sticky

  • szoping
  • deviantart
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą malowanie akwarelami. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą malowanie akwarelami. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 5 maja 2014

Jak malować wzburzone fale akwarelą ?

Miły powrót do farbek wodnych :)


Jako, że zostało mi trochę tych tematów akwarelowych, co prawda niewiele, ale jednak, muszę niestety je wdrożyć w życie, bo mi leżą i zalegają w folderze :P A poza tym to po co macie być nieświadomi tego, co jeszcze na Was czeka :D
Dzisiaj będzie o malowaniu wzburzonych fal akwarelami, ale zanim to nastąpi oczywiście chciałabym życzyć wszystkim maturzystom wszystkiego dobrego i dużej dawko mądrości, a przede wszystkim czerwonych stringóFF i nie obciętych wszoróFF :P Nie martwcie się, WSZYSCY ZDACIE ! ;) NO.

A teraz przędźmy do rzeczy, a w zasadzie do tematu. Jak tu sobie poradzić ze wzburzonymi falami ? W bardzo prosty sposób. Na pewno potrzebny nam będzie płyn maskujący no i oczywiście farby akwarelowe.:)


Na początek zaczynamy od płynu maskującego. Nieregularnymi i chaotycznymi ruchami pokrywamy miejsca na wodzie które ulegają spienieniu. Obserwujemy dokładnie jak układa się piana, na koniec będzie to kluczowym elementem naszej pracy. Można także spryskać płynem niektóre partie wody szczoteczką. Doda to nieco efektu rozpryskującej się wody.
Następnie po wyschnięciu płynu, pryskamy powierzchnię wodą i nakładamy pierwszą warstwę farby. Zaczynamy od najjaśniejszej tonacji.  



Bawimy się pędzelkiem i z farbą na morko. Czyli w miarę naszych potrzeb przyciemniamy kolorystykę wody, zwłaszcza w miejscach załamania się fali, czyli we wgłębieniach lub tuż pod spienionymi powierzchniami ( tam gdzie trzymam pędzelek) . Bardzo ważne jest by zaobserwować w jakim kierunku poruszają się fale. To pomoże nam ukształtować lepiej ich wizerunek pędzlem. Czyli nasze pociągnięcia powinny biec zgodnie z kierunkiem fali- podobnie jak z włosami. Od lewej do prawej, od prawej do lewej, albo w jedną i drugą stronę na przemian. 



Kolejnym etapem pracy jest wysuszenie pierwszej warstwy i nałożenie kolejnej. Powtarzamy czynność ze spryskiwaniem powierzchni wodą i nakładamy farbę. Przyciemniamy miejsca załamań na wodzie, czyli wgłębienia na falach ( o ile są widoczne ) a także te przestrzenie pod spienionymi liniami wody. Można także namalować delikatne linie falowane łączące jedną falę od drugiej. Powinny być wzmocnione przy liniach spienionych, natomiast po środku, w miejscu spotkania powinny być nieco słabsze. 




Na koniec można spryskać farbą niektóre powierzchnie nad wodą, aby dodać efektu rozbryzgu. W połączeniu z poprzednio nałożonymi kroplami za pomocą płynu maskującego będzie stanowiło to jedność a także dodatkowy element wzmacniający wrażenie naturalizmu w pracy.
Kiedy wszystko wyschnie ściągamy płyn maskujący i podziwiamy naszą pracę. :) 
UWAGA !!!
Warto zaopatrzyć się w płyn maskujący o zabarwieniu żółtym. Taki świetnie się nadaje do zakrywania piany morskiej. Po zdjęciu nada jej pożółkłego odcienia, co wzmocni realny wygląd wody. Oczywiście nie jest to obowiązkiem, ale istnieje taka możliwość, która zdecydowanie lepiej się będzie prezentować niż biel. 


No i tyle kochani moi ! Na raz następny znowu coś wymyślę , tymczasem borym lasem do następnego, a maturzystom życzę szczęścia i powodzenia. ;)


Czytaj Więcej »

sobota, 29 marca 2014

Jak malować niebo akwarelą ?

Banalność nad banalnościami i wszystko banalność :)

Cze wszystkim :P Dzisiaj nie będzie zdrobnień, choć zapewne i tak gdzieś mi się wymsknie bo czemu  i nie ? :P Po raz kolejny zbombarduję was krótkim ale jakże przyjemnym tematem związanym z akwarelami. Zresztą nie tylko jest on przyjemny ale i bardzo przydatny w wielu sytuacjach, bo jak wiadomo NIEBO przetaczać się może wielokrotnie przez nasze prace, zwłaszcza te pejzażowe. 
Dzisiejszy temat także nawiązywać będzie do poprzedniego, ponieważ pewne wykonywane czynności z poprzedniej lekcji warto przełożyć na teraźniejszą. 

