sticky

piątek, 21 lipca 2017

Jak rysować atramentem ? Informacje podstawowe.

Cześć kochani! Ostatnio pędzę z materiałem. Przez dłuższy czas nie miałam takiej możliwości, więc teraz nadrabiam straty. Tym razem chciałabym poruszyć temat dotyczący rysowania atramentem. Czekał on na swoją premierę już od dłuższego czasu, ale ze względu na ilość obowiązków i małą ilość czasu, zmuszona byłam z nim zwlekać. Ale nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Ostatnim razem pisałam o odpowiednich przyborach, które pomagają w tej technice więc teraz mam okazję przejść zwyczajnie do konkretów.
Sam pomysł zrodził się na moim kanale, z którego ostatnio zdezerterowałam, za co bardzo przepraszam. Niestety nie jestem w stanie, w chwili obecnej, działać na dwa fronty. Moje wolne dni są policzone, więc wzięłam się najpierw za bloga.  Ale wracając do rzeczy.
Otrzymałam jakiś czas temu propozycję, na challenge dotyczący rysowania piórem - jakimkolwiek. Tak się złożyło, że challenge przyjęłam a że jestem właścicielką pióra stalówkowego, siłą rzeczy musiałam radzić sobie również z atramentem. W trakcie pracy okazało się, że technika ta nie jest taka łatwa i napotkałam wiele utrudnień, które nadwyrężyły moje nerwy. Problemem okazało się być nie tylko pióro ale i sam atrament. Jednak udało mi się dotrwać do końca pracy. Dzięki temu, dzisiaj chciałabym podzielić się z Wami kilkoma informacjami, które mogą Wam pomóc podczas atramentowych zmagań. O ile będziecie mieli ochotę się ich podjąć.

Niezbędne przybory


Zanim przejdę do samego działania chciałabym uwzględnić przybory, które bardzo ułatwiają pracę w tej technice. Wszystkie zapewne znacie, choć niekoniecznie mieliście przyjemność ich używać.
Naturalnie jako że jestem osobą początkującą w tej dziedzinie, istnieje duże prawdopodobieństwo, że coś nieświadomie pominęłam, co bardzo przydaje się przy rysowaniu atramentem. Jeśli tak, piszcie w komentarzach. Na pewno będzie to bardzo pomocne dla innych.

Atrament

Na pierwszy ogień atrament.  Swoją pracę stworzyłam atramentem chińskim Hero, który jest już od wieków na rynku. Używałam go już w podstawówce. Wtedy właśnie po raz pierwszy zawładnęła mną fascynacja pisania piórem. Przyznam się, że nigdy nie używałam do tego drogich i profesjonalnych atramentów. Dotyczy to również rysowania, za które tak na prawdę wzięłam się dosyć niedawno.
Atrament jest dobry, tani a przede wszystkim wydajny i dobry.

Oczywiście można zaopatrzyć się w atrament lepszej jakości. Ale znacie mnie i wiecie, że pod tym względem nie jestem wymagająca. Zwłaszcza gdy coś spełnia świetnie swoją rolę.

Ołówek


Ołówek to niezastąpiona pomoc przy permanentnych technikach. Rysowanie atramentem to spore wyzwanie dla umiejętności, więc jeśli nie czujecie się na siłach, szkic wstępny zawsze warto wykonać czymś, co można w prosty sposób wymazać lub usunąć, nie pozostawiając śladów. 
W tym przypadku jest to ołówek. Ja używam automatycznego ale można zwykłego, według uznania. 


Pióro


Bardzo istotna rzecz, choć rodzaj pióra to kwestia gustu. Osobiście posiadam pióro stalówkowe Parker. Nie narzekam. Pióro ma już kilka lat a nadal działa bez zarzutu.


