sticky

  • szoping
  • deviantart
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sztuka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sztuka. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 4 września 2017

Szkolne Kredki Faber Castell - wersja zamkowa

Witam cieplutko! W dzisiejszej notatce chciałabym poruszyć temat kolejnych kredek, które czekały na swój moment. Zresztą otrzymałam niejedną prośbę aby zrobić na ich temat recenzję, tak więc oto ona - recenzja o kredkach szkolnych Faber Castell ( wersja z zamkiem ).
Nie chcąc z góry uprzedzać faktów powiem tylko, że są to bardzo przyjemne kredki ale dla konkretnych osób. Jakich? To wszystko wyjaśnię już wkrótce.
Czytaj Więcej »

niedziela, 8 maja 2016

Kredki Derwent Artists- moje "Archiwum X"☻

Witam wszystkich moich milusińskich. Mam nadzieję, że u Was wena ogromna a wiosna ją tylko podsyca. U mnie niestety drobny zastój, ale wciąż nad tym pracuję.
Na dzisiaj przygotowałam recenzję kredek Derwent Artists, które pożyczyłam sobie od Ilojleen. Są to pierwsze kredki Derwenta, które wpadły w moje ręce, w pełnym rynsztunku. Ostatnio przeważnie sięgałam po pojedyncze sztuki, a nie zestawy. Tym razem jednak udało mi się zadziałać pełnym zestawieniem. Jakie są moje wrażenia ? Cóż....

Czytaj Więcej »

czwartek, 28 kwietnia 2016

Kontur Do Szkła - do czego się przydaje ? ♥

Cześć kochani ! Wiosna rozkręciła się na dobre i mam nadzieję, że podniosła wszystkim poziom energii, nie tylko do tworzenia. Słońce działa cuda, ale nie o tym będę dzisiaj pisać. Dzisiaj postanowiłam wspomnieć o pewnym dodatku, którego często używam do dekorowania i wzbogacania moich prac, nie tylko rysunków ale i malowanych przedmiotów. Już od dawna zamierzałam poruszyć ten temat, jednak zawsze znajdywałam ważniejsze. Tym razem jednak postanowiłam zająć się nim na dobre. Dzisiaj bowiem będę pisać o konturze do szkła. 

Czytaj Więcej »

sobota, 16 kwietnia 2016

Jak rysować włóczkę kredkami ?

Cześć Miśki ! Dzisiejszą notatkę rozpocznę z grubej rury. W zeszłym tygodniu pojawiła się bowiem recenzja kredek, a teraz chciałabym podzielić się z Wami wiedzą praktyczną. Tak więc, dzisiaj będzie tutorial o tym, jak rysować i kolorować kredkami przedmioty wykonane z włóczki. Na wstępie powiem, że nie jest to rzecz prosta i szybka w wykonaniu. Wymaga cierpliwości i poświęcenia sporej ilości czasu. Ale przy dobrych wiatrach, ogromnych chęciach, jest dosyć łatwa w opanowaniu. Najważniejsze to zachować czujność oka i pilnować się naszego wzorca. 

Czytaj Więcej »

niedziela, 7 czerwca 2015

Staedtler Mars Lumograph

Czyli Węglowe Ołówki


Witam Was kochani bardzo serdecznie w tym jakże upalnym i słonecznym dniu. Jak się macie ? Ja mam ostatnio sporo na głowie i trochę niestety brakuje mi czasu na pasję, ale myślę, że wkrótce załatwię co trzeba i wrócę z pełnym impetem artystycznym. :) No i moje gratulacje ! Wakacje tuż, tuż ! 
A po dwóch tygodniach przerwy serwuję recenzję ołówków Staedtler  z serii Mars Lumograph. Recenzja czekała sobie i czekała, aż  w końcu się doczekała światła dziennego. W moje ręce trafiły dwie miękkości z tej serii, które uznałam w swojej twórczości jako najbardziej przydatne. I nie będę ukrywać, że skusiły mnie pogłoski oraz liczne informacje na temat ich wyjątkowej umiejętności, o której napiszę poniżej. 

Charakterystyka


Ołówki te charakteryzują się matowym grafitem, który w użyciu przypomina nieco mieszankę zwykłego grafitu, i węgla. Cecha ta nie tylko wyczuwalna jest podczas pracy ale jest także widoczna na rysunku, bowiem ołówki te znacznie mniej błyszczą się od ołówków ze zwykłym grafitem. I to jest właśnie to, co skusiło mnie ogromnie na zakup, bowiem od zawsze w ołówkach denerwował mnie połysk. Już nie wspominając o usilnych próbach wykonania prawidłowego zdjęcia rysunku, bez błyszczących partii, co czasem równa się walce z wiatrakami. 
Pod tym względem Lumography mają dużą przewagę, jednak nie są też idealne. 