Zaczynamy od tego co będzie nam potrzebne. Czyli przede wszystkim deska, na której będziemy malować lub inna przydatna i twarda rzecz, która umożliwi nam poruszanie pracą, akwarele i pędzel może być na przykład numerek 16 oraz 11, choć to będzie zależeć o indywidualnych preferencji. Zaczynamy :)


Przede wszystkim, jak zapewne wszyscy pamiętamy, pokrywamy sobie wszelkie strategiczne miejsca płynem maskującym. Jeżeli malujecie góry to kryjecie linię gór, jeżeli malujecie linię horyzontu, która graniczy z niebem, także  ją zabezpieczamy. Jeżeli malujecie morze, kryjecie linię morza a także wszelkie inne elementy, które nakładają się na niebo, ale nim nie są.  






Kolejnym zadaniem będzie rozrobienie sobie odpowiedniej ilości farby. Barwa nieba bywa różna w zależności od pogody jaka panuje w danej chwili lub na zdjęciu. Ja najczęściej używam ultramaryny, kobaltowego i bieli z delikatną domieszką innych odcieni, jeżeli są one niezbędne. Nie przepadam za błękitem pruskim, ale także go czasem używam. Czysty kolor nieba natomiast uzyskuje z tych trzech wymienionych barw.

Zaczynam od wykonania sobie podkładu. W tym celu spryskuję kartkę wodą i wykonuję metodą tradycyjną lawowanie. Grubym pędzelkiem ( 16 ) nakładam farbę na całą przestrzeń nieba. Następnie dodaje spryskiwaczem wody aby farba była bardziej płynna i rozcieńczona, a przede wszystkim lejąca się i chwytam za deskę. Następnie  kołyszę nią na różne kierunki aby rozlać farbę i utworzyć ciekawe kształty. Nadmiar koloru lub wody zbieram chusteczką lub ręcznikiem papierowym. Jeżeli mamy wrażenie, że gdzieś farby lub koloru jest zbyt mało, możemy dodać ponownie.




Następnym etapem będzie suszenie malowanej powierzchni suszarką. To bardzo ciekawe ponieważ nie tylko za pomocą deski ale i także za pomocą strumienia powietrza z suszarki można ukierunkować farbę w miejsce, które nam odpowiada. 

W międzyczasie, czyli w miarę jak nasza warstwa pokładowa zacznie wysychać, warto dodać pędzlem gdzie nie gdzie ciemniejszych plamek barwnych ( zaznaczone na biało ), które będą odzwierciedlać chmury na niebie.  Możecie je wykonać tym samym pędzlem lub chwycić za nieco mniejszy, ale to już kwestia otwarta. Pamiętajcie, że wykonujecie ruchy w  kierunku w jakim płyną chmury po niebie czyli poziomo, nie pionowo. 
Ostatecznie suszycie wszystko na bieżąco i jesteście w domu ;)




I kolejna akwarelka za nami. Bardzo niewiele, a jednak tak dużo. Uff myślałam, że nie uda mi się dzisiaj niczego dokonać ponieważ zabrakło internetu i nie było szans aby cokolwiek opublikować, ale jak to się mówi - nastąpiło szczęście w nieszczęściu. Tak więc nie zważając na godzinę - opublikowałam, choć tą jedną stroną polika już praktycznie na poduszce :P Ale cóż zrobić kiedy w nieodpowiednim momencie zostało się odciętym od świata...


Czytaj Więcej »

poniedziałek, 17 marca 2014

Jak malować twarz akwarelami - jasna karnacja.

Czyli, sposoby, kolory i takie tam ...

Witam Was moje żabki ! Jak samopoczucie ? Mam nadzieję, że po weekendzie wszyscy są gotowi do pracy, choć nie koniecznie z syndromem wielkiej ochoty :P Nie martwcie się, ja też nigdy nie przepadałam za poniedziałkami i  jakoś tak się dzieje, że zawsze zaczynam wszystko z grubej rury a w piątki ledwie żyję :P  A może to prawidłowo? 
Dzisiaj przygotowałam temat związany z malowaniem twarzy akwarelami. Zwrócę poniżej uwagę na pewne kwestie dotyczące śmigania faciaty pędzlem, a także wytłumaczę na co uważać i czym  się sugerować.  Chciałabym też Was uczulić na fakt, iż każdą twarz maluje się zupełnie inaczej głównie dlatego, że światło za każdym razem układa się inaczej. Ponad to każda twarz jest inna i posiada inne kształty. Malując musicie uważnie obserwować swój wzorzec. Zapewne przeprowadzę z Wami jeszcze wiele ćwiczeń związanych z rysowaniem i malowaniem twarzy ponieważ obiecałam, ale na dzień dzisiejszy będą akwarele. 

