sticky

  • szoping
  • deviantart
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wskazówki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wskazówki. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 23 maja 2013

Jak rysować pastelami suchymi przeźroczystą tkaninę ?

O miłości przeźroczystości :) 

Jak zwykle mam nadzieję na poprawę pogody na weekend ale ponoć nadzieja jest tylko dla naiwnych i już nie będę strzelać, że głupich bo wszyscy wiedzą o co chodzi i chyba każdy tęskni za słońcem. A tylko na śląsku ponoć jest taka kicha, że nawet mi się pisać nie chce ale jakoś brnę z niedobudzoną głową od niewłaściwego ciśnienia :P
            Dzisiaj chciałabym trochę pozrzędzić na temat tkanin przeźroczystych i mam nadzieję, że mi to zrzędzenie wybaczycie, ba! Nawet z niego skorzystacie :P Prawda jest taka moi kochani, że na początku to zawsze mi się wydawało, że to  nie lada wyzwanie, farbami czy pastelami odtworzyć tkaninę, która prześwituje. Ostatecznie opatentowałam sobie pewien sposób, a teraz chciałabym wam go przekazać. :)


Przede wszystkim jeżeli chodzi o pastele, to warto sobie przygotować podkład w postaci tego, na czym ta tkanina przeźroczysta będzie się układać :) W moim przypadku jest to ciało. Tak więc rysując i kolorując skórę rozłożyłam barwy na całe ciało, nawet na ten fragment, który ma być przysłonięty przez materiał. Naturalnie kolorystyka zależy od tego  jaką barwę materiału chcecie odtworzyć. Ja zdecydowałam na czerń i w dodatku z pamięci. Natomiast jeżeli będziecie mieli jakiś wzorzec sugerujcie się kolorystyką, która jest na wzorcu. Ja do czarnej tkaniny użyłam koloru czarnego, różowego, fioletowego i bieli. Oczywiście wiele z tych kolorów na zdjęciu jest niewidocznych, ale to tylko zdjęcia i nie jestem w stanie nic z tym zrobić. Aparat czasem kłamie, ale za to na filmiku będzie wszystko uchwycone. :) 
                    Na tak przygotowany podkład zaczęłam czarną pastelą zaznaczać sobie linearnie kontury materiału, zagięcia i jak mniej więcej ma się on układać na skórze. Następnie rozpoczęłam cieniowanie pamiętając, by w niektórych miejscach nie rozprowadzać czerni za mocno a co za tym idzie,  zostawić prześwitujący spod spodu kolor skóry. Te miejsca, gdzie tkanina nakłada się na siebie wieloma warstwami kolorujemy mocniej. W miejscach gdzie widoczna jest skóra dodajemy powoli koloru różowego i fioletowego na zmianę. Długimi pociągnięciami lub krótkimi, w zależności ile koloru, w jakim miejscu i na jakiej długości chcemy dodać.   
Warto pamiętać by wzmocnić linie ciała, które zarysowują się pod tkaniną. Tak więc jeżeli mamy rękę, to wzmacniamy linie ręki najlepiej poprzez przyciemnienie powierzchni które są dookoła, czyli jeśli mamy cień, który się spod niej wyłania to musimy, kolorem naszej tkaniny to miejsce przyciemnić, uważając by nie najechać na powierzchnie  ręki. Tak samo robimy z miejscami, w których materiał wychodzi poza ciało. Te miejsca należy przyciemnić natomiast od linii ciała zostawiamy już jasne partie. Te przejścia muszą być kontrastowe - linia ciała i materiału. Ciało nagle się urywa a dalej jest tylko tkanina. Taki efekt musimy uzyskać , a granice tych elementów muszą być w miarę widoczne. 


Ważna rzecz - intensywność koloru tkaniny zależy od jej stopnia przeźroczystości. Jeżeli jest bardzo przeźroczysta, to kolory jej właściwe musimy nakładać bardzo delikatnie. Jeżeli jest mniej przeźroczysta, to intensywność koloru będzie mocniejsza :)
Ostateczną wisienką na torcie jest biel, którą tworzymy smugi na całej powierzchni. To taka tradycyjna imitacja połysku na materiale :) I w zasadzie to już koniec pracy. Mamy wszystko gotowe :)
Tak więc ja już dłużej nie zrzędzę i wsiadam na swoją miotłę, bo paczkę trzeba do Elbląga  wysłać :P


Czytaj Więcej »

poniedziałek, 13 maja 2013

Jak rysować irysa pastelami suchymi ?

Czyli kolejny kwiatowy odlot :)

Ja już doprawdy nie rozumiem co się ostatnio z tą pogodą dzieje ... Nic tylko deszcz, chmury, a jak nie chmury to znowu deszcz. Aż normalnie żyć się nie chce, zimno, wilgotno, energii brak ...W dodatku nie chce mi się rysować, ale  rysuję żeby nie osiąść na laurach i żeby was nie zawieść. Ostatnio zresztą postanowiłam również założyć nowego bloga, który będzie dotyczył moich wszelkich wycieczek i wyjazdów w różne miejsca ;) Troszeczkę ciekawostek, troszeczkę historii i troszeczkę magii miejsc z lekką nutką mojej prywatności  ;)  PODRÓŻE NA MIOTLE  :) Zapraszam serdecznie, choć  wiem, że nie wszystkim taki temat pasuje ;)
Nie martwcie się Artystyczne Ciekawostki idą do przodu cały czas ;) I właśnie dzisiaj chciałabym poruszyć kwestie bardzo istotną bo kwiatową :) 
Poniżej szczegół z " Królowej Irysów "


Chciałabym w kilku zdaniach objaśnić w jaki sposób należy walczyć pastelami z Irysem. Naturalnie kwiat ten nie należy do najłatwiejszych choćby dlatego, iż posiada dużą ilość barw, które składają się na jego wygląd. Płatki bywają w  dość nietypowym czasem ułożeniu i nawet mnie jest ciężko wychwycić ich poszczególne kształty :) Są to jednak piękne kwiaty i szczególnie dla tych barw jestem w stanie się poświęcić ;)
Poniżej trzy wybrane kadry z procesu tworzenia Irysa. Skupiają się one na wszystkich kwiatach na rysunku, ja natomiast wszystko objaśnię na przykładzie jednego wybranego ;)