Można także sięgnąć po inne metody i stworzyć coś stalówkami do kaligrafii. Z pewnością zróżnicowanie stalówek oraz zmiana ich grubości w trakcie rysowania, korzystnie wpłynie na naszą pracę. Ja tego nie zrobiłam. Nie dlatego, że nie posiadam stalówek do kaligrafii ale głównie dlatego, że jestem leniwa i wystarczająco męczące było dla mnie samo ładowanie naboju atramentem.
Oczywiście przyznaję się publicznie i bez bicia, że nie kupuję oryginalnych wkładów do pióra. Używam jednego i regularnie go uzupełniam, za pomocą igły i strzykawki.
Niestety wkłady są drogie i z oszczędności wykombinowałam sobie zacny sposób na pokonanie przeszkody.
W sumie to... nie powinnam tego publikować. Ale co mi tam...

Ołówek do korygowania atramentu Faber Castell


Tego typu korektor, przydaje się w trakcie rysowania atramentem dokładnie tak samo, jak guma do mazania podczas pracy w ołówku. Choć możliwości korektora są średnie jeżeli chodzi o retusz atramentu, to jednak przydaje się on przy drobnych poprawkach. O ołówku do korygowania atramentu pisałam niedawno - TUTAJ

Gumka do atramentu Faber Castell


Gumka do atramentu jest niezwykle przydatna podczas pracy z atramentem. Daje znacznie większe możliwości niż korektor, choć ze względu na permanentny charakter atramentu, również nie można oczekiwać cudów. Dokładna recenzja gumki znajduje się TUTAJ

Papier 

Ostatni na liście przyborów jest papier. To, że jest ostatni wcale nie oznacza, że jest mniej istotny. Wręcz przeciwnie. To właśnie od jakości papieru  zależy czy praca będzie dobrze wyglądać. Najlepszym rozwiązaniem jest papier gruby i mocny - zwykły lub akwarelowy. Najlepiej o gramaturze 220 lub więcej. W dodatku matowy, ponieważ szybciej wchłaniać będzie wilgotny atrament. A im szybciej atrament się wchłonie, tym szybciej wyschnie, co przełoży się na estetykę pracy. Bo jak wiadomo, w trakcie pracy łatwo jest o mechaniczne uszkodzenia. 

Charakterystyka techniki


Teraz przejdę bezpośrednio do tego, co charakteryzuje technikę atramentową. Tak jak już wcześniej pisałam, nie jestem ekspertem w tej dziedzinie a informacje tutaj zawarte są wynikiem doświadczenia jakie zebrałam podczas pracy. Debiut w tej technice sprawił, że w niektórych momentach ciężko było mi pokonać przeciwności, jakie postawiła mi ona na drodze do zwycięstwa. 

Na pewno jest to technika "twarda". Trudno jest uzyskać tonacje przejściowe, jako że bazuje ona głównie na kontrastach koloru atramentu i odcienia kartki. Niezależnie od nacisku dłoni, intensywność linii jest ta sama. I dlatego też długopis daje zdecydowanie lepsze efekty, ponieważ w jego przypadku tą intensywność można różnicować tak jak w przypadku ołówka, czy kredek.
Natomiast atrament zdecydowanie podnosi walory pracy gdy potrzebujemy wykonać rysunek kontrastowy. Świetnie sprawdza się przypadku konkretnych wzorów, czy deseni.

Jest to na pewno technika idealna dla osób o szybkiej i ekspresyjnej kresce, które nie boją się widoku pozostawionych linii. Ponieważ niestety, atramentu nie jesteśmy w stanie zblendować a przynajmniej nie w ten tradycyjny sposób.
Ponad to pióro i atrament z pewnością sprawdzą się w kategorii komiksowej, która bazuje na silnych kontrastach światłocieniowych i ekspresyjnej kresce. Często używam go do wykonywania mniej istotnych, szybkich rysunków, będących wynikiem chwilowej koncepcji.
Teraz przyszedł czas na informację niestandardową. Otóż atrament można śmiało połączyć  z wodą. Dzięki czemu uzyskamy efekt akwareli. Można powiedzieć, że to jest właśnie ten niestandardowy sposób blendowania atramentu. Natomiast gdy planujemy używać wody, należy sięgnąć bezpośrednio po papier pod akwarele. Ponieważ zwykły papier, nawet o sporej gramaturze, będzie się marszczyć a to nie będzie wyglądać zbyt estetycznie. 