Moimi wybrankami okazały się być twardości 5B i 8B. Tak więc grafity bardzo miękkie, przeznaczone do zadań specjalnych, ponieważ to w najmiększych grafitach połysk jest najbardziej irytujący - a przynajmniej dla mnie. Tak więc przed pracą postanowiłam wykonać próbne zestawienie Lumographów ze zwykłymi grafitami. Co się okazało wcale nie jest różowo i niezawodnie. Na zdjęciu poniżej - po lewej - ołówek Artista 5B, w środku Lumograph 5B i ostatni Lumograph 8B - z prawej. Z testu wyraźnie wynika, że zakres matu tych ołówków w dużej mierze zależy od twardości grafitu. Im twardszy grafit tym mniejszy mat, a im miększy grafit, tym mat jest większy. Widać ewidentnie, że Lumograph 5B nie różni się zbytnio połyskiem od zwykłego ołówka Artista o tej samej miękkości. Oczywiście nie było potrzeby stawiać do testu zwykłego ołówka 8B, ponieważ i tak z góry wiadome jest, że błyszczałby się jak Edward Cullen w słońcu. Tak więc Lumograph 8B okazał się być, na chwilę obecną, jedynym przedstawicielem swojej rasy, który zdał egzamin węglowych ołówków. I na nim też najbardziej się skupię. 



Widać wyraźnie, że Lumograph 8B w przeciwieństwie do swojego brata 5B i zwykłego ołówka 5B, pozostaje matowy. Naturalnie mat ten nie jest kwestią stuprocentową, ale o tym nieco później. 

  • Wspominałam wcześniej, że pomiędzy Lumographem a zwykłym ołówkiem grafitowym jest różnica nie tylko w połysku ale także i w użytkowaniu. I to jest fakt. Wielokrotnie gdy sięgałam po 8B odczuwałam z jego strony przedziwny opór w prowadzeniu grafitu po papierze. Nie jestem ekspertem od ładu i składu produktów artystycznych, ale przypuszczam, że to głównie z powodu składnika, który w zwykłych ołówkach powoduje połysk i gładsze prowadzenie ( to się tyczy również twardszego 5B Lumograph ), a którego w 8B Lumograph brak. Stąd jego matowość i "szorstkość". Tak więc zestawiając je ze sobą mogę uznać, że zwykłe ołówki, jak i twardsze Lumography łatwiej się rozprowadzają po papierze ponieważ są bardziej śliskie a  co za tym idzie - błyszczą się. Lumograph 8B  natomiast pozostaje matowy, mniej błyszczący i bardziej szorstki w obejściu, przez co nieco trudniej go rozprowadzać po podłożu, natomiast nie jest to wielkim mankamentem i można spokojnie to obejść dookoła, jak kałużę.

  • Pomimo, że można je nazwać węglowymi ołówkami, do węgla im daleko, zwłaszcza tym od 5B w dół. Co do wyjątkowego 8B - jest  on bardzo miękki, owszem, jednak węgiel jest o wiele miększy i daje stuprocentowy mat, podczas gdy w 8B Lumograph może on być w granicach 90 %. Dodatkowo należy również wziąć pod uwagę charakter produktu. Węgiel to węgiel, a ołówek to ołówek. Dlatego oczywiste jest, że węgiel dodatkowo rozetrzemy palcem, Lumographa już nie bardzo. Skala roztarcia tego ołówka, będzie bardzo przypominała skalę roztarcia zwykłego grafitu. A i skusiłabym się o stwierdzenie, że ma nawet nieco mniejszą, co według mnie jest wielką zaletą, bo nie lubię gdy ołówek mi się rozciera, nie ważne z jakiego powodu.
  • Test gumki do mazania wykazał, że skuteczność mazania zależy od miękkości grafitu, aczkolwiek przy 5B Lumograph odniosłam wrażenie, że było nieco trudniej niż przy zwykłym ołówku 5B. Największe trudności sprawił mi 8B, nie mniej jednak coś się wymazało jednak niezbyt skutecznie, bo ślady zostały.

Praktyka




W praktyce ołówki te jak najbardziej zdały egzamin. Zwłaszcza 8B. Spokojnie można go również wykorzystać podczas pracy z kredkami. Łączy się  z nimi bardzo dobrze, choć czasem na śliskich kredkach Lumograph 8B może stawić lekki opór. Ponieważ śliskie na matowe nałożymy, natomiast matowe na śliskie może być nieco problematycznie - jednak nie znaczy to, że jest tak w każdym przypadku. Dlatego w tutaj nie należy się zrażać - wystarczy zwiększyć nacisk ręki i sprawa zostanie załatwiona.  

Wracając do skali pozostawianego matu przez 8B Lumograph - nie jest on stuprocentowy. Na upartego i pod odpowiednim kątem można ten połysk uzyskać. Ale to trzeba być na prawdę bardzo wybrednym aby doszukiwać się czegoś, co jest tak słabo na pierwszy i na drugi rzut oka widoczne.  






  • Podczas  łączenia zwykłych ołówków z 8B Lumograph w jednym rysunku, może być dostrzegalna różnica w uzyskiwanych efektach. To znaczy matowość Lumographa zawsze będzie się wyróżniać na tle połysku zwykłych grafitów i na odwrót. Co nie znaczy, że nie jest to dozwolone albo niemożliwe. Z mojego punktu widzenia, trochę to drażni oko, co ostatecznie i tak jest kwestią indywidualnych preferencji i każdy może mieć inną w tym temacie opinię. :) 

Tak więc ogólnie rzecz biorąc 8B Mars Lumograph :

- są miękkie
- są matowe ( nie błyszczą się )
- można je łączyć ze zwykłymi grafitami
- można je łączyć z kredkami
- nie rozmazują się zbytnio

Miękkości 5B i ( prawdopodobnie ) poniżej 5 w grupie B :

- są miękkie
- niestety się błyszczą
- można łączyć je ze zwykłymi grafitami
- można je łączyć z kredkami
- rozmazują się standardowo jak zwykłe ołówki

Poniżej prace, w których użyłam Mars Lumograph 8B.



