sticky

czwartek, 24 grudnia 2015

Wesołych Świąt !!!

Witam wszystkich cieplutko !!! Dzisiejszy post będzie świąteczny, ponieważ już dzisiaj Wigilia i nie może być inaczej !! Chciałabym Wam życzyć spełnienia wszystkich marzeń, spokoju, zdrowia, wspaniałych słodkości na stole oraz ogromnej ilości prezentów !!! Również wspaniałego Sylwestra i szczęśliwego Nowego Roku, bo przecież musi być on lepszy od bieżącego pod wieloma względami ! I tego Wam właśnie życzę, a nawet sto razy więcej ! Samych radości i sukcesów, a tym którzy uwielbiają karpia, to i wesołej rybki :P Osobiście nie przepadam za karpiem ani za kompotem z suszonych śliwek, czy innego suszu, ale cokolwiek pojawi się na stole, niechaj wyjdzie Wam na zdrowie ! A jeśli mam być szczera to najbardziej nie mogę się doczekać ciasta ♥ A prezenty to swoją drogą. 


Dziękuję również, że jesteście ze mną przez ten cały czas, bo jak wiadomo bez Was ten blog by nie istniał. I mam również nadzieję, że i w następnym roku będziemy wspólnie brnąć przez artystyczny świat ! 
Ostatnie miesiące były dla mnie bardzo aktywne pod wieloma względami, a przedświąteczny czas i sporo obowiązków, które nałożyły mi się ostatnio na głowę, utrudniły mi regularne blogowe działania. Ale od paru dni chodzę na siłownię i nie mam zamiaru poprzestać dlatego myślę, że od nowego roku udźwignę wszystko, co mi się pod nogi napatoczy ! :)  Będę jak ekstra, hiper, super Atomówka ! Muszę jedynie zregenerować siły i rozpoczynam już od dzisiaj. Tak więc następny obiecany post pojawi się zaraz po nowym roku. Świeżutki i cieplutki jak pieczywko o poranku, w najlepszej piekarni ;) Na czas świąteczny znikam i niestety na wszelkie pytania i komentarze odpowiem z opóźnieniem, ale mam nadzieję, że nikogo to nie zniechęci, bo przecież co się odwlecze to nie uciecze. Życzę Wam z całego serca wspaniałych sukcesów i abyście w Nowym Roku ruszyli pełną artystyczna parą ! Wraz z życzeniami ślę skromną pocztówkę i coś jeszcze specjalnie ode mnie .... ;) 


♥♥ Wesołych Świąt !!!!! I Szczęśliwego Nowego Roku !!!! ♥♥

Czytaj Więcej »

sobota, 12 grudnia 2015

Kredki Tree Creation Natural

Witam wszystkich serdecznie ! Dzisiaj będzie kolejna recenzja, nieco spóźniona bo o kredkach z Tree Creation pisałam jakiś czas temu. Natomiast wtedy miałam do czynienia z serią Black Line. Teraz przedstawię drugą serię - Natural.
Zakupiłam te kredki w Carrefourze w granicach 10 zł. Jak widać nie były drogie. Zresztą seria Black Line także nie opróżniła doszczętnie mojego portfela, więc doszłam do wniosku, że skoro jedne kredki przypadły mi do gustu, to dlaczego nie spróbować drugich ? Przecież nie mogą się one zbytnio od siebie różnić !
Tak więc dziecko kupiło kredki, wróciło do domu i doznało wielkiego rozczarowania ... ? 

Czytaj Więcej »

środa, 9 grudnia 2015

Historia Sztuki Średniowiecza - Romanizm

Romanizm X-XIII w. n.e.

Witajcie kochani. Dzisiaj nadprogramowo będzie trochę o historii sztuki. Bo dawno nic nie robiłam, a wypadałoby ruszyć się z tym tematem nieco do przodu. Ostatnio skończyłam na sztuce Islamu, więc teraz przyszła kolej na okres Średniowiecza. Na pierwszy rzut - Romanizm. :) 

Okres Przedromański 


Początek średniowiecznej Europie dał lud Germanów ( Ostrogoci, Wizygoci, Frankowie), który przybył z północy i  doprowadził do upadku Cesarstwa Rzymskiego. Pierwsze dzieła sztuki  gł. architektury, powstały za panowania Karola Wielkiego ( 742 -816 ). Zdobył on znaczne terytoria Europy  i koronował się na chrześcijańskiego cesarza wielkiego państwa Franków.
W tym czasie powstały liczne bazyliki podobne do architektury starochrześcijańskiej - na planie prostokąta. Nawę główną kończyła absyda i dodatkowo pojawił się transept - nawa poprzeczna.
Największą  świątynią bazylikową  był kościół w Fuldze ( Niemcy ). Budowano także kaplice centralne.  Np. Kaplica pałacowa w Akwizgranie. 


Czytaj Więcej »

środa, 25 listopada 2015

Kredki Magic Trio - Koh - I - Noor ☺

Witam wszystkich serdecznie ! Na początek chciałabym podziękować wszystkim za tyle miłych komentarzy i maili, które ostatnio dostałam, również osobom które dopiero teraz, po raz pierwszy postanowiły się ujawnić na moim blogu ;) ! Naturalnie staram się na wszystkie maile i komentarze odpisywać, ale jeżeli czyjś pominęłam z jakiegoś powodu to  proszę krzyczeć i upominać się !!! ;)  W tym całym natłoku informacji i wiru życia, który mnie ostatnio bezlitośnie wessał, mogłam niechcący coś pominąć. :)
A na dzisiaj przygotowałam notatkę o kredkach dosyć nietypowych, które od dłuższego czasu spędzały mi sen z powiek. Są to kredki Magic Trio Koh - I- Noora. Długo zastanawiałam się nad możliwościami drzemiącymi w tych kredkach i przez długi czas byłam ślepa jak kret. Teraz jednak wyszłam ze swojej norki i ponownie zaczęłam widzieć na oczy. A co zobaczyłam ? O tym poniżej.
Oczywiście nieco zwlekałam z recenzją z przyczyn wyżej opisanych i dlatego też przepraszam za to cierpliwie czekającą Natalię ;) 


