sticky

czwartek, 15 sierpnia 2013

Projekt Księga Cieni

Czyli będzie technicznie i magicznie ;)

Nadszedł ten dzień, w którym w końcu po długiej morderczej pracy mogę zaprezentować dzieło ostatnich dwóch miesięcy. W zasadzie dzieło morderczej pracy z ostatnich dwóch miesięcy. Ogólnie rzecz biorąc kolejna praca o charakterze scrapbookowym jednak mająca dla mnie szczególne znaczenie ponieważ już od dawien dawna zamierzałam się zabrać za taką robotę a kiedyś nawet zaczęłam, jednak nie skończyłam a efekty mnie nie zadowalały. Zresztą materiałów miałam nieco mniej i wszystkich rzeczy wchodzących w skład także i tak jakoś w ogóle nie byłam zmobilizowana do dokończenia dzieła. Teraz wykonałam to od "A" do "Z". Moi drodzy przedstawiam wam moją osobistą Księgę Cieni. 


Księga jest dość pokaźnych gabarytów. Mierzy  33 x 20 cm, natomiast  grubość księgi waha się od 10,5 cm do 17 cm. To zależy w którym miejscu. Mieści w sobie 156 kartek czyli 312 stronic. Księga oprawiona jest w skórę i posiada kartki z papieru czerpanego. Składa się z dwóch części. Pierwszej głównej i dodatkowej napisanej do góry nogami. W zasadzie by ją stworzyć potrzebowałam trzech takich samych zeszytów i 1,5 okładki. 


Dodatkowo na okładce wkomponowałam triquetrę w gotowy, już istniejący krąg z kamieniem, a także przymocowałam dwie pieczęcie z symbolami run, które sama wykonałam i które miały wyjść nieco inaczej ale ogólny efekt jest taki, jaki miał być więc nie narzekam. :)
W zasadzie księga kosztowała mnie sporo wysiłku i czasu, nie tylko w kwestiach samego jej tworzenia, ale także kompletowania materiałów, które zbierałam już przez dłuższy czas. Oczywiście inspiracji nie musiałam szukać długo ponieważ jestem wielką fanką "Totalnej Magi" a tym z was, którzy znają dobrze ten film, nie muszę niczego tłumaczyć. Moja księga jest nieco inna, zresztą nie chodziło mi o wykonanie repliki a wykonanie własnej wersji, która będzie równie wielka i równie magiczna jak ta w filmie. 
W księdze zawarte są informacje, które kolekcjonowałam przez dłuższy czas z różnych źródeł bibliotecznych i internetowych. Także zbiór i kolekcjonowanie roślin trochę mnie kosztowało. Można w niej znaleźć informacje między innymi dotyczące run, dni przesileń ( sabatów), afrodyzjaków i przypraw, roślin i ziół różnego rodzaju a także recepty i przepisy z nimi związane ( czyli jak pozyskać to i tamto, kiedy zbierać, jaką część itd.) oraz wiele innych ciekawych rzeczy. Wszystkie ususzone rośliny są prawdziwe, zbierane w różnych okresach czasowych stąd też długi okres kompletowania materiałów. Księga na chwilę obecną jest skończona, ale to otwarta sprawa, ponieważ jest jeszcze wiele rzeczy, które muszę zdobyć, zebrać i opisać. Dlatego też w niektórych działach księgi pozostawiłam puste stronice dla ewentualnych uzupełnień w przyszłości. :) 
Naturalnie jak w każdej księdze, znajdują się zakładki w postaci wstążek o różnych kolorach. Wstążek jest sześć. Cztery w głównej części i dwie w tej mniejszej. 
W dużej mierze dodatkowo korzystałam z pomocy papieru czerpanego, którego zakup okazał się  być nie lada problemem. Na szczęście internet to silna broń, z której nie omieszkałam sobie skorzystać. ;) 
Księga jest takich gabarytów, że nie mam za bardzo jej gdzie trzymać, więc leży na parapecie, ale zamierzam postarać się o ładny stojaczek aby jakoś ją wyeksponować. 

Mam nadzieję, że się wam podoba. Ja jestem usatysfakcjonowana, bo wreszcie skończyłam coś czego nie mogłam dokończyć przez długi czas. No w sumie od ostatniej pierwszej próby  minęło pięć lat. Pięć lat czekania i kompletowania... jak sobie teraz o tym pomyślę to mam wrażenie, że jakieś szaleństwo mnie opętało ale pozytywnie ma się rozumieć. :) 
Jutro trochę informacji o kredkach, bo obiecałam. ;) I to na tyle. Trzymajcie się ciepło ! ;)


33 komentarze:

  1. Jesteś genialna!!! To wygląda jak jakaś starożytna księga z filmów o elfach :D jakoś tak mi się skojarzyło...;)
    A jak moi rodzice wzdychali jak im to pokazałam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ! Bardzo się cieszę, że się podoba, a skojarzenia każdy ma swoje :D W sumie do tych elfów to nawet niedaleko bo wszędzie roślinki w końcu ;)
      Podziękuj, proszę, w moim imieniu także rodzicom ;)