Co do charakterystyki pozostałych miękkości czy twardości  innych grup, nie jestem w stanie nic powiedzieć, ponieważ nie udało mi się jeszcze wypróbować. Ale jak wypróbuję to z pewnością uzupełnię notatkę. ;)








Czytaj Więcej »

piątek, 6 marca 2015

Jak rysować zarost i wąsy ołówkiem ?

Czyli coś na temat panów :) 

Witam wszystkich serdecznie ! Na dzisiaj przygotowałam dla was tutorial. Skromny, bo skromny ale jest i przede wszystkim przedstawia on moją metodę, szybkiego radzenia sobie z wąsami i zarostem. Oczywiście, że wiele zależy od indywidualnych preferencji oraz dokładności, nie mniej jednak z tą metodą możecie zacząć swoją przygodę z włoskami na twarzy, tudzież potraktować ją jako metodę wyjściową i z czasem udoskonalać po swojemu. Zresztą tak jest z wszystkimi poradami, których udzielam. Nie chcę do końca dawać Wam gotowego rozwiązania, ale możliwość na rozpoczęcie własnego i pobudzenie Was do indywidualnej kreatywności. ;) Jak wiadomo każdy musi znaleźć własną ścieżkę, dzięki której będzie się odróżniał od innych. A taką ścieżkę niestety każdy z nas  tworzy sam, w oparciu o własne wzloty i upadki, próby i błędy. 
Przechodząc do rzeczy - mój sposób na rozpoczęcie przygody z owłosieniem, jest dosyć szybki i prosty, a zastosowałam go przy portrecie osoby, którą za pewne, każdy z Was zna. Tak więc na twarzy Jacka Sparrowa było tyle wąsów i zarostu ile było, ale musicie brać pod uwagę. że każda twarz jest inna. Owłosienie na każdej twarzy wygląda inaczej, jest inaczej rozlane, tudzież posiada różną długość. Grunt to dobra obserwacja tego, co rysujecie i zwyczajne zróżnicowanie długości śladów ołówkowych, które stawiacie. Bacznie obserwujcie szczegóły, które przedstawiają się następująco... 

Wąsy


 Przede wszystkim musimy zacząć od przygotowania sobie rysunku twarzy. Dobrze jest wziąć pod uwagę również cały światłocień i jak on rozlewa się na skórze. Nie musi być on przygotowany w stu procentach ale przynajmniej w takim stopniu aby tworzył dla nas dobry podkład pod włosy. 
Na tak przygotowana skórę zaczynamy nakładanie linii. Jeżeli chodzi o wąsy te linie muszą być nieco dłuższe. Stawiamy je od góry ku dołowi lub od dołu ku górze. Najlepiej aby linie te wyginały się w delikatne łuki i nachodziły na siebie, tak jak pokazują czerwone strzałki. Łuki mogą wyginać się w różne kierunki ale linie kierujemy zawsze w dół lub w górę. 
Im więcej nałożonych linii, tym gęstsze będą wąsy. Im mniej tym będą rzadsze. 
Dodatkowo istotny jest docisk ręki i ołówka do papieru. Im większy, tym mocniejsze i wyraziste będą linie, im lżejszy, tym wąsy będą delikatniej zarysowane. Przekłada się to również na światłocień. Czyli jeżeli nałożymy dużą ilość linii ale delikatniej, wąsy wydadzą się jaśniejsze. Jeżeli dociśniemy ołówek, będą ciemniejsze. Warto zastosować tą metodę tam, gdzie wyraźnie widać kontrasty światła i cienia. 


Jeżeli długość wąsów tego wymaga, warto najechać liniami na usta, ale wiadomo, że nie każdy wąsik jest tak długi ;) 
Dodatkowo warto włos zaznaczyć delikatniej tam, skąd wyrasta. Dlatego w takim przypadku dobrze jest kierować ołówek od środka wąsów, ku górze. W ten sposób linia włosa kierująca się ku skórze będzie coraz cieńsza i będzie wyglądać naturalnie. To samo robimy z dolną częścią wąsów, która nachodzi na usta, lub nie jest równo przycięta, tak jak w tym przypadku. Wtedy kierujemy kreski od środka wąsów ku dołowi. Spójrzcie na strzałki :)

Zarost


Zarost, w przeciwieństwie do wąsów, jest krótszy. Dlatego długość stawianych linii również powinna być znacznie krótsza. Stawiamy je na zasadzie króciutkich pociągnięć. Im gęstszy zarost, tym więcej kresek, im rzadszy, tym mniej. Zazwyczaj gdy kierujemy się ku centralnej części twarzy, zarost jest coraz słabiej widoczny a im bliżej szczęki lub krawędzi twarzy, tym mocniej zarysowany. Jednak nie ma na to reguły. Wszystko zależy od genetycznych uwarunkować każdego z naszych modeli a także ustawienia twarzy i zdjęcia ;)


No i ostatecznie efekt wygląda w ten sposób. Więcej tu wąsów, niż zarostu jako takiego, ale jest niezaprzeczalnie i tego się trzymajmy ;) 


Na dzisiaj tyle. A na raz następny przygotuję mała recenzję. No i nie mogę pominąć faktu, iż kupiłam nowe kredki akwarelowe i wkrótce powinny się pojawić posty na ten temat ;)





Czytaj Więcej »

wtorek, 7 października 2014

Jak rysować włosy kredkami ?