Czytaj Więcej »

czwartek, 12 listopada 2015

Sztaluga Stołowa w Walizce z Lidla

Witam ponownie ! Tym razem piszę na temat kolejnego produktu, który jest już w sprzedaży  w sklepach Lidl !. Nie mogłam się oprzeć pokusie, ponieważ miniaturowa sztaluga z pewnością przyda mi się na drobne wyjazdy i plenery. Tym bardziej, że nie jest to tylko sztaluga sama w sobie, ale również i kufer, w którym schowamy farby, pędzle i inne przybory malarskie.
Taka sztaluga zresztą przyda się również i w domu, zwłaszcza osobom, które zaczynają swoją przygodę malarską, jak również i tym którzy mają niewiele miejsca w domu na sztalugę większych gabarytów. Dodatkowo to świetny sposób aby uporządkować swoje farby i pędzle wraz z innymi malarskimi dodatkami. 


Czytaj Więcej »

Zestaw Crelando, w rozkładanej kasetce, z Lidla

Witam wszystkich cieplutko ! Dzisiaj będą dwa szybkie posty ! A mianowicie chciałam Was miło poinformować, że od dzisiaj w Lidlu ponownie do kupienia są fantastyczne zestawy artystyczne !
Już kiedyś udało mi się coś podobnego dostać, a miało to miejsce bardzo niedawno i notatkę znajdziecie TUTAJ. Dzisiaj natomiast jest coś znacznie większego i bardziej okazałego. Do kupienia jest bowiem ogromna walizka rozkładana na cztery części, która zawiera w sobie nie tylko zestaw malarski ale i rysunkowy. Świetna sprawa dla początkujących a także i dla bardziej zaawansowanych. Bo jak wiadomo, produkty się wyczerpią ale opakowanie zostaje, co zawsze mnie bardzo cieszy. ;)

Czytaj Więcej »

poniedziałek, 9 listopada 2015

Automatyczne Gumki do Mazania


Cześć kochani !! Ostatnio miałam drobną przerwę, ponieważ trochę spraw nagromadziło mi się na głowie, ale dzisiaj wracam  z krótkim wpisem na temat automatycznych gumek do mazania, które ostatnio zajęły w moim arsenale przyborów, swoje honorowe miejsce. Bowiem okazały się być bardzo poręczne i praktyczne jeżeli chodzi o pracę na mniejszych formatach.
W mojej małej kolekcji znajdują się cztery gumki. Przy czym z dwóch korzystam najczęściej. Ale zacznę od samego początku.
Gumki automatyczne działają na bardzo podobnej zasadzie jak ołówek automatyczny. Zużywamy tylko wkład a opakowanie z mechanizmem pozostaje. Jedyne co należy zrobić, to wymienić wkład gdy się skończy. Naturalnie gumek automatycznych jest wiele a każda posiada inny model oraz średnice wkładu. Dlatego decydując się na konkretną gumkę automatyczną, musimy liczyć się z tym, że gdy skończy się wkład, będziemy musieli kupić nowy odpowiednio dopasowany do obwodu mechanizmu, oraz odpowiednio dopasowany do naszego modelu. 

Charakterystyka

Oczywiście poza różnicami w wyglądzie oraz budowie takiej gumki, istnieją również różnice dotyczące jej użytkowania, a także średnicy, kształtu oraz jakości wkładu.


Czytaj Więcej »

wtorek, 20 października 2015

Konkurs Halloweenowy z Marcysiąbush !!

Czyli HOLIŁEJ Z MARCYSIĄBUSH !!!

Kochani ! Jako, że zbliża się czas Halloweenowo - Zaduszny, który jest moim ulubionym okresem z całego roku ( poza Bożym Narodzeniem, ma się rozumieć ), postanowiłam to uczcić trochę bardziej publicznie i w nietypowy sposób !
Chciałabym Was zaprosić serdecznie do Halloweenowego konkursu ! Wszystkie szczegóły znajdują się na moim fanpageu => Marcysiabush facebook .
Do wygrania, robione przeze mnie, śmieszne pocztówki Holiłejowe. Zasady są bardzo proste i niezobowiązujące. Konkurs będzie trwał do najbliższej soboty - 24 października 2015r. 
Pocztówki są puste, ale jeśli ktoś sobie życzy to mogę wypełnić je dedykacją ;) Zapraszam do zabawy !


Czytaj Więcej »

wtorek, 13 października 2015

Kredki Bezdrzewne Progresso Koh - I - Noor

Witam wszystkich serdecznie ! Jak samopoczucie w tych jesiennych i chłodnych dniach ? Dzisiaj mam dla Was kolejną recenzję kredek, tym razem Progresso.  Pewnie już czytaliście taka niejedną, jednak mam nadzieję, że moja również wam przypadnie do gustu i być może rozwiąże wasze wątpliwości pod wieloma względami.
Jak widać w moim posiadaniu znajduje się zestaw 24 kolorów w drewnianym opakowaniu. 24 sztuki to dla mnie taka opcjonalna ilość do tworzenia - nie za dużo, nie za mało. Przyznam się szczerze, że polubiłam się z tymi kredkami już od samego wejrzenia, i choć w praktyce okazało się różnie to nadal jestem nimi zachwycona. Dlaczego ? To za chwilkę. 