     
Zacznę może od przyborów. Poza farbami akwarelowymi użyłam pędzli z numerem : 16, 11 i 0. Kolory to przede wszystkim: biel, siena palona, brilliant red, brąz van dyck, czerń, odrobina żółci. Jeżeli macie kolor "flesh tint" to macie świetne udogodnienie, bo to załatwia za Was wiele formalności i nie musicie tyle mieszać co ja. :P 

1. 

Zanim przystąpimy do jakiejkolwiek farbkowej działalności warto zastanowić się, które partie będziemy kryć płynem maskującym. Powinny być to te partie, które muszą pozostać białe i które będziemy dopracowywać po wykonaniu kolorystyki skóry. Tak więc aby ułatwić sobie pracę pokryłam płynem maskującym usta oraz oczy - głównie prawe ponieważ lewe i tak pozostaje w cieniu i nie wymaga od nas aż takiej uwagi.
UWAGA!!!

Na początek wybieramy gruby okrągły pędzel ( nr.16 ). Jest on najlepszy do szybkiego wypełniania sporych powierzchni lub równomiernego nakładania  warstwy koloru.   


2.

Pierwszą warstwę nakładamy po spryskaniu powierzchni wodą. Farbę rozprowadzamy delikatnie na całą twarz . W miejscach najjaśniejszych zbieramy farbę za pomocą np. chusteczki higienicznej. Można również na bieżąco omijać te miejsca, które są najbardziej oświetlone. Wybór należy do Was. 
Kolorystyka : przede wszystkim pierwsza warstwa powinna być bardzo jasna- łosoś połączony z jasnym beżem lub ochrą.  
Po nałożeniu pierwszej warstwy można od razu na mokro dodać nieco ciemniejszych tonacji tam, gdzie pada cień. Później warstwy nakładamy już po wyschnięciu poprzednich.





UWAGA!!!
Dlaczego przy pierwszej warstwie możemy jeszcze dodać ciemniejszych odcieni na mokro, a potem już nie bardzo ? Ponieważ kiedy nakładamy kolejną warstwę możemy rozmyć tą która znajduje się pod spodem i kolor będzie rozłożony nierównomiernie plus nie otrzymamy intensywnego cienia do jakiego będziemy dążyć. Pierwsza warstwa zawsze pozwala na dodatkowe mieszanie kolorów, potem niestety już ten sposób nie zadziała a w konsekwencji możemy zepsuć sobie pracę. 

3.

Kolejną warstwę nakładamy po wyschnięciu poprzedniej. Część twarzy, zwłaszcza ta która ma dużo miejsc wklęsłych i którą zasłaniają włosy, tonie w głębokim cieniu. Warto to podkreślić a także zaznaczyć ciemniejszym kolorem linię pod dolną wargą.
Stopniowo dodajemy brązów, ciemnych brązów, tudzież pomarańczu. To jakich kolorów użyjemy zależy od naszych barw  występujących we wzorcu.
Warto także podkreślić cieniem dolną część policzka oraz okolice oka i skroni. Wyobraźcie sobie że wykonujecie makijaż ale kolorem skóry. Ostrożnie dobierajcie tonacje. Jeżeli nie jesteście pewni zacznijcie od najmniejszych niuansów pomiędzy kolorami. Akwarelą zawsze można przyciemnić, rozjaśnić natomiast już nie bardzo.        




UWAGA !!!
Szyja przesłonięta i tonąca w gąszczu włosów, zawsze będzie zalana cieniem, który silniej będzie działać bliżej kontaktu z włosami a słabiej w przednich partiach skóry. 
Mniejsze powierzchnie warto malować pędzlem o średniej grubości czyli np. nr. 11. 

4.

