sticky

niedziela, 3 lutego 2013

Czyszczenie Pędzli po farbach olejnych / akrylowych

Czyli jak pielęgnować nasze przybory do malowania :)


Tym razem trochę o pielęgnowaniu i myciu pędzli. Przejdę od razu do rzeczy bo nie ma sensu owijać w bawełnę. Pędzle powinno się myć zaraz po skończonym malowaniu. Nie ważne czy to oleje czy akryle. Mamy wtedy gwarancję i bezpieczeństwo, że włosie nie zdąży się posklejać i pozasychać. Jeżeli jednak nie macie czasu czy ochoty robić tego od razu, można dać sobie trochę czasu pozostawiając pędzle w ciepłej wodzie z Ludwikiem lub innym płynem do mycia naczyń.
Naturalnie można kupować różne specyfiki do czyszczenia naszych przyborów ale osobiście nigdy ich nie próbowałam. Płyn do mycia naczyń jest dla mnie wystarczający i jeśli mycie odbywa się w odpowiedni sposób można uniknąć wielu skutków ubocznych czyszczenia i cieszyć się tymi samymi pędzlami przez dłuższy czas. Dlaczego ludwik ? Przede wszystkim jak każdy płyn do naczyń usuwa tłuszcz. A farby olejne są tłuste, dlatego jest on świetnym domowym sposobem na doczyszczanie naszych pędzelkowych przyborów.
Jedyne co musimy pamiętać to fakt by nie zostawiać pędzli zbyt długo w wodzie. W przeciwnym razie istnieje ryzyko, że włosie się powygina i ciężko będzie je naprostować.

Przede wszystkim po skończonej pracy:  
  • Zostawiam pędzle w tej brudnej terpentynowej brei by nie zaschły i myje je następnego dnia.
  • Wylewam brudną terpentynę do zlewu, wlewam gorącej wody do pojemnika z pędzlami, dolewam Ludwika i myje je następnego dnia.
  • Wylewam terpentynę i myję pędzle od razu. 
Jeżeli rozrabiacie oleje olejem lnianym punkt pierwszy całkowicie odpada. Lepiej także nie zostawiać pędzli poza pojemnikiem ponieważ wyschną i będzie nam je ciężko domyć następnego dnia. Dobrze jest by włosie przebywało w czymś mokrym to zapobiegnie zasychaniu. 
Jeżeli malujecie akrylami to wystarczy, że zostawicie je w wodzie  płynem.

Technika czyszczenia

Jak to robię ? Wylewam trochę Ludwika ( lub inny płyn do naczyń ) na środek dłoni i wycieram o nią pędzel wykonując  ruchy okrężne, jakbym rozrabiała farbę lub w górę i w dół, jakbym malowała po dłoni. Jednocześnie delikatnie dociskam włosie do skóry, po czym płuczę gorącą lub ciepłą wodą i powtarzam proces dopóki pędzel nie przestanie farbować. Zazwyczaj doczyszczam za drugim podejściem ale bywa i tak, że muszę wszystko powtarzać ze trzy lub cztery razy. Przede wszystkim ruchy należy wykonywać tak aby włosie nie rozkładało się na dłoni we wszystkich kierunkach lecz pozostało w skupieniu. Dzięki temu unikniemy odstających kosmyków lub efektu rozcapierzonego włosia co bywa uciążliwe podczas malowania.


Ostatecznie wycieram pędzle w ręczniki papierowe i wkładam do dzbanuszka albo odkładam na bok do wyschnięcia.


UWAGA!!!
Należy szczególną uwagę zwrócić na pędzle konturowe. Są one cienkie a co za tym idzie, bardziej wrażliwe na odgięcia. Te pędzelki radziłabym myć od razu.
Naturalnie może zdarzyć się tak, że pomimo dokładnego mycia pędzel będzie dalej kolorowy. Nie przejmujcie się tym. Najważniejsze jest by farba przestała wyciekać z włosia. To oznacza, że pędzel jest czysty a to że ma jakiś odcień po farbie to tylko kwestia zafarbowania i nic więcej. Włosie lubi się zabarwiać od farb i jest to całkiem normalne tym bardziej, że w pracy nie będzie nam to wcale przeszkadzać.



4 komentarze:

  1. Czekamy z niecierpliwością:) Jak pomysły się skończą ( w co wątpię :)) czekam na prezentacje talentu wokalnego;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję Tatu za miły komentarz :) A śpiewać tutaj raczej nie będę ^.^ Bo jeszcze wszystkich wystraszę hłe hłe :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Droga Marcysiobush!
    Mam parę pytań. Nie wiem czy to dobre na nie miejsce, ale chyba lepiej je dać na wstęp. A mianowicie mam parę pytań. A mianowicie:
    -Od którego roku życia rysujesz?
    -Jak często rysowałaś jak zaczynałaś swoją przygodę, a jak często rysujesz teraz?
    -Od czego zaczynałaś? Od szkicowania ołówkiem, czy może cieniowania kredkami?
    Chciałam wysłać te pytania na e-mail, ale niestety nigdzie nie mogłam go na bloggerze odszukać.
    Super blog, od ostatniego czasu siedzę i po kolej czytam posty. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Julio!! :) Bardzo mi miło, że śledzisz mojego bloga :).Już odpowiadam na pytania ! :)
      W zasadzie to rysują od urodzenia :) Ale tak na poważnie zaczęłam od piątej, szóstej klasy podstawówki. :)Rysowałam bardzo często. Zmniejszyłam ilość pracy tylko przez lata w liceum, a potem często. Bywało że miałam roczne przerwy ( życie czasem płata figle )ale ogólnie rysuję i maluję bardzo często, a od kiedy prowadzę tego bloga rysuję prawie,że codziennie :)Zaczynałam od rysowania.Pierwsze czego trzeba się nauczyć to rysunek ołówkiem. Jeżeli się ma opanowany rysunek wtedy można przejść do rysowania w kolorze a na końcu do farb. Farby są bowiem trudniejsze. :)
      Przepraszam za spóźnioną odpowiedź, ale na weekend nie było mnie w domu,a w podróży wi-fi czasem się buntuje :)Mój mail to : marcysiowo@gmail.com :)

      Usuń

----