Czytaj Więcej »

poniedziałek, 5 października 2015

Kredki Jumbo

Witajcie moi kochani ! Nie będę dzisiaj owijać w bawełnę, tylko sypnę Wam kolejną recenzją kredek, które ze względu na Polycolory bestialsko ominęłam. Kredki przeprosiłam i powiedziałam im, że to się już więcej nie powtórzy. Jest w tym odrobina prawdy, ponieważ drugi raz, tej samej recenzji pisać nie będę.
Kredki Jumbo nabyłam w tym samym sklepie co Bambino - czyli w Carrefourze, za cenę ok. 20, 00 zł. Mówiąc "około" mam na myśli to, że nie wiem dokładnie bo mam sklerozę wybiórczą, a kredki kupowałam jakiś czas temu. Kupiłam je nie dlatego, że mi się spodobały i takie tam. Po prostu chciałam je wypróbować. A o moich wrażeniach przeczytacie poniżej.


Czytaj Więcej »

poniedziałek, 28 września 2015

Kredki Koh - I - Noor Polycolor


Cześć, moi mali i duzi, milusińscy ! Dzisiaj chciałam napisać kolejną recenzję kredek. W zasadzie to miałam poruszyć temat kredek Jumbo, ale na prośbę jednej osóbki, przestawiłam nieco kolejność. Tak więc dzisiaj będę traktować, o nieco droższej opcji do kolorowania ale wydaje mi się, że i o takich należy pisać. Bo jeśli wydajemy pieniążki, chcemy mieć tą pewność, czy oby te profesjonalne kredki będą dla nas dobrym wyborem. Jakby na to nie patrzeć, łatwiej jest wydać mniejszą kwotę w ciemno, niż większą, od której boli portfel.
Tak więc, dzisiaj chciałabym nieco napisać o kredkach Polycolor Koh- I - Noora. Pewnie tych recenzji już czytaliście sporo i być może Was niczym nie zaskoczę.....a może jednak ?
W moim arsenale kredkowym pojawiła się wersja raczej luksusowa, o jakiej nigdy mi się nie śniło. Jednak ze względu na pewne sprzyjające okoliczności, mogłam posiąść cały komplet 36 sztuk w opakowaniu drewnianym.


Czytaj Więcej »

poniedziałek, 21 września 2015

Jak wykonać szkic rysunku - pomiary i proporcje


Cześć ! Witam wszystkich cieplutko ! Dzisiaj postanowiłam zrobić małą przerwę w recenzjach kredek i wrócić do tutorialu. Ale nie będzie to typowy tutorial, ponieważ tym razem chciałabym pokazać Wam, jak wykonuję szkic. Wiele razy dostawałam pytania i prośby w tej kwestii i długo składałam obietnice. Postanowiłam wreszcie zrealizować ten temat, chociaż długo zastanawiałam się jak go ugryźć, ponieważ informacji było sporo, a i miewałam różne problemy z realizacją przekazu.
Jak wiadomo wszyscy podziwiamy gotowe efekty pracy, ale czy zastanawiamy się tak na prawdę, jak powstał szkic ? Dla mnie jest to najważniejszy z etapów i najtrudniejszy, ponieważ wtedy odbywa się cała magia - uchwycenie podobieństwa oraz proporcji. I jeśli zawali się szkic, to błędy wyjdą przy kolorowaniu. Niestety tak to jest dziwacznie ustalone i nie raz mi się to zdarzyło. Więc co zrobić by poradzić sobie ze szkicem, a konkretnie z proporcjami tego, co chcemy narysować ? Są rożne metody, choć uważam że jedyną podstawową jest uważna obserwacja. Oczywiście poza obserwacją chciałabym się skupić również i na stronie technicznej wykonania.
Z góry uprzedzam, że nie stosuję żadnych pomocniczych kratek, oraz innych przyrządów pomiarowych ułatwiających szybkie zmaganie się z rysunkiem. Moja metoda bliska jest tej powszechnie używanej w szkołach plastycznych oraz akademiach. I w zasadzie można powiedzieć, że to prawie ta sama, tylko odrobinę przeze mnie zmodyfikowana. Jest to metoda uniwersalna, za pomocą której przeniesiemy  proporcje na papier, nie tylko ze zdjęcia ale i z natury, o dowolnej wielkości, na dowolny rozmiar arkusza.

Wykonywanie pomiarów


Na początek trochę o tym jak wykonuję sobie pomiary tego, co rysuję. Przede wszystkim używam do tego ołówka, ponieważ to nim wykonuję szkice, pod różne techniki. I w zależności od techniki, stosuję albo zwykły albo automatyczny, to nie ma znaczenia. Pomiary również można wykonać kredką lub pędzlem. Chodzi o to, aby mieć coś czego używamy w danym momencie - coś czym rysujemy.
Aby dokonać pomiaru, chwytamy za ołówek lub kredkę, a następnie wyciągamy przed siebie dłoń tak, aby znalazła się, pomiędzy dzbankiem a nami, mniej więcej po środku.
Sztuczka ta nie uda się, jeżeli będziemy mieć otwarte oboje oczu, dlatego zawsze przy dokonywaniu pomiarów, przymykamy jedno oko. Inaczej będziemy widzieć dwa ołówki, albo dwie szklanki w zależności od tego, na czym skupimy wzrok :).
Potem ustawiamy sobie ręką ołówek tak, aby jego górna część, ustawiona była na najbardziej wysuniętym punkcie przedmiotu. Drugi, przeciwległy, najbardziej wysunięty punkt,  zaznaczamy na ołówku kciukiem, przesuwając go po ołówku w górę i w dól tak, aby ładnie dopasował się do miejsca, w którym kończy się przedmiot.

Czytaj Więcej »

poniedziałek, 14 września 2015

Kredki Tree Creation - seria Black Line


Witam wszystkich cieplutko ! Powoli zbliżam się do końca planowanych recenzji - kredek z Carrefoura.  Ale mam jeszcze wiele innych ciekawych w zanadrzu, dlatego bądźcie czujni ! Wkrótce tutorial, a może nawet i na raz następny - to się jeszcze okaże. A dzisiaj chciałabym opowiedzieć co nieco, o kredkach Tree Creation Black Line.
Zakupiłam je w wyżej wspomnianym sklepie, w powalającej cenie 7,00 zł. Przede wszystkim zaintrygowało mnie czarne pudełko, z eleganckim i połyskującym napisem " Black Line". A gdy dowiedziałam się, że kredki są w czarnym drewnie, oszalałam z miłości, choć jeszcze wtedy nie miałam żadnych do tego podstaw.