Jakich kolorów użyłam ? Przede wszystkim zacznę od tego, że wszystko zależy od kolorystyki Irysa, który sobie obieramy za wzór. Ja wybrałam różowo - fioletowe barwy i dlatego moimi przewodnimi kolorami były: biel, fiolet, róż, czerń, brąz, ciemny róż, czerwień, błękit, zieleń.
Jak zwykle zaczęłam od zarysu linearnego płatka - a zaczęłam od głównego środkowego :) Wypełniłam podkładem w kolorze różu, by następnie wzmocnić kontury fioletem. Płatki Irysów często lubią się na końcówkach załamywać i dlatego warto przyciemnić i wzmocnić barwę w tych miejscach. Do fioletu dodałam ciemnego różu i trochę czerwieni. Warto też zwrócić uwagę na kierunek charakterystycznych żyłek w płatku - biegną one od brzegów ku środkowej części i zbiegają w dół ku nasadzie. Warto to zaznaczyć fioletem, pamiętając by wykonywać ruch ręką po formie :) 
Najbardziej urzekło mnie zestawienie jasnego środka z ciemnym fioletem bocznych płatków i cudownym smaczkiem żółci u ich nasady. I jeszcze te desenie przy brzegach - cudowne ! Jak je stworzyć ? Bardzo prosto. Rysujemy sobie  linearny zarys płatka i linearnie zaznaczamy wzór, na zasadzie łączących się ze sobą linii, a następnie bielą  wypełniamy przestrzenie pomiędzy tymi liniami :) 
A jak uzyskać taki ciemny odcień fioletu ? Ja zmieszałam podkład fioletowy z różem i odrobiną czerwieni i dodałam dużej ilości czerni. Przyznam, że było mi ciężko ponieważ barwy pasteli jakie posiadałam nieco mi uniemożliwiały idealne odwzorowanie koloru. Zapewne z farbami olejnymi byłaby to kaszka z mleczkiem, ale bardzo się cieszę, że tak czy siak wybrnęłam z tej sytuacji. Już prawie klęłam pod nosem, że jak zwykle sobie ubzdurałam kwiatuszka w przedziwnych kolorach :P Ale właśnie o to mi chodzi. Trzeba czasem sobie stawić jakąś poprzeczkę i starać się ją przejść za wszelką cenę, najlepiej z sukcesem. Na tym dla mnie polega nauka i ewolucja umiejętności. Ale trzeba niestety też umieć samemu wyczuć, kiedy i jaką tą poprzeczkę sobie postawić. Nie radzę się od razu rzucać na głęboką wodę. Wszystko musi odbywać się stopniowo w miarę rozwoju naszych umiejętności ;)  Inaczej możemy doprowadzić się do stanu totalnej klęski i się zniechęcimy rzucając pasję w kąt, zamiast ją rozwijać. :)


Naturalnie mój problem z umieszczaniem filmów z YouTube na blogu się nie rozwiązał, ale mój misiek pokazał mi inny sposób, którym będę musiała się zadowolić dopóki google czegoś nie rozwiąże. Naturalnie okazało się, że nie ja jedyna mam podobny problem, więc czuję się nieco spokojniejsza, że to odgórny konflikt interesów, a nie moja niekompatybilność z techniką, spowodował zwarcie na blogu :P
Kotki, mam nadzieję, że filmik wam pomógł sobie przyswoić nieco problem. Ja lecę smarować po papierze, bo po południu, po robocie muszę się zająć drugim blogiem. Trzymta się ciepło i w kalesonach. Mnie się dzisiaj bardzo przydadzą :P


Czytaj Więcej »

czwartek, 9 maja 2013

Jak rysować pastelami suchymi włosy brązowe ? :)

Walczymy z pastelami dalej ;)

W zasadzie to humor mam taki niezbyt . Chyba jestem przybita tremą przed wernisażową ...Nic dodać nic ująć , więc nie będę zbytnio się rozwodzić nad tym i owym , tylko skupię się na konkretach . Dzisiaj ponownie pastele . Tak , teraz będą pastele aż do znudzenia :P Tym razem na tapetę włosy brązowe - proste i jak sobie z nimi poradzić :) Na podstawie poniższej pracy opowiem co i jak się z czym je , a co jest trujące.....

Królowa Irysów
Tym razem nie będę niczego wałkować na pięć postów , bo tutaj nie mam za bardzo czego . No....możecie się  spodziewać co najwyżej dwóch , żeby nikt mi tu nie narzekał , że jestem nudna i monotonna tematycznie :P Ale przypuszczam , że nikt nie będzie narzekał bo jesteście Super Publicznością o wysokim poziomie kultury osobistej ;) I bardzo dziękuję za wszystkie przemiłe i sympatyczne komentarze ! To wiele dla mnie znaczy ;)
A tutaj poniżej ogólny WIP pracy :) I zaraz przystępuję do działania ;)
Oczywiście wszystko do powiększenia ;)





Tak więc , jak każdą pracę w pastelach zaczynam od rozrysowania sobie wszystkiego ołówkiem . Panią znalazłam w Hair Trendy oczywiście , a resztę sobie skomponowałam na własną rękę :) Gdybym miała swoją modelkę jak ci wielcy artyści , to pewnie nie musiałabym korzystać  z katalogów :) Ale , ale , właśnie mi przyszedł do głowy bardzo ciekawy pomysł :D Ale to jeszcze z nim poczekam troszkę i potrzymam was w niepewności ;)
Natomiast teraz zaczynamy temat o włosach :)


Włosy , w dodatku brązowe , rysuje się w miarę szybko i bez problemów . Zwłaszcza te idealnie proste :) Ja użyłam kolorów takich jak : brąz van dyck , jasny brąz , odrobinę koloru miedzianego lub rudego , czerń , biel i fiolet . :) Zdecydowanie zaczęłam od zaznaczenia linearnego formy i kształtu włosów . Dzięki temu  jest o wiele wygodniej potem wypełniać kolejne partie :) Co istotne , tylko w najjaśniejszych miejscach  nakładałam podkład kolorem jasnego brązu . Ciemniejsze wypełniałam brązem  van dyck i przyciemniłam czernią . Na filmiku wszystko będzie dokładnie pokazane . W miejscach połysku ( podkład - jasny brąz) nałożyłam nieco fioletu, ponieważ brąz nigdy nie jest idealnie czystym brązem . Zawsze gdzieś mieni się parę  innych barw . To samo mogę powiedzieć o każdej rzeczy w konkretnym kolorze . Na ten kolor składa się wiele innych widocznych , które trzeba uwzględnić w pracy . Tylko za pomocą mieszania barw jesteśmy w stanie uzyskać jakiś konkretny efekt wizualny . Kolorując coś jedną lub dwoma barwami nie uzyskamy dobrego rezultatu a rysunek będzie płaski i infantylny ;) Używajcie co najmniej czterech lub pięciu kolorów , w tym zawsze podstawowymi są  biel i czerń :) 
Bielą wzmacniamy połysk na pasmach ale tylko w tych jaśniejszych punktach , które uprzednio pokrywałam podkładem z jasnego brązu . Resztę włosów zostawiamy w cieniu , oczywiście jeżeli w rzeczywistości tego wymagają . Wszystko zależy od tego jak układa się światłocień .


Po nie wielkim seansie wszystko powinno być jasne :) Ja powoli zbieram się do roboty , a po robocie będzie moja osobista porażka . I to by było na tyle z marudzenia i narzekania . A może to po prostu z niewyspania wszystko ....O_o.......


Czytaj Więcej »

środa, 8 maja 2013

Scrapbooking - >Jak postarzyć brzegi kartek ? :)

Czyli zaczynamy od podstaw....:)

Nie wiem jak was , ale mnie zawsze rajcowało wszystko co stare , zapyziałe i o czym wszyscy zapomnieli . A już jak zobaczę zeszyt  z pożółkłymi kartkami to kwiczę :D Moi drodzy scrapbookowicze ! Wcale o was nie zapomniałam ! Dzisiaj specjalnie piszę o czymś , o czym może  macie podobne zdanie do mnie  :) 
Wszystko zaczęło się od tego , że poczułam ogromną potrzebę na nowy dziennik . Bo ja lubię pisać o różnych rzeczach . Czasem lubię  sobie siąść przy podusi w deszczowy dzień , taki jak na przykład dzisiaj i coś naskrobać na temat pogodny albo wspomnień... I tak ostatnio sobie myślałam .... jak zrobić taki zeszyt ,  który będzie idealny do pisania , ale jednocześnie będzie kolorowy i dziewczęco kobiecy . No i przede wszystkim , który będzie wyglądał na stary , albo przynajmniej w połowie będzie wyglądał  jak stary . I tak sobie myślałam , myślałam  i w końcu wymyśliłam :) 
Wygrzebałam z szuflady kiedyś zakupiony zeszyt oprawiony w skórę , z kamieniem na okładce i zaczęłam go obrabiać z pomocą Graphic 45 ;) I oto efekty :)


