sticky

czwartek, 3 kwietnia 2014

Jak malować wodę akwarelami ?

Mokro, mokro przed śmigusem :P

Witam wszystkich PanóFF MiśkóFF i Panie MiśkoFFe :P. Już miałam ogłaszać wszem i wobec, że remont bloga dobiegł końca kiedy nagle ....no właśnie. Co nagle to po diable, ale diabła tutaj nie mieszajmy tylko rozsądek. Na początek zaczniemy nie od początku tylko od końca, czyli jak to moja mama zwykła mawiać " od dupy strony", czyli od tego najmniej potrzebnego. Poza tradycyjnymi komentarzami proszę o odpowiedź na pytanie : Co robimy z muzyką ? Zostawiamy czy kasujemy ? A może wyłączamy autostart i każdy będzie sobie załączał na własną rękę? Zdaję sobie sprawę, że przez muzykę strona może się dłużej ładować, zwłaszcza u osób ze słabszym łączem, a także może przeszkadzać kiedy się tak załącza ni z tego ni z owego, dlatego proszę Was pomóżcie podjąć mi decyzję. Na chwilę obecną muzyka jest ale wyłączyłam autostart. Dajcie znać jak tam u was to wygląda ;).....

                     A na dzisiaj przygotowałam mokry temat związany z malowaniem wody. Wyjaśnię parę kwestii i zwrócę na inne uwagę. Mam nadzieję, że kolejny post Wam się przyda i pójdziecie dzięki temu do przodu. :) 
Przede wszystkim zanim rozpoczniemy pracę warto przygotować sobie dwa pędzelki. Grubszy i cieńszy, ale nie konturowy. Oczywiście dobór pędzli i ich grubości zależeć będzie od powierzchni jaką będziecie mieli do pokrycia. Ja zazwyczaj używam 16 i 11. Kolory to różne odcienie błękitów a także zieleni i czerni. Czasem bywa i tak, że woda wymaga także żółci i brązów. Wszystko uzależnione jest od panującej kolorystyki we wzorcu i pamiętajcie by się tego pilnować. 



Przede wszystkim zanim przystąpimy do nałożenia pierwszej warstwy musimy pamiętać aby zabezpieczyć sobie brzegi lub inne elementy, wokół których woda się rozciąga.
Spryskujemy kartkę wodą i nakładamy wcześniej przygotowany kolor błękitny jak pierwszy podkład. Oczywiście wykorzystujemy technikę rozlewania, tylko tym razem przechylamy deskę tylko na prawo lub na lewo, zgodnie z poziomym ułożeniem wody. Wiadomo, skoro woda układa się poziomo nigdy nie będziemy machać deseczką w pionie ;)


Do naszych błękitów dodajemy ciemniejszych odcieni - niebieskie , granaty itp.- i mieszamy je z zieleniami aby stworzyć "mroczny" lazur połączony z turkusem. W tym etapie pracy, oczywiście po wyschnięciu pierwszej warstwy, przyciemniamy delikatnie wodę przy brzegach. Dlaczego ? Ponieważ brzeg zazwyczaj rzuca delikatny cień na wodę, tudzież odbija się w niej, a tym samym jej tonacje kolorystyczne są ciemniejsze. 
Nasze ruchy pędzlem powinny biec poziomo. Dobrze również aby były to typowe pacnięcia, grubsze, cieńsze, nieco falowane i przede wszystkim biegnące poziomo. Im bliżej środka tym powinny być słabsze i delikatniejsze także kolorystycznie. Można w tym celu do naszych kolorów dodać więcej wody, lub świeżo nałożoną farbę zebrać trochę chusteczką i rozetrzeć delikatnie w tym samym kierunku wilgotnym pędzlem. 



Kolejna kwestia to cienie i odbicia  na wodzie.
Co do kolorystki to wszystko będzie zależało od naszego wzorca. Ja rozrobiłam jasną zieleń khaki.
Jeżeli chodzi o sposób nakładania farby to oczywiście poziomo, ale musimy pamiętać o tym by nasze ruchy pędzlem przypominały wygięte we wklęsłe łuki zygzaki. Te zygzaki mogą być regularne lub nie. Mogą łączyć się ze sobą albo układać pojedynczo. Pierwszą warstwę zygzaków nakładam grubszym pędzlem tym samym, którym nakładałam pierwszą warstwę ale robię to tylko jego czubkiem. Pędzle do akwareli często po zmoczeniu układają się w szpice. Te szpice warto wykorzystać niezależnie od grubości pędzla :) 



Na co zwracać uwagę malując odbicia i cienie na wodzie? Przede wszystkim na kierunek w jakim się one układają i na kształty jakie odzwierciedlają. Każda rzecz znajdująca się nad wodą będzie rzucać swój cień i odbicie. W zależności od tego z której strony światło będzie padać na obiekt, w takim czy innym kierunku będą padać cienie. Natomiast w zależności od tego z której strony będziemy spoglądać na obiekt odbijający się w wodzie położenie i kierunek odbicia także ulegnie zmianie. Tak więc w tym przypadku odbicie biegnie po linii pionowej, czyli w dół. Ale może się zdarzyć, że odbicia będą biec  w kierunku prawym lub lewym od brzegu. Ponad to powinny one odzwierciedlać kształt przedmiotu lub obiektu, choć niekoniecznie idealnie, gdyż woda ciągle jest w ruchu. Nawet spokojna woda faluje przez co dobicie się lekko zniekształca. 