Czytaj Więcej »

wtorek, 8 września 2015

O Kredkach Staedtler - Noris Club

Cześć kochani ! Jak miną pierwszy tydzień szkoły ? Mam nadzieję, że pomyślnie i powoli rozkręcacie się w nauce ;) Dzisiaj mam dla Was notatkę o kolejnych kredkach - Staedtler Noris Club. Ostatnio już omawiałam kredki francuskie Conte, potem polskie Bambino, a teraz czas na produkt niemiecki.
Żeby nie przedłużać. Kredki te kupiłam w Em-piku, ponieważ przez przypadek rzuciły mi się w oczy. Tak sobie pomyślałam, że może warto je wypróbować, skoro już i tak rozpoczęłam wielką kolorową burzę recenzji.
Tak więc, przytaszczyłam opakowanie do domu, a potem okazało się wiele ciekawych rzeczy, o których będę pisać za chwilkę.
A na początek zdradzę może parę faktów na temat opakowania, które według mnie jest bardzo przeciętne i ani trochę nie przyciąga wzroku, a to że dostrzegłam te kredki na półce, to był na prawdę przypadek. No nie wiem, każdy ma swój gust i opinię. Moja jest taka, że niestety nie lubię papierowych opakowań, ale czasem się zdarzają ładne, o których jeszcze będę  mówić przy innych okazjach. 

Czytaj Więcej »

poniedziałek, 31 sierpnia 2015

Kredki Bambino - czyli produkt Polski

Cześć kochani ! Na początek życzę wszystkim uczniom wszystkiego najlepszego z okazji rozpoczęcia roku szkolnego ! Samych piątek i wyróżnień ! Bo też kiedyś chodziłam do szkoły i też nienawidziłam tej magicznej wrześniowej daty, która nastąpi już jutro.  :D
Przepraszam, że ostatnio spamuję Was recenzjami produktów ale obiecuję, że wkrótce pojawi się jakiś fajny tutorial. Ostatnio miałam mało czasu na rysownicze przyjemności i nie udało mi się jeszcze zrealizować rzeczy, o które wielu z Was prosiło ale niedługo wszystko się pojawi :).  A dzisiaj biegniemy dalej z kredami, tym razem z Bambino. 
Kredki Bambino oczywiście są produktem polskim i tak jak Conte są kredkami dla dzieci, ale kto by się tym przejmował. Zestaw ten zakupiłam w Carrefourze w cenie 18,00 zł i wybrałam zestaw ze zwierzątkami :P. Oczywiście były także inne okładki ale chyba ważniejsze okazało się być dla mnie to, czy wybrać wersję ze złotą kredką, czy bez złotej kredki. Opcja, jakby na to nie patrzeć, dosyć istotna, ponieważ zestaw ze złota kredką nie posiadał fioletowej ( którą często używam do portretów, no i w ogóle )  a zestaw z fioletową kredką nie posiadał złotej. Oczywiście któraś musi wylecieć na rzecz drugiej, bo ilość kredek w opakowaniu dwunasto-sztukowym, raczej nie ulegnie zmianie.  
No i ogólnie rzecz biorąc, wybrałam zestaw z fioletową kredką ( bo złotej nie wykorzystam ) w dodatku wersję skromną - bo bez natłoku wszelkich, kolorowych nadruków.

Charakterystyka


Opakowanie bardzo estetyczne i skromne, ale nie o takie rewelacje tu chodzi. Widok krąglutkich kolorowych kredek niesamowicie mnie rozochocił do pracy i jakoś tak wszystkie aspekty zakupu, podziałały na mnie bardzo pozytywnie. Zwłaszcza, że do kredek dołączona jest strugaczka, a strugaczki często u mnie brak. 



Czytaj Więcej »

wtorek, 25 sierpnia 2015

Nowość Koh - I - Noora ! Etui zwijane dla fanów kredek Mondeluz i Polycolor

Cześć kochani !! Dzisiaj nadprogramowy post, ponieważ dostałam coś bardzo fajnego i nie mogę się powstrzymać aby się z Wami tym nie podzielić. Wpadła mi dzisiaj w ręce pewna rzecz, która od niedawna istnieje już sobie na rynku plastycznym. Twórcą jest Koh - I - Noor, a produktem etui na kredki.
Oczywiście etui dostępne jest wraz z kredkami Mondeluz albo Polycolor, jak kto woli. Osobiście posiadam kredki Mondeluz. Dlaczego akurat te ? Nie wiem,  jakoś tak wyszło.

Etui jest koloru czarnego, wykonane z mocnego materiału i obszyte skórą ekologiczną. Wewnątrz znajdują się, tak jak w starych piórnikach, gumeczki a w nich wetknięte mamy 36 kredek, w trzydziestu sześciu różnych kolorach. Zapięcie na zatrzaski.


Czytaj Więcej »

poniedziałek, 24 sierpnia 2015

Kredki Conte z Carrefoura

Cześć, czołem ! Witam wszystkich cieplutko i przechodzę do rzeczy. Tak jak wspominałam na Facebooku, mam teraz kilka opakowań kredek z Carefoura, którymi chciałabym się w najbliższym czasie zająć a i przy okazji o nich trochę napisać. Oczywiście na start zajmę się kredkami Conte, które są produktem firmy francuskiej i są przeznaczone głównie dla dzieci. Naturalnie fakt, że kredki przeznaczone są dla młodziutkich artystów, wcale mi nie przeszkadza. Wręcz przeciwnie, mając już pewne, miłe doświadczenia z takimi kredkami z chęcią sięgam po następne opakowania, które wpadną mi w oko.  No i tak właśnie Conte znalazły się w moich rękach a co z tego wynikło, to za chwilkę. 