W zasadzie połowa roboty to wizualny wygląd zeszytu , który zawdzięczam osobom wyrabiającym takie cacuszka w Indiach , a ta druga połowa odśrodkowa - to ja . :) 
Kto ma ochotę obejrzeć zeszycik , to zapraszam na filmik :) 


Niestety  dziennik jeszcze nie jest skończony , bo miałam małą awarię drukarki i długo czekałam na nową ;) A jak już ją dostałam to zawsze wypadło coś ważniejszego . 
Gdybyście byli zainteresowani to w zasadzie do tej pory można nabyć takie zeszyty , wystarczy sobie zerknąć na stronę NAMASTE  . Notatniki są w różnych wielkościach  i pięknie oprawione , co więcej mają kartki z papieru czerpanego :) Dla mnie raj na ziemi ;) Niestety mają swoją cenę i trzeba się z tym pogodzić .  Wiadomo , że nie często się kupuje takie rzeczy , dlatego tym bardziej dla mnie musi on wyglądać idealnie i musi być udekorowany idealnie . A przynajmniej tak , by chciało się w nim pisać :)
Przede wszystkim pierwszym krokiem w dekorowaniu takiego zeszytu , było dla mnie osiągnięcie efektu starych kartek , a zwłaszcza brzegów . Jak tego dokonać ? Sprawa jest bardzo prosta :) Wystarczy uzbroić się w tusz  na gąbce ( dostępny w sklepach papierniczych lub pieczątkarskich ) , osobną gąbeczkę do nakładania i do dzieła !


Trudności z tym związanych nie powinno być żadnych ;) Tusz możecie nabyć w różnych kolorach ale ja zazwyczaj używam albo ciemnego brązu , albo czerni :)  Nie starałam się też przesadzić z dekoracjami i w przeciwieństwie do mojego pierwszego scrapbooka , chciałam mieć bardzo dużo wolnego miejsca do zapełnienia oraz na notatki ;) 
I już nie mogę się doczekać kiedy zasiądę z długopisikiem w rączce ....


Czytaj Więcej »

wtorek, 7 maja 2013

Jak rysować pastelami suchymi magnolie ? :)

Czyli działamy w kwestii roślinnej :) 

Wernisaż już tuż , tuż....Mam w związku z tym kupę roboty , ale dla bloga zawsze czas trzeba znaleźć :) . Chociaż muszę się przyznać , że jestem lekko zmęczona tym całym cyrkiem związanym z przygotowaniami . Nie , nie , moi drodzy :) Blogiem nigdy się nie zmęczę , choć w takim zapracowanych chwilach jak te ostatnio czuję delikatną presję na sobie , że cholera .....nic jeszcze nie zrobiłam , nie przygotowałam , choć bardzo bym chciała :) Ale już nie roztrząsajmy problemów mojej natury tylko skupmy się na konkretach . A konkrety są takie , że akurat dzisiaj trafiłam idealnie z tematem posta . Bo gdzie by się teraz nie rozejrzeć jest  sezon na magnolie :) Magnolie w olejach , magnolie w witrażu , magnolie na ogródku ....itd. Ja dzisiaj napiszę  o magnoliach w pastelach suchych . :) 
Zacznijmy od tego czym się charakteryzuje taka magnolia ( bo każdy przecież wie , że Magnolia to drzewo , które przepięknie rozkwita na wiosnę ) . Przede wszystkim najważniejsze są kwiaty , które mogą mieć odmiany koloru bieli lub różu . Choć głowy sobie nie dam uciąć , bo ogrodnikiem to ja nie jestem i pewnie jeszcze jakieś inne kosmiczne gatunki istnieją :) 
Na co zwracać uwagę podczas rysowania kwiatu magnolii ? Przede wszystkim na to że mają duże podłużne kwiaty , które płatkami sterczą ku górze :) Ja oczywiście skupię się na kolorystyce kwiatu różowego , który bardzo intensywny kolor ma od dołu a im  bardziej płatki biegną ku górze , tym bardziej jaśnieją i wchodzą w biel . 
Do wykonania takiej różowej magnolii będą nam potrzebne odcienie różu ( najlepiej dwa lub trzy ) , odrobiny żółci ( dla ocieplenia kolorów ) fioletu , łososiowego , zieleni , bieli , brązu i ewentualnie czerni .


Zaczynamy , jak zwykle zresztą , od linearnego zaznaczenia sobie konturów.Możemy zrobić to z jednym kwiatem lub od razu z wszystkimi , które będziemy kolorować :) Zaczynamy nakładać kolory zaczynając od najjaśniejszej barwy ( poza bielą ) . Ja zaczęłam od łososiowego i jednocześnie mieszałam go z bielą , pamiętając , że od góry płatki są całkowicie białe , ale żeby ta biel nie pozostawała surowa zawsze warto wzbogacić ją o jakiś kolor . Im bardziej schodziłam w dół , tym bardziej  dodawałam jasnego różu a potem ciemnego aż dotarłam do fioletowego . Fioletem warto zaznaczyć , charakterystyczne dla magnolii pionowe żyłki na płatkach , a w miejscach stykania się płatków ze sobą lekko ten obszar przyciemnić- najlepiej odrobiną czerni . Jeżeli zależy nam na zostawieniu intensywnego koloru różu , nie nakładamy podkładu pod ten kolor tylko rysujemy nim od razu po kartce . Ostry kolor różu zmieszany od dołu z fioletem i odrobiną brązu doda charakteru kwiatom . Warto także pomyśleć o wzmocnieniu konturu płatków białą pastelą . Należy zrobić to na zasadzie rozedrganej linii , co doda z kolei delikatności płatkom . 


Mając gotowe kwiaty zabieramy się powoli za pracę nad gałązką . Co nie jest niczym skomplikowanym , bo to tylko parę pociągnięć brązem z zielenią. Niektóre miejsca przyciemniamy ciemnym brązem lub czernią . Z listkami dajemy sobie spokój , bo magnolia kiedy kwitnie prawie nie ma liści , ewentualnie przy kwiatach jakieś maleńkie rodzynki się znajdą :)


I w ten oto sposób mamy przepiękne kwiaty magnolii na papierze :) Kiedyś to może jak będę miała jakiś swój ogródeczek , to zasadzę sobie magnolie , do tego jaśmin i duuuuuuużo lawendy - na szczęście ;) Tak , tak , kochani , gdyby nie lawenda to by nas mole pozżerały :P 
Do następnego ;)


Czytaj Więcej »

niedziela, 5 maja 2013

Jak rysować pastelami suchymi tkaninę ? :)

Znaczy się żmudna robota to długa robota z tkaniną :)

Tak ... oczywiście , że dzisiaj jest ostatni dzień długiego weekendu i oczywiście to dzisiaj właśnie pogoda uległa znacznej poprawie , głównie po to żeby zrobić na złość i nie pozwolić nikomu  jeździć na wycieczki :P To się nazywa wyrachowanie , spryt i przebiegłość ...
Tak więc biorąc pod uwagę okoliczności , że dzisiaj już nigdzie nie pojadę , przerabiać zaczniemy właśnie przedostatni etap pracy nad " Magnolią Glamour " :) . Dzisiaj będzie bardzo istotna lekcja , bo tkaninowa . Z tymi tkaninami to już oczywiście się zapewne zetknęliście w pracach ołówkowo - kredkowych , ale mimo wszystko pastelami suchymi rysuje się nieco inaczej ;)
Tak , tak , wiem , że dzisiaj niedziela i że wszyscy chcą sobie odpocząć na niedzielnych obiadkach u teściów a nie myśleć o nauce rysowania , ale w zasadzie ja sobie napisać mogę , a wy przeczytacie sobie kiedy chcecie :P
Zacznę może od początku , bo głupio byłoby od końca , że do wykonania materiału użyłam kolorów takich jak : granat , fiolet , czerń , biel , niebieski, różowy :)


