sticky

  • szoping
  • deviantart
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ćwiczymy cieniowanie ołowkiem. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ćwiczymy cieniowanie ołowkiem. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 15 kwietnia 2014

Jak cieniować ołówkiem - ćwiczenia

Czyli ćwiczymy odrobinę ruchy naszej rączki :) 

Witam Was moi kochani ! Może niektórych z Was zdziwi temat dnia dzisiejszego, niektórym może wydać się i banalny, ale wiele osób już zadawało mi to pytanie : " jak cieniować ołówkiem ?". Szczerze powiedziawszy długo zastanawiałam się nad tą kwestią, ponieważ jest to dla mnie sprawa bardzo spontaniczna, nad którą nigdy się nie skupiałam w całej swojej twórczości, jako że działa na tej samej zasadzie co mruganie powiek lub oddychanie. Po prostu jest to coś co wychodzi ze mnie bez żadnej analizy i z pewnością jest to coś indywidualnego dla każdego z Was. Ale w końcu doszłam, może nie tyle wniosku co pomysłu, jak bardziej przybliżyć Wam technicznie ten problem i pomóc w działaniach. Wymyśliłam bowiem trzy ćwiczenia, z którymi na pewno sobie poradzicie bez problemów. 

Zanim zacznę chciałabym tyko wspomnieć o pewnej podstawie, która jest nieodłączną częścią cieniowania. Wszystko bowiem bazuje na docisku ręki, a co za tym idzie ołówka do papieru. Na pewno Ci z Was, którzy są bardziej zaawansowani zdają sobie sprawę, że im bardziej dociskamy ołówek, tym mocniejsze ślady zostawia. Jeżeli złagodzimy nacisk, ślady ołówka będą słabsze. Na tym wszystko polega. 

Naturalnie dzisiejszy post nie wszystkim z Was się przyda, ale może odkryjecie w nim coś nowego dla siebie, czego nie dostrzegaliście wcześniej ? A jeżeli nawet nie, zawsze możecie poćwiczyć dla samej zabawy ;) 


   
Zaczynamy od podstaw. Chwytamy za ołówek,  najlepiej aby był to ołówek z miękkim grafitem, czyli jakiś z rodziny B - ja użyłam 5B. Bierzemy kartkę , byle jaką - może być nawet taka do drukowania - to nie ma znaczenia i rozpoczynamy rysowanie. Stawiamy kreski, ruszając ręką w górę i w dół, przesuwając powoli rękę w kierunku od siebie lub do siebie. Zaczynamy od silnego nacisku, który w miarę poruszania się ręki powinien być coraz słabszy. Zobaczycie jak nasze ślady ołówka z bardzo intensywnych jaśnieją i stają się delikatne, ledwie zauważalne.



Kolejne ćwiczenie jest bardzo podobne. Wykonujemy je tylko odwrotnie. Zaczynamy od bardzo delikatnych muśnięć po papierze a w miarę poruszania się naszej ręki zwiększamy nacisk aż dobrniemy do silnego odcienia czerni.
Starajcie się aby przejścia między tonacjami były delikatne i płynne - to bardzo ważne.







Ostatnie ćwiczenie jest połączeniem dwóch poprzednich. Wykonujemy te same ruchy w ten sam sposób i cieniujemy na przemian, od najjaśniejszych tonacji do najciemniejszych i od najciemniejszych do najjaśniejszych. Głównie chodzi tu o to by przyzwyczaić i wyćwiczyć  rękę pod względem zwiększania i zmniejszania docisku i aby mieć nad tym pełną kontrolę. Aby to działało automatycznie i naturalnie jak oddychanie czy chodzenie. 



Oczywiście to jeszcze nie wszystko. To co zostaje wam na papierze to pierwsza warstwa ołówka. Do tego musimy wdrożyć technikę nakładania ołówka " na krzyż", o której jakiś czas temu wspominałam.
Na warstwę pierwszą nakładacie kolejne w różnych kierunkach tak by się ze sobą krzyżowały. Naturalnie kolejne warstwy także tonujecie zachowując zgodność z intensywnością tonacji w warstwie pierwszej. Dzięki temu zakrywamy ewentualne luki między kreskami jakie zostawia ołówek. 

UWAGA !!!
Podczas wykonywania tych wszystkich ćwiczeń starajcie się nie odrywać ręki / ołówka od papieru.  


To na razie tyle. Może było krótko, a może nie...coś w każdym bądź razie wykombinowałam dla potrzebujących  :) 


Czytaj Więcej »
----