Innymi słowy Naturalny Blond na tapetę :)

Tak jak obiecałam wszystkim na dzisiaj przygotowałam tutorial. Tym razem na temat kolorowania naturalnego blodu, który ma się nieco inaczej aniżeli ten farbowany, o którym jakiś czas temu pisałam.  Oczywiście pamiętam o wszystkich prośbach związanych z kolorowaniem twarzy. Usilnie staram się zgromadzić odpowiednie materiały ale jak na razie ciągle coś mi nie wychodzi i jak się wkurzę to zrobię z tego co już mam :P. Ale wróćmy do włosów. Bo pracy jest na prawdę nie wiele i kwestia ta ani trochę nie jest skomplikowana. Wymaga nieco indywidualnej wyobraźni, obserwacji i pracy od każdego z was, to wszystko. 

Zawsze powtarzałam, że warto kredkami pracować na kolorwym papierze. Oczywiście jeśli wolicie na białym nie ma problemu, ale kolor papieru zazwyczaj uzupełnia gamę kolorystyczną kredek i dodaje charakteru pracy. Zwłaszcza jeśli dobrany jest odpowiednio do gamy kolorystycznej naszego rysunku. Warto wziąc to pod uwagę. Także gdy pracujemy na papierze pod pastele. Warto wykorzystać fakturę papieru. Dzięki niej nawet najbardziej energiczne i niechlujne pociągnięcia będą wydawać się gładsze i bardziej dopracowane. Takie kombinowanie znacznie przyśpiesza pracę co nieznaczy, że nie należy się starać podczas rysowania.  Gładka powierzchnia papieru ? Pewnie ! Jak najbardziej. Wszystko zależy od tego co chcemy uzyskać, w jakim czasie i jakie efekty. 

Do naturalnego blond użyłam jak zwykle kredek BIC Tropicolors i białej kredki akwarelowej  KOH- I- Noora. Ale oczywiście czasem warto wyjść poza określone granice i sięgnąć po dodatki np. złoty odcień LYRA Farb Riese ;) 

Jeżeli chodzi o kolory to podstawowymi, po które warto sięgnąć to bursztynowy / miodowy, zieleń khaki, brąz ciemny lub Van Dyck, czerń i biel.  Dodatkowo można dołożyć żółć i jakieś inne kolory, które będziemy dostrzegać na naszym wzorcu. Ilość i dobór kolorów jest nieograniczona i dozwolona, jako że każda rzecz, każdy przedmiot wymaga innego podejścia i innej gamy kolorystycznej. Tak więc metoda ta nie jest do końca uniwersalna, bo nie ma czegoś takiego jak metada uniwersalna. Ale od tego co pokaże poniżej możecie zacząć i potraktujcie to jako punkt wyjściowy do Waszej dalszej pracy w kolorowaniu włosów. Tak więc gamę tę możecie zmieniać, modyfikować, udoskonalać po swojemu itd. 

Na początek warto przyjrzeć się kolorowi naturalnego blondu i jakimi odcieniami się mieni. Poza żółtym, miodowym, brązem i w zależności od tego czy są one w cieniu i jak pada na nie światło pojawia się także biel ( połysk) czerń ( cień ) oraz refleksy delikatnej zieleni ( np. przy sztucznym świetle, w cieniu itp.).

Poza tym, że mamy przygotowany szkic fryzury do zakolorowania , zaczynamy pracę od nałożenia koloru bursztynowego/ miodowego na całą powierzchnię. Zapełniamy wsystko w miarę dokładnie zgodnie z kierunkiem w jakim układają się włosy. 
Następnie sięgamy po zieleń khaki. Albo po prostu ciemną, ciepłą zieleń i pokrywamy nią kolor bursztynowy / miodowy. Jeżeli mamy  włosy bardzo rozjaśnione uważajmy z ilością zieleni - zawsze możemy dodatkowo wzbogacić kolorystykę kolorem ciepłej żółci. Doda to złotej poświaty fryzurze. Natomiast jeśli macie ochotę to możecie zamiast zielonego użyć jakiegoś złotego koloru np. : kredki LYRA lub innej. 

Po nałożeniu zieleni na całą powierzchnię chwytam za brąz - odcień Van Dyck. Czyli taki bardzo ciemny brąz i zaczynam modelować włosy. Zaznaczam ciemniejsze powierzchnie, ewentualne wgłębienia, zaznaczam kształty bardziej charakterystycznych kosmyków. Innymi słowy przygotowuje podkład cienia pod kolor czarny. 
Następnie na brąz nakładam czerń. Z początku robię to delikatnie, ponieważ czasem okazuje się, że wracamy do jakiegoś poprzedniego koloru by wzmocnić konkretne punkty czy powierzchnie lub dodajemy nowego uznając, że jeszcze czegoś w pracy zabrakło. Jednak kiedy już stwierdzimy że wszystko gra można docisnąć czernią i rozpocząć cieniowanie włosów. Ale uwaga ! Nie zapełniamy nią całej fryzury !

Cieniując czernią trzeba zostawić kilka jasnych pasemek ( mniej lub więcej ). Zwłaszcza w tych miejscach gdzie włosy są bardziej oświetlone, gdyż w przedostatnim etapie pracy poprawiamy je bielą. Dzięki temu wyjdą one ku przodowi a włosy zyskają trójwymiarowości i blasku. Dodatkowo możemy zaznaczyć odstające kosmyki jakimś obranym przez nas kolorem kredki, lub użyć innych mediów. Droga dowolna :).
Dodatkowo pamiętajcie o zachowaniu kierunku w jakim układają sie włosy i fryzura. :) To ważne w nadawaniu im/ jej  kształtów i formy. 