Przypatrzmy się po kolei na zdjęciom :) Jak wszystko pastelami suchymi ,  zaczęłam od naznaczenia sobie zarysu linearnego kokardy , a potem zarys bluzeczki i wszelkie inne zagięcia na materiale :) Po prostu zaznaczam sobie liniami aby wiedzieć gdzie się on załamuje i aby podzielić sobie przestrzeń na partie,  by wygodniej kolejno te partie wypełniać :)


Za kolor główny , także na podkład , wybrałam granat skoro jest on kolorem prowadzącym to nie było się nawet nad  czym zastanawiać :)
Po nałożeniu pierwszej warstwy zaczęłam nakładać kolejne , na bieżąco zaznaczając sobie ciemniejsze miejsca fioletem z czernią a jaśniejsze bielą .


Gdzie nie gdzie dodałam jako smaczek niebieskiego i odrobiny różu :) Oczywiście kiedy mamy już wycieniowane powierzchnie wzmacniamy bielą te miejsca , gdzie światło się odbija najmocniej . Naturalnie nie rozmazujemy pasteli  :) Robimy to na zasadzie pewnych pociągnięć  ręką . Delikatnie również wykonuję zarys szwów na materiale , w postaci drobnych malutkich przerywanych kreseczek.  Tak samo jak białą pastelą  wzmacniam czarną cienie i w zasadzie to wszystko z technicznego punktu widzenia . Pisania i tłumaczenia mało ale za to zajęło więcej roboty i czasu :) Bo niestety żeby wszystko wyglądało jak należy trzeba się uzbroić w cierpliwość i przenosić wszystko to co się widzi na papier . Każde wgłębienie , każdy cień i załamanie światła :)
Obejrzyjcie filmik , to wszystko będzie jasne ;)


I jak już wiecie wszystko możecie odpoczywać . Ja piekę na przykład ciasto , które zaraz się chyba spali , znając moje predyspozycje kucharsko - ciastkarskie :P Albo wyjdzie zakalec , a w najgorszym przypadku wybuchnie kuchnia i trzeba się będzie przeprowadzać do kartonu pod mostem :P
Ale już nie będę fatalizować bo po co sobie psuć humor :P Wystarczy , że miałam koszmar -> nikt ze znajomych nie przyszedł na wernisaż O_o ....
Najgorzej....





Czytaj Więcej »

środa, 1 maja 2013

Jak rysować pastelami suchymi ? - Technika rysowania włosów -> kolor blond :)

Czyli jak rysować pastelami włosy , żeby wyglądały jak włosy ? :)

Weekend majowy . Ja nigdzie się nie ruszam , siedzę na miejscu i szczerze powiedziawszy miałam małą nadzieję na jakieś jednodniowe wycieczki na zameczki , tudzież skanseny ale jak zobaczyłam co jest za oknem to mi się żyć odechciało i postanowiłam dalej grać w " Tomb Raidera survival edition " :P To jest okropne , ale ta gra mnie tak wciąga jak ciastko z cappuccino o poranku :P
Spokojnie , jeszcze nie zasiadłam na laurach :P
Dzisiaj będzie bardzo krótko i szybko , bo temat nie jest wymagający . Choć dla niektórych włosy mogą stanowić nie lada problem , ja pokażę jak ten problem obejść:) Nie jest naprawdę tak strasznie jak się  może wydawać , a w dodatku jest prosto szybko i skutecznie :) No...może tak ekstra szybko to nie , ale bez zbędnej " dziubdzianiny ":) 
I tak jak już zdążyłam napomknąć , dzisiaj omówimy sobie kwestię rysowania pastelami suchymi włosów , w kolorze blond.
Zacznijmy od istotnej kolorystyki . Jakich barw należałoby użyć aby rozrysować włosy w kolorze blond ? Przede wszystkim takich jakie dostrzegamy we wzorcu , ale zazwyczaj jeżeli rysujemy włosy kredkami czy pastelami gama barwna jest bardzo zbliżona . Więc jeśli przypominacie sobie wykłady o rysowaniu włosów jasnych kredkami to nie muszę o niczym wspominać . Dla niewtajemniczonych natomiast mówię od razu , że użyłam różnych odcieni brązu ( od szarych do soczystych odcieni ) , przede wszystkim żółty,  biały , czarny , łososiowy , pomarańczowy i bursztynowy :) Naturalnie , w zależności od odcienia włosów we wzorcu , należy dobierać te konkretne barwy w odpowiednim natężeniu , ilości i proporcjach  . Np : jedne włosy blond są jaśniejsze ( będzie przeważał kolor żółty, cytrynowy i biel ) , drugie są nieco ciemniejsze ( przeważa kolor bursztynowy i odcienie brązu ) .


Jak widzicie na pierwszym rysunku , zaczynam od zaznaczenia sobie konturu włosów . Robię to kolorem , który będzie stanowił dla mnie główny podkład pod resztę barw . W moim przypadku był to jasny brąz . Czasem można mieszać barwy ze sobą aby otrzymać konkretny odcień podkładu . Ja tutaj wspomagałam się nieco bursztynowym .
Oczywiście prace możemy rozłożyć sobie na całą powierzchnię , lub po prostu wykonywać partiami , tak jak ja . Skończę jedną , przechodzę do następnej . Kiedy widzę jak wygląda gotowy element i jeżeli jestem z niego zadowolona , to lepiej mi się pracuje . Dla mnie takie etapowe tworzenie jest bardzo motywujące do dalszej pracy :)
Barwy możemy nakładać na dwa sposoby  , albo najpierw nałożyć jeden kolor , rozetrzeć go , i na to nałożyć kolejny , albo nałożyć jeden na drugi i rozetrzeć je razem . Wedle uznania . 
Mając gotowy podkład zaczynam nakładać kolejno barwy . Widać na zdjęciu pierwszym i częściowo na drugim . Staram się to robić od najjaśniejszej do  najciemniejszej , by lepiej zachować czystość kolorów. Czasem jednak można sobie gdzieś nałożyć jaśniejszej pasteli na ciemniejszą lub cieplejszą barwę na chłodniejszą . To nie jest problem , a z czasem wchodzi to w krew i nabierzecie do tego wyczucia . Nie będziecie myśleć kiedy , co  i jak nałożyć , tylko zrobicie to automatycznie . Przede wszystkim obserwacja jest istotna . Ważne jest by często obserwować to , co się odtwarza . To podstawa . Warto też na bieżąco zaznaczać sobie połysk na włosach za pomocą bursztynu , potem żółci i na koniec na smaczek bieli . Biel najlepiej nakładać w momencie kiedy wiemy , że już dane miejsce mamy skończone . Biel ma być naszą wisienką na torcie :) Ma za zadanie wzmocnić połysk .
Bardzo istotne jest by warstwę wierzchnią , czyli te kolory wieńczące i które są nakładane jako ostanie , rysować jak kredkami czy ołówkiem . Po prostu na zasadzie kreskowania , czyli pojedynczymi pociągnięciami ręki . Nie rozcierać ! W ten sposób cienkie pasma włosów będą wyglądały bardziej  naturalistycznie i realistycznie  . Również kolory będą bardziej soczyste i wyraźne , a połysk na włosach wzmocniony bielą doda większego realizmu .Takie pasma możemy nakładać jedne na drugie różnymi odcieniami :)
Na sam koniec można poprawić czernią miejsca ciemniejsze by dodać  głębi , oraz na brzegach czy konturach włosów . Także na całej ich powierzchni warto zaznaczyć pojedyncze kosmyki , którym udało się umknąć spod ścisłych zasad fryzury . :)