To, że Conte jest firmą francuską nie uchodzi wątpliwości, jak również fakt, że mamy do czynienia z dwunastoma sztukami zapakowanymi w bardzo estetyczne metalowe opakowanie. Jak dla mnie rewelacja, ponieważ bardzo lubię metalowe opakowania. Chyba nawet bardziej od tekturowych, głównie dlatego, że są trwalsze. Oczywiście w sklepie przejrzałam cały haczyk z opakowaniami, w poszukiwaniu najmniej porysowanego wieczka, ale niestety co jedno, to było gorsze, więc wzięłam opakowanie ze środka i wrzuciłam z pedantyzmem na luz. Trudno, nie ma, to nie ma. 
Opakowania nie były zabezpieczone żadną folią, jedynie zaklejone po środku przeźroczystym kółeczkiem taśmy klejącej tak, aby nie można było otwierać pudełka. Zabezpieczenie nieco marne, ponieważ nie jest w stanie zatrzymać ludzi przed zaglądaniem do środka. Udało  mi się jednak znaleźć opakowanie, które miało tasiemkę nietkniętą, a to już mały sukces. 

Czytaj Więcej »

poniedziałek, 17 sierpnia 2015

Łososiowe Kredki - Podstawy Portretu

Hej ! Hej ! U mnie upały już nieco zelżały a jak u Was ? Żyjecie tam jakoś  ? Mam nadzieję, że tak bo mam dla Was bardzo miłą ciekawostkę, o kolorowych kredkach. Jak wiecie zawsze i wszędzie, prawiąc morały o tym jak rysować kredkami, wspominam nieustannie o kolorze łososiowym. No tak, bo to kluczowy i bardzo przydatny kolor, choć nie zawsze znajdziemy go w zestawie kredkowym. 
Oczywiście są marki, które nam udostępniają takie odcienie na sztuki jak np. Lyra Farb-Riese czy Koh- I - Noor i można byłoby jeszcze wymieniać, jednak dzisiejsza notatka poświęcona jest łososiowej kredce w ogóle. Nie tylko tej dostępnej na sztuki ale i tej, która stanowi kluczową jednostkę w kredkowym zestawie. Bo jak wiadomo kredka to kolor, a kolorem dnia jest łososiowy. 

Naturalnie rzecz biorąc, bo nie sztucznie, kolor łososiowy jest dla mnie bardzo istotny zwłaszcza podczas rysowania kredkami nie tylko portretów, ale i pejzaży czy martwych natur. Chociaż ostatnio skupiam się głównie na portretach i dlatego też własnie, bazując na tej tematyce, wyjaśnię o co chodzi z tym kolorem i co zrobić kiedy się go nie ma. 
Odcień łososiowy - inaczej róż wenecki, czy też cielisty - jest dla mnie podstawowym odcieniem przy kolorowaniu jasnej skóry. Jest on wyjściową tonacją i podkładem dla całej pozostałej kolorystyki skóry. Tak jak już wcześniej pisałam, kolor ten dostępny jest na sztuki ale ostatnio coraz częściej spotykamy go również w różnych zestawach kredek. Przeważnie w tych większych, ale w mniejszych też czasem się pojawia. 


Czytaj Więcej »

piątek, 14 sierpnia 2015

Lidlowy Starter Akrylowy Crealando !

Witam wszystkich serdecznie ! Dzisiejszy post jest nadprogramowy i będzie dosyć szybki, jako że mam do przekazania krótką nowinkę. Natrafiłam wczoraj w Lidlu na bardzo fajny starter akrylowy w bardzo stylowym opakowaniu. Nie wiem jak Wy, ale ja jestem bardzo łasa na takie drewniane opakowania, tym bardziej że kolorów jest sporo a poza farbami mamy także drobne co nieco. Oczywiście nie ma co liczyć na jakieś niesamowicie znane marki i cuda wianki, jednak dla osób zaczynających przygodę z akrylami może się to okazać całkiem przyjemnym rozwiązaniem, również ze względu na sposób opakowania, które na pewno szybko się nie zniszczy a i ładnie będzie prezentować się na półce. 



Tak więc mamy w posiadaniu taką oto drewnianą kasetkę, lub walizeczkę - jak kto woli - z drewna bukowego, a w niej :
  • 26 farb akrylowych po 12 ml 
  • 2 okrągłe pędzle
  • 2 płaskie pędzle 
  • 1 paleta malarska
  • 1 ołówek HB i B
  • 1 podwójna temperówka metalowa 
  • 1 instrukcja 
Oczywiście taka instrukcja raczej jest przeznaczona dla osób całkowicie niezorientowanych i uwierzcie mi, nie ma w niej nic, czego byście nie wiedzieli o akrylach, więc można się jej pozbyć już na starcie.
Koszt takiego zestawu to ok 67,00 zł.

Farby


Teraz przejdźmy do drobnego omówienia poszczególnych elementów zestawu.
Jak widać tubki są miniaturowych rozmiarów ( 12 ml ), ale i początkujący nie potrzebują wielkich podobrazi, więc na start wystarczy. Opakowanie jest o tyle wygodne, że gdy nasze farby się wyczerpią możemy dokupić nowe tubki podobnych rozmiarów, lub zwyczajnie pozbyć się plastikowych wkładek i trzymać w teczuszce tubki, różnych firm i różnych wielkości, luźno. Tak właśnie  zrobiłam z farbami olejnymi i w tym akrylowym przypadku raczej będzie podobnie.

Miłym plusem jest fakt, że w zestawie mamy dodatkowe tubki kolorów, które lubią szybko znikać. Czyli biel i czerń. Kolorystyka jak widać ładna i w zasadzie mamy wszystkie niezbędne odcienie do mieszania i podstawowej nauki malowania farbami w ogóle.








