sticky

środa, 28 maja 2014

Jak malować sierść akwarelami ?

Sierściuchy na tapetę - maouuu ;)

Witam wszystkich cieplutko w tym jakże słonecznym dniu. Pogoda cudowna, pomimo tych przelotnych deszczy, że aż nie chce się siedzieć w domu...Nasi futerkowi ulubieńcy także radośnie gubią sierść uprzykrzając nam domowe sprzątanie. :) Tak, tak, oczywiście dzisiaj temat związany z futrzakami. Bo w sumie czemu nie ? :) 

Jak to z tą sierścią bywa, poza tym że poniewiera się na dywanach, kocykach i wisi sobie w powietrzu  ? A no w bardzo prosty sposób. Jak zwykle potrzebne wam będą farby akwarelowe. Pędzle : jeden grubszy drugi konturowy, płyn maskujący i trochę chęci i cierpliwości. Oczywiście pokażę jak malować sierść na futerku kocim, ale wiadomo sposób można wykorzystać do malowania sierści chomiczej, króliczej, psiej  itd. Kolorystyka dowolna. Moim kolorem docelowym był odcień czerni, ale jak już kiedyś wspominałam czerń nigdy nie jest idealną czernią. Zawsze na nią składają się inne tonacje. Ja najczęściej wspomagam się fioletami lub błękitami. Wy możecie obrać sobie inne tonacje wedle uznania. 


Zaczynamy od szkicu. Sierść zaznaczamy szybkimi, krótkimi pociągnięciami od wewnętrznej strony do zewnętrznej. Naturalnie w ten  sposób określamy sobie cały kształt sylwetki naszego sierściucha. 
Pamiętajcie, że pociągnięcia muszą biec zgodnie z właściwym kierunkiem w jakim układa się sierść. Czyli kierujecie ołówek bądź na prawo, bądź na lewo ale zawsze do strony zewnętrznej. W ten sam sposób pokrywamy brzegi sierści płynem maskującym.



Kiedy płyn wyschnie nakładamy kolory na tło i wykańczamy je. Farba ominie powierzchnie pokryte płynem co ułatwi nam późniejszą pracę.
Po wyschnięciu tła ściągamy płyn maskujący i w ten sposób otrzymujemy wstępny zarys sierści zwierzęcej. Kolejnym krokiem będzie teraz zapełnić białe powierzchnie kolorem. 















Spryskujemy całą powierzchnię sierści wodą, uważając jedynie by nie trafić na brzegi. Następnie nakładamy pierwszą warstwę koloru i rozprowadzamy grubym pędzlem. Pamiętajcie by omijać brzegi sierści. Na początek zajmujemy się środkiem, brzegi zostawiamy na później.
Nie przejmujcie się jeżeli farba nie rozłoży się wam równomiernie. To cały urok akwareli.
Kiedy już wypełnimy sierść farbą, zmieniamy pędzel na cienki konturowy  i przechodzimy do wypełniania kosmyków brzegowych. Robimy to póki farba jest mokra i jest jej sporo. Po prostu przeciągamy linie pędzelkiem i roznosimy nim kolor na puste kosmyki na brzegach. Staramy się być dokładni aby nie wyjechać poza białe pola. Ale jeżeli coś nam nie wyjdzie - nie szkodzi. 



Jeżeli pierwszy kolor wyda się wam za jasny, naturalnie nakładacie kolejną warstwę ciemniejszą. Jednak pamiętajcie że jeżeli macie wyraźnie widoczne linie sierści w centralnej części , nie tylko na brzegach, warto zastosować ponownie płyn maskujący. To pomoże zachować tonacje sierści i oddzieli charakterystyczne elementy ciała zwierzaka. Tak więc, chwytacie za pędzelek do płynu maskującego i smarujecie nim po farbie ( naturalnie suchej ) tak samo jak smarowaliście brzegi sierści - od strony wewnętrznej do zewnętrznej zgodnie z kierunkiem sierści. Kiedy płyn wyschnie nakładacie na całość kolejną, ciemniejszą warstwę, w ten sam sposób w jaki nakładaliście pierwszą. Na koniec ściągacie płyn maskujący i wykańczacie sierść wedle uznania. Czyli jeżeli gdzieś trzeba coś poprawić - poprawiacie itd. 





Ostateczny efekt wygląda mniej więcej tak . Widać główkę, która delikatnie jest oddzielona od reszty, delikatnie zarysowane uszko itp. Naturalnie zanim zaczniecie nakładać farby pamiętajcie, że poza futrem warto też ochronić płynem elementy pyszczka takie jak oczy, nos czy buźkę. Ponad to przy nakładaniu drugiej warstwy nie musicie idealnie rozprowadzać farby po kosmykach. Czasem warto zostawić gdzieś prześwity odcienia warstwy pierwszej. Sierść nabierze wtedy trójwymiarowego wrażenia i będzie bardziej malarska. :)








Oczywiście zamiast używać jednej gamy kolorystycznej możecie na sierści tworzyć różne wzory w stylu prążków plamek itp. :) Do wyboru do koloru.
A na dziś to wszystko. ;) Życzę wszystkim miłego dnia i przepysznych lodów ! :P


6 komentarzy:

  1. A może jakaś pomoc jak malować kredkami galanterię skórzaną - buty, kapelusze, rękawiczki, kurtki etc.? :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Witaj ! Niestety tak na sucho i z pamięci jest mi ciężko cokolwiek powiedzieć a już na pewno nie zmieszczę się w trzech zdaniach. Zwłaszcza, że rysowanie martwej natury jest o tyle skomplikowane, że każda rzecz nawet tego samego gatunku jest inna. Każdy but jest inny, rękawiczki itp. Każda rzecz wymaga indywidualnej obserwacji i analizy dlatego warto położyć coś przed sobą, dokładnie się przyglądać kształtom, kolorom oraz grze światła i cienia, i po prostu rysować :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale trzeba uwzględniać "zmarszczki"?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, zawsze warto na to zwracać uwagę. Zasada w rysunku i malarstwie realistycznym polega na tym, że trzeba zwracać uwagę na wszystko co się widzi i dostrzega. Ale nie wszystko trzeba brać pod uwagę. Zależy od tego jak bardzo dokładnym chce się być i jak chce się coś przedstawić. :) Czasem można dokonać małych poprawek jeżeli coś nam nie pasuje. Grunt to odtworzyć, w mniejszym czy większym stopniu, to co się widzi i na tyle na ile pozwalają nasze umiejętności, które z czasem będą się rozwijać w miarę ćwiczeń :)

      Usuń

----