Ostatecznie  mamy pokolorowane całe włosy  i biorąc pod uwagę  ostatni wykład na temat kolorowania ciała , gotową całą głowę . :)
Może wydawać się to skomplikowane ale tak na prawdę  to bardzo szybki proces . Oczywiście , że na początku  praca może być trudna , zwłaszcza dla początkujących , ale każdy  kiedyś zaczynał , nawet ja i nie należy się zniechęcać :)


Czytaj Więcej »

poniedziałek, 29 kwietnia 2013

Jak rysować pastelami suchymi ? -> Technika kolorowania ciała - skóra jasna :)

Czyli praktyki część pierwsza :)

Wczoraj był Tomb Raider , to dzisiaj będzie post . :) Postanowiłam wczoraj , że skoro nie czuję się  wyraźnie to będę grać . :P A co ! Niestety nie stać mnie było wczoraj na konstruktywne myślenie , ale dzisiaj nadrobię straty. Dzisiejszy post będzie krótki  i treściwy , a przynajmniej mam zamiar taki napisać, pomimo tego , że lubię pisać , ale zaraz wytłumaczę o co chodzi :) Jako , że dzisiaj przechodzimy do praktyki w rysowaniu pastelami suchymi , postanowiłam , że poświęcę temu tematowi bieżący tydzień no...może dłużej w zależności od tego czy nie wstawię czegoś ciekawego w między czasie , a mam taki zamiar. Nowa stworzona praca bowiem zawiera w sobie wiele elementów , których problem muszę omówić niestety albo " stety " osobno . Razem się nie da bo wyszłaby z tego niekończąca się książka :)
Za wzór posłużyło mi zdjęcie z Hair Trendy  oraz natura.

Magnolia Glamour
Tak więc w najbliższym czasie omówię temat pięciu elementów składowych tej pracy a jedną z nich , którą zajmę się dzisiaj , będzie kwestia kolorowania jasnej skóry czy ciała . Poniżej etapy powstawania pracy a ja powoli przechodzę do konkretów :) 






Co ja mogę powiedzieć na temat rozpoczynania pracy z pastelami .....przede wszystkim dobry szkic . Może być wykonany ołówkiem , pastela i tak go zakryje i niczego nie będzie widać . Pod warunkiem że jest on zrobiony delikatnie ;) Dla osób , którzy lubią rzucać się na głęboką wodę , sugeruję zrobić szkic pastelami , ale ja osobiście tego nigdy nie robię . :P
Jakich kolorów użyć ? Przypomnijcie sobie lekcje z kredkami :) Dokładnie tylu ile wam trzeba  , to znaczy należy przyjrzeć się odcieniom i barwom i chwycić te odcienie pasteli , które widzicie w rzeczywistości lub na zdjęciu . Ja użyłam kolorów : łososiowego , biel , żółć , trzy odcienie brązu ( w tym bursztyn , jasny brąz , brąz van dyck ) także odrobiny fioletu i czerni .
Zaczęłam od zaznaczenia sobie konturów twarzy i szyi kolorem podstawowym ( w naszym przypadku to łososiowy , lub cielisty ), który również spełnia rolę podkładu pod resztę barw , a następnie zazwyczaj wypełniam całą powierzchnię rozcierając . Czasem jednak , tak jak w tym przypadku , robię to etapami i cieniuję etapami. Zresztą jak komu wygodnie :)
Bardzo ważne jest by nakładać cienie i kolory na warstwę podkładową od najjaśniejszego do najciemniejszego . A jeżeli nakładamy zimne lub ciemne barwy , należy robić to delikatnie i ostrożnie , ponieważ jeżeli za mocno lub za dużo nałożymy ciemnego koloru , to przy rozcieraniu wyjdzie nam za mocny odcień lub będzie go za dużo :) A to jest bardzo trudne do naprawy i nawet jeśli naprawimy , to barwa już nie będzie taka czysta jak powinna :) Często w trakcie cieniowania na bieżąco zaznaczam sobie miejsca połysku na skórze pastelą białą . Na koniec dodatkowo czasem zostawiam ją nieroztartą . Daje to efekt wyrazistej bieli i naturalnego połysku . I tak jak pisałam ostatnio , przyciemniam w ten sam sposób poszczególne miejsca , które wymagają intensywnego cienia lub barwy . Roztarta pastela bowiem będzie mdła i mało wyraźna . Ogólnie kiedy koloruje ciało całość powierzchni zawsze rozcieram , dzięki czemu skóra wdaje się być gładka i delikatna :) A poniżej filmik , na którym wszystko jest pokazane od A do Z . Niestety kolory są trochę przejaskrawione , a to wszystko przez światło lampy . Musicie mi to wybaczyć, bo po ciemku nie jestem w stanie nic zrobić ;)


Mam nadzieję , że jakoś zrozumiale i czytelnie przybliżyłam kwestię kolorowania ciała . Wbrew pozorom wcale nie jest łatwo przekazać wiedzę , która czasem staje się bardzo subiektywną i spontaniczną w praktyce . 
Na raz następny w kwestii pasteli suchych temat włosów . Tak więc nigdzie nie uciekajcie i bądźcie czujni ;)


Czytaj Więcej »

czwartek, 25 kwietnia 2013

Jak zaplanować kompozycję ? cz. 2

Kompozycja otwarta :)

Moi kochani ! Dzisiaj będziemy poruszać kolejną kwestię związana z kompozycją . Już pominę wstęp i definicję czym jest kompozycja i o co w niej właściwie chodzi , bo na ten temat pisałam w pierwszej części . A na wypadek gdyby ktoś trafił po raz pierwszy to TUTAJ . 
Pamiętacie może na czym polegała kompozycja zamknięta ? Bo to ważne by pójść dalej z tematem .....cisza.....wszyscy słuchają....i czytają  a ja przypomnę , że chodziło o  takie ułożenie przedmiotów czy elementów na płaszczyźnie aby żadne z nich nie wychodziło poza ramy obrazu czy kartki - czyli żeby ujęte było w całości. Innymi słowy komponujemy coś tak aby mieściło się całe na płaszczyźnie , na której rysujemy czy malujemy. 
Dzisiaj poruszę kwestię kompozycji otwartej. Czym jest , czym się charakteryzuje i jak sobie z nią poradzić. Tak więc moi drodzy tak jak kompozycja zamknięta polega na tym , że jest zamknięta , tak kompozycja otwarta polega na tym , że jest otwarta.To znaczy , że wszystkie elementy składowe obrazu lub rysunku ułożone są w ten sposób , by ich części lub poszczególne partie wychodziły poza ramę kartki lub obrazu - były ucięte w pewnym momencie. Inaczej mówiąc nie wszystkie elementy kompozycji otwartej ujęte są w całości .W którymś momencie one się ucinają a my patrząc z punktu widzenia obserwatora możemy sobie pogdybać i dopisać dalszą ich część poza kartką czy płótnem :)
 Kompozycja otwarta tak samo jak zamknięta dzieli się na centralną i rozproszoną :) 
  • Kompozycja otwarta centralna - elementy w tej kompozycji są w centralnym punkcie , skupione ze sobą jeden obok drugiego , ale niektóre z nich wychodzą poza granice obrazu i są przez nią ucięte .