Kolory nie są podpisane nazwami lecz numerkami, więc i ja ponumerowałam poszczególne odcienie aby było wiadomo, który jest który.

 
Konsystencja tych farb jest raczej rzadka a zapach też bardzo akrylowy, więc pod tym względem nie ma żadnych rewelacji. Farby są oczywiście świeże i nowe, więc na chwilę obecną nie ma " efektu wody ", który czasem pojawia się przy wyciskaniu farby z tubki.  Ale zobaczymy co będzie jak sobie poleżą. Zrobiłam także próbę łączenia tych farb z farbami innych marek i rezultaty okazały się dosyć pozytywne.
Ogólnie farby miksują się z innymi bardzo dobrze, choć ich konsystencja zmienia się w zależności od konsystencji farby, z którą je mieszamy. Niestety ich rzadkość sprawia, że podczas łączenia z gęstszą farbą przymusowo trzeba zużyć ich nieco więcej.  W przeciwnym razie ciężko będzie uzyskać interesujący nas kolor i odcień. Dzieje się tak głównie dlatego, że gęste farby posiadają więcej pigmentu a rzadkie mają go mniej. Nie pojawiają się natomiast żadne grudki a jedynie delikatne pęcherzyki  powietrza, które podczas pracy i tak  w niczym nie przeszkadzają.

Co do krycia, to kryją kiepsko. Ale nie można oczekiwać cudów po farbach o rzadszej konsystencji.













Ołówki 



Jeżeli chodzi o zestawowe ołówki to mają ładny wygląd zwykłego ołówka. Bez napisów i oznakowań, skąpe w numerki serii itd., natomiast są oznaczenia B i HB więc twardości nie pomylimy. W akcji wypadają całkiem przyzwoicie. Dla porównania zrobiłam poniższy test.


Jak widać wszystko wyszło standardowo. Odcień grafitu bardzo zbliżony do ołówków Koh - I - Noora. Da się nimi rysować, wykonać wstępny szkic na podobraziu itd.. Również pomyślnie przeszły test gumki do mazania. 

Strugaczka / Temperówka


Kolejnym elementem zestawu jest strugaczka/temperówka - muszę przyznać, że jedna z moich ulubionych. A i cieszę się, że jest w zestawie bo akurat moja stara się stępiła, więc mam nowy zamiennik.  W działaniu bardzo dobra. Niezawodnie struga do szpica. 







Paleta


Paleta niestety nie wywołała u mnie "ochów" i " achów ", bo formę posiada ona przedziwną. Wykonana jest z plastiku i w dodatku bije od niej hasłem " użyj mnie do akwareli ". Nie mniej jednak swoją funkcję spełnia a głębokość poszczególnych rowków sprawia, że farba nie ucieka na boki i nie wycieka. Dodatkowo więcej jej zostaje na palecie do zebrania. Niestety mało jest na niej miejsca i ilość kolorów wykładanych do mieszania musi być ograniczona. Tak czy siak, dla początkujących to dosyć dobra opcja, biorąc uwagę że to starter a w starterach zazwyczaj jest wszystko ale w wersji mini, czyli okrojonej i zdeformowanej. Nie ubliżając słowu "zdeformowany", bo nic złego nie miałam tutaj na myśli.

Pędzle


No i dochodzimy do ostatniego elementu zestawu - pędzli. Mamy cztery pędzle syntetyczne. Dwa płaskie - płasko ścięte i dwa okrągłe w szpic. W każdym zestawie mamy dwa różne rozmiary. W pierwszym 8 i 4 a w drugim 6 i 4. Rozmiary raczej nie pomogą nam w dużym rozmachu, ale za to na małych formatach sprawdzą się idealnie.  Tym bardziej, że na małych formatach lepiej jest podjąć naukę, zważywszy na niewielką przestrzeń do zapełnienia. Ponad to, na upartego okrągły nr 4 można potraktować jako pędzel konturowy, nr 8 - do większych powierzchni, nr 4 płaski - do mniejszych, a okrągły nr 6 - jako wspomagacz do większych detali. Poniżej próbki śladów jakie zostawiają te pędzle. 


Podsumowując zestaw jest fajny ale dla mniej wymagających malarzy. Wielbiciele gęstych farb na pewną zawiedzeni, ale to jeszcze nie znaczy że farbami nie da się niczego zdziałać. Poza standardowym ich przeznaczeniem, można ich użyć do innych artystycznych przedsięwzięć i chyba właśnie do tego mi posłużą. A jak się skończą to zostanie fajne opakowanie, które przyjmie rolę schowka dla innych akrylowych farb.
No i tym optymistycznym akcentem zakończyłam swoje skromne opowiadania. Przepraszam za wszelkie błędy w tekście i inne pomyłki. Post pisany był w nocy, bo zależało mi aby wam szybko przedstawić powyższy zestaw, póki jest dostępny w sklepie, na wypadek gdybyście mieli ochotę na zakup. ;) Z podobnych względów nie udało mi się jeszcze tymi farbami czegokolwiek namalować, dlatego też kiedy to się stanie na pewno notatkę uzupełnię.


Czytaj Więcej »

sobota, 8 sierpnia 2015

Farby Akrylowe Abstract Sennelier

Witam wszystkich serdecznie w ten upalny dzień. Przygotowałam dzisiaj dla Was bardzo ciekawą notatkę na temat farb, które miałam możliwość wypróbować dzięki sklepowi plastycznemu GraArt . Są to farby akrylowe Abstract francuskiej marki Sennelier, które przyciągnęły moją uwagę ze względu na nietypowe opakowanie, które przypomina nieco opakowanie  mydełka w płynie. Ale o tym, oraz innych zaletach zewnętrznych, nieco później. Teraz chciałabym się skupić na ogólnej charakterystyce farby.

