sticky

poniedziałek, 23 czerwca 2014

Plenerowo i Na Letniaka :)

Pomimo pogody i innych warunków...

Witam Was najgoręcej jak się da. Bo tak na prawdę to tak gorąco to nie jest, a w dodatku to strasznie deszczowo mi było na tym plenerze.... Na szczęście pogoda, poza tym że była kapryśna to czasem się zlitowała nade mną i poświeciła słoneczkiem. Przez pierwsze dni jednak musiałam rozglądać się za czymś, co było pod ręką i tak się złożyło, że wylądowałam w toalecie i siedząc na desce sedesowej rysowałam Skrzydłokwiat. :P Ale przynajmniej nie mokłam i nie marzłam, choć i tak przez cały boży tydzień nie obeszło się bez sweterka. 
Jak tylko pogoda uległa poprawie, nawet jeśli ta poprawa była nieznaczna, zrobiłam sobie pysznej kawusi i ruszyłam poza mury domostwa by nałapać okazji do rysowania. Oczywiście kawusię to sobie robiłam tak czy siak :P Tak więc moim głównym celem plenerowym były kwiaty i.... kredki. Okazało się, że i zachciało mi się odrobiny ołówka. Niestety podobrazia, które ze sobą zabrałam do niczego mi się nie przydały. Pogoda tak szybko się zmieniała, że nie udałoby mi się wysiedzieć w jednym miejscu przez cały dzień, nie moknąc tudzież marznąc. Tak czy siak albo siedziałam przy stoliczku albo na szczerym polu, ale przynajmniej zawsze na plastikowym stołeczku co by to mi pupa nie przemarzła i abym nie biegała jak głupia z powodu pęcherza :P 



Oczywiście sama nie byłam. Jako że starsi pojechali tam gdzie nie wolno zabierać piesków, a ze mną takiego problemu nie było, został on się pod moją opieką. :) Na szczęście okazał się być pomocnikiem niż szkodnikiem, tym bardziej czas upływał mi przyjemnie. Tak więc ja rysowałam a pies mnie pilnował czy aby czasami się nie obijam :P
Co dziennie robiłam Rzymskie badanie pogody - otwierałam okno a jeśli nie padało i było temperaturowo znośnie podnosiłam kciuk do góry :P A kiedy było nieznośnie cóż....czytałam, oglądałam filmy....i znowu czytałam i oglądałam filmy....i ten, no...czytałam...:P
Tak czy siak coś udało mi się stworzyć. Więc jestem nawet zadowolona :) 






No i  takie to prace mi wyszły. Tak więc ja czekam do następnego pleneru i zabieram się za przygotowywanie praktycznych materiałów na przyszły raz  ;) Mam nadzieję, że u Was wszystko w porządku i jesteście zdrowi i cali i nie możecie się doczekać wakacyjnego szaleństwa ;) 


25 komentarzy:

  1. Czym to kredkami rysowałaś? Kredkami BIC? Pięknie Ci to wyszło, niesamowity światłocień! Chyba sobie dokupię te kredki:) Cudowny psiak:P Widać, że ten szkicownik to użyteczna rzecz, pewnie go zakupię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, kolory są kredkami BIC 24 kololry :) Ja tylko tych używam, bo są tanie :P Bardzo lubię tanie rzeczy może dlatego, że jestem ciapa i psuja i różne rzeczy mi z rąk lecą ;P
      No Bilbo to nasze oczko w głowie, jak nam raz zaginął to poruszyłam niebo i ziemię tak, że aż się sam Pan Bóg wystraszył :P
      Szkicownik bardzo fajny, na prawdę polecam choć wiem, że każdy ma swoje faworyty ;)

      Usuń
    2. Pamiętam jak zaginął, kiedy wstawiłaś jego zdjęcie na Facebooku, ale na szczęście się znalazł:) Ile Bilbo ma lat? PS:Przekaż mu, że jest super psem :P

      Usuń
    3. Ma 6 lat, więc jeszcze trochę żywota przed nim :) A dziękuję, przekażę ;)

      Usuń
  2. Jak dla mnie boskie są te dzwoneczki, obrazek nr3, nie wiem jak to fachowo się nazywa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ! A to się zowie Naparstnica- bodajże :)

      Usuń
  3. Kiedy konkurs? :p
    Piękne prace, ale piesek jeszcze cudniejszy. Przyćmiewa urokiem twoje prace. Hahahaha. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wtedy, kiedy go ogłoszę :P
      Dziękuję w imieniu psa ;)

      Usuń
    2. A kiedy go ogłosisz? xD

      Usuń
    3. A kiedy będzie wkrótce?

      Usuń
    4. A kiedy będzie początek lipca? xd

      Usuń
  4. Cudowne te kwiatki twoje! Na prawdę. Ślicznie wyszły, a do tego w jakim miłym plenerku. Ja też uwielbiam tak pracować. A tak przy okazji gratuluje opublikowania w nowym wydaniu mojej ulubionej gazetki wnętrzarskiej.


    Pozdrawiam
    kopytkowa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję, fakt świeże powietrze inspiruje jak nic inne go ;)
      Dziękuję także w kwestiach gazetkowych :) Co prawda moja obecność taka skromna tam była, bo moje obrazy nijak się miały do tego całego rękodzieła, ale nie mogłam odmówić na zaproszenie ;)

      Usuń
  5. Cześć! Jako, że cenię ciebie bardzo jak blogerkę to chciałabym bardzo, nominować cię i zaprosić do wzięcia udziału w akcji na moim blog pt.: "moja pracownia". Wierzę, że zarówno czytelnicy jak i ja byli by bardzo ciekawi gdyby zobaczyli taki post. Będzie mi bardzo miło jak chociaż wejdziesz na bloga i zobaczysz całą akcję. To nic wielkiego jednak dzięki tobie i współpracy innych blogerów może wyjść na prawdę ciekawie. O efektach całej pracy zamierzam stworzyć magazyn, który później będzie opublikowany. Dlatego myślę, że warto wziąć udział i jeszcze raz zachęcam. Więcej informacji na moim blogu.

    Pozdrawiam. kopytkowa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję - Jasne , kochana z przyjemnością wezmę udział. Tylko powiedz mi jak miałoby się to odbywać? Mam napisać posta na ten temat i ci podesłać linka ? :) W sumie to o swoim miejscu pracy już pisałam ale mogęzrobić cośpodobnego w stylu " jak pracuję" i dodać więcej szczegółów :)

      Usuń
  6. Cudowne są te kwiaty chyba się zakochałam... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że tak sądzisz ! Z drugiej strony myślę, że to normalna reakcja u kobiety na widok kwiatów ;)

      Usuń
  7. Hej. Czy zakładka w "rysowaniu" pastele olejne będzie kiedyś przez Ciebie uzupełniona? Bardzo bym na to liczyła/ :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zakładka jest to i temat będzie :) Niestety nie jestem w stanie powiedzieć kiedy :)

      Usuń
  8. ohhh Kochana zapraszamy na plener do Szydłowa w Opolskim, tu byś miała co rysować a ja bym się z chętnie dołączyła:P żeby popatrzeć, i popytać, iiiii:P nie no całkiem bezinteresownie oczywiście też zapraszam:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj bardzo dziękuję! Może któregoś dnia przyjadę do Szydłowa...:) Kto wie, może kiedyś zorganizuję jakiś plener w tych rejonach i będziemy mogły pomalować razem ;)

      Usuń

----