Taka kompozycja może dotyczyć również jednego przedmiotu . Zresztą dotyczy to także kompozycji zamkniętej , ale w otwartej centralnej przedmiot ( lub postać) będzie się znajdywać w bardziej zwartej i skupionej pozycji i częściowo będzie ucięty przez ramy obrazu czy kartki oraz będzie ucięte to , co znajduje się za nim .  Nie będzie to jednak zakłócać wrażenia , że jest on głównym elementem pracy . 
Poniżej przykład :) Mamy gejszę , która skupia całą naszą uwagę i jest ona w centralnym punkcie kompozycyjnym . Oczywiście ucięta jest od dołu , co świadczy o tym , że gdybyśmy ruszyli swoją wyobraźnią moglibyśmy dopisać dalszą część jej kimona :) Za gejszą tło , nie zwraca na siebie zbytniej uwagi, w końcu jest tłem , które także zresztą ucina się  z wszystkich stron . A my z kolei , tak czy siak , cały czas skupiamy się na postaci .


  • Kompozycja otwarta rozproszona - tutaj elementy są , jak sama nazwa wskazuje ,  rozproszone w przestrzeni lub na powierzchni płaszczyzny kartki czy  płótna - oczywiście ich poszczególne części również zostają ucięte .

A jak to odnieść do jednego przedmiotu lub postaci ? Będzie ciężko ponieważ zazwyczaj kompozycja otwarta rozproszona charakterystyczna jest dla  kilku elementów  - zwłaszcza jeżeli mamy  na uwadze przedmiot . No chyba że będzie to np. rozebrany zegar, którego elementy nie będą leżeć skupione w jednym miejscu tylko będą porozrzucane a mimo to jakoś będą ze sobą się łączyć. Już prędzej można poradzić sobie z postacią . Zawsze jest element włosów , które mogą gdzieś tam powiewać, czy ręce które gestykulują  .....Jeżeli spojrzymy na człowieka stojącego na baczność i będzie mieć ucięte nogi przez granice kartki, to będzie to kompozycja otwarta centralna . Ponieważ znajduje się on w pozycji skupionej.  Jeżeli natomiast mamy tę samą postać w trakcie robienia pajacyka z rozłożonymi rękami i rozstawionymi nogami, które także będą ucięte prze granice kompozycji, to będziemy mieć do czynienia z kompozycją otwartą rozproszoną. Postać już nie będzie w pozycji skupionej. 
Poniżej przykład kompozycji otwartej rozproszonej .

Jak wyznaczać kompozycję otwartą .

Zdecydowanie trudniej jest wyznaczyć sobie kompozycję otwartą , dlatego że nie jesteśmy w stanie objąć oczami wszystkiego w całości i musimy zaznaczyć wszystkie punkty i miejsca , w których nasze przedmioty lub osoby się ucinają . Zwłaszcza jeżeli tworzymy pejzaż lub rysujemy z natury  . Dodatkowo pojawia nam się kwestia wyboru tego jednego właściwego wycinka , który chcemy przenieść na płaszczyznę , z całej gamy możliwości i opcji . Musimy zadecydować , czy chcemy główny element skupiający uwagę centralnie czy bardziej na boku . Jeżeli ma być on na boku to warto pomyśleć nad czymś dodatkowym , jakimś choćby drobnym elementem dla równowagi na tej pustej płaszczyźnie . Np: obrazek dziewczynki  powyżej . Nie rysowałam całej głowy tylko skupiłam się na twarzy , głowę ucięłam od góry i od lewej strony . Kompozycyjnie umieściłam twarz po lewej , stąd powstała mi pusta przestrzeń po prawej . Tą z kolej zapełniłam bąbelkami z Kubusiem Puchatkiem , które nie odrywają wzroku od twarzy dziewczynki a dodają równowagi rysunkowi :) 


Przede wszystkim ważne jest by dobrać do naszego planowanego rysunku czy obrazu odpowiedni poziom i kształt kartki . Musimy zadecydować , czy chcemy coś w poziomie czy w pionie . Czasem kształt , format i ustawienie np. zdjęcia ( pod warunkiem , że rysujemy lub malujemy ze zdjęcia ) jest niewymiarowe w stosunku do wielkości czy kształtu naszej kartki . Wtedy albo przycinamy kartkę na samym początku przed przystąpieniem do pracy , albo przycinamy po zakończonej pracy . Inną opcją jest również wybór fragmentu zdjęcia , bądź odtworzenie go na naszym formacie i dopisanie sobie z głowy tej części , która już nie widnieje na zdjęciu , a której nam brakuje na naszej płaszczyźnie kartki . 
Uff...zmęczyłam jakoś ten temat , naklikałam się tak , że za niedługo będę mieć palce w gipsie :P Kontuzja  jak u pianistów :P tylko klawisze inne . Szkoda , że nie grające , to by dopiero była kocia muzyka - jeden wielki kociokwik :P No cóż , chyba prawidłowo bo wiosna  przecież ! Miauczenie musi być , choć marzec daleko za nami :)



Czytaj Więcej »

niedziela, 21 kwietnia 2013

Jak zaplanować kompozycję zamkniętą

Czyli kompozycja zamknięta  :) 

Znowu teoria , wiem , ale już niedługo , jeszcze troszkę :) A prawda jest taka , że kwestia kompozycji jest tematem równie istotnym jak proporcje postaci  czy skróty perspektywiczne, tak więc proszę mi się tu skupić i nie marudzić, bo od marudzenia jestem JA :P
Co to jest ta kompozycja ? Przede wszystkim jest to zaplanowane rozmieszczenie przedmiotów lub postaci , w jakimś konkretnym układzie bądź ułożeniu na płaszczyźnie kartki tak , by prawidłowo wypełniały jej pustą powierzchnię . Prawidłowe planowanie kompozycji jest niezwykle korzystne z punktu widzenia estetycznego , artystycznego , a przede wszystkim jest efektywne i  efektowne jeżeli bierzemy pod uwagę elementy , obrazu bądź rysunku , zestawione ze sobą w odpowiedniej harmonii :)
Istnieją dwie kompozycje : Zamknięta i otwarta , które dzielą się na centralne i rozproszone .
Dzisiaj chciałabym zacząć od tej nieco łatwiejszej kompozycji a mianowicie ZAMKNIĘTEJ . 
Taka kompozycja zamknięta polega na tym , że jest....zamknięta :) To znaczy , że wszystkie jej elementy składowe ( obrazu lub rysunku ) są ułożone tak by mieściły się w całości na płaszczyźnie i aby żadne z nich nie wystawało poza ramy obrazu . Aby nie były ucięte przez granice kartki czy płótna. 
Kompozycję zamkniętą dzielimy na : centralną i rozproszoną .
  • Centralna - to kompozycja która charakteryzuje się tym ,  że jej elementy składowe są blisko siebie, nachodzą jedne na drugie , czyli są ułożone centralnie na płaszczyźnie kartki.                                                                                                                             
  • Rozproszona - tutaj elementy są bardziej porozrzucane w przestrzeni , są oddalone od siebie , czyli są rozproszone. 