Naturalnie odbicia zaczynamy nakładać od najjaśniejszych tonacji a z czasem je przyciemniać. Przyciemniamy naturalnie tylko tam gdzie jest to konieczne. Czyli zwracamy uwagę na to z której strony słońce oświetla obiekt i jak układają się cienie na odbiciach. W moim przypadku światło pada z lewej, tak więc elementy prawe będą w cieniu. Dlatego też silniej zaakcentowałam prawą stronę odbicia  wodzie. Jeżeli odczujecie taką potrzebę to możecie zmienić pędzelek na cieńszy. 




W końcowej fazie pracy wzmacniamy kolorystykę przy brzegach a także wracamy do odbicia w wodzie rzucanego przez zamek. Pomiędzy jasnymi i ciemnymi tonacjami dodałam jeszcze pośrednich tak, aby kolory nie były zbytnio kontrastowe. 
I to wszystko. Cała woda skończona i można przejść do następnego etapu pracy :)


I to by było na tyle. Nic dodać nic ująć. Tak na marginesie tylko jeszcze dodam, że wszystkie moje podróżnicze filmiki z youtube przenoszę na inny kanał aby jednego i drugiego tematu ze sobą nie mieszać. Jakby ktoś chciał subskrybować to wszystko podane jest na głównym kanale albo na blogu Podróże Na Miotle. Dziękuję kochani za uwagę i do następnego ! Ach wiosna nam już przybywa *.*


10 komentarzy:

  1. Witam, witam i o zdrowie pytam :D Odnośnie muzyki to ja spośród możliwych opcji wybrałbym taką, która na dzień dzisiejszy funkcjonuje, czyli muzyczka jest, ale sama się nie włącza. Akwareli chyba nigdy nie ogarnę i na razie ją zostawiam na rzecz kredek, węgla i farb (głównie kredek). Oczywiście praca ładna :> Dziękuje za uwagę. Pora na portrecik kredeczkami :) (Ach te rekolekcje!!! W końcu przeczytam książkę i narysuje coś). Pozdrawiam c:
    ~glamonik

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ze zdrowiem wszystko w porządku :P Dziękuję ;) Bardzo dziękuję za oddanie głosu i przybliżenia mi sprawy co do muzyki blogowej. Tak w ogóle to zapomniałam na śmierć i życie że przecież rekolekcje są ! :) Czas mi tak szybko płynie że łapie się za głowę jak to możliwe że to już ta pora roku przyszła. Kredki będą wkrótce. Jeszcze parę postów o akwarelach i przejdę do następnych rzeczy. A do akwareli trzeba się po prostu przekonać. Nie wszystkim ta technika odpowiada. Osobiście gdybym miała wybierać to też wolałabym kredki :P Trzymam kciuki za udane rekolekcje i nowe prace ;)
      Pozdrawiam !

      Usuń
  2. za kazym razem jak to robisz to takie proste! wiez zawzięcie siadam maluje i... no nie. Chociaż tez to moja wina, albo mojego ADHD ze nie chce mi sie często czekać az wszystko wyschnie by położyć kolejna warstwę... a suszarka mi poszła w pieruny, aż sie dymiło! podaruj mi troche cierpliwosci ;)
    co do bloga
    Ja bym muzyke wyrzuciła, albo zostawiła tak jak jest teraz, żeby sie nie włączała samoistnie bo np ja nie lubuje w takich klimatach i osobiście za każdym razem szybko ja pauzowalam, tym bardziej, ze często mam włączaną juz swoja muzyke tylko spokojnie, to moja opinia i pozytywnie proszę ja odebrać ;)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem że głównym problemem jest brak cierpliwości ;) No z tą suszarką to dobrze Cię rozumiem. Mnie też ostatnio stara wysiadła w sumie po kilkunastu latach miała prawo. Ale poleciałam do sklepu i kupiłam drugą pierwszą lepszą, bo to jednak przyśpiesza pracę :)
      Bardzo dziękuję za odpowiedź, każdą opinię biorę pod uwagę i staram się rozpatrzyć w kategorii obiektywizmu, poza tym wiem o co kaman więc luzik ;)
      A jakie klimaty lubisz, tak z ciekawości pytam ? ;)

      Usuń
    2. takie ktorych raczej na blogach sie nie puszcza ;D typowo pagan i black metal, ale to tak głownie, bo jestem tez otwarta i rożnej muzyki słuacham ;)
      o i wlasnie obczajam Twoje podróze! ja tez lubie latac moze nie na miotle hehe ale raczej zwiedzam świat z wyciągniętym paluchem ii kartonem z nazwą celu

      Usuń
    3. A tam nie puszcza, jak się wstawi odpowiednio to poleci ;) Mój chop to metalowiec jest i na elektryku zapiernicza, niech no tylko mi z delegacji wróci to go zaciągnę do roboty, bo muszę opracować własną muzykę do filmów :P
      Tak ? ! To super ! Mam nadzieję, że Cię nie zanudzi :P Ale to bardzo dobry sposób na zwiedzanie w ogóle. ;)

      Usuń
  3. super tutorial, ja jakoś nigdy nie miałam szczęścia do akwareli, może się nauczę kiedys :)
    creativamente-o-sztuce.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję, ja do akwareli podchodziłam jak do jeża, aż w końcu zaowocowało :) Pozdrawiam serdecznie !

      Usuń
  4. Mogłabym zapytać na jakim papierze malujesz? Ja nigdy nie potrafię dobrać odpowiedniego. Dziękuję i pozdrawiam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musisz sobie kupić papier pod akwarele. Może być też blok, albo na sztuki, jak wolisz. Najlepiej papier który ma 300 gram lub więcej, bo nie trzeba go napinac przed malowaniem. ;) Ja kupuję Cansona na sztuki w sklepie plastycznym.

      Usuń

----