Poniżej kredki i kolory jakich użyłam i dwie opcjonalne ( powyżej znaku wodnego ), których nie użyłam ale często mi się przydają :) . 


No i w tym temacie włosowym to wszystko. Zapraszam także do innych tutoriali związanych z włosami. Ostatnio zrobiłam totalny remont w starych postach i udoskonaliłam je w miarę możliwości. Tak więc warto poszperać w menu. A na dziś to tyle. Działajcie i rozwijajcie się artystycznie .



Czytaj Więcej »

wtorek, 16 września 2014

Jak rysować loki w technice Ołówka i Białej Kredki

W Czerni i bieli lekcja nr 2 :)

Witam Was moi kochani ! Z przyjemnością informuję, że wczoraj nadałam przesyłki z nagrodami i wyróżnieniami. Tak więc oczekujcie niespodzianek ze strony poczty. Byłabym bardzo wdzięczna gdybyście dali mi znać ( jakkolwiek ) kiedy otrzymacie paczuszki. Będę wiedziała, że wszytko dotarło do właściwych rąk i wszystko jest w porządku :)
A na dzisiaj przygotowała kontynuację tematu dotyczącego łączenia ołówka i białej kredki. Tym razem zmierzymy się z lokami. Jeżeli pamiętacie poprzedni temat wszystko będzie wyglądać podobnie ale troszkę inaczej. Stosujemy tą samą  metodę pracy - najpierw nakładamy biel potem ołówek. Jednak z włosami ( lokami ) mogą się pojawić drobne problemy. 

Przede wszystkim zaczynamy od zaznaczenia sobie najjaśniejszych pasemek, które wyłaniają się z ciemności. Mocno dociskamy kredką w miejscach gdzie włosy są najbardziej wypukłe i najbardziej oświetlone. Im bardziej wypukłość zanika ( robi się wklęsła ) lub jego linia niknie w mroku tym delikatniej rysujemy kredką. 
Zwracamy uwagę na loki które są bardziej wysunięte ku przodowi, i te które są  nieco w tyle. Warto stopniować intensywność bieli. Jeżeli jakiś lok jest nieco głębiej osadzony ( w tyle / cofnięty ), zwyczajnie delikatniej zaznaczamy go kredką. 

Bardzo ważne jest by wykonywać ruchy zgodne z kierunkiem układania się włosów, czy loków. Tak więc jeżeli włos biegnie serpentyną od góry w dół w ten sam sposób go wypełniamy. 

Kiedy mamy już zaznaczone białe kosmyki rozpoczynamy wypełnianie brakujących powierzchni ołówkiem. Te miejsca tonące całkowicie w czerni  mocno zarysowujemy omijając białe loki. Tutaj nie trzeba się pilnować i sugerować kierunkiem ułożenia włosów ponieważ te miejsca są całkowicie czarne i nie wpływają na ogólny odbiór kierunku i fal na fryzurze. Bywają jednak takie momenty, że i te czarne partie trzeba wykonać podług kierunku w jakim układają się włosy. Wszystko zależy od tego jaką fryzurę rysujemy i jak ona wygląda na naszym wzorcu. Decyzję, czy zastosować taką lub inną metodę, musicie podejmować niestety sami.  

Tam gdzie loki nikną w mroku wykonujemy delikatne przejścia między bielą a czernią. Zwyczajnie wraz z kierunkiem układania się loków kierujemy ołówek od strony ciemnej na jasne partie. Dzięki temu powstaną delikatne przejścia między bielą kredki a szarością  i czernią ołówka. Dodatkowo otrzymamy efekt połysku na najbardziej wypukłych lokach we fryzurze. 

UWAGA !!!

Nie robimy na odwrót. Jeśli zaczniemy rysować białą kredką po ołówku biel zamaże ołówek i zrobią się szare roztarte plamy, które zwyczajnie popsują efekt. 





Czyli podsumowując :
  • najpierw nakładamy biel potem czerń.
  • rysujemy loki zgodnie z ich naturalnym kierunkiem.
  • cieniujemy loki zgodnie z ich naturalnym kierunkiem.
  • wypełniamy ciemne przestrzenie zgodnie z naturalnym kierunkiem włosów lub na zasadzie wypełniania pustych powierzchni czernią. 
No i na dzisiaj tyle. Zachęcam do pracy i próbowania. ;)



Czytaj Więcej »

środa, 3 września 2014

Kredki Lyra Farb - Riesen - Color - Giants

Czyli kredkowe GIGANTY

Dzisiaj będzie kredkowo, ponieważ wreszcie otrzymałam przesyłkę z czymś na co długo czekałam i czego przez dłuższy czas nie mogłam znaleźć. Jednak przedsięwzięcie się udało i dlatego chciałam się z Wami podzielić wspaniałymi kredkami Lyra Farb- Reisen- Color - Giants. Już wspominałam o nich kiedy pisałam na temat kredki brązowej. W sumie to nie byłoby w nich nic szczególnego gdyby nie fakt, że są na prawdę wielkie. Znacznie większe od przeciętnej kredki czy ołówka. Można je dostać tak w zestawach jak i na sztuki. A dlaczego są według mnie wyjątkowe ? 