Przede wszystkim ani w jednym typie kompozycji ani w drugim elementy nie wychodzą poza granice obiektywu, kartki czy płótna . I na tym właśnie polega  kompozycja zamknięta :) Może ona się składać nie tylko z przedmiotów ale wszystkiego co umieszczamy na płaszczyźnie. Ja użyłam w tym przypadku martwej natury , bo na jej przykładzie jest najprościej wytłumaczyć o co w tym wszystkim biega i chodzi :)

Planowanie kompozycji

Jak prawidłowo zaplanować sobie kompozycję ? Można poćwiczyć właśnie na przykładzie martwej natury . Ułożyć sobie ze trzy przedmioty o charakterystycznym kształcie lub poćwiczyć w oparciu o zdjęcie , które ja wykonałam . Tak jak wszelkie inne prace wykonywane ołówkiem czy kredkami , rysujemy od ogółu do szczegółu . Zaczynamy od zaznaczenia sobie na powierzchni , np. kartki , kreskami poziomymi lub pionowymi najdalej wysunięte punkty naszej martwej natury lub tego co rysujemy . Ale tak by znajdywały się mniej więcej w równej odległości od granicy kartki . W ten sposób unikniemy  dużych , zbędnych i pustych przestrzeni , które często nie wyglądają  zbyt atrakcyjnie .  Następnie wytyczamy sobie w ten sam sposób szerokości i wysokości każdego z przedmiotów ich poziomy , gdzie się co kończy a gdzie zaczyna . Następnie w oparciu właśnie o te wytyczne tworzymy zarys linearny każdego przedmiotu wraz z jego kształtami obłościami i zagięciami czy elementami składowymi .
Warto się trzymać linii wytycznych , ale czasem bywa tak , że w praniu jednak coś nam wyjdzie za niskie lub wysokie czy szerokie, wtedy zwyczajnie bierzemy gumkę do mazania i naprawiamy błędy :)


Czasem , w przypadku trudności z prawidłowym wytyczeniem sobie wysokości i szerokości przedmiotów , warto wykonywać sobie proste pomiary . Już nie wspominam o uważnej obserwacji obiektu , ale choćby mierzyć sobie ołówkiem np. jabłko mieści się dwa razy i ćwiartkę w wysokości lampy naftowej , albo średnica lub szerokość płaszczyznowa jabłka jest nieco większa od podstawy lampy itd.
Może to wszystko brzmieć strasznie , ale nie jest straszne  i bardzo pomaga w rozplanowaniu przestrzeni , przedmiotów lub postaci na płaszczyźnie płótna czy kartki :) Najważniejsze jest  to by pamiętać , że kompozycja służy NAM a nie my jej , pozwalając zagospodarować całą powierzchnię kartki tak by obraz czy rysunek wyglądał atrakcyjnie i estetycznie a także czytelnie .
Na raz następny , z teorii oczywiście , kompozycja otwarta . Będzie troszkę trudniej choć niekoniecznie.



Czytaj Więcej »

czwartek, 18 kwietnia 2013

Jak rysować w perspektywie i skróty perspektywiczne ? :)

Czyli jak rysować , żeby wszystko było na swoim miejscu :)

Przepraszam kochani , że ostatnio jest bez rysunków i prac różnej maści . Teoria wam się przyda , a ja mam zamówienie , które muszę zrealizować i jest to teraz mój priorytet ;) Na pewno o nim napiszę , a na razie muszę was zasypać regułkami . :P
Tak więc perspektywa a skróty perspektywiczne to prawie jedno i to samo. Wszystko ulega skrótom perspektywicznym i na wszystko patrzymy z jakiejś perspektywy. To nieodłączna część sposobu postrzegania świata . Jest wiele rodzajów perspektyw , ale jako że zajmujemy się tematem rysunku i malarstwa to i zajmiemy się perspektywą obowiązującą w rysunku i malarstwie . I tutaj dotyczy nas perspektywa linearna . Nie będę przytaczać całej historii sztuki , kto i kiedy ją pierwszy wynalazł a kto rozbudował bo wolałabym skupić się bardziej na praktycznych rzeczach ;)  Jest to temat bardzo istotny , od którego nie da się uciec , i wielu z was na pewno miało niewielkie bądź wielkie problemy z odpowiednim umieszczeniem obrazu przestrzeni na płaszczyźnie.
 Tak więc czym jest ta perspektywa ? To nasz sposób spoglądania na świat z naszego punktu widzenia i położenia w przestrzeni . Jest to również pewien układ obiektów , które oglądamy , ułożonych  na konkretnej linii poziomu , w odpowiedniej kolejności i wielkości . Wszystko to odbywa się w oparciu o pewne ustalone i przyjęte zasady , o których zaraz napiszę :) Przede wszystkim , tak jak już wcześniej napisałam , to sposób przeniesienia przestrzeni , która nas otacza , na płaszczyznę obrazu lub rysunku :)
Jak wyznaczyć sobie perspektywę i jak wkomponować w nią przedmioty ? Przede wszystkim należy wiedzieć , że polega ona na zbieganiu się linii w konkretnym punkcie , który skupia naszą uwagę choć niekoniecznie , biorąc pod uwagę skróty perspektywiczne przedmiotów lub postaci . Podstawą odpowiedniego przelania przedmiotu lub przestrzeni  na płaszczyznę , jest wykonanie sobie prostych linii na obszarze kartki lub płótna , zbiegających się ze sobą w jednym punkcie , zgodnie z kątem linii widniejącym w rzeczywistości . I w oparciu o te wytyczne linie umieścić poszczególne przedmioty na płaszczyźnie , zmniejszając je w miarę ich oddalania się od naszego wzroku :)


W zasadzie podstawą rysowania czegokolwiek w perspektywie należy trzymać się tej jednej reguły : Im bliżej nas znajdują się przedmioty , tym są większe a im bardziej się oddalają , tym są coraz mniejsze . Jedynie nasz punkt widzenia zmienia się z punktem siedzenia :) Dlaczego ? Dlatego , że w zależności od naszego poziomu spoglądania na przestrzeń , która nas otacza jesteśmy w stanie stwierdzić jaki jest  to rodzaj perspektywy :) A mamy kilka , które poniżej krótko opiszę :
  • Perspektywa z lotu ptaka - ( od góry) Spoglądamy na miejsca rzeczy i przedmioty  z góry . Stąd nazwa "z lotu ptaka".  Element znajdujący się najwyżej w tej perspektywie będzie największy , a to co znajduje się najbliżej ziemi najmniejsze :) i tam właśnie będzie  nasz punkt skupiający  linie wytyczne.














