sticky

czwartek, 25 lipca 2013

Praca " Hokus - Pokus " ?

Czyli zmagania z witrażową mangą :) 

Były kiedyś takie czasy, że chodziło się do liceum. I w zasadzie nie byłoby to nic dziwnego gdyby nie fakt, że bardzo miło wspominam swoje lata liceum. Nasze zmagania na zajęciach artystycznych, tudzież babranie się w grafice, szkle, witrażu i ciągłe bieganie w fartuchach :P Dlaczego wybrałam ostatecznie witraż ? Ponieważ był estetyczniejszy od zajęć ze szkła, ale teraz pracując w tej branży od tylu lat, zaczynam wątpić czy powód mej decyzji był przemyślany. :P Na pewno nie żałuję, choć w pracy nie mam możliwości tworzyć metodą wypalania w piecu, to jednak zawsze to witraż. Fakt, z czasów liceum zostało mi parę prac, które nadal mi się podobają. I choć obecnie uważam, że gdybym miała taką możliwość, stworzyłabym coś znacznie większego, lepszego i bardziej dojrzałego ideologicznie i artystycznie, to jednak darze te prace ogromną sympatią. :) 
Pierwsza na tapetę będzie praca, którą nazwałam "Hokus- Pokus". W zasadzie wykonana na lekcji historii, to muszę się przyznać, ale u nas wielu tworzyło na lekcjach. O dziwo na zajęciach artystycznych nikomu się nie chciało nic robić :P Pracę wykonałam długopisem i tak jakoś dogadałam się z moim profesorem od witrażu, który także lubił mangę, że wykonam to na szkle metodą wypalania w piecu. Tak też się stało. 
Po lewej projekt, a po prawej gotowa praca.


Wiadomo, że efekt kolorystyczny nigdy nie będzie idealny i identyczny z oryginałem, ale chodziło o uzyskanie podobnego efektu. Pracy było nie wiele. Rozłożone w sumie na dwa wypalania. Pierwsza patyna, czyli kontur i cienie, a na koniec kolor tła, czyli emalia. Obwinąć brzegi, zalutować, haczyki i może wisieć :). W sumie to nigdzie mi nie wisi. Cały czas leży schowana w teczce. Raz, że nie mam gdzie powiesić, a dwa że z obawy przed uszkodzeniem, wolę aby była zabezpieczona :).


Nie muszę chyba wspominać, że strasznie mnie korci aby sobie coś powypalać w piecu. Niestety muszę się obejść smakiem. Za to mam inne zajęcia nad, którymi pracuję obecnie, co zmniejsza uczucie tęsknoty. :) Poza tym mam jeszcze Was i bloga :) Tak więc nie mam się czym martwić. ;) Mam nadzieję, że wam wypoczynek wakacyjny sprzyja i korzystacie z wolności. Mój akurat jest w trakcie i bardzo się  z tego cieszę :) Pozdrawiam serdecznie wszystkich z Torunia ! ;)


9 komentarzy:

  1. W naszym domu kultury jest piec, w którym wypalane są prace z gliny. Prawdopodobnie jest szansa, że będę mogła wypalić tam coś swojego jak ładnie poproszę. ^^ Taki wypalany witraż da się wypalić razem z figurkami, czy do tego potrzebna jest inna temperatura, inny rodzaj pieca, czy coś?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj bardzo dziękuję za pamięć i gotowe chęci ! Niestety to musi być specjalny piec do wypalania szkła. W środku musi być wysłany odpowiednim materiałem zabezpieczającym przed pęknięciami itd. Ale bardzo dziękuję :) Czy sama robisz coś z gliny ? :)

      Usuń
    2. Zrobiłam dwie doniczki w kształcie głowy. I to w sumie na tyle. Umieściłam ich zdjęcia na forum oArt, jak jesteś ciekawa, to znajdziesz je w dziale Rzeźba, w wątku o nazwie "Wakacyjne zajęcia ceramiczne". Kurczę... strasznie podobają mi się witraże. Łudziłam się, że może chociaż taki wypalany uda mi się zrobić. :P Te wszystkie witrażowe cuda rozstawiasz sobie w oknach, czy chowasz w szufladzie? ^^

      Usuń
    3. To super sprawa z tą gliną :) Jak tylko wrócę do domu z wakacji to na spokojnie sobie pooglądam. Bardzo jestem ciekawa, ale na wyjeździe z tym internetem bywa różnie i na szybko. :) Witraż to fajna sprawa, ale materiały są nieziemsko drogie. A farby do szkła to już w ogóle, bo to także są specjalne farby w proszku ;). Zwykłe farbki do malowania na szkle to można wypalić w zwykłym piecu, więc możesz spróbować stworzyć coś podobnego do witraża. Kiedyś pracowałam w pracowni malowania porcelany to szefowa tak robiła. A podziały zrobić ewentualnie za pomocą konturówki do szkła w kolorze srebrnym, choć są i w innych kolorach.;)
      Niektóre są w szufladzie a niektóre spełniają funkcję praktyczno- dekoracyjną. Mam witraże zamiast szyb w szafkach kuchennych, w przeźroczu nad drzwiami, kwiaty witrażowe w wazonie, lampy witrażowe itd. Trochę się tego uzbierało przez cały okres mojej pracy w pracowni. ^.^

      Usuń
  2. Uwielbiam Twoje filmiki :) zupełnie inaczej zobaczyłam ten witraż jak wzięłaś go do ręki :)
    ponadto dałaś mi tyle zapału do nauki w kolorze, że mam ochotę biec teraz do sklepu po kredki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo ci dziękuję ! Miło mi niezmiernie zwłaszcza słysząc, że zainspirowałam cię do pracy ! :) Filmiki zawsze wierniej przedstawiają rzeczywistość niż zdjęcia ;) Bardzo się cieszę, że je lubisz ;)

      Usuń
    2. Szczerze, to nie miałam nigdy styczności z witrażem na żywo, więc dopiero na ręce byłam sobie w stanie wyobrazić co i jak :) a to co wychodzi spod Twoich rąk(czy kredek, czy ołówków, czy czegokolwiek innego) jest meeega inspirujące ;)

      Usuń
    3. To bardzo się cieszę, że inspiruję do pracy ! Jest to dla mnie niezmiernie mobilizujące do pracy i działania, zwłaszcza jeżeli to, co robię działa na innych. I w sumie zachodzi taka wzajemna wymiana treści i formy ;) Cieszę się także że mogłam przybliżyć nieco technikę witrażową :)

      Usuń
  3. Zapraszam na kurs witrażu do naszej firmy Artshobby.pl!
    świetny prezent na święta dla siebie i kogoś bliskiego :)
    Mamy też w swojej ofercie inne produkty, które mogłyby służyć jako prezenty :)
    Zapraszamy do współpracy :)
    To zajęcie zajmuje czas i jest bardzo twórcze, gdy tworzymy czujemy się potrzebni i rozwijamy swoje umiejętności.
    tel. 22 666 9580

    OdpowiedzUsuń

----