Charakterystyka Kredek

  • Poza tym, że są znacznie większe od przeciętnych kredek, możemy je dostać w każdym kolorze na sztuki, czego nie spotyka się w tradycyjnych kredkach. Są wydajne, ponieważ mają grubsze grafity, przez co jest  go więcej.
  • Dostępne są również w odmianie koloru typu metallic, złoty, srebrny itp. Oczywiście ilość barw metalicznych jest ograniczona.
  • Bardzo wygodnie się je trzyma. Dzięki grubemu trzonowi, nawet gdy kredka się zużyje jesteśmy w stanie ją chwycić jak pastelę w sztyfcie i dalej z nią pracować. 
  • Dostępne są odmiany lakierowane i nielakierowane. Nielakierowanych, tak jak i kolorów metalicznych, ilość jest ograniczona. Ale szczerze powiedziawszy jestem ich fanką ponieważ nie ślizgają się w palcach. 



  • Średnica trzonu wynosi ok 1 centymetra. Długością natomiast są zbliżone do tradycyjnych kredek czy ołówków. 
  • Pomimo swojej wielkości mieszczą się w większym otworze strugaczki więc nie trzeba śmigać z nożykiem i ostrzyć ich ręcznie. Chociaż jeżeli ktoś ma ochotę to można i tak - bez obawy. 
  • Można kupić zestawy w różnej formie i ilości. 
  • Odmiany metaliczne - jako że są mieszane są bardzo miękkie dlatego też najczęściej używam właśnie tych kolorów, choć czasem nie omieszkam sobie skorzystać także z innych. Zostawiają ślady bardzo podobne do ołówka - mienią się i błyszczą pod światło.  
  • Standardowe kolory ( niemetaliczne ) mają twardość grafitu porównywalną do tradycyjnych kredek. Nie są ani wybitnie twarde ani miękkie.  


Niestety choć używałam tych kredek od wieków, od jakiegoś czasu przestały pojawiać się w polskich sklepach plastycznych, z czego byłam długo niezadowolona i rozczarowana. Ale nie są wycofane z obiegu i dalej można je nabyć. Chociaż firma jest niemiecka, kredki udało mi się dostać na stronie internetowej angielskiego sklepu Pencils4Artists . Niestety zauważyłam, że mają problem z nielakierowanymi sztukami. Zawsze jednak można kupić lakierowane. Najważniejszy przecież jest grafit.
Cena takiej jednej kredki wynosi ok 6,00 zł po przeliczniku. Dodatkowo trzeba wziąć pod uwagę koszt przesyłki, która kosztowała mnie około 30,00 zł. Dlatego uznałam, że jeżeli już robić zakupy to lepiej większe aby koszt za produkty wyniósł więcej niż przesyłka. Dla jednej kredki uznałam, że mi się zwyczajne nie opłaca.
W Polsce można dostać te kredki w większych lub mniejszych opakowaniach. LINK
Otrzymałam również informację, że sztuki ale standardowe kolory dostępne są TUTAJ.
Ogólnie jestem bardzo zadowolona z zakupu i zaraz zacznę pracę z kredkami. Moje faworyty to metallic brąz, odcień cielisty, złoty i srebrny. Oczywiście nabyłam także i biel ale ta nie jest już tak miękka jako że zalicza się ją do tych standardowych odcieni. Bo jakby na to nie patrzeć kredki Lyra, w swojej większości to kredki grafitowo standardowe, tylko w formacie XXL. Ale oprócz tego, że można je nabyć na sztuki mają jeszcze jedną perełkę -  Metallic rulez . Dla mnie niezaprzeczalnie...


Czytaj Więcej »

poniedziałek, 14 lipca 2014

Perspektywa Linearna - żabia

Czyli jak rysować w perspektywie żabiej-re re kum kum :)

Na dzisiaj przygotowałam ważny temat dotyczący kolejnej odmiany perspektywy linearnej a mianowicie perspektywy żabiej. Postaram się Wam wyjaśnić jak postrzegać przedmioty w tej perspektywie i na co zwracać uwagę w trakcie rysowania :) Na początek przypomnę może krótką definicję perspektywy linearnej.

LINEARNA - (frontalna ) oparta na zasadzie pozornego  zmniejszania się przedmiotów w miarę ich oddalania się od oka  oraz pozornej zbieżności ku horyzontowi  wszelkich linii biegnących  w głąb. Można także zwać ją perspektywą zbieżną, centralną lub geometryczną. Mamy trzy rodzaje perspektywy linearnej:
  • Z lotu ptaka - spoglądamy na coś z góry
  • Boczna lub ukośna - spoglądamy z boku 
  • Żabia - spoglądamy na coś od dołu

Zacznijmy od zmniejszania się przedmiotów w miarę ich oddalania się od oka

W przypadku perspektywy żabiej należało by to nieco przeinaczyć gdyż nie mamy tu do czynienia ze zmniejszaniem się całego przedmiotu lecz jego części górnej. 
Perspektywa żabia polega na postrzeganiu przedmiotów z dołu. Tak więc wyobraźcie sobie, że jesteście malutcy i stoicie u stóp takiego wielgachnego kubka. Spoglądacie na niego z dołu i co widzicie ? Przede wszystkim to, że podstawa kubka, przy której stoicie jest znacznie szersza od części górnej. Dlaczego tak się dzieje ? Ponieważ ta górna część oddala się od naszego wzroku a tym samym maleje. I na odwrót - to co zbliża się do nas staje się większe.  Spójrzcie na poziome czarne strzałki na poniższym zdjęciu. Szerokość przedmiotu w perspektywie żabiej znacznie zmniejsza się im bardziej brnie ku górze i oddala się od naszego wzorku. A im wyższy przedmiot tym bardziej się zwęża a szczegóły zanikają. Zapewne stanęliście kiedyś pod ścianą wieży, baszty lub wysokiego budynku i spojrzeliście w górę.  Jeżeli nie to koniecznie to zróbcie, wtedy zrozumiecie o czym mówię.  