Praktyka


Teraz napisze trochę na temat techniki atramentowej ale zamiast na teorii, skupię się na praktyce.
Nieco wcześniej porównałam rysowanie atramentem, za pomocą pióra, do rysowania długopisem. Oczywiście długopis daje znacznie miększe efekty, jednak sama technika rysunku nie różni się zbytnio od siebie. Linie stawiamy w ten sam sposób - na krzyż. Co pomaga dokładniej pokryć powierzchnię. Przy czym w przypadku atramentu, zamiast zmniejszenia nacisku dłoni, należy zwiększyć odstęp pomiędzy stawianymi liniami. Wtedy uzyskujemy wrażenie lżejszej plamy barwnej.

Jeżeli używacie innej techniki cieniowania i czujecie się w niej pewnie, wykorzystajcie to przekładając ją na atrament. Jednak nie każda może dobrze się w nim prezentować.
Poza standardową metodą, można zastosować cieniowanie po formie. Czyli podług kształtu danego przedmiotu lub tego, co rysujemy. Np. kiedy rysujemy włosy, stawiamy linie wedle kierunku, w którym układają się poszczególne kosmyki. Aby uzyskać jaśniejsze tonacje, należy zachować większe odstępy pomiędzy poszczególnymi liniami. Czyli wykonać dokładnie to samo, co w przypadku standardowego cieniowania.
Całkowicie ciemne partie można wypełnić w dowolny sposób, dokładnie pokrywając powierzchnię atramentem.
Jeżeli zamiast pióra używacie stalówek, plamy barwne można tonować za pomocą zmiany  grubości końcówek. Aby uzyskać jaśniejsze i delikatniejsze tonacje  warto sięgnąć bo cienkie, natomiast im mocniejsza plama barwna, tym lepsze mogą okazać się grubsze końcówki.
Tonacje przejściowe można uzyskać również za pomocą wody i rozmywania atramentu pędzlem - do akwareli lub zwykłym.
Dzięki temu można uzyskać ciekawe efekty, wzbogacić swoją pracę ale również wspomóc się gdy technika szkicowa, nie do końca nam wychodzi. 

Podczas rysowania atramentem istnieje duże prawdopodobieństwo, że popełnimy jakieś błędy, świadomie lub nieświadomie. W takich momentach warto sięgnąć po ołówek do korygowania atramentu.
Niestety ołówek służy tylko do delikatnej korekty. Pomaga przy drobnych błędach niewymagających większej inwazji, takich jak łagodzenie przejść tonacyjnych, czy niwelowania agresywnej tonacji atramentu.
Większe  i bardziej inwazyjne działanie, posiada typowa gumka do atramentu. Pomoże pozbyć się niechcianych kresek, oraz je złagodzi. W dodatku, dzięki niej będziemy w stanie usunąć także defekty pozostawione przez atrament.

Podczas rysowania atramentem, warto zwrócić uwagę na jakość papieru. Przy intensywnym pokrywaniu kartki atramentem, który jest z natury wodnisty, w dodatku przy użyciu stalówki, powierzchnia kartki może ulec zniszczeniu. Jej gładka powierzchnia, stanie się chropowata i zdarta. Ciężko jest tego uniknąć. Z powodu atramentu papier nabiera wilgoci, przez co jest bardziej podatny na kontakt ze stalówką. Dlatego tak bardzo istotna jest gramatura papieru. Im grubszy papier, tym lepiej zniesie proces intensywnego rysowania. Cienka kartka może łatwo się przedrzeć. 



Bardzo często podczas rysowania atramentem, do stalówki mogą przyczepić się resztki papieru. To efekt uboczny tego, o czym pisałam powyżej. Wilgotny papier łatwo ulega zniszczeniom, w efekcie czego jego fragmenty odrywają się od kartki i przyklejają się do stalówki.

