czwartek, 20 marca 2014

Akcesoria Artystyczne - Walizka

Czyli takie przenośne pudło które wszędzie można zabrać :) 


Witam Was moje kochane ....krewetki :P Serdeczne podziękowania i powitania dla tych, którzy ostatnio postanowili się dołączyć do mojego artystycznego wariatkowa :) Mam nadzieję, że będziecie się tutaj dobrze bawić. Tymczasem ja powiem na wstępie parę informacyjnych słówek. A mianowicie chciałam Was poinformować, że unowocześniłam nieco galerię tak, by przyjemniej się Wam oglądało i przede wszystkim aby było wygodnie spoglądać na ogół prac. Druga kwestia to taka, że dodałam nieco atmosfery do bloga w postaci muzyki, która mam nadzieję wpływie na Was jak miód na podniebienie i umili przeglądanie zawartości. A jak ktoś nie lubi miodu to może być coś innego, byle słodkie jak chałwa na przykład .... albo sękacz...ohm nom nom nom.
Gdyby ewentualnie komuś się muzyczka znudziła tudzież przeszkadzała w oglądaniu artystycznych filmików to pod menu jest paseczek. Można pauzować, zatrzymać tudzież sobie przyciszyć ;) 
A właśnie ! Byłabym zapomniała o najważniejszym ! Dzisiaj trochę mniej nauki a więcej ....hm no właśnie czego ? No bo ostatnio dokonałam takiego zakupu, który za mną chodził już od dłuższego czasu i mi tak kwiczał do ucha, jednak problem był taki, że jego wygląd był zupełnie nieokreślony do czasu kiedy moja noga stanęła na podłodze Jyska :) Tak.... i wtedy ujrzałam ją.... Idealną, zapinaną i w bajerancką w Brytyjską flagę ( była jeszcze Amerykańska ale jakoś mi te gwiazdki i paski nie bardzo ). No i postanowiłam nie zwlekać dłużej i wydać te 80 zł bo już wiedziałam do czego będzie mi ona potrzebna....walizka...





No więc po jej nabyciu do tej pory mam banana na twarzy i cieszę się ogromnie ponieważ zawsze przyjemniej jeździć na plenery z estetyczną walizką niż reklamówką z tytułem " Auchan" na przedzie :P Poza tym walizka  jest dosyć pojemna i choć nie posiada żadnych uchwytów czy przegródek - w ogóle mi to nie przeszkadza. Można spokojnie luzem wrzucić do niej kilka opakować pasteli, garść pędzli, farby a do tego i ściereczki i kubeczki na wodę i...może nawet suszarkę ...? Nie, akurat moja nowa suszarka się już nie zmieści bo ma wygląd i kaliber shootguna. Stara niestety dwa tygodnie temu wyzionęła ducha - akwarele....niestety. Nie wytrzymała tej presji. :P
A tak w ogóle to czemu ja o tym trąbię ? A no dlatego, że to na prawdę wygodna sprawa jeśli się jeździ czasem na plenery, siada na krzesełku w mieście tudzież na łące i stawia obok taką wygodą walizeczkę 
a nie reklamówkę....no. Obciach taki przecież- no bo jak to tak, artysta bez sprzętu ? :P   
                      Kurczę, nie mam koncepcji na następnego posta....eee to znaczy koncepcję mam, tylko nie bardzo wiem co wybrać z tego, co mi leży pod ręką ...się zobaczy. Tymczasem nara, nara, bądź zwycięzca nie ofiara :P Do następnego ....krewetki Wy moje :)


Czytaj Więcej »
----