Dotyczy to wszystkich rzeczy, które oglądamy z perspektywy żabiej. Spójrzmy na misia, który kształtem i nagromadzeniem ilości elementów składowych jest bardziej skomplikowany niż kubek. Pierwsze zdjęcie przedstawia misia widzianego od frontu, czyli stoimy na przeciwko misia. Analizujemy i widzimy, że główka jest proporcjonalna do całej reszty, łapki i nóżki też mają swoje odpowiednie wielkości. 


Teraz spójrzmy co dzieje się z misiem kiedy patrzymy nań z perspektywy żabiej - czyli od dołu. Głowa znacznie się zmniejszyła, ponieważ jest daleko od naszego wzroku i od nas. Nóżki uległy powiększeniu, ponieważ są najbliżej. Ja podałam tylko dwa elementy, które są najbardziej charakterystyczne, ale ta zasada dotyczy także całej reszty.  Łapki także uległy delikatnemu zmniejszeniu już mnie mówiąc o uszkach. Jedno nawet z łapką się schowało, ale o takich cudach będę mówić przy omawianiu skrótów perspektywicznych. Co więcej w tej perspektywie dolne elementy będą przysłaniać górne, choć nie dotyczy to każdego przedmiotu.


Poniżej krótki gif aby pokazać Wam jak zmienia się przedmiot, jego elementy oraz proporcje względem "żabiego" punktu widzenia. 



Przejdźmy teraz do pozornej zbieżności ku horyzontowi  wszelkich linii biegnących  w głąb.

Przy perspektywie żabiej trzeba pamiętać, że ta zbieżność ku horyzontowi zamienia się w zbieżność ku górze. Czyli wszystkie linie zbiegają się ze sobą nie w jednym punkcie mającym być gdzieś w oddali na horyzoncie, lecz w najwyższym puncie środkowym ( lub nie ) nad naszym przedmiotem. Biorąc pod uwagę, że mówimy o perspektywie żabiej - horyzont w tym przypadku zamienia się na na niebo, ponieważ linie zbiegają się nad przedmiotem a nie za nim / w oddali. Na czym polega ta cała zbieżność linii ? Jeżeli spoglądamy na przedmiot od dołu przede wszystkim należy się dokładnie przyjrzeć jego bocznym liniom i ich kątowi nachylenia. Każdy przedmiot ma inny w zależności od indywidualnej formy. To te dwie boczne linie, które zaznaczyłam na miśku. Podług nich ustawione są w odpowiedniej kolejności poszczególne części: nogi ręce, mordka, uszka itp. Te linie biegną ku górze aż do momentu kiedy się ze sobą spotykają ( przecinają ). 

Wytyczamy je bazując na poziomie elementów będących najwyżej i najniżej czyli najdalszych i najbliższych naszemu oku. W tym przypadku są to ucho ( jest najwyżej położone ) i nóżka ( najniżej położone ). Ważna jest także linia środkowa przedmiotu, która określa nam jego wysokość. 

Mając te trzy najważniejsze wyznaczniki dzielimy następnie przedmiot liniami poziomymi i zaznaczamy sobie podług nich, na jakim poziomie mamy rysować poszczególne elementy misia. Ilość linii poziomych będzie zależna od rodzaju przedmiotu, jego formy oraz ilości elementów składowych. I tak na przykład na poziomie linii 1 będzie zaczynała się główka. Na poziomie linii 2, będziemy mieć jej połowę ale także początek łapki. Na poziomie 3 zaczynają się nóżki itp. Można byłoby także zaznaczyć sobie gdzie zaczyna się koszulka a gdzie się kończy itd.



Bardzo istotne jest przy perspektywie żabiej aby zwracać uwagę wysokość przedmiotu, która jest zmienna. Im bardziej patrzymy z dołu, tym bardziej jego wysokość maleje i na odwrót.  To samo dzieje się z liniami bocznymi z tą różnicą, że one dodatkowo zwiększają swoje nachylenie ku środkowi, choć niekoniecznie muszą ulegać skróceniu. Spójrzcie poniżej. 


Czasem bywa, że linie boczne, pomimo patrzenia z dołu na przedmiot, układają się po bardzo subtelnym skosie. 


Ponad to bywają przedmioty które górę mają większą od dołu. Dlatego też warto zauważyć, że w perspektywie żabiej to, co powinno od góry być najmniejsze może być w tych przedmmiotach tej samej wielkości co dół. 

Tak więc podsumowując w perspektywie żabiej:
  • górne elementy przedmiotu maleją , dolne się powiększają.
  • Dolne elementy mogą zasłaniać elementy znajdujące się u góry.
  • zmniejsza się lub zwiększa wysokość przedmiotu w zależności od tego jak bardzo nisko patrzymy z dołu.
  • linie boczne zbiegają się w jednym punkcie nad przedmiotem.
  • kąt nachylenia linii bocznych zwiększa się lub zmniejsza w zależności od tego jak bardzo nisko patrzymy z dołu.