Temat oczu i ust to kwestia do indywidualnego poruszenia. W skrócie tylko powiem, że przed przystąpieniem do malowania oczu warto zaznaczyć sobie płynem maskującym wszelkie połyski. Pamiętajcie także o zaznaczeniu linii górnej powieki a także wzmocnieniu rzęs. Usta natomiast malujemy podług barw jakie występują we wzorcu. W moim przypadku były czerwone, ale wiadomo, że nie zawsze są one czerwone a czerwień nie jest standardowym kolorem dla każdego typu warg tudzież pomadki. Tak więc dobieramy kolory podług tego co widzimy.
Wzmacniamy także zarys elementów, które toną w głębokim cieniu. W tym celu dodajemy do brązów czerni.

UWAGA !!!

Malując bardzo ciemne partie skóry warto na pograniczu z jasną częścią dodać delikatną linię pomarańczu lub różu. To wzmocni kolorystykę twarzy i barwnie wzbogaci naszą pracę . Jeżeli wykonamy zbyt ostrą granicę koloru, można ją złagodzić pociągając ją delikatnie wilgotnym pędzlem.  

5.

Końcowy etap pracy to zwyczajne dopieszczanie szczegółów. Czyli wzmacnianie linii ust, brwi czy ostatecznie poprawianie rzeczy, które przeoczyliśmy.  Linie brwi wykonujemy pędzelkiem konturowym, używamy go także do malowania rzęs.
Jeżeli planujecie na usta nakładać wiele warstw, to warto pierwszą pokryć całą ich powierzchnię a przy następnej nakładać tylko w miejscach ciemniejszych.  W ten sposób pierwsza warstwa wyjdzie do przodu tworząc delikatny, kolorystyczny połysk.
I niechaj tradycji stanie się zadość ! Zapraszam do obejrzenia uzupełniającego filmiku :)  


I tak oto wygląda sprawa twarzy. Życzę wam powodzenia i przede wszystkim wytrwałości aby dotrwać do weekendu. Ja lecę szukać weny ale najpierw biorę się za solidne porządki ;)


Czytaj Więcej »

środa, 12 marca 2014

Jak malować falowane, rude włosy akwarelami ...

Czyli ruda kaskada na podwieczorek :)

Już  myślałam, że nic dzisiaj nie opublikuję ze względu na stan wojenny z myszką który trwa od wczoraj. Tak mnie wkurzyła, że rzuciłam nią o ścianę. Naturalnie po dziesięciu głębokich chciałam ją złożyć, a potem chciałam rozkręcić aby złożyć aż w końcu wkurzyłam się, łagodnie mówiąc i rzuciłam nią o ścianę drugi raz, tym samym pomagając w dokonaniu jej jakże marnego żywota. W chwili obecnej używam zapasowej, ale zakupy mnie chyba dzisiaj nie ominą :P
Dzisiaj będzie bardzo kudłato, bo opowiem trochę o malowaniu akwarelą rudych włosów. temat jest prosty i na pewno sobie z nim poradzicie bo z włosami to nie po raz pierwszy na tym blogu będziemy mieć do czynienia.
  

                      Zacznę może od kolorystyki. Użyłam kolorów takich jak:  brilliant red ( english red ), yellow gamborge ( Indian yellow) oraz brązów: burnt sienna, brąz Van Dyck. Można ewentualnie pomyśleć o czerni oraz pomarańczu. Wszystko zależy od tonacji barwnej jaką macie we wzorcu i czy jest ona ciemniejsza czy jaśniejsza. Słabsza czy bardziej intensywna. 





UWAGA !!!

Podczas nakładania pierwszej warstwy można pomyśleć o uzupełnianiu jej na bieżąco nieco ciemniejszymi pasemkami aby była mniej jedno-tonacyjna  a bardziej zróżnicowana i aby kształt i forma pasem włosów była bardziej podkreślona. 




UWAGA!!!

Oczywiście dobór grubości pędzla to wasza indywidualna sprawa, która głównie będzie zależeć od formatu na jakim dane wam będzie pracować. Czasem lepiej użyć dwóch pędzli, grubszego na początek a nieco cieńszego pod koniec. 


UWAGA !!!

Czasem warto wzbogacić gamę barwną odrobiną czerni, zwłaszcza jeżeli macie sporo ciemnych tonacji, które wymagają uwagi i podkreślenia, choć nie zawsze musi ona być pomocna. 




UWAGA !!!

Naturalnie zaznaczenie płynem maskującym pasemek nie jest żadnym obowiązkiem tylko indywidualnym "widzimisię" artysty, czyli każdego z was, ale jeżeli się zdecydujecie to pamiętajcie o tej czynności bo stonowanie kolorystyczne białych linii wnosi wiele do pracy. 