Łatwo je przeoczyć, przez co cienkie kreski w mgnieniu oka mogą zamienić się w grube i nieregularne. Jeżeli kreślimy po powierzchni, która i tak wymaga mocnych linii, to nie stanowi to większego problemu. Gorzej, gdy wykonamy ruch tam, gdzie ma być czysto i estetycznie. Dlatego, po intensywnym pokryciu kartki atramentem, warto sprawdzić czy na stalówce nie pojawiły się pozostałości papieru.

Podsumowując w sposób  łagodny - rysowanie atramentem jest specyficzne.  Używając mniej łagodnego określenia - trudne. Myślę również, że osoby które podchodzą do tej techniki po raz pierwszy, powinny wcześniej spróbować swoich sił za pomocą długopisu. Długopis na pewno pomoże "zahartować" się w permanentnych technikach. Ponad to, jest nieco łatwiejszy, co na pewno wpłynie na komfort pracy.
Osobiście podołałam... jakoś. Ostateczny rezultat nie do końca mnie satysfakcjonuje. Na wiele rozwiązań, o których napisałam w notce i które z pewnością zwiększyłyby walory pracy, wpadłam niestety po fakcie.
Myślę, że wyniki moich działań nie są najgorsze. Bo zawsze przecież mogło być gorzej. Natomiast myślę że następnym razem, będzie zdecydowanie lepiej.
Poniżej produkty dla zainteresowanych. Ikonki przekierują Was do sklepu. 


 Ołówek do korygowania atramentu
Ołówek korygujący do Atramentu Faber Castell


 Gumka do atramentu
Gumka do Atramentu Faber castell

 Atrament Hero

12 komentarzy:

  1. A u mnie stoi w otchłani szafki dzbanek z oryginalnym tuszem chińskim, którego nigdy nie miałam okazji wykorzystać... Chętnie wypróbuję ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Łaaaaa no proszę! Najwyższy czas na działanie! :)

      Usuń
  2. Sama ostatnio okryłam na nowo tusz i pióro. Sprawdzają się przy robieniu lineartów (choć te wychodzą mi takie se). Choć zainwestowałam w tusz wodoodporny, bo nigdy nie mam pewności, czy kredki zostawię "na sucho" czy może jednak użyję akwarelowych.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że jeśli będziesz ćwiczyć to będą rewelacyjne ;) A no tak, w tym przypadku tusz wodoodporny to konieczność. Świetnie, że miksujesz tusz z kredkami! :) Uważam, że mieszanie technik jest bardzo twórcze. :)

      Usuń
  3. Osobiście uwielbiam tę technikę, już na początku swojej amatorskiej przygody z rysowaniem skoczyłam na głęboką wodę i kupiłam kilka stalówek i obsadkę. Chociaż przyznam szczerze, że preferuję tusz od atramentu (a już w szczególności tego chińskiego potworka Hero, którego wręcz nie cierpię :P), to ogólnie lubię wszystkie te "twarde" techniki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahah, potwór Hero... To "potwór" czy "Hero" ? :D
      Przypuszczam, że gdybym brnęła dalej w ten temat to też postawiłabym w końcu na inne materiały. Ale że wolę kredki, to na razie dałam sobie spokój :) ;)

      Usuń
  4. Ja piórem rysowalam... Ale tylko po szkolnych zeszytach :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Pamiętam ten sam atrament z czasów dzieciństwa. Niektóre rzeczy pozostają niezmienne :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajny art. Osobiście lubię Hero za jego zapach i wspomnienia z podstawówki, jednak polecam wypróbować także czarny Pelikana. Pelikan ma cieplejszy odcień, a także lepiej trzyma się stalówki maczanej. Jest kilka razy droższy co prawda, ale nadal nie są to jakieś kosmiczne sumy. Więc na co dzień Pelikan a od święta lubię powąchać Hero ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, słyszałam o Pelikanie. Bardzo dziekuję, na pewno go wypróbuję! Lubię ciepłe odcienie XD. Ja uwielbiam wąchać kredki :P

      Usuń

----