A co dzieje się kiedy spoglądamy na przedmiot z perspektywy żabiej, nie centralnie lecz z boku ?

Zasada jest podoba. Wszystko działa w ten sam sposób. Zaznaczamy linie boczne a także i środkową, która ma ustalać nam środek misia ( przedmiotu ) i jego wysokość. Środkowa linie nie będzie tym razem po środku lecz bardziej będzie kierować się na prawo. Dobrze jest ją obie wydłużyć i pociągnąć do punktu zbieżnego linii. Albo sobie to wyobrazić. Potem rysujemy linie poziome zaznaczając gdzie kończą i gdzie zaczynają się poszczególne elementy naszego przedmiotu. 



Pamiętajcie, że patrząc na jego prawą stronę zmienia nam się wielkość elementów. Poprzednio były one wielkościowo symetrycznie, tym razem większe będę te które znajdują się po stronie, która jest najbliżej nas.  Ale i te elementy będą się systematycznie zmniejszać im bardziej będą oddalać się w górę. Czyli prawa nóżka będzie największa, potem łapka, główka i uszko. Z lewą stronę będzie po prostu odwrotnie.

I to by było na tyle jeżeli chodzi o perspektywę żabią. Tak więc ja pożegnam was w iście żabim stylu i nie pytajcie dlaczego - re re - kum kum :D



Czytaj Więcej »

czwartek, 10 lipca 2014

KONKURS !!!!! :D

Drodzy czytelnicy - przygotujcie się!


Kochani ! Już jakiś czas temu o tym wspominałam, ale ciągle coś wchodziło mi w paradę. Dziś nadszedł ten wiekopomny dzień, jako że wakacje zaczęły się pełną parą i macie sporo czasu na artystyczne realizacje :) Ogłaszam KONKURS ! Byłoby mi niezmiernie miło gdybyście chcieli wziąć udział. Oczywiście dla zwycięzców przewidziane są nagrody. :)

Tematyka Konkursu 

Postać ze snu

Technika

Dowolna

Prace ( zdjęcia /skany ) proszę przesyłać do 24 sierpnia 2014 drogą mailową na adres : marcysiowo@gmail.com. 

Pliki powinny być dobrej jakości, wysokiej rozdzielczości/ wyraźne - powinny wynosić nie więcej niż 2 MB.  Pliki wysyłajcie w formatach graficznych ( png, bnp, jpg ) tak, by można było je otworzyć dowolnym programem graficznym systemu. 

Każdą pracę przed skanowaniem lub wykonaniem zdjęcia proszę wyraźnie podpisać. Podpis musi być widoczny pod rysunkiem. 

Każdy plik proszę również przed wysłaniem podpisać swoim imieniem i nazwiskiem lub pseudonimem, jako że wielu z Was zostawia komentarze na blogu anonimowo. Podpisanie pracy w obydwóch formach jest koniecznością. Dodatkowo proszę zaznaczyć swoją godność również w treści maila z dopiskiem :

PRACA KONKURSOWA. 
Ja ( imię i nazwisko/ pseudonim ) wyrażam zgodę na umieszczenie i publikację mojej pracy na stronie internetowej : artystyczne-ciekawostki.blogspot.com w ramach konkursu "Postać ze Snu".

Konkurs jest oczywiście dla zabawy, ale to na wszelki wypadek aby nie było później nieprzyjemnych sytuacji. Prace laureatów będą opublikowane na mojej stronie jednorazowo podczas rozwiązania konkursu. Nie będę ich wykorzystywać do żadnych innych celów bez zgody autorów. Każdą pracę dodatkowo oznaczę znakiem wodnym, na którym znajdą się dane autora, rok, oraz znaczek konkursowy (tak dla bezpieczeństwa ).

Prace powinny być wykonywane tylko metodą tradycyjną ! Czyli nie robimy niczego w grafie komputerowej - z prostej przyczyny -nie mogę oceniać czegoś na czym się nie znam. :)
Innymi słowy prace na papierze z tradycyjnym medium. 


W konkursie przewidziane są nagrody za zajęcie 1 MIEJSCA :
  • para szpachelek Angelo
  • paleta drewniana ok 20 x 30 cm
  • komplet pędzli szczecinowych owalnych Angelo ( 4 szt)
  • zestaw farb olejnych Gra Art
  • podobrazie malarskie 30 x 40 cm
Za zajęcie 2 MIEJSCA :
  • blok pod pastele PopPastel Koh-I-Noor /24,5 x 34,5 cm - kolorowe kartki
  • pastele suche Koh-I-Noor - zestaw 24 kolory.
  • temperówka do pasteli
Za zajęcie 3 MIEJSCA :
  • szkicownik Simply A4 w spirali
  • gumka Factis + gumka w ołówku Koh-I-Noor
  • komplet ołówków Koh-I-Noor : B,B2,B4,B5,B7,B8,h, HB
Rozwiązanie konkursu 7 września. Tak więc macie duuużo czasu na wymyślanie i realizowanie swoich pomysłów :) Zapraszam serdecznie !

W razie gdybyście chcieli sobie przypomnieć zasady wszystko będzie umieszczone w AKTUALNOŚCIACH


Czytaj Więcej »
----