Czyli proste jak drut z użyciem magicznego płynu :)
Tak, tak kochani ! Znów wracamy do płynu maskującego i jego magicznych właściwości. Dzisiejsze temat będzie banalny w rozwiązaniach technicznych a czy i w manualnych to się dopiero okaże kiedy zaczniecie ćwiczyć. Ale ja w Was wierzę bo Jesteście zdolne bestie.
Dzisiaj objaśnię bardzo szybciutko jak poradzić sobie ze skomplikowanymi i nieskomplikowanymi wzorami na materiałach, które mogą spędzać sen z powiek a które dodadzą charakteru naszej pracy.
Zaczynamy naszą przygodę od dokładnego rozrysowania sobie wszystkich wzorów, ich układów, kształtów ołówkiem. To jedna z trudniejszych części w całej pracy ponieważ w zależności od tego jak sobie rozrysujemy nasze dekoracje, tak będą one wyglądać w końcowym etapie. Tak więc skupcie się i zbierzcie wszelkie siły aby podołać temu zadaniu. Zawsze na początek możecie wybrać wzory prostsze i większe. Im bardziej liczne i drobniejsze tym większe będziecie mieć trudności.
Kolejnym trudnym zadaniem przed nami jest wypełnienie wzoru płynem maskującym. Tu trzeba być ostrożnym i uważać. Czasem się nie da ponieważ płyn lubi szybko zastygać na pędzelku i precyzyjna końcówka zamieni się w tępego kikuta. Co mogę Wam zasugerować to miejcie jakąś szmatkę przy sobie i maczajcie często pędzelek w wodzie aby wypłukać go z płynu, a następnie wycierajcie w ściereczkę. W ten sposób nie zdąży on zaschnąć na dobre a my zachowamy pędzelek w miarę dobrym stanie. Pokrywając desenie płynem uważajcie na krawędzie. Starajcie się by były gładkie a nie poszarpane, ponieważ będzie to widoczne po zdjęciu płynu. Ten etap pracy jest dosyć nużący i męczący bo zabiera sporo czasu podczas gdy ma się ochotę już machać pędzelkiem.
Tak powinna wyglądać nasz praca po maskowaniu płynem. Wszystko co się błyszczy pozostanie białe dopóty dopóki nie postanowimy, że będzie inaczej.
To bardzo przyjemny etap pracy, ponieważ stanowi on przedsmak tego co za chwilę będzie miało nadejść.
To bardzo przyjemny etap pracy, ponieważ stanowi on przedsmak tego co za chwilę będzie miało nadejść.
Naturalnie przystępujemy do przygotowywania odpowiednich kolorów.
Następnie zabieramy się do pracy. Malujemy naszą przestrzeń tak jakby nigdy nic nie mało miejsca, nie przejmując się, że coś tam jest dodatkowego. Malujemy farbami w tradycyjny sposób po całej powierzchni, także po tej pokrytej płynem maskującym. Zaznaczamy wszystkie światła i cienie czy zagięcia na materiale. Czyli wszystko po staremu.
Kiedy już skończymy z tkaniną, czekamy aż cała praca dobrze wyschnie. Zdrapujemy płyn maskujący i przystępujemy do dalszego etapu malowania. Jak już zapewne zdążyliście się domyśleć rozpoczynamy walkę z wypełnianiem wzorów kolorami.
Ja zazwyczaj maluję seriami kolorystycznymi. To znaczy zaczynam od wypełniania tego koloru, którego jest najwięcej. Potem biegnę kolejno aż zbliżę się do tej barwy której jest najmniej. Czyli zaczynam od niebieskiego, potem np. zielonego, żółtego i td. Dzięki temu nie muszę dwukrotnie rozrabiać tego samego odcienia i zaoszczędzam na farbie. Czasem warto przyciemnić miejsca na wzorach gdzie materiał ulega wgłębieniu. To dodatkowo uwydatni realizm jak i doda charakteru naszej pracy.
Ja zazwyczaj maluję seriami kolorystycznymi. To znaczy zaczynam od wypełniania tego koloru, którego jest najwięcej. Potem biegnę kolejno aż zbliżę się do tej barwy której jest najmniej. Czyli zaczynam od niebieskiego, potem np. zielonego, żółtego i td. Dzięki temu nie muszę dwukrotnie rozrabiać tego samego odcienia i zaoszczędzam na farbie. Czasem warto przyciemnić miejsca na wzorach gdzie materiał ulega wgłębieniu. To dodatkowo uwydatni realizm jak i doda charakteru naszej pracy.
I to cała filozofia. Kiedy skończymy wypełniać wzory pracę można uznać za zakończoną, o ile nie mamy jeszcze innej rzeczy do zrobienia.
Warto pamiętać, że jest to sposób uniwersalny, jednak od nas zależy jak poradzimy sobie z deseniem. Pamiętajcie że każdy jest inny i każdy potrzebuje innego natężenia uwagi. Jedne są łatwiejsze inne zaś mogą przysporzyć trudności.
Ten sposób także świetnie sprawdza się podczas malowania wzorów z pamięci czy z wyobraźni. W tym przypadku nie musicie się niczego pilnować ponieważ kierujecie się tylko i wyłącznie swoją wyobraźnią i pomysłem. Z technicznego punktu widzenia pamiętajcie o byciu dokładnym. Jest to nasza gwarancja do osiągnięcia celu i stworzenia ładnej i estetycznej pracy. :)
Na dzisiaj tyle, ale oczywiście to jeszcze nie koniec akwareli. Jeszcze trochę informacji mam, które powinny pomóc wam w tworzeniu. Mam nadzieję, że pilnie ćwiczycie jak ten murzynek Bambo. :P









