sticky

wtorek, 4 czerwca 2013

Jak mieszać farby olejne ?

Jak mieszać żeby wymieszać :)

Tak jak obiecałam w tym tygodniu pojawi się coś o farbach olejnych. I oczywiście będzie się pojawiać ale z małymi przerwami bo pogoda nie sprzyja i nie bardzo warstwy chcą wysychać na płótnie. :P Na to już nic nie poradzę.  Ale nie martwicie się wszystko będzie w swoim czasie. Na dzień dzisiejszy zacznę od podstawy czyli mieszania farb olejnych. Może rzecz wydaje się banalna, ale dla niektórych może taką nie być, a muszę myśleć o wszystkich :). Tak więc miły anonimowy czytelniku tutorial dotyczący rysowania ust także się pojawi ;).
W zasadzie to nigdy nie spodziewałam się, że będę zmuszona analizować swoją własną metodę mieszania farb :D W sumie było to bardzo zaskakujące w wynikach doświadczenie i można by powiedzieć, że odkryłam siebie na nowo :P.
Zacznijmy od podstaw, czyli od miejsca na którym mieszamy farby. Ja posiadam paletę, ale jak już kiedyś wspomniałam, nie koniecznie musi być to paleta kupiona w sklepie. Może nam posłużyć do tego cienka sklejka ze starych mebli albo jakiś inny kawałek płaskiego drewienka. Przede wszystkim nie wyrzucamy takiej palety po namalowaniu jednego obrazu. Farby olejne wysychają na palecie tak jak i na płótnie i na tych zaschniętych barwach można rozrabiać następne i to się ze sobą nie zmiesza. Czasem bywa tak, że jakieś resztki z nierozrobionej farby zaschną tylko z zewnątrz, a wewnątrz zostanie miękka farba, idealna do użytku. Wtedy warto przebić się przez warstwę ochronną i wydłubać sobie wszystko ze środka. W ten sposób też zaoszczędzamy na farbach. :) Poniżej zdjęcie mojej palety. Ma już chyba z siedem lat. :D


Oczywiście jeżeli wam przeszkadzają jakieś grudki wystające na palecie, czy ten cały kolorystyczny misz-masz, możecie zaopatrzyć się w nową. Ja natomiast lubię barwy, które tworzą mi się na palecie. Lepiej mi się rozrabia i pracuje :)
Jak trzymać paletę ? Według uznania. Ja jej w ogóle nie trzymam, bo jeżeli  maluję cały dzień a pięć godzin poświęcam na dopieszczaniu twarzy, to by mi chyba ręka odpadła. Moja metoda polega na tym, że mam taborecik po prawej stronie z farbami i kubeczkiem z terpentyną, przed sobą  sztalugę, po lewej dzbanek  z pędzlami a paleta leży na kolanach :) Oczywiście zawsze rozkładam trzy szmaty na kolana. Jedną ochronną a dwie pozostałe do wycierania pędzla. Czasem bowiem warto wytrzeć resztki farby  w szmatę. W ten sposób terpentyna się mniej brudzi i na dłużej wystarcza :).
Niestety bardzo mi nie wygodnie jest malować olejami i jednocześnie kręcić film. Nie mam za bardzo jak ułożyć kamery żeby było wszytko widoczne jak należy. Muszę coś wykombinować, do tej pory proszę o wybaczenie. A przechodząc do mieszania farb- zaczynam przede wszystkim od rozrobienia koloru podstawowego. Do tego celu wykładam poszczególne kolory z tubek na paletę. Najwięcej białej, bo korzystam z niej na umór. :) Kolory dopasowuję odcieniami do wzorca, który mam przed oczami. Obieram sobie jedno miejsce najlepiej przy kolorze białym, ale niekoniecznie i zaczynam rozrabiać. Dużo bieli a następnie szczypta tego, trochę tamtego, a więcej trzeciego. Wyobraźcie sobie, że mieszanie farb jest jak gotowanie a poszczególne kolory to wasze przyprawy. W zależności od tego ile jakiego koloru dodacie taki odcień otrzymacie na palecie. Oczywiście w trakcie może się okazać, że o jakiejś barwie zapomnieliście. Nie ma problemu. I ją wykładacie na paletę i dodajecie do wymieszanego koloru. 
Bardzo ważną rzeczą podczas mieszania farb jest częste maczanie pędzla w tym czym rozpuszczacie farby. Ja rozpuszczam w terpentynie bezzapachowej. Ale nie maczamy całego pędzla, tylko odrobinę chwytamy czubkiem pędzla tak, by włosie samo nasiąknęło cieczą i mieszamy dalej takim nasączonym pędzlem. Co więcej, za każdym razem jak będziecie maczać pędzel, starajcie się zostawić jak najwięcej farby na palecie. Jeżeli zamoczycie pędzel z farbą, to możecie stracić trochę farby a terpentyna szybko się zabrudzi. Po prostu wytrzeć pędzel o paletę w miejscu, gdzie macie rozrobiony kolor, to wszystko.
Co do terpentyny to warto ją co jakiś czas wymienić, ale nie co 5 minut. :) Mnie buteleczka wystarcza na cztery obrazy olejne i nigdy nie wypełniam kubeczka do pełna tylko zawsze na 1/3. Czasem wlewam do dwóch kubeczków. Wtedy mam terpentynę do jasnych barw i do ciemnych osobno. Dzięki temu zachowuję estetykę kolorów i czystość. Tak samo robię z pędzlami. Jednego używam do ciemnych barw a drugiego do jasnych :).

No  i  w zasadzie to tyle z mojej strony. W razie problemów i pytań pisać. W trakcie malowania olejami i udzielania różnych lekcji z tej tematyki będę oczywiście podpowiadać jakie kolory mieszać by uzyskać taką a nie inną barwę ale to już będzie dotyczyło konkretnego tematu  posta :)


10 komentarzy:

  1. I do not even know how I ended up here, but I thought this post was good.
    I do not know who you are but definitely you
    are going to a famous blogger if you are not already
    ;) Cheers!

    Feel free to visit my web blog mettablog.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Thank you so much for this nice comment! I don't think that I am a famous blogger yet, but I'm sure I'm a blogger. ;) Thank you again ! I will visit ! Cheers! :)

      Usuń
  2. Bardzo przydatne info. Dzięki :3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma za co ! Cieszę się, że taka forma przypadła do gustu. W przyszłości zamierzam udoskonalić ten post i dodać więcej zdjęć oraz informacji. ;)

      Usuń
  3. Czy tylko ja nie mogę kliknąć w zakładki? ;_;

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zmieniam szablon bloga i strona jest jeszcze w rozsypce - menu także. Troszkę to potrwa zanim wszystko zacznie działać. Przepraszam za niedogodności.

      Usuń
  4. Czy tylko ja nie mogę kliknąć w zakładki? ;_;

    OdpowiedzUsuń
  5. szukałem opisu jak mieszać farby i tu u Ciebei fajnie to opisane :) dzięuję!

    OdpowiedzUsuń

----