Przede wszystkim najmniejszą pojemnością z jaką mamy do czynienia to 120 ml. Tak więc jest to dosyć spore opakowanie, które przy intensywnej pracy z farbami akrylowymi wystarcza na dłużej, niż tubki standardowej wielkości. Dostępna jest dosyć spora gama kolorystyczna 60 kolorów - 36 satynowych, 12 błyszczących, 6 metalicznych i 6 fluorescencyjnych.
Farby te nadają się nie tylko dla osób początkujących ale również dla profesjonalnych artystów.





Przede wszystkim innowacyjność opakowania polega nie tylko na wyglądzie, które swym kształtem przypomina opakowania mydeł w płynie, ale również na wytrzymałości na wszelkiego rodzaju urazy z zewnątrz. Pojemniczek jest odporny również na deptanie co osobiście sprawdziłam, stając na nim całym ciężarem, kilka razy dogniatając. 


Farba jest dobrze zabezpieczona, ponieważ do środka nie dostaje się powietrze. To, jak również forma opakowania, umożliwia nam wykorzystanie jej w całości - do samego końca.
Na zdjęciu obok widać otwartą farbę. Opakowanie, pomimo otwarcia, wyraźnie pozostaje pozbawione powietrza. Dodatkowo jest ono na tyle wygodne, że pokazuje nam dokładnie ten sam odcień farby, który znajduje się w środku. 

Producent informuje nas, że farba posiada wysoką zawartość pigmentu, o kremowej konsystencji tzw. "heavy body". Faktycznie barwy są bardzo nasycone, ładne i czyste a konsystencja budyniowa -  idealna do nakładania na powierzchnię. Dodatkowo po wyciśnięciu farby nie pojawia się "efekt wody", co czasem się zdarza. 



Wykonałam również próbę krycia farby. Dla wzmocnienia efektu nałożyłam kolor na ciemne podłoże. Według mnie farba kryje bardzo dobrze, biorąc pod uwagę, że jest to pierwsza warstwa. 

Wypróbowałam farby Abstract także pod kontem łączenia się z farbami innych marek. Tak jak się spodziewałam łączyła się idealnie. Konsystencja pozostawała podobna niezależnie od gęstości farb, z którymi ją mieszałam. Dodatkowo nie pojawiały się żadne grudki ani też inne przykre niespodzianki. Poniżej przykłady łączenia farby Abstract w kolorze Flesh Ochre z innymi farbami.  Do próby użyłam różne odcienie czerwonego koloru, ze względu na brak tego samego we wszystkich markach. 

Jak widać konsystencja farby jest ładna a kolory czyste i wyraziste. 

Farby Abstract dostaniemy głównie na sztuki o pojemności 120 ml ( 16.50 zł ) ale także o pojemności 500 ml ( 50.90 zł ). Większa gama kolorystyczna dostępna jest przy pojemności 120 ml. Natomiast mniejsza przy 500 ml.  




Dodatkowo jest możliwość zakupienia zestawu pięciu podstawowych kolorów o pojemności 120 ml : 574 Primary Yellow, 686 Primary Red, 385 Primary Blue, 759 Mars Black, Titanium White. 




Poniżej dostępna pełna gama kolorystyczna pojemności 120 ml. 



 Dostępna gama kolorystyczna pojemności 500 ml.



Tak więc farby mogą stanowić zespół, jak również uzupełnienie wcześniej zgromadzonych farb akrylowych, a konkretnie kolorów, których używamy najczęściej i które szybko znikają z naszego asortymentu. Duża gama kolorystyczna dostarczy nam wszelkich potrzebnych barw do tworzenia a dobra jakość, zapewni komfort przy pracy :) 







Czytaj Więcej »

wtorek, 4 sierpnia 2015

Jak Rysować Zmarszczki Białą Kredką Na Czarnym/Ciemnym Papierze ?

Witam wszystkich ciepło ! Jak mijają Wam wakacje ? Leniwie czy pracowicie ? U mnie bywa różnie. Ostatnio wpadłam w wir przeróżnych czynności, które absorbują mnie bez reszty, jednak nie zapomniałam o Was ! Mam dzisiaj dla was przygotowany tutorial, ponownie dotyczący rysowania białą kredką na czarnym papierze. Oczywiście ostatnio już udało mi się opublikować parę podobnych postów o rysowaniu koronki, czy też sierści. Tym razem tematem głównym będą zmarszczki. 

Do pracy użyłam jak zwykle białej kredki o miękkim graficie - Derwent Coloursoft a także czarnego bloku Canson. W zastępstwie można użyć kredki Koh- I- Noor Mondeluz, Derwent Drawing, Inktense lub innej miękkiej białej kredki, a także innego czarnego papieru, które będzie nam odpowiadał np.: papier pod pastele.

Zanim zaczynam pracę uważnie przyglądam się modelowi lub fotografii, z której będę rysować. Dokładnie rozpatruje każdy element po kolei. W tym przypadku będą to zmarszczki. Rysuję je jedna po drugiej, jedną obok drugiej, w zależności od strony, od której zaczynam. Układam je na zasadzie kafelków przedzielonych ciemnymi liniami.

Białą kredką zaznaczamy przede wszystkim wypukłe fałdy skóry. Czarne linie, które je oddzielają od siebie, to głębokie bruzdy. Bruzdy, jako że są wklęsłe, pozostają w kolorze kartki. Tak więc w trakcie zaznaczania fałd bielą, na bieżąco zostawiam pomiędzy nimi puste przestrzenie, tzw. miejsce na bruzdy. 
Fałdy potraktujcie jako sektory, w których każdy jest inny od drugiego. To samo dzieje się z bruzdami. Tworząc fałdy - tworzycie również i bruzdy, a jedno nadaje kształt drugiemu.

