sticky

piątek, 19 lipca 2013

Witraż - praca dyplomowa

Czyli technika wypalania w piecu :) 

Dzisiaj będzie kolejne małe intermedium twórcze w celach bardziej rekreacyjnych aniżeli praktycznych, abyście mogli odpocząć od całej teorii i nacieszyć wzrok gotową sztuką :P. A tak na serio to chciałam przedstawić moją pracę dyplomową, o której sobie ostatnio przypomniałam a którą wykonywałam jeszcze w czasach liceum. Jako, że kończyłam kierunek witrażowy musiałam się jakoś z niego obronić. Naturalnie teraz widzę błędy, których bym wtedy nie popełniła, ale takie spostrzeżenia przypuszczam przychodzą  z wiekiem i rozwojem osobistym w zawodzie. No i właściwie to ja nie wiem co jest w tych motylach takiego, że kiedyś byłam nimi całkowicie zafascynowana. Motyle tu, motyle tam...W zasadzie to nawet nie zachował mi się projekt wstępny. Gdzieś została mi jedynie miniaturowa próbka ale na niej niewiele widać, tak więc zaprezentuję od razu gotową formę pracy.  Jak widać posiada kształt owalny i podzielona jest na dziewięć części ( bez ramy). Wysokość, także bez ramy, to około 100 cm, czyli metr.  Z ramą mogłoby się uzbierać gdzieś z 1,5 m. 


Praca wykonana była głównie metodą wypalania w piecu. Kolory wypala się warstwowo i pojedynczo. Czyli zaczynamy od patyny, która stanowi czarny kontur i cienie, a następnie wypala się emalie, która oferuje dużą gamę barwną jeżeli chodzi o kolory. Po każdym nałożeniu jednego koloru ( ponieważ tutaj nie mieszamy ich ze sobą ) należy wypalić szkło w piecu aby wżarł się on  na stałe w tworzywo. Ogólnie rzecz biorąc pracy było mnóstwo. Elementy wypalane były wielokrotnie a co za tym idzie, cały proces trwał dosyć długo zważywszy, że wypalanie także wymaga czasu a miejsce w piecu jest ograniczone. Dodatkowo po każdym wypaleniu szkło musi ostygnąć co trwa od 1-2 godzin, może dłużej. Mimo to praca w tej technice to bardzo przyjemna rzecz. Jest znacznie bardziej fascynująca niż tradycyjna metoda polegająca na łączeniu szkła. Chociaż to chyba też zależy od indywidualnego spojrzenia na prace i to co się robi. Z pewnością dla mnie bardziej malarska i estetyczna. W zasadzie to polega na tym, że nakładamy farbę, czekamy aż wyschnie ( co dzieje się dość szybko ) a potem "dziubdziamy" pędzlami szczecinowymi o różnym kształcie i grubości. Tylko trzeba uważać aby się nie rozpędzić aby nie "zdziubdziać" całej farby bo  trzeba będzie ją nałożyć na nowo, a farby te są strasznie drogie. :)
I tak właśnie sobie siedzę i się przyglądam tej pracy, i taki sentyment mnie ogarnia....Czasy liceum, "boszche" kiedy to było ! :)
Ach tak, dzisiaj się pakuję, ponieważ jutro wyjeżdżam z tego zawszonego miasta mojego, w inne nieznane mi jeszcze tereny. Wszelkie posty mam przygotowane, tak więc nigdzie mi tu proszę nie łazić ! :P Bo zaraz będzie kolejny, w którym to dowiemy się jak cieniować ucho ;) 


14 komentarzy:

  1. Wow naprawdę ty to zrobiłaś ekstra a ja naiwna myślałam że witraże to tylko brzydkie szybki w oknach kościoła a to jest genialne i piękne wygląda na strasznie skomplikowany rodzaj sztuki czyż nie :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło, że tak uważasz:) Witraż to bardzo otwarty na pomysły rodzaj sztuki. Kościoły to jedno, ale poza tym można śmiało dać upust wyobraźni. Skomplikowana może nie jest aż tak bardzo, zwłaszcza kiedy się wszystkiego już człowiek nauczy. Natomiast na pewno jest wymagająca pod względem cierpliwości i czasu :)

      Usuń
    2. Ehh i tak robiłoby takie coś wrażenie a po co ludziom takie witraże tzn. w oknach to zamieszczają

      Usuń
    3. Fakt jest to często spotykane zjawisko. W zasadzie to można zamiast szyby w oknie na przykład takie magnolie z witrażu :) Dają piękne kolory pod światło. Poza tym to można kombinować elementami dekoracyjnymi do przedmiotów użytkowych. Ja mam na przykład zamiast szyb w szafkach kuchennych własnie kompozycje magnolii. Można także zrobić kwiaty, klosze, które dają wspaniały nastrój. :)

      Usuń
  2. Bardzo ciekawy wpis. Widać, że już jesteś zaawansowana w tym temacie :)

    pozdrawiam
    O kulturze

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że tak uważasz.Fakt siedzę w tym już jakiś czas. :)

      Usuń
  3. Zazdrość mnie bierze, jak widzę, że ktoś ma możliwość robienia czegoś tak pięknego. T.T A tak zmieniając temat. Pokażesz może swoje miejsce pracy. Chodzi o miejsce gdzie tworzysz swoje rysunkowe i malarskie dzieła i przechowujesz swoje przybory. Może masz jakieś tipy organizacyjne?^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo ciekawa sugestia tematyczna i nie przeczę, że już o tym nie myślałam. ;) Zastanawiałam się tylko jak ugryźć ten temat :) Na pewno się on pojawi na blogu. Bardzo dziękuję za sugestię ;)

      Usuń
  4. cudo!!!! niesamowite, u nas w szkole takiej specjalizacji nie było, a szkoda bo to prawdziwe dzieło sztuki!!!! masakra chciała bym mieć takie cudo w swojej wymarzonej chatce:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ! Niestety praca musiała zostać w szkole jako że szkoła płaciła za materiały :P

      Usuń
  5. Jaka ocena była za ten dyplom ? :)

    OdpowiedzUsuń
  6. uwielbiam te technikę ... kiedy weszłam pierwszy raz do pracowni moje słowa brzmiały "nie lubię witrażu" (notabene usłyszał je mój profesor od szkła!)... jakie było moje zdziwienie, kiedy okazało się, że witraż to coś znacznie więcej - wspaniała praca!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję ! Tak, witraże są piękne, cieszę się że się do nich przekonałaś :)

      Usuń

----