)
To na dzisiaj tyle :) Lecę na zakupy po cudowne środki na rozdwajające się paznokcie i nowy sprzęt do klikania :P 
A tak na marginesie to proszę mi powiedzieć czy takie opracowanie graficzne wam odpowiada? Mam dalej kombinować, czy dać sobie sianka ? 
Trzymajcie się bo od dzisiaj z górki, a weekend tuż tuż ;) 

Czytaj Więcej »

sobota, 8 marca 2014

Jesienny Spacer...

Akwarele :)


Czytaj Więcej »

środa, 26 lutego 2014

Moja Maiko

Akwarele... :)



Czytaj Więcej »

środa, 5 lutego 2014

Akwarele - Jak wykonać Lawowanie ?

Czyli pierwsza ciekawostka dotycząca farb wodnych ;) 

Witam Was serdecznie ! Na początek kilka informacji wstępnych. Niestety nie będzie mnie od jutra do przyszłej soboty czyli od 06 - 15 lutego. Wyjeżdżam na mały zimowy plener, jednak posty mam przygotowane i będę się starała zrobić wszystko aby je opublikować. Jak do tej pory wszystko się udawało, podczas wszystkich moich nieobecności, tak więc mam nadzieję że i tym razem mi się powiedzie. Mogę nie odpisać na komentarze od razu, ale na pewno na wszystkie odpiszę po powrocie. Zresztą, znacie mnie zawsze odpisuję ;).  Jak już zdążyliście zauważyć zmieniłam również nieco wystrój bloga. Stworzyłam także przycisk AKTUALNOŚCI, pod którym znajdziecie od czasu do czasu wiele różnych informacji dotyczących terminów mojej nieobecności, regulaminów konkursu oraz innych spraw, o których wspomnę w postach ale dla pewności będą umieszczane pod czerwonym guziczkiem. To tak na wypadek gdyby ktoś chciał się upewnić, zobaczyć, przypomnieć itp.
Kolejna sprawa to chciałam Wam serdecznie podziękować za wspaniałe komentarze i cudowne wsparcie, które otrzymałam ostatnio z Waszej strony. Jesteście cudowni i choć w konkursie spadamy na łeb, na szyję to jednak tylko i wyłącznie Wy jesteście dla mnie wyznacznikiem, że to co robię jest wartościowe i to Wy dodajecie mi wystarczającej motywacji do dalszej pracy. :) Chlip. A teraz przejdziemy do konkretów bo już widzę oczami wyobraźni jak siedzicie na krzesełkach i tupiecie nóżkami z niecierpliwości :P 

Lawowanie. O co w tym wszystkim chodzi ? Głównie o to, że jest to jedna z technik akwarelowych, w oparciu o którą najczęściej pracuje się z farbami na mokro. Czyli im więcej wody tym lepiej. Lawowanie bowiem dostarcza pracy wspaniałych efektów w postaci rozmytych barw i kolorów czy też przyjemnych dla oka, spontanicznie uformowanych plam. Lawowanie pomaga nam stworzyć odpowiedni nastrój w pracy. Dzięki niemu można wykonać podkład pod dalszy etap malowania. A wykorzystać lawowanie możemy na dwa sposoby:
  • Czekamy aż wyschnie warstwa lawowana  i nakładamy na nią inne, kolejne warstwy.
  • Malujemy na lawowanej powierzchni  na mokro nakładając kolejne warstwy i modelując je pędzelkiem. 
Osobiście jestem zwolenniczką tego drugiego, ale z czasem poruszę obie kwestie ;)
Jak można lawować ? Przede wszystkim należy sobie zadać pytanie : "za pomocą czego ?" ponieważ sposobów jest wiele. Można lawować za pomocą :
  • Spryskiwacza ( takiego jakiego używacie do kwiatków, do płynów kuchennych itp. ) 
  • Pędzla
  • Gąbki
Przy czym ja najczęściej używam spryskiwacza i pędzla. Są najwygodniejsze w użyciu zwłaszcza na większych powierzchniach. A od czego zacząć ?


Najlepiej od przygotowania sobie papieru i wykonania szkicu ołówkiem tego, co będziemy malować. Tak, kochani. Malując akwarelą robimy sobie szkic ołówkiem ale pamiętajcie aby linie były delikatne. Czasami jest tak, że farby zakryją ołówek i nie będzie go widać a czasami przy jaśniejszych tonacjach będzie niestety widoczny. A pokryty farbą  ołówek nie bardzo chce się wymazywać. Dlatego szkice wykonujcie delikatnie.

