sticky

czwartek, 6 czerwca 2013

Warstwa Podmalówkowa Obrazu

Czyli pierwsza warstwa na płótnie :)

Zaczynamy przeprawę z pierwszą warstwą obrazu. Jest to warstwa, od której się wszytko zaczyna i wiele zależy, zwłaszcza jeżeli chodzi o szkic wstępny. Są osoby, które malują alla prima , czyli bez warstw i podmalówek tylko zaczynają i kończą w tym samym czasie. Mnie osobiście ta technika nie pociąga pomimo tego, że ciągle próbuję się jej nauczyć.  Dlatego też przedstawiam Wam swoją osobistą wersję pracy nad obrazem olejnym i nie tylko.
Praca nad obrazem powinna składać się z trzech warstw. Warstwy podmalówkowej ( o której mowa ), warstwy pośredniej i warstwy wykończeniowej.
Zaczynamy od przygotowania sobie materiałów po czym przystępujemy do szkicu. Szkic jest bardzo istotny. Wykonujemy go dowolną techniką. Można farbą, ołówkiem, węglem pastelą itd. Osobiście polecam ołówek ponieważ nie ma tendencji do rozmazywania się w przeciwieństwie do węgla czy pasteli. W przygotowaniu szkicu głównie chodzi o to by nie zabrudzić kolorów, które będziemy potem nakładać.

  • Tak więc podstawą malarstwa jest dobry rysunek a podstawą obrazu jest dobry szkic. Więc warto go wykonać precyzyjnie i dokładnie tak aby wszelkie proporcje się zgadzały. Kiedy dochodzi kolor każde zniekształcenie lub pomyłka wychodzi do przodu i staje się widoczna w obrazie co obniża jego wartość. Szkic przede wszystkim musi być ogólny. Nie wdajemy się w szczegóły tylko robimy linearny zarys. Na zaznaczanie światłocienia zostawiamy podmalówkę i kolory. 


  • Do wykonania podmalówki zazwyczaj używam dwóch pędzli. Jednego do jasnych tonacji, a drugiego do ciemnych ale oczywiście można używać tylu ile pasuje. 
  • Zaczynam od tła. Kiedy mam tło, przechodzę do postaci i brnę kolejno z każdym planem obrazu. 
  • Kolory muszą być zgodne z tymi jakie są we wzorcu i lepiej aby nie wyróżniały się zbytnio gamą kolorystyczną od następnych warstw. Czyli jeżeli podmalówkę tworzymy w zieleniach warstwę pośrednią również tworzymy w zieleniach ale ją udoskonalamy.  
  • Farba musi posiadać idealną konsystencję. Nie za rzadka i nie za gęstą. Jeśli będzie za rzadka, kiepsko pokryje płótno, jeśli będzie za gęsta, będzie schnąć miesiąc a może dłużej. Aby dobrze rozpoznać konsystencję farby idealnie rozrobionej, wystarczy zrobić sobie budyń - jest ona do niego bardzo podobna. Oczywiście  nieco rzadsza też może być.
  • Nakładając pamiętajmy aby nie nakładać płaskich plam barwnych na podobrazie, tylko od razu zaznaczamy wszystkie wypukłości, zagięcia, cały światłocień i kolorystykę jednak bez wdawania się w szczegóły. Starajcie się być w miarę dokładni przy konturach ale jeżeli coś pójdzie nie tak - nie ma się czego obawiać. Zakryjecie przy drugiej warstwie. 
  • Z farbami olejnymi bywa tak, że  kryją ale są pewne odcienie, które mają bardziej upierdliwy charakter i trzeba  je kryć kilkakrotnie. 

Kiedy już podmalówkę mamy gotową odstawiamy ją w bezpieczne miejsce na czas schnięcia. Trzeba się uzbroić w cierpliwość, zwłaszcza jeżeli pogoda nie sprzyja. Jeżeli macie balkon warto wystawić na słoneczko, no chyba że pora roku to zima. Wtedy sugeruję koło grzejnika albo farelki, która nieco przyśpieszy proces schnięcia. Tylko pamiętajcie aby ustawiać płótno nie za blisko urządzeń grzewczych. Zostawcie jakiś dystans by mogło też odetchnąć zwykłym powietrzem.


Na ostateczny rezultat jeszcze będziecie musieli poczekać. Minął tydzień i jeszcze pewne partie mi nie wyschły. Na pewno pokaże co i jak malować w trakcie wykańczania obrazu. Na razie szykuję tematy, które również mogą was zainteresować. Wkrótce będziemy rysować usta, a potem coś o pejzażu w olejach. A potem się zobaczy jak to wszystko mi się ułoży :)


2 komentarze:

  1. Piękna sprawa, ale dla mnie to 'czarna magia' :))
    Pozdrawiam
    izabella-decomanka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A bardzo dziękuję za komentarz ! Z każdej magii można sobie uchylić rąbka tajemnicy i z niego skorzystać ;) Choćby tylko wizualnie ;)

      Usuń

----