Cześć kochani ! Na początek chciałabym przeprosić za ewentualne nieudogodnienia związane z drobnymi zmianami na stronie. Jeżeli coś nie działa, to wkrótce będzie. ;)
A dzisiaj kolejna recenzja! Ale tym razem nie będę pisać o kredkach, lecz o akwarelowych ołówkach marki Faber Castell. W zasadzie, są to pierwsze akwarelowe ołówki w moim artystycznym życiu. Dlaczego ? Nie trudno się domyślić, że jestem osobą która tworzy w kolorze i preferuje produkty, które dają mi takie właśnie możliwości. Dlatego też nigdy nie czułam większej potrzeby aby sięgać po ołówki akwarelowe. Nie mniej jednak, od pewnego czasu, "chodził" za mną pomysł aby je wypróbować. Dzięki sklepowi Faber Castell miałam okazję spełnić swoje "widzi mi się". Oczywiście cieszę się bardzo, że spróbowałam, bo teraz jestem bogatsza o nowe doświadczenie, którym właśnie mam zamiar się z Wami podzielić.
A dzisiaj kolejna recenzja! Ale tym razem nie będę pisać o kredkach, lecz o akwarelowych ołówkach marki Faber Castell. W zasadzie, są to pierwsze akwarelowe ołówki w moim artystycznym życiu. Dlaczego ? Nie trudno się domyślić, że jestem osobą która tworzy w kolorze i preferuje produkty, które dają mi takie właśnie możliwości. Dlatego też nigdy nie czułam większej potrzeby aby sięgać po ołówki akwarelowe. Nie mniej jednak, od pewnego czasu, "chodził" za mną pomysł aby je wypróbować. Dzięki sklepowi Faber Castell miałam okazję spełnić swoje "widzi mi się". Oczywiście cieszę się bardzo, że spróbowałam, bo teraz jestem bogatsza o nowe doświadczenie, którym właśnie mam zamiar się z Wami podzielić.








