sticky

poniedziałek, 16 września 2013

Ćwiczymy z pędzlami - praktyka

Czyli docelowo, na konkretnym podkładzie .

Dzisiaj chciałabym ponowić temat ćwiczeń z pędzlami, jednak tym razem w bardziej praktycznym stopniu i przede wszystkim na właściwym podłożu. Jak już kiedyś wspominałam wybieracie sobie dowolną wielkość podobrazia, dla początkujących polecam mniejsze formaty, i przygotowujecie sobie szkic tego co będziecie chcieli malować. Na początek niech to będzie coś prostego i niewymagającego. Oczywiście na upartego możecie wykonać szkic twarzy bądź znaleźć sobie jakieś zdjęcie docelowe. Nie ma znaczenia. Chodzi tylko o to abyście czuli, że poradzicie sobie i z tematem i z przestrzenią. Zajdę sobie sprawę z tego, że posiadacie różne umiejętności i jesteście na różnych etapach, niektórzy prawdopodobnie są dopiero początkujący, dlatego też narzucanie tematu nie ma sensu bo nawet w szkole są klasy i grupy o różnym stopniu zaawansowania. Dlatego też w razie jakichkolwiek problemów z pracą, zawsze możecie mi ją podesłać. Pomogę, dam korektę. Kontakt jest na pasku menu. ;)
Wracając do ćwiczeń, będziemy zaczynać od ostatniego planu, o czym zresztą nawet ostatnio pisałam, czyli od tła. Ustalamy sobie zwykłe, proste i niewymagające tło. Możemy sobie obrać dwa odcienie w jakich będziemy je malować, lub więcej. Naturalnie zaczynamy od nakładania najjaśniejszej tonacji. Do tego celu także warto sobie przypomnieć ruchy pędzlem, jakie ostatnio ćwiczyliśmy LINK, choć nie wszystkie ćwiczenia wypróbujemy od razu i w takiej kolejności. Niektóre będziemy używać tylko w specyficznych momentach. Malarstwo to jeden wielki Misz-Masz ruchów pędzlem, jedna wielka spontaniczna mieszkanka, którą wyczuwa się z czasem. Nie przestraszcie się jeżeli coś wyda się wam chaotyczne. Sztuka bowiem jest chaotyczna, a my artyści mamy za zadanie ją jedynie po swojemu uporządkować. 
Obejrzyjcie filmik. Na nim wszystko jest wytłumaczone i przedstawione krok po kroku.


Tak wygląda ostateczny efekt pracy, choć zapewne u każdego z was będzie on zupełnie inny. Najważniejsze jest jednak by praktyka doszła do skutu ;)

"Masajska Zaduma" 
Naturalnie ilość mieszanych kolorów jest dowolna. Byle wszystko tworzyło jedną całość i do siebie pasowało tonacjami, a przede wszystkim do waszej koncepcji. Uważajcie także na linie graniczne naszego rysunku, który stanowi główny punkt pracy. Cokolwiek by to nie było, czy przedmiot, czy postać, lepiej nie zamalowywać sobie linii, ponieważ na tych liniach później będziemy bazować. Łatwiej w ten sposób będzie nam dopasować się do właściwego kształtu postaci lub przedmiotu i obejdzie się bez poprawek. 
Jeżeli chodzi o pędzel, jego wielkość dobierzcie sobie podług wielkości przestrzeni jaką będziecie mieli  do zapełnienia. Przy wykonywaniu obrysów rysunku warto wybrać nieco mniejszy pędzel, choć dla wprawnej ręki to  nie ma większego znaczenia. Na pewno jest to pomocne na początek. Jeżeli coś wam się jednak zamaluje, nie martwcie się. Wszystko się da poprawić, choć czasem takie poprawki mogą być problematyczne głównie przez to, że zabierają czas. Na szczęście oleje mają to do siebie, że zawsze można wyjść obronną ręką z jakiejkolwiek porażki. Wystarczy poczekać aż farby wyschną i śmigać na nowo.
Niektórzy nie wykonują szkicu ołówkiem a od razu tworzą zarys pędzlem. Inni z kolei robią to węglem. Ja preferuję ołówek, daje mi bowiem możliwość większej precyzji, i zawsze można coś tam podmazać gumką gdy nie wyjdzie, choć jest to ciężkie w praktyce. Czym będziecie chcieli szkicować na płótnie decyzję zostawiam wam. A ja tymczasem znikam, bo książki czekają ;) 



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

----