      Usuń
  2. niesamowita księga *.*
    od razu do głowy mi przyszło skojarzenie z postacią z książki Domagalskiego (taka trylogia fantastyczna o Krzyżakach) - Aine, zielarka ze Żmudzi pewnie by taką księgą nie pogardziła XD

    co do papieru czerpanego - nie myślałaś sama zrobić któregoś razu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję ! Cieszę się niezmiernie z tak miłej opinii ! :)
      Książki nie czytałam, ale z chęcią się za nią zabiorę bo brzmi ciekawie. ;) Osobiście znam "Babunię Jagódkę z Opowiadań z Wilżyńskiej Doliny" Anny Brzezińskiej ;)
      A co do papieru to miałam zakupione mini produkty do wyrobu. Ostatecznie zablokowało mnie przy rozdrabnianiu papieru na papkę. Nie mogłam sobie z nim poradzić, żeby go rozciapciać...I doszłam też do wniosku, że cholera przydały by mi się sitka większe niż format a5. :)A ty robiłaś już papier czerpany ? Może jesteś w stanie mi coś doradzić ? :)

      Usuń
    2. książkę polecam gorąco :)
      niestety papieru nie robiłam, choć nosiłam się kiedyś z takim zamiarem, bo wydało mi się to bardzo proste. także na chwilę obecną nic doradzić nie mogę, ale kto wie, co przyszłość przyniesie, może powrócę do tematu, jak sobie przypomnę tylko, do czego był mi potrzebny XD

      Usuń
    3. Acha, spoko :D No faktycznie kwestia zapotrzebowania na papier czerpany musi być uzasadniona. ;) Po co babrać się właściwie z całym procesem kiedy w sumie nie wiadomo do czego go użyjemy...:)

      Usuń
    4. ja tu tak a propos tego papieru czerpanego, co miałaś problem z rozdrabnianiem - znalazłam dziś kilka ciekawych tutoriali rosyjskich, jak to robić konkretnie i okazuje się, że oni w większości do rozdrabniania używają kuchennego blendera :).

      Usuń
    5. hehe, tak, tak - miałam blender w pierwszej kolejności, ale się zapchał i popsuł :P

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Oh thank you dear !Thank you so much and thank you for joining to! ;)

      Usuń
  4. Marta kupowałaś te czerpane kartki ? Bardzo mi sie podoba twoja księga chciałam zrobić podobną :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, sporo...niestety musiałam papier czerpany zamawiać hurtowo bo taniej, a poza tym sporo się papieru do takiej księgi używa więc bardziej się opłaca. :) Zachęcam, strasznie wciąga :)

      Usuń
    2. Na te dwie książki wychodzi w sumie 156 kartek , tak? Masz je po obu stronach, a drugą odwróconą :) Jeśli tak to zastanawiam sie nad gramaturą :)

      Usuń
    3. Nie wiem ile tam jest kartek - nie liczę ;), tak samo w ogóle nie zastanawiałam się nad gramaturą. Po prostu realizowałam swój pomysł kontrolując jedynie wizualnie czy mi wszystko pasuje. Poza tym wcale nie musisz niczego odwracać, możesz wymyślić coś zupełnie innego ;) Jest wiele możliwości ;)

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję! Już tak długo podchodziłam do tego zadania by zacząć i ......skończyć, że teraz się cieszę, że mam wszystko zrobione na Tip-Top. :P

      Usuń
  6. Ty to wszystko pisałaś i rysowałaś ręcznie? :O to jest naprawdę piękne *.* aż chyba sama taką zrobię ^^ a ten papier to się chyba bardziej opłaca kupić bo jedna kartka schnie 2 doby to jak bym miała tak ponad sto kartek robić to by mi trochę zajęło xD no, tak czy inaczej księga jest cudowna <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wszystko, większa część jest drukowana. :) Niestety gdybym miała wszystko pisać ręcznie to bym tą księgę robiła rok a nie dwa miesiące. Natomiast są i pisane elementy.
      Dokładnie ! Z robieniem kartek to byłaby dodatkowa praca, ale gdybym miała możliwość to raz na jakiś czas specjalnie udekorowaną stronicę fajnie byłoby zrobić :)
      Bardzo dziękuję !

      Usuń
  7. Mam pytanie, jak połączyłaś te kartki? przykleiłaś je jakoś? zszyłaś? chcę zrobić podobną książkę i nie mam pojęcia jak to zrobić :C HELP :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zbierasz plik kartek zaginasz je razem na pół i po środku zagięcia razem zszywasz dołączając do okładki :)

      Usuń
    2. Dziękuję :*

      Usuń
  8. Tyle piękna w jednym miejscu *-*
    Lisica jest zachwycona.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo serdecznie Pani Lisicy dziękuję ^.^. Witam także w artystycznej drużynie Marcysi, miło że dołączyłaś ;)

      Usuń
  9. Przepiękne :) Ładnie wyglądają te ciemne kartki na papierze , są jakieś specjalne że taki nie codzienny kolor. Piękny kontrast z czerpanym papierkiem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję :) Te ciemne kartki to fragmenty starych pożółkłych zeszytów :)

      Usuń
  10. gratuluję wytrawałości i zapału, księga niesamowita :)

    OdpowiedzUsuń
  11. OH MY GOD! To niesamowite!
    Aż brak słów, a powietrze z piersi uszło z wrażenia *o*
    musiałaś włożyć w to niesamowicie dużo pracy ^^
    Tak CI zazdroszczę! Gratuluje wytrwałości :)
    Najmniejszy szczegół jest dopracowany :D
    Chyba się zakochałam <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję ! Cieszę się że moja praca się podoba ! I cieszę się również że ktoś docenia moją wytrwałość, której mi często brak XD.

      Usuń
  12. Mega x2 ;)
    Mam pytanko:
    Skąd wzięłaś te wszystkie informacje zapisane w księdze?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Głównie z książek ale szperałam też po necie. :)

      Usuń
  13. Hej! Mam dwa pytania:
    1.Jaki to kolor papieru czerpanego?
    2.Czy drukowałaś w zwykłej drukarce?

    OdpowiedzUsuń

----