  • Perspektywa żaby - ( od dołu ) Spoglądamy na przedmiot , przestrzeń lub postać od dołu . Punkt zbieżny linii znajduje się u góry , tam gdzie znajduje się najmniejszy element . Im bliżej nas tym linie są szerzej rozstawione , dotyczy to także rysowania drogi czy ulicy w poziomie . 
  • Perspektywa frontalna - Najczęściej stosowana w ogóle . Polega na tym , że spoglądamy na coś od przodu i skupiamy uwagę na punkcie który znajduje się w oddali . Tam też zbiegają się linie perspektywiczne . Zauważcie , że im bliżej znajdujemy się ziemi tym linie drogi czy ścieżki staną się coraz szerzej rozstawione w poziomie i płaskie :) Im wyżej ziemi tym droga będzie węższa i linie perspektywiczne także :) Możecie sobie wykonać takie ćwiczenie i podczas spaceru spojrzeć w dal na drogę , a potem sobie przykucnąć i spojrzeć jeszcze raz i spróbować zauważyć tą różnicę - jak droga i budynki czy też drzewa się zmieniają w zależności od tego z jakiej wysokości na nie patrzycie:)
  •  Perspektywy boczne - Czyli patrzymy na coś frontalnie, lecz z boku a punkt zbiegania się linii perspektywicznych będzie znajdował się po przeciwnej stronie :) Czyli albo z lewej strony albo z prawej strony obrazu :)

Silne skróty perspektywiczne 

Skrót perspektywiczny działa na podobnej zasadzie co perspektywa . Ona sama w sobie jest pewnym skrótem , ale wydaje mi się , że skróty perspektywiczne odnoszą się bardziej do przedmiotów , elementów ciała czy postaci . Podczas rysowania takich skrótów trzeba mieć na uwadze , że często nasz rysowany przedmiot , część ciała lub sylwetka ulegają znacznej deformacji  i skróceniu . Wydają się krótsze niż są w rzeczywistości , stąd nazwa - skrót perspektywiczny . Jest to skrócenie czegoś zgodnie z zasadami perspektywy . Często zdarza się , że pewne elementy sylwetki lub przedmiotu pomiędzy punktem A ( tym co jest najbliżej nas ) a punktem B ( tym co jest najdalej ) zanikają :) 
Przykłady silnych skrótów perspektywicznych :

Po lewej na rysunku mamy wyciągniętą lewą rękę do przodu z takim silnym skrótem perspektywicznym , że w zasadzie dłoń zaciskająca broń zasłania praktycznie całą rękę i jej wszystkie elementy . Wydaje się ona zdeformowana i nienaturalnie krótka . Ale na tym to właśnie polega . 





Tutaj widać tylko kawałek stopy  z bucikiem. Wygląda to jakby stopa wyrastała z kolana , ale przy silnych skrótach perspektywicznych jest to zupełnie normalne , wręcz konieczne w odtworzeniu realizmu patrząc na postać lub przedmiot w odpowiedniej perspektywie.:) W zasadzie to nawet kiedy siedzimy i spojrzymy na nasze nogi to będą one  w silnym skrócie perspektywicznym :P Tak więc moi drodzy siedźcie do woli albo idźcie na spacer , bo pogoda ładna i obserwujcie wszystko z lotu ptaka lub żaby i starajcie się dostrzec różnicę :)
To by było na tyle . Mam nadzieję , że nie skomplikowałam życia a jakoś pomogłam.. W razie pytań wiecie co robić ;)



Czytaj Więcej »

poniedziałek, 15 kwietnia 2013

Jak uchwycić proporcje postaci ? :)

Czyli zmierzamy się z ludzką sylwetką :)

Dzisiaj odrobina teorii , bo to ważna teoria jest i trzeba się nią zająć ;) Rączki już jakoś lepiej dzisiaj. Przynajmniej nie swędzą . Nie wiem , jakieś licho mnie uczuliło i tyle . Chleje wapno jak piwko w knajpie i łykam tabletki jak głodny chleb , ale pociesza mnie fakt , że już jest lepiej i może być tylko jeszcze lepiej :) A wracając do ciała człowieka to dziś nie będzie o alergii tylko o proporcjach :) .
Jak uchwycić te prawidłowe proporcje kiedy rysujemy pełną postać ? Ciężko jest ustalić prawidłowe proporcje człowieka , zwłaszcza jest to trudne dla osoby początkującej , która dopiero zaczyna eksperymentować z rysunkiem pełnej postaci :) Są oczywiście określone schematy i wytyczne , które w dużej mierze ułatwiają prace nad ciałem ludzkim , ale czasem i te można obalić biorąc pod uwagę różnice w budowie fizycznej każdego człowieka :) Jedni bowiem mają długie nogi inni mają szerokie barki a jeszcze inni są bardziej pociągli w talii :) Jeżeli o mnie chodzi to miewam małą głowę i długie nogi a rysuję zazwyczaj na oko :P Wyciągam wnioski z obserwacji obiektu , który rysuję , co nie znaczy że wcześniej nie miałam wspomagaczy ;) Przede wszystkim  rysując postać biorę pod uwagę jej symetryczność wzdłuż jak i w szerz :)
Spójrzmy na obrazek oraz na linie pionowe i poziome :) Kiedy rysujemy postać zawsze warto pamiętać o najbardziej podstawowych wytycznych :

  1.  Linia biodra zawsze będzie nam wyznaczać  połowę postaci biorąc pod uwagę jej wysokość . Czyli tułów wraz z głową będzie miał ten sam wymiar i długość co nogi wraz z stopami . A dołek pomiędzy obojczykami pomoże nam podzielić na dwie równe części szerokość ciała.                                         ( Zaznaczone na czerwono).
  2. Kolejną rzeczą są łokcie , które zawsze wyznaczać będą nam poziom talii ( linia zielona) 
  3. Koniec wyprostowanej dłoni ( czyli koniec palca środkowego ) wyznaczać będzie nam mniej więcej połowę uda ( linia fioletowa ) . 
  4. Musimy pamiętać , że głowa zawsze będzie mieścić się wzdłuż całego ciała osiem razy ( linia pomarańczowa ) 
  5. Natomiast jeżeli chodzi o kończyny to kość udowa - od stawu biodrowego do środka kolana - będzie mniej więcej tej samej długości co kość piszczelowa - od środka kolana do kostek ( linia niebieska ) . Dlatego rysując nogę zgiętą w kolanie , pięta zawsze będzie celować  w środek pośladka :)
  6. Jeżeli chodzi o ręce - kość ramienia zawsze będzie ciut dłuższa od promieniowej w efekcie czego podczas rysowania zgiętej ręki nadgarstek będzie zawsze niżej od ramienia. :)

 Trzeba również wiedzieć , że dłoń może być dla nas wytyczną . Można sprawdzić sobie w lustrze - przyłożyć rozłożoną dłoń do twarzy i wtedy będzie wszystko jasne ! Rozłożona dłoń jest zawsze równa długości twarzy :) Twarzy , nie głowy :) Pamiętajcie o tym :)

Różnice pomiędzy sylwetką męską a żeńską .

Bardzo prosta sprawa , łatwo zauważalna gołym wzrokiem :)


Przede wszystkim kobieta ma drobniejszą budowę co przekłada się na węższą talię i szersze biodra . Ramiona są węższe i zdecydowanie kierują się ku górze . U mężczyzny spadają nieco ku dołowi .:)

Wskazówki i porady

Co zrobić  w  momencie gdy ułożenie postaci  jest nietypowe i jak poradzić sobie z odpowiednim wyznaczeniem proporcji ? Przede wszystkim bardzo  pomocnicze jest tworzenie ( w pamięci bądź na kartce ) łuku na zasadzie odmierzenia zakresu ruchu  tego co rysujemy - nogi , ręki , tułowia itd .
I tak na przykład chcąc narysować rękę zgiętą uniesioną w górę , to przyjmuję sobie , że skoro łokieć zawsze jest w miejscu talii ,  odmierzam odcinek od ramienia do talii i zakreślam łuk do miejsca w którym ta zgięta ręka ma być uniesiona :) I tak samo postępujemy z określeniem innych części ciała :) Chodzi mi o coś podobnego co widnieje na obrazku poniżej :) Tutaj kreska łuku wychodzi z pępka ale równie dobrze można obrać jako punkt zaczepny ramię , staw biodrowy , kolano , łokieć itd. :)


 I tak w zasadzie to można śmiało się sugerować tymi wskazówkami  a niektóre rzeczy i tak wychodzą w praniu :) Więc miłego prania życzę i do następnego.



Czytaj Więcej »
----