MALOWANIE NA MOKRYM LAWUNKU


Kiedy już macie wszytko przygotowane i rozrysowane chwytacie za spryskiwacz lub pędzel i nanosicie sporą ilość wody na powierzchnie, które będziecie chcieli pokryć kolorem. Czyli albo całość, albo tylko niebo, ziemie, trawy, twarz, tło itp. Spryskiwacz świetnie spisuje się przy dużych powierzchniach. Nie bójcie się go używać, na prawdę nie gryzie a z papierem nic się nie stanie, jedynie się trochę pomarszczy jak przy każdym użyciu farb wodnych. :)



Na taką solidnie zmoczoną powierzchnię nanosicie farby, ale jak to bywa przy akwarelach naturalnie zaczynacie od tonacji najjaśniejszych i stopniowo dodajecie ciemniejszych a także wzbogacacie gamę barwną. Pamiętajcie, że wszystko to wykonujecie na mokro. Wasze ruchy pędzlem nadają plamom barwnym odpowiednie kształty. Czyli kierując pędzel na boki tworzycie np. pola traw, kierując pojedynczo w górę kształtujecie drzewa i konary.



Malowanie na mokrym lawunku sprzyja pejzażom, zwłaszcza elementom, które widnieją gdzieś w oddali np: góry, lasy, pola, krzewy. Są one mniej ważne i dlatego rozmyta forma lawunkowa świetnie dodaje odpowiedniej atmosfery i wrażenia, że te elementy obrazu faktycznie są od nas oddalone.

WYKONANIE LAWUNKU PODKŁADOWEGO

Przy wykonywaniu podkładu lawunkowego nie musimy mieć koniecznie gotowego szkicu, choć jest to dozwolone. Możemy wykonać jedynie podkład kolorystyczny na całej powierzchni kartki, lub też na określonej przez nas przestrzeni. W ten sposób stworzymy sobie podkład kolorystyczny pod wodę, niebo, pola itd. Musimy pamiętać, że przy wykonywaniu takiego podkładu głównym naszym celem jest osiągnięcie koloru podstawowego, który po wyschnięciu będzie uzupełniany przez następne, nakładane albo na sucho albo również na mokro.



Zaczynamy od nałożenia sporej ilości wody za pomocą pędzla, gąbki, lub najlepiej spryskiwacza gdyż wody musi być dosyć sporo a ten zostawia jej właśnie najwięcej. Najlepiej gdy woda się rozlewa na kartce, wtedy mamy gwarancję, że nie wyschnie szybko i nie wchłonie w papier, a my będziemy mogli swobodniej dopracowywać kolorystycznie nasz podkład.





Następnie nakładamy kolor pamiętając o tym, że jest to kolor bazowy ale mimo wszystko musi tonacją pasować do całokształtu pracy. Tak więc jeżeli np. niebo oscyluje w tonacjach fioletu i szarości to nie nakładamy błękitu ponieważ taki jaskrawy kolor będzie nijak pasował do całej reszty. Wykonujemy ruchy najlepiej poziome gdyż w ten sposób dokładnie rozmyjemy farbę na kartce i dodając nowych tonacji będzie ona posiadać delikatne przejścia, o które nam chodzi. 



Wykonując podkład lawunkowy również możemy dodawać barw na mokro, dzięki czemu stworzymy ciekawe przejścia tonacji, ale możemy także trzymać się tylko jednej. Np: tworząc podkład pod "miasto wieczorem", można stworzyć jednolitą bazę w kolorze jasnej ochry. Doda to pracy ciepłej atmosfery i wzmocni wrażeniowość. 





Oczywiście mój papier nie jest tu na zdjęciach przygotowany tak jak powinien ponieważ użyłam go tylko jako próbki i nie planowałam dalszych artystycznych czynności. Wy natomiast przed przystąpieniem do malowania pamiętajcie aby odpowiednio przygotować sobie papier do pracy :).



To tyle jeżeli chodzi o lawowanie. Mam nadzieję, że wiele wątpliwości się rozwiało i wiele nowych pomysłów przyszło do głowy w związku z używaniem farb akwarelowych :)
Malowanie na mokrym lawunku przedstawiłam w oparciu o pracę "Aleja Brzóz". Pełne WIP możecie obejrzeć w menu na dziale FILMY / WIP Prac. Mam nadzieję, że kolejny temat będzie równie dla was przydatny ;) Do następnego misiaczki !


Czytaj Więcej »
----