sticky

poniedziałek, 4 lutego 2013

Jak rysować kredkami ? - Podstawy i początek :)


Dzisiaj, jako że kontynuujemy temat kredek, chciałabym trochę napisać o technice posługiwania się nimi. :)
Trzeba pamiętać, że zanim przystąpimy do kolorowania musimy mieć dobry szkic tego, co chcielibyśmy uwydatnić w kolorach. Ja osobiście wolę  szkic linearny, opierający się na samych liniach wyznaczających mi poszczególne części tego, co chce "zakredkować". :) Przede wszystkim trzeba się pilnować i być uważnym by  zachować prawidłowe proporcje, ponieważ w trakcie kolorowania wszystkie błędy będą bardziej uwydatnione :)Poniższy rysunek "Kiki" pokazuje jak to mniej więcej powinno wyglądać.


 Następnie bierzemy kredeczki do łapeczki ( nawet nie czuje kiedy rymuję ;)) i zabieramy się do kolorowania. W zasadzie to już jest sama przyjemność i dopieszczanie rysunku. Bardzo ważną rzeczą jest obserwacja koloru, na zdjęciu które stanowi dla nas wzorzec. Zaczynamy od tonacji najjaśniejszej i z czasem ją przyciemniamy nakładając na siebie jak warstwę farby, aż dochodzimy do najciemniejszej, z którą trzeba być ostrożnym by nie przesadzić. Kredek bowiem nie da się tak dobrze wymazać jak ołówka. Zawsze zostają widoczne ślady, które nie prezentują się  za dobrze. 
Tak mniej więcej powinien wyglądać etap przejściowy:


Kolejną moją radą jest to, by na początku skupić się  na ogółach. Szczegóły takie jak: podkreślenie brwi, rzęs, włosów itp. zostawiamy na koniec. Ważne jest też by kierować kreskę zgodnie z "kierunkiem linii", to znaczy jeżeli mamy np. włosy układające się w fale, to kierujemy kredką podług tej fali. Jeżeli włosy proste, ciągniemy ręką od góry w dół. Jeżeli kolorujemy twarz robimy to tak, by uwydatnić każdą na niej wypukłość. Dodaje to naturalizmu i realizmu naszemu rysunkowi.
Na koniec bawimy się w szczegóły ( to moja ulubiona część pracy ). Zaznaczamy zarys źrenicy, kontur ( jeśli jest on widoczny ) rzęsy, brwi, pojedyncze kosmyki włosów, które gdzieś tam nieujarzmione krążą wokół fryzury..... i tak oto powstaje nam końcowe dzieło:


Cały ten proces jest również widoczny i może dokładniej przedstawiony na tutorialu Stefana De Mopsa.
Kredki to fajna rzecz. Świetnie się sprawdzają na małych powierzchniach jak i na dużych. Są atrakcyjniejsze cenowo od pasteli i w zasadzie wszędzie dostępne. Zdecydowanie lepiej się prezentują na papierach kolorowych o chropowatej powierzchni. Chodzi mi tu o papier pod pastele, który jest dostępny w każdym sklepie plastycznym.
 Ostatnia jeszcze sprawa : pilnujcie światłocienia !!!
 I to tyle jeśli chodzi o kredki. W przyszłości zapewne jeszcze wrócę do tego tematu, a na razie myślę o następnym :D


14 komentarzy:

  1. Love the breakdown of your process.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Thank youuuuuuuu!!!!!!!!!!!!!!!!:D:D:D:D:D:D
      I'm glad to hear that !

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę !! Dziękuję ! Ostatnio często piszę o kredkach :) Totalnie mnie zdominowały ^.^

      Usuń
  3. Blog na prawdę świetny ;d
    A te białe miejsca również rysujesz kredką czy używasz czegoś specjalnego ? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło to słyszeć ! To bardzo motywuje do dalszej pracy ! :) Nie używam niczego specjalnego . Białe miejsca też robione kredkami . Wiadomo jak się biała skończy ( bo często się jej używa ) to kupuje w sklepie plastycznym na sztuki . Zazwyczaj kupuję białą akwarelową , bo są białe pastelowe , ale te z kredkami nie lubią się łączyć :)

      Usuń
    2. A rysujesz tez np cały obrazek tylko kredkami akwarelowymi ? ;)
      Właśnie sie zastanawiam jakie kredki najlepiej kupić. Chce spróbować teraz rysować w kolorach a nie tylko ołówkiem :)

      Usuń
    3. Nie akwarelowymi nie rysuję , ponieważ są niebezpieczne w użyciu. Wystarczy, że kapnie woda i się rozmaże. Akwarelowe kredki się nakłada i rozmywa pędzelkiem z wodą a ja tego nie lubię .:) Wole zwykłe kredki,i takie co nie kosztują za dużo :)Tylko białą kupuję akwarelową. Nie rysuję profesjonalnymi kredkami. Ja kupuję BIC KIDS Tropicolors 24 sztuki :) Nie łamią się bo są giętkie. Ale mają twardsze grafity i trzeba się do nich przyzwyczaić . A najlepszym papierem dla mnie pod kredki jest kolorowy brystol. Może być też papier pod pastele , tylko ta strona bez faktury :)
      W spisie treści pod działem KREDKI trochę tych postów jest, może okażą się pomocne :)JA zachęcam . Kredki to dobry wybór na początek :)Chociaż ja nauczyłam się kredkami rysować na samym końcu :D

      Usuń
    4. Dziękuję Ci bardzo za odpowiedz, bardzo przydatna ;)
      Ciesze się że trafiłam na twój blog na prawdę dużo sie tu dowiedziałam :)

      Usuń
    5. A ja bardzo się cieszę , że mogłam pomóc :) Od tego jestem ;)Życzę owocnej i twórczej pracy i służę na przyszłość pomocą !:)

      Usuń
  4. hej :) a ja mam pytanie na jakim papierze rysujesz? bo to nie są zwykłe białe kartony:) z góry dzięki za odp ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj ! To jest akurat papier pod pastele w miodowym kolorze :)

      Usuń
  5. W Twoim rysowaniu brakuje KRECHY, indywidualności. Wyraźnego śladu narzędzia i punktów skupienia. Wszystko jest rozmazane i wygląda jak mydło. Po co te szczegóły, na całym obrazku takie same?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ile moich prac Pan/ Pani ANONIM widział/ ła ? Bo na pewno nie wszystkie, a wyrabianie sobie opinii na podstawie jednego obrazka, czy dwóch raczej miarodajne nie jest :P A jak się nie podoba gładka kreska to trudno, trzeba najwyraźniej szukać gdzie indziej. :P
      Mydło - powidło ! Pozdrawiam ! :)

      Usuń

----