Czyli co zrobić by nie narozrabiać :)
Zanim zaczniemy chciałam tylko poinformować wszystkich o tym, że pamiętam o waszych prośbach. Wszystkie tematy, o które mnie prosicie zostaną poruszone na blogu, niestety jest tego sporo, a każdy wymaga sporej uwagi, tak więc proszę was o cierpliwość. Mam swój zeszyt blogowy i zapisuję wszystko po kolei. Tak więc możecie spać spokojnie - o niczym nie zapomnę. ;)
A dzisiaj będzie temat nawiązujący do poprzedniej lekcji dotyczącej lawowania. Jednak tym razem będziemy spoglądać na tą technikę z mniejszego punktu widzenia, ponieważ temat będzie dotyczył lawowania mniejszych lub po prostu małych powierzchni. Jak już wiecie lawowanie to świetny sposób na osiągnięcie ciekawych efektów w akwarelowej pracy - mam nadzieję, że trochę poeksperymentowaliście ;) Tylko czasem problem pojawia się kiedy chcemy osiągnąć ten sam efekt tylko na małych powierzchniach jak np.: drzewa, dachy domów, pnie itp. Otóż kochani nic straconego.
A dzisiaj będzie temat nawiązujący do poprzedniej lekcji dotyczącej lawowania. Jednak tym razem będziemy spoglądać na tą technikę z mniejszego punktu widzenia, ponieważ temat będzie dotyczył lawowania mniejszych lub po prostu małych powierzchni. Jak już wiecie lawowanie to świetny sposób na osiągnięcie ciekawych efektów w akwarelowej pracy - mam nadzieję, że trochę poeksperymentowaliście ;) Tylko czasem problem pojawia się kiedy chcemy osiągnąć ten sam efekt tylko na małych powierzchniach jak np.: drzewa, dachy domów, pnie itp. Otóż kochani nic straconego.
Zaczynamy od analizy naszego obrazka. Czyli zastanawiamy się co będziemy lawować na mniejszych powierzchniach a czego nie będziemy. Bo jak już zaczniemy to musimy to skończyć. Dobrze jest mieć jakiś plan działania na start. Zdecydować które partie będą lepiej wyglądać na mokro a które na sucho.
W moim przypadku były to drzewa i dach domku. Zanim zaczniemy pracę warto przygotować sobie farby. Wymieszać i rozrobić sobie kilka odcieni, których będziemy używać. Dlaczego tak ? Przy lawowaniu mniejszych powierzchni trzeba się nieco bardziej pośpieszyć niż gdybyśmy lawowali duże przestrzenie. Siłą rzeczy nakładamy mniej wody ponieważ obszar, na którym będziemy pracować na inną opcję nam nie pozwala. Dlatego też mniejsza ilość wody szybciej zostanie wchłonięta przez papier i szybciej zacznie wysychać.
Lawowanie mniejszych przestrzeni wykonujemy nie za pomocą spryskiwacza lecz za pomocą pędzelka. Pamiętajcie, że im mniejsza przestrzeń tym mniejszy dobieramy pędzelek i na odwrót. Jeżeli do lawowania użyjemy na małej powierzchni pędzelka dużego, możemy rozlać wodę poza obszar nas interesujący i zepsuć sobie pracę.
Zaczynamy od tego, że moczymy pędzelek w czystej wodzie i nakładamy wodę na powierzchnie, które będziemy malować. Staramy się nie wybiegać za brzegi aby nie rozmyć wodą kolorów elementów sąsiednich.
Następnie delikatnie nakładamy uprzednio przygotowane kolory dokładnie na zmoczone pole. Farba powinna się przyjemnie rozmywać. Oczywiście możemy stopniowo wzmacniać jej odcień lub dodawać innych kolorów by otrzymać interesujący nas efekt.
Jeżeli chcemy uzyskać ostre krawędzie na zewnątrz a rozmyte plamy wewnątrz wato nałożyć wodę tylko na środkowe partie obszaru. W tym momencie farbę zaczynamy nakładać przy krawędziach ( z zewnątrz ) na sucho a potem stopniowo zbliżamy się do środka, który z pomocą pozostawionej wody nam się przyjemnie rozmyje.
Lawowanie mniejszych powierzchni można wykonywać nie tylko w jednym ciągu, czyli pewnym pociągnięciem pędzlem ale także punktowo dotykając nim sporadycznie i zostawiając jasne odcienie papieru akwarelowego prześwitujące między farbą.
Temat lawowania w podstawach jest zakończony, ale będzie się wielokrotnie przewijał przez następne zajęcia. Poćwiczcie sobie w domku. Nie musicie od razu malować całego obrazka jeżeli nie wiecie czy lawowanie wam wyjdzie i czy sobie poradzicie. Wystarczy na kartce wykonać parę eksperymentów i dopiero potem zabrać się za całość. ;)
A na raz następny nauczymy się używać płynu maskującego ;)