W miejscach, w których partie skóry są wyraźnie oświetlone, bruzdy można delikatnie rozjaśnić białą kredką ( partia ciała w trójkącie ). Dzięki temu również staną się płytsze, doświetlone i wpłyną na wysokość poszczególnych fałd skóry. Naturalnie rozjaśniając bruzdy warto również rozjaśnić odrobinę fałdy skóry aby uzyskać bardziej wiarygodne światło, ale nie zawsze jest to konieczne.



Rysując zmarszczki należy zwracać uwagę nie tylko na detale ale i na ogólny światłocień na twarzy. Partie mocniej oświetlone wzmacniamy bielą, dociskając kredkę do papieru - mniej oświetlone, zaznaczamy delikatniej. To zróżnicowanie światłocienia widać wyraźnie na zdjęciu po lewej, pomiędzy dolna partią( dolne kółko ) a górną ( dwa górne kółka ).
Podczas gdy światło określa głównie elementy wypukłe, cień określać będzie partie wklęsłe czy też głębokie (  kółko środkowe ) ale również i te wypukłe, które toną w cieniu ( zdjęcie po lewej, kółko górne ). I tak na przykład powieka oka pomimo tego, że jest wypukła, częściowo tonie w mroku ze względu na określony kont padania światła na twarz. Natomiast fałdy skóry pod okiem ( środkowe kółko ) są wyraźnie głębokie i wklęsłe, stąd toną w cieniu. 
Intensywność odcienia bieli na poszczególnej grupie zmarszczek, zależna jest od tego, czy znajdują się one w części ciemnej ( dwa górne kółka ) czy oświetlonej ( kółko dolne ). Jeżeli w ciemnej - zaznaczamy je bardzo delikatnie albo w ogóle. Jeżeli w jasnej - zaznaczamy je wyraźnie bielą, którą z kolei intensyfikujemy względem partii wypukłych na skórze ( elementy jaśniejsze i ciemniejsze na policzku - kółko dolne.
Istotne jest również aby wykonywać delikatne przejścia tonacyjne pomiędzy oświetlonymi a ciemnymi partiami zmarszczek.
Kwestia uchwycenia światłocienia jest umowna i indywidualna, zależna od modela, światła, czy wybranego przez nas zdjęcia.

Teraz skupmy się nieco na szczegółach. Rysując poszczególne fałdy skóry musimy pamiętać, że mają one różne kształty, biegną w różnym kierunku. Są mniejsze i większe, posiadają różną strukturę. Dlatego w trakcie pracy warto zwracać uwagę także na zróżnicowanie światłocienia w obrębie każdej z fałd. Spójrzcie na zdjęcie po lewej - na każdej można zauważyć partie jaśniejsze i ciemniejsze, które określają wklęsłości i wypukłości znajdujące się na  jej powierzchni. 

Poza tym, że każda ze zmarszczek ma swój indywidualny wygląd, długość i kształt, wraz z innymi tworzą razem układ biegnący w konkretnym kierunku ( strzałki na zdjęciu ). Razem nadają ogólnego kształtu twarzy, podkreślając jej krągłości oraz wklęsłości. Wypukłości zazwyczaj układają się łukami do góry  a wklęsłości łukami w dół, jednak jest to bardzo zależne od ujęcia twarzy i działania perspektywy. Może się zdarzyć, że elementy wypukłe będą określone łukami kierującymi się wybrzuszeniem w dół ( pierwsza strzałka od góry.

Długość zmarszczek może także określać odległości pomiędzy poszczególnymi częściami twarzy czy ciała, a ilość będzie dookreślać ich charakter i miejsce występowania na ciele. Na przykład  pod okiem oraz wokół ust, ilość zmarszczek będzie przeważnie większa niż na policzku.
Oczywiście ilość i zagęszczenie zmarszczek, w konkretnym punkcie na ciele, to sprawa indywidualna. Jednak są pewne umowne reguły, którymi można się sugerować.
Tak więc podsumowując, podczas rysowania zmarszczek białą kredką  na czarnym papierze :
  • Zaznaczamy bielą wypukłości oraz światło - czyli głównie fałdy skóry i układające się na nich światło.
  • Bruzdy pomiędzy fałdami pozostawiamy w kolorze kartki.
  • Czasem bruzdy możemy rozjaśnić razem z fałdami skóry, gdzie światło jest najmocniejsze.
  • Miejsca wklęsłe i silnie zaciemnione pozostawiamy w kolorze kartki. 
  • Zwracamy uwagę na ogólny światłocień - jasne partie zmarszczek zaznaczamy mocniej, ciemne partie zaznaczamy słabiej lub w ogóle. Wykonujemy łagodne przejścia od jasnej bieli do czerni kartki. 
  • Światło określa wypukłości, cień określa wklęsłości ale także wypukłości w zależności od konta padania światła na ciało.
  • Zmarszczki / fałdy skóry, posiadają różne kształty, długości, różne wybrzuszenia i dlatego należy zastosować zróżnicowany światłocień w obrębie każdej z nich.
  • Grupa zmarszczek biegnąc w konkretnym kierunku i układając się w określone kształty, nadaje podkreśla wklęsłe i wypukłe partie na twarzy.
  • Długość zmarszczek/fałd może określać odległości pomiędzy poszczególnymi częściami ciała.
  • Ilość zmarszczek/fałd określa miejsce ich występowania na ciele czy twarzy.


I tym optymistycznym akcentem zakończymy przygodę ze zmarszczkami rysowanymi białą kredką. Po prostu rysujcie je, jedna obok drugiej, poświęcając każdej zmarszczce tyle uwagi, ile będzie trzeba.  Układajcie je jak kafelki, zwracajcie uwagę na ich kierunek, kształty oraz światłocień i dużo obserwujcie, nawet jeżeli będziecie zerkać na zdjęcie co sekundę, ponieważ w obserwacji tkwi spora część siły. Niech moc będzie z Wami ;) 